dylemat - plucie na flagę...

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 23 lis 2004, 09:30

Witam. Chciałbym przdstawić Wam pewną sytuację, w której się znalazłem. Mam nadzieję, że jakoś mi pomożecie. Otóż w tym roku na obozie poznałem pewną druhenkę, przyszłą instruktorkę. Po obrzędowym ognisku pierwszego sierpnia chciałem zostać właśnie z kilkoma ludźmi, aby podyskutowac o Powstaniu Warszawskim. Była wśród tych ludzi również ta druhenka. Stworzyliśmy niesamowity klimat. Historia, dyskusje o ideałach, o patronie mojej drużyny, który zginął w tym powstaniu. Było cudownie. Gdy przeszliśmy do tematu patriotyzmu ów druhenka wypowiedziała kilka słów, które mnie zatkały. Totalnie nie wiedziałem co powiedzieć. Otóż wyznała, że dla niej flaga i godło są niczym, nigdy by nie walczyła za Polskę, bo to "tylko ziemia". Na flagę mogłaby "napluć i nasikać". Gdy już mogłem coś powiedzieć, próbowałem z nią porozmawiać, odnieść się do jej harcerskości, do naszych tradycji, do wagi jaką ma państwo i jego insygnia. Nic. Jak grochem o ścianę. Fakt, iż jest przyboczną a niedługo zostanie drużynową i zamknie pierwszy stopień instruktorski napawa mnie zgrozą. Jak ona wychowa swoich ludzi?? I nie wiem co mam z tym zrobić. Nie chciałbym rujnować jej życia opowiadając o wszystkim komendantowi, jednak wiem, że ciężko mi będzie się pogodzić z momentem, w którym stanie się instruktorem ZHP.
Może macie jakieś pomysły co z tymz zrobić? Byłbym naprawdę wdzięczny.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 23 lis 2004, 11:55

Są rzeczy o których się w ogóle nie dyskutuje. Tzw. imponderabilia.

Myślę, że powinienieś użyć wszelkich środków, formalnych i nieformalnych, żeby osoba prezentująca opisaną przez Ciebie postawę nie nie została drużynową ani instruktorem. Jeżeli jest jakaś szansa żeby tą panienkę zreformować, to możesz spróbować. Jeżeli jest jakieś zdrowe środowisko, krąg instruktorów który będzie umiał na nią wywrzeć presję, to może to coś da. Może to był jednorazowy wygłup, jakaś przekora, choć w bardzo kiepskim stylu. A jeżeli nie, to na dłuższą metę szkody wynikłe z objęcia przez taką osóbkę funkcji drużynowej będę większe niż korzyści z formalnego bycia o 1 instruktora więcej.
Niestety obawiam się, że z takimi zjawiskami będziemy się spotykać coraz częściej. Takie są efekty popularności "Nie" oraz występów w TV osób pokroju Kingi Dunin... I trzeba myśleć nad skutecznymi technikami przeciwdziałania.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 lis 2004, 13:21

"Takie będą Rzeczypospolite, jakie Ich młodzieży chowanie " , to już jest okrutny i wyświechtany truizm. Ale czy ta "panienka" jak ją nazwał Lucumon nie wpisuje sie prawidłowo w obraz tzw. przeciętnego małolata. Jeśli rodzina jest wykolejona bezrobociem, obrazkami z życia naszych "elyt" i innym badziewiem, to trudno sobie wyobrazić, by reformowana nieustannie i idiotycznie szkoła coś tu zaradziła. Harcerstwo jest ogromnie niechcianym partnerem, bo jeszcze szczątkowo myśli i robi kłopoty zadufanym urzędasom. Doprawdy, czekam na jakiś totalny kryzys, jakiś "grom z jasnego nieba" , który wstrząśnie "łybaczyzmem" i otworzy oczy na to wychowawcze bezhołowie. Powtarzam po raz enty, my w ZHP jesteśmi wewnętrznie słabi i niespójni ideowo, ZHR to maleńka enklawa - twierdza komfortu wychowawczego z prawie żadnym oddziałowywaniem. Kościół ponosi klęskę za klęską, placówek pozalekcyjnych brak, biblioteki się zamyka , kluby sportowe uczą dopingu i umiłowania kasy. Co jeszce zostało ? Zgasić światło.

