Harcerz/ harcerka tylko na zbiórkach???

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
oleska50
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 03 mar 2005, 21:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: oleska50 » 05 mar 2005, 22:31

Często zdarza się tak, że sa idealni harcerze, super działacze....idealne haraktery służące pomocą na zbiórce czy obozie...ale często tylko do zcasu kiedy nie zdejmą munduru!Wiele razy słyszałm "jestem harcerką tylko wtedy kiedy jestem na obozie czy zbiórce, po niej to już jest nieistotne"! Czy to jest już rzecz normalna czy tylko pojedyncze przypadki??? bo co to za harcerz jeśli na obozie jest idealnym harcerzem, zastępowym czy przybocznym skoro zdejmując mundur i znajdując się w środowsku niezrzeszonych potrafi łamać wszelkie normy niedopuszczalne dla niego na obozie? co o tym sądzicie??
pwd. Aleksandra Berdzińska
Instruktor HSR
Kierownik Inspektoratu Specjalności Ratowniczej i Pożarniczej Chorągwi Kujawsko- Pomorskiej

www.hkr.torun.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 06 mar 2005, 02:57

OBÓZ-
ścisła kontrola - złamiesz zakaz dostaniesz po uszach.
złamiesz prawo - będą na ciebie krzywo patrzeć.
będziesz się zachowywać ja kretyn - gwarantuje obóz ukończy drużyna kretynów (za sprawą magicznego autorytetu)
Masz fajną menażkę - najlepiej całą poobijaną (bo kiedyś druh nią rzucił w drzewo. Przy mundurze dużo odznak; na biegu na stopień szokujesz wiedzą; wszyscy cie lubią bo zawsze się uśmiechasz. Jesteś miły, sympatyczny ludzik. Zawsze z głową pełną pomysłów. Szanujesz ideały, potrafisz o nich opowiadać. Wiesz że najważniejsze to iść na szczyt drogą Prawa.

Na obozie żyjesz w środowisku do którego musisz się dostosować. Trzba być w porządku człowiekiem i wtedy ludzie Cie szanują.

ULICA...
ścisła kontrola - jak cie jeszcze nigdy policja nie spisała za picie pod klatką, to weź się lepiej nie pokazuj... albo ściemniaj że cie jednak spisują codziennie...
trzeba być trendy, nosić fajne ciuchy, przeklinać, nosić paczkę szlugów i zapałki... najlepiej otwieracz do piwa. Trzeba głosić hasła typu C*WDP... nie bać się policji... uczęszczać na imprezy w każdy piątek i mieć twarda głowę... byle się ćwiartka zmieściła bez 'zgonu' i jesteś wypas człowiek. Poprostu rządzisz. I nikt ci nie podskoczy.


A teraz małe doświadczenie... brutalne więc tylko od 18 lat... i nie próbować tego w domu :P

weź dwie klatki.
jedną dużą, drugą malutką.
Do dużej klatki wsadź 10 lisów.
Do małej 10 królików.
Zakładając, że na wstępie stracisz jednego królika do małej klatki włóż 11 królików.

Masz już potrzebne materiały?
O.K.

A teraz...
weź królika i włóż go do klatki z lisami...
i...? co się stało...?
czemu płaczesz?
straciłaś królika?

No to teraz odwrotnie...
Weź lisa i włóż go do klatki z królikami...

ooo... patrz!
znów masz 11 królików - tylko ten jeden jakiś taki duży i rudy... hmm...

Wierz mi lub nie. Czasem trzeba udawać lisa.
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

oleska50
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 03 mar 2005, 21:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: oleska50 » 06 mar 2005, 11:27

Ale czy rair być lisem wobec naszych harcerskich przyjaciół i wychowaców?
pwd. Aleksandra Berdzińska
Instruktor HSR
Kierownik Inspektoratu Specjalności Ratowniczej i Pożarniczej Chorągwi Kujawsko- Pomorskiej

