Czy ZHP rzeczywiście jest takie wspaniałe?

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
zabka

Post autor: zabka » 19 lis 2004, 18:08

No właśnie... zastanawiam się nad tym, od paru lat. Co mnie do tego skłania? W obecnej siedzibie ZHP przy Konopnickiej znajduję się tego Międzyszkolny Klub Sportowy MKS MDK Warszawa - kiedys była to siedziba MDKu teraz juz nie raz były poruszane kwestie tego aby Klub z Konopnickiej usunąć. I kto chce to zrobić? Harcerzyki :/ Rozumiem, że pragniecie tak kasy i pieniędzy, ale nie możecie spojrzeć na to z innej strony? Do MDKu przychodzi młodziez w różnym wieku. Sport wypałnia im czas i realizuje założenia ZHP - młodzież mając zajęty wolny czas nie zajmuje sie głupotami, w mniejszym stopniu korzysta z używek, uczy się opowiedzialności, odpornosci i innych bardzo ważnych cech. Dlaczego więc nagle Harcerzom zaczęło tak zależeć na zajęciu całej siedziby przy Konopnickiej?Nie rozumiem tego. Sytuacja ta jest naprawdę smutna, zwłaszcza, że ZHP to taka porządna i poważana instytucja...:(

gzk84
Stały bywalec
Posty: 467
Rejestracja: 08 sty 2004, 21:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: gzk84 » 19 lis 2004, 19:42

CZemu tak wszystko uogólniasz mówiąć że pragniemy pieniędzy i kasy z tego. Mówiąc harcerzyki po pierwsze jest to trocheironiczne a poza tym harcerze mieszkajaw całej Polsce i poza granicami więc skad maja wiedzieć o problemach MDK. Jeśli mozesz to sprecyzuj swoje zarzuty i opinie konkretniej.
hm. Jakub Juszyński

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 19 lis 2004, 23:41

Mnie też denerwuja juz takie środowiska gdzie harcerstwo to już nie harce... tylko głupia polityka.. kasa... itd. Wszystko nie staje się takie piękne już wtedy, są tylko zarzuty o to, że ktos czegoś nie zrobił lepiiej i mogło byc więcej kasy itp. .... ehh.... Niestety i tak jest w naszej organizacji...

Ale są takie środowiska gdzie nie ma takiej sytuacji. Gdzie od razu widać czego te drużyny chcą. A jeszcze to jest bardzij piękniejsze gdy to są nowe dzieci i już wiedzą czego chcą.. widzą po co tu sa itd. ahh.. jakie