archima

Post autor: archima » 24 lis 2004, 20:37

Czasem się zastanawiam nad całym sensem mojej działalności w ZHP'ie i nad tym on mi właściwie daje...i zastanawiam się ...i zastanawiam i jakie pytanie mi przychodzi do głowy? otóż CZY ZHP TO DLA MNIE JEDYNIE ROZRYWKA I ZABICIE CZASU, SPOTKANIA Z FAJNYMI LUDZMI, CZY MIOŻE COŚ WIęCEJ, CHęC ROBIENIA CZEGOŚ FAJNEGO, POMAGANIA INNYM, JAKIEJŚ SŁUŻBY? no i dochodze do wniosku ze i jedno i drugie, ze posiwcam na harcerstwo, swój zastep i druzynę jakies 3/4 czasu, ze budze sie i mysle na jaki ciekawy temat mozna zrobic kolejna zbiorke, co mozna dodac do obrzedowości zastępu i gdzie tanio kupic materiał na proporzec. Uwielbiam spedzac czas z harcerzami, ale nie myslcie, ze to jest grupa 40 osób jaką jest 153BDH, bo nie stoje w miejscu i nie zamykam sie na swojej druzynie, ale ciagle poznaje kogos nowego, chodze na zajęcia teatralne dla harcerzy starszych itp.
czy to obsesja? NIE JA TO PO PROSTU UWIELBIAM! KOCHAM! i choć może to dziwne, nie wyobrażam sobie tygodnia bez zbiorki lub jakichkolwiek do niej przgotowań...mam juz to we krwi
a co wy na to????

--
archima

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 24 lis 2004, 22:50

i to było HARCERKA?? jak ja bym coś takiego usłyszała..... nie, jakos sobie tego nie wyobrażam. to co ona robi w harcerskiwie?? chyba jednak najpierw powinienes z ną pogadac a potem jesli to by nie zadzialamlo porozmawiac z kiems z <góry> a przynajmniej jjej druzynowym
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 26 lis 2004, 11:37

Jedyne mozliwe rozwiązanie: poinformowanie druzynowego z wnioskiem o zwolnienie z funkcji przybocznej i komendanta hufca z wnioskiem o natychmiastowe zamkniecie próby pwd. z wynikiem negatywnym.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 26 lis 2004, 14:33

Ja też znam kilkoro ludzi, którzy mają w sobie coś czego nie chcą zmienić, m.in. nałóg nikotynowy, a do zamknięcia PWD czy PHM mają jeszcze kilka miesięcy... i co zrobić? zniszczyć...?

Nawet my, harcerze, nie jesteśmy robotami... a ludzie nie potrafią się przyznawać do słabości i ich zwyciężać.... bo..... bo tak im łatwiej.

Ale w każdym z tych przypadków wiem, że Komisja SI może pomóc najbardziej...

Oni mogą tej dziewczynie zadać pytanie- co myśli o swojej ojczyźnie, mogą ją poprosić o wypowiedzenie się na temat choćby 11listopada... mogą ją zapytać o wszystko i w taki sposób wymusić zastanowienie się nad sobą...
Mogą ją najzwyczajniej w świecie poinformować jakie znaczenie w ZHP ma patriotyzm...


PS: Ktoś tutaj odpowiedział, że najlepiej niech nie będzie drużynową === dlaczego?
Czy jeśli ktoś nie potrafi rysować to najlepiej żeby nie prowadził zbiórek o tematyce artystycznej...
czemu więc nie może prowadzić drużyny- tylko dlatego że nie potrafi przekazać myśli patriotycznych...? heh... a może jest świetnym wychowawcą, może dzieciaki starają się za nią podążać..........może jest dobra pod względem wszystkich innych rzeczy..................?
Skoro chce być drużynową tzn, że coś ją do tego ciągnie...
po co więc zamykać jej wszystkie możliwe drzwi.... zamiast poinformować ją o skutkach takiego myślenia...?

A czy druh już z nią rozmawiał?
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 26 lis 2004, 14:40

dominik jan domin napisał:
Jedyne mozliwe rozwiązanie: poinformowanie druzynowego z wnioskiem o zwolnienie z funkcji przybocznej i komendanta hufca z wnioskiem o natychmiastowe zamkniecie próby pwd. z wynikiem negatywnym.
Dominik, jeszcze niech ją wywalą ze związku i przyślą wniosek o odszkodowanie w wysokości 6 milionów zł. bo uraziła większość związkowy patriotów... i w ogóle zrzućmy ją ze schodów, a co?!>:(

Właśnie uciekłeś od problemu. Innymi słowy: wywaliłeś go ze swojej głowy, bo był Ci nie potrzebny...
nie potrafiłbyś jej nakierować na dobrą drogę....
Nie potrafiłbyś jej zadać takiego zadania, żeby choć trochę polubiła Polskę... żeby przestała gardzić symbolami narodowymi....
Zamknałbyś jej PWD, a potem napisał wątek pt: 'dlaczego w ZHP brakuje instruktorów'... gratuluję.

Przepraszam, poniosło mnie... :(
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 26 lis 2004, 14:45

StaryWilk napisał:
Co jeszce zostało ? Zgasić światło.
Wilku, a może zapalić, jeszcze mocniej rozjaśnić....?
Przy zgaszonym świetle nawet rozwiązania trudno szukać... a co dopiero zauważyć problem...