www.hkr.torun.pl

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 06 mar 2005, 12:10

Patko duzo zalezy od towarzystwa.... i samego siebie. Ja nie pije alkoholu mimo ze chodzac na imprezy wszyscy moi znajomi pija, ja nie pale mimo ze nieraz mnie czestowano, ja nie przeklinam mimo ze znajomi przeklinaja. I jestem z tego bardzo dumna. Owszem czasem zdarzy sie juz w wielkich nerwach jakies niecenzuralne slowo..ale jestesmy tylko ludzmi. Staram sie bynajmniej zeby tego nie powtarzac. A znajomi? Oni sie juz do tego przyzwyczaili... wszyscy wodke/piwo..a ja sok, i nie ma w tym nic dziwnego. Naprawde duzo zalezy od samego siebie. Nie twierdze ze to bardzo latwe, ale da sie. Sa kregi gdzie nie zawsze tak bedzie..coz.. ale metoda zacietej plyty zawsze skutkuje. Bo jezeli zawsze robi sie to co chce towarzystwo to sie zatraca samego siebie. Moze nie od razu ale z czasem towarzystwo zaakceptuje Cie takiego jakim jestes i uszanuje to co ty szanujesz. Niestety nie kazdy to potrafi i nie kazdy czuje sie na silach, a juz nasza w tym glowka zeby ich tego nauczyc. Pozdrawiam.

oleska50
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 03 mar 2005, 21:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: oleska50 » 06 mar 2005, 17:48

Myślę , że tu jest dużo racji też często wychodzę ze znajomymi gdzieś oni są przyzwyczajeni Ola- soczek! przyzwyczajeni są że nie przeklinam. wiele razy usłyszałam, że ktoś mnie za to podziwam, że potrafie być taka asertywna i nie robić tego co inni!i tu jestem zsiebie także dumna
pwd. Aleksandra Berdzińska
Instruktor HSR
Kierownik Inspektoratu Specjalności Ratowniczej i Pożarniczej Chorągwi Kujawsko- Pomorskiej

www.hkr.torun.pl

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 06 mar 2005, 21:42

Czy wątek miał opowiadać o waszysch zasługach i wierności co do munduru (itp) czy może mieliśmy poruszać tematy które bezpośrednio was nie dotyczą?
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 06 mar 2005, 21:51

oleska50 napisał:
Ale czy fair być lisem wobec naszych harcerskich przyjaciół i wychowaców?
Nie rozumiem.
Na początku pisałaś o wspaniałych działaczach... więc jak oni mają być 'lisami' wobec innych harcerzy? Przecież wg. Ciebie są idealni na zbiórkach. Ich postawa zmienia się natomias gdy opuszczają harcówkę... tak?
no bo ja tak zrozumiałam twoją pierwszą wypowiedź. Więc ci napisałam najczęściej spotykaną opcję "czemu tak się dzieje"... i "czemu stajemy się lisami"......

"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 06 mar 2005, 21:59

1. Są tacy harcerze.
Ale to problem którego praktycznie nie da sie rozwiazać.
Teoria natomiast głosi, że trzeba być sobą...

2. chcą spokojnie żyć... nie cierpiąc z powodu spraw które nie są tego warte....
I daj im tak życ... bo ta maska złego człowieka w złym towarzystwie to nie tylko kaprys, to jest do czegoś potrzebne.

3. "Mam łzy w oczach kiedy moja lilijka na biało czerwonej harfie- przyczepiona do ramionka od plecaka budzi gniew, każdy ją widzi... nikt jej nie rozumie. Swiat jest zły. Tylko wewnętrzne dobro pozwala mi iść.
Mam swoje dobro. I nim potrafię się kierować.
Ja jestem jednym z tych którzy pod osłoną nocy, wkładają mundur do szafy, ściskając mocno w ręku krzyż uderzam głową w drewniany kant półki. "Jestem zła" - szepczę do munduru. "Wiem to". Zamykam szafkę. Przede mną zły świat. A we mnie nieskazitelne dobro - którego jestem największym wrogiem. Nie nawidze siebie. Za swoje dobro. Za swoje zło. Chcę... żyć. Spokojnie."

4.Trudno to zrozumieć. Znam takich którzy nie chcą dostać kosą pod żebra 'za mundur'. Jestem jedną z nich.
Kiedy wrzucają mnie do kaltki z lisami staję się lisem. "Chcę żyć spokojnie"...
pomimo swoich ideologi zrywam ze swoim dobrem.... bo życie jest ważniejsze... niż jeden stłumiony dzwiek - ża "harcerstwo to moje życie... że całym życiem chcę trwać w ideałach. W bieli." ....