"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 26 lis 2004, 15:37

Patka_69 napisał:
Dominik, jeszcze niech ją wywalą ze związku i przyślą wniosek o odszkodowanie w wysokości 6 milionów zł. bo uraziła większość związkowy patriotów... i w ogóle zrzućmy ją ze schodów, a co?!>:(

Właśnie uciekłeś od problemu. Innymi słowy: wywaliłeś go ze swojej głowy, bo był Ci nie potrzebny...
nie potrafiłbyś jej nakierować na dobrą drogę....
Nie potrafiłbyś jej zadać takiego zadania, żeby choć trochę polubiła Polskę... żeby przestała gardzić symbolami narodowymi....
Zamknałbyś jej PWD, a potem napisał wątek pt: 'dlaczego w ZHP brakuje instruktorów'... gratuluję.

Przepraszam, poniosło mnie... :(
Nie przepraszaj. Właśnie dlatego próbowałem z nią rozmawiać, jednak moje argumentacje i opowiadania o ludziach ginących za to byśmy mogli dzisiaj szanować naszą flagę i oddawać honor białemu orłu nie pomogły. Jest to dziewczyna bardzo zatwardziała w swoich wewnętrznych postanowieniach, które bardzo często są opozycją naszych, harcerskich, ideologii i zwyczajów. Prosto w oczy chociażby uderzyło mnie na początku noszenie seledynowego sweterka do munduru czy też trzymania rąk w kieszeniach nawet po moim zwróceniu jej uwagi, że tak robić nie powinna.
Dylemat jest w tym, że nie chcę nikogo "zrzucać ze skały", wywalać ze związku i zamykać drogi do służby instruktorskiej. Chciałbym aby ta dziewczyna poczuła patriotyzm i pokochała Polskę, ale nie mam zupełnie już pomysłu jak to zrobić. Dlatego zwróciłem się z prośbą o pomoc na forum. Najprościej jest się pozbyć problemu, trudniej go rozwiązać.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 26 lis 2004, 17:30

predek napisał:
Nie przepraszaj. Właśnie dlatego próbowałem z nią rozmawiać, jednak moje argumentacje i opowiadania o ludziach ginących za to byśmy mogli dzisiaj szanować naszą flagę i oddawać honor białemu orłu nie pomogły.
To tak jak byś ślepemu opowiadał, że warto czytać książki...
wyobraź sobie, że ona siada wieczorem włącza dziennik... i co widzi? Belka nie przyjął planu Hausnera, pielęgniarki strajkują, Lepper wysypał zboże na tory... w sejmie będziemy mieć 30 000 posłów... a most świętokrzyski trzeba zburzyć, bo jest brzydki i na tym samym miejscu wybudować nowy, tylko że zielony... a potem trzeba wybudować drugi sejm, najlepiej 100 piętrowy... a tych co nie płacą podatków trzeba wystrzelić w kosmos, więc trzeba wybudować rakietę... blablabla... i potem ona siada i myśli...
"Co to za głupi kraj? czy tu w ogóle ktoś myśli? co ja mam zrobić? no chyba się wyprowadzę... do Ameryki... i tam rozwinę interes, bo w Pl, to się nic nie da zrobić..."

I co z tego, że jej powiesz, że 60 lat temu, młodzi ludzie, w imię swojego narodu umierali w walce?

to dziewczyna bardzo zatwardziała w swoich wewnętrznych postanowieniach, które bardzo często są opozycją naszych, harcerskich, ideologii i zwyczajów.
Mma 17 lat i chce się poczuć osobą bardzo samodzielną...? chce się poczuć zaakceptowana, zauważona, robiąc rzeczy które troszkę odbiegają od normy? A Polska jej kopletnie nie pasuje... nie znosi tego kraju... bo tutaj wszystko jest przeciwko wszystkiemu. To są realia. Tak myśli mnóstwo ludzi...
Dylemat jest w tym, że nie chcę nikogo "zrzucać ze skały", wywalać ze związku i zamykać drogi do służby instruktorskiej.
Super, że tak mówisz... :)
Chciałbym aby ta dziewczyna poczuła patriotyzm i pokochała Polskę, ale nie mam zupełnie już pomysłu jak to zrobić.
jeszcze troszkę o patriotyzmie... włącz google, wpisz "Patriotyzm"; a przekonasz się jak bardzo to trudne wymagania stawiasz przed nią (i być może przed sobą)....


PS: Proponuję 'nacisnąć' od strony opiekuna PWD... jak to nie pomoże to od strony KSI... ale na samym początku daj jej adres tego wątku- może ona nie wie... jak wiele znaczy Polska w tym związku... może myśli, że to jakiś widzimiś i nic więcej... że po prostu tak jest, ale i tak niekt do tego nie dąży....
może daj jej statut i powiedz, żeby zaznaczyła teksy o Patriotyzmie... może daj jej papier i powiedz, żeby wymyśliła 3 dobre konspekty na zbiórki o patriotyzmie, a jedną z nich poprowadziła... może poproś ją, żeby namalowała plakat pt: "za co można pokochać Polskę i co w niej jest dobrego" i wywiesiła go gdzieś w swoim mieście....

Spróbuj sprowadzić ją do stanu 'obcowania' (stykania się) z patriotyzmem...
bo to że człowiek myśli, to nic nie daje... Bardziej zaczyna kumać gdy coś robi... gdy z czymś się styka....

I to wszystko możesz załatwić z jej opiekunem stopnia... z jej drużynowym... z opiekunem PWD...

Możesz sobie nawet napisać cele... a na podstawie celów opracować środki...

Pytanie jest tylko jedno...
Czy ty naprawdę chcesz jej pomóc...?
Czy ty to czujesz na maxa i widzisz taką potrzebę... ? bo ona pomimo braku patriotyzmu jesy kimś wyjątkowym...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 26 lis 2004, 20:45

Patka_69 napisał:
chce się poczuć zaakceptowana, zauważona, robiąc rzeczy które troszkę odbiegają od normy? A Polska jej kopletnie nie pasuje... nie znosi tego kraju... bo tutaj wszystko jest przeciwko wszystkiemu. To są realia. Tak myśli mnóstwo ludzi...

[
"mam szczerą wolę pełnić służbę Bogu i POLSCE..." jak ona wg Ciebie chce służyć Polsce nie znosząc (nienawidząc) jej?? Po tym co się zorientowałam to raczej musiała wypowiedziec te słowa
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

rojek
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 12 sie 2003, 18:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rojek » 27 lis 2004, 09:40

bo to jest tak...

Polski trzeba się uczyć. Trzeba wiedzieć, znać i rozumieć. Tej Druhny nikt Polski nie nauczył - uczyła sie jej sama, zapewne jak powiedziała Patka, z telewizji.
Mnie Polski nauczono, pokazano historię, ale także możliwości, przyszłość. Dokładnie to samo robię w drużynie i szczerze mówiąc nie brałabym się za przekonywanie owej Druhny. Może jedynie mała sugestia - jesli jest "na nie", to niech określa to w kulturalny i nie raniący innych ludzi sposób.
Druhna ta jest zapewne w moim wieku lub trochę młodsza. Przejdzie jej. Do pewnych spraw po prostu trzeba dojrzeć. I już.
Wolno szaleć młodzieży, wolno starym zwodzić,
Wolno się na czas żenić, wolno i rozwodzić,
Godzi się kraść ojczyznę, łatwą i powolną;
A mnie sarkać na takie bezprawia nie wolno?

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 27 lis 2004, 11:50

Martyna napisał:
"mam szczerą wolę pełnić służbę Bogu i POLSCE..." jak ona wg Ciebie chce służyć Polsce nie znosząc (nienawidząc) jej?? Po tym co się zorientowałam to raczej musiała wypowiedziec te słowa
1. Heh, no to lecimy po pytaniach... :p

A jak Twoim zdaniem zmieni się jej stosunek do Polski, jeśli zamknie się jej każdą możliwą drogę rozwoju w tym kierunku... ? Jeśli bez żadnej szansy poprawy zamknie się jej PWD, zabroni sie prowadzenia drużyny... ?
Wiesz, ja powtarzam takie słowa dość często...
"ZHP nie zrzesza dobrych ludzi, ale wychowuje ludzi tak, aby byli dobrzy"...

Myślisz, że jej nie można nauczyć tego o czym mówiła Rojek...?


2. Odpowiedź na Twoje pytanie jest prosta. Myślę, że mogłaby czasem poszukać i powiedzieć innym co jest w Polsce dobrego, jakie z niej można czerpać korzyści.... To by była jej mała służba Polsce...

Każdy z nas ma bowiem określoną siłę. Jedni mają w sobie dużo- dają więcej, inni mają mniej- dają mniej... Myślę, że to dla niej byłoby bardzo dużo... (Znaleźć te korzyści i dobre strony Polski).

Pozdrawiam
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 27 lis 2004, 12:14

....A jak jej zamkną 'pwd', zostanie drużynową, będzie prowadzić drużyne swoją i ędzie ją wychowywać na swoich zasadach, równierz ii na swoich opiniach co do Polski... i jak te dzieciaki z jej drużyny "kupią" to. Fakt faktem, że co się dzieje w naszym kraju.. to... no... (odrębny temat) ale... bez przesady... ktoś musi... MUSI jej naprawde wytłumaczyć to wszystko. Dobrze by było wiedzieć dlaczego dokładnie takie ma zdanie a nie inne.

...
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”