Nie mówcie że najlepiej być sobą.
Bo to nie zawsze się sprawdza.
Czasem trzeba być lisem.

"Tylko wśród przyjaciół jesteśmy królikami, bowiem tylko wśród nich czujemy się bezpiecznie"
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 09 mar 2005, 22:48

Aha, rozumiem.
Dziękuję za dyskusję.
Nie wiem, temat już wyczerpany?
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 10 mar 2005, 16:39

Harcerzem się po prostu jest. Ma się swoje prawo i swoje ideały. Swoje cele. Swoje wartości i uprzywilejowania. Ma się swój wewnętrzny kodeks, ambicje, to wszystko to tylko poprzeczki.
im wyżej podniesiesz swoją poprzeczkę tym lepszym będziesz harcerzem...

Nie można kogoś skreślać, bo podniósł ją zbyt nisko...

Warto nagradzać, że ją podniósł... bo taka nagroda nakręca by podnieść ją jeszcze wyżej. Rozumiesz?

Jeśli wyrzucisz owcę ze stada, bo była chora, a nie spróbujesz jej wyleczyc, to do niczego nie dojdziesz, bo ta owca dalej będzie owcą i dalej będzie chora...

Nie wychowasz nikogo mówiąc mu, że nie podoba ci się to, że jest harcerzem tylko na zbiórkach...
Zanim skreślisz kogoś, to poznaj go, zapytaj jak bardzo się stara...
a stara się napewno. A jeśli się stara, to doceń to.
Nie każdy ma siłę i motywację by być dobrym człowiekiem/harcerzem... bo brakuje tych nagród. I widać tylko kary.

"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 11 mar 2005, 15:01

Patka_69 napisał:

Warto nagradzać, że ją podniósł... bo taka nagroda nakręca by podnieść ją jeszcze wyżej. Rozumiesz?

Jeśli wyrzucisz owcę ze stada, bo była chora, a nie spróbujesz jej wyleczyc, to do niczego nie dojdziesz, bo ta owca dalej będzie owcą i dalej będzie chora...

Nie wychowasz nikogo mówiąc mu, że nie podoba ci się to, że jest harcerzem tylko na zbiórkach...
Zanim skreślisz kogoś, to poznaj go, zapytaj jak bardzo się stara...
a stara się napewno. A jeśli się stara, to doceń to.
Nie każdy ma siłę i motywację by być dobrym człowiekiem/harcerzem... bo brakuje tych nagród. I widać tylko kary.
Widzę, że Druhna ma ochotę dawać lekcje wychowania i to zapewne nie tylko w ZHP.
Myślę, że podejście do kogokolwiek w sposób "ja Ci teraz powiem jak zyć, bo Ty nie wiesz" nie jest właściwe i zniechęca - przynajmniej mnie. I nie odnoszę swojej wypowiedzi jedynie do tematu, ale do sposobu wypowiadających się w owym.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 11 mar 2005, 16:01

rojek napisał:
Widzę, że Druhna ma ochotę dawać lekcje wychowania i to zapewne nie tylko w ZHP.
Myślę, że podejście do kogokolwiek w sposób "ja Ci teraz powiem jak zyć, bo Ty nie wiesz" nie jest właściwe i zniechęca - przynajmniej mnie. I nie odnoszę swojej wypowiedzi jedynie do tematu, ale do sposobu wypowiadających się w owym.
Sorry.
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

oleska50
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 03 mar 2005, 21:21
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: oleska50 » 13 mar 2005, 17:50

przestrzeganie prawa jest indywidualną sprawa każdego z nas, ale zwykle się przenosi na życie naszych rówieśników , podopiecznych. A podejście Druhny, że "ważne, że ją podniósł" moim zdaniem jest ułatwieniem sobie zadania...np. młodsi harcerze patrząc na nasze postępowanie, często próbują się upodabniać do wędrowników, i jaki przykład mogą brać od takich harcerzy którzy sobie aż za bardzo ułatwiają życie?? więc jaką będziemy mieć ideę za parę lat?moze trzeba zmienic prawo żeby było łatwiej i dodać załącznik "prawo- tylko w mundurku":lol:lol:lol
pwd. Aleksandra Berdzińska
Instruktor HSR
Kierownik Inspektoratu Specjalności Ratowniczej i Pożarniczej Chorągwi Kujawsko- Pomorskiej

www.hkr.torun.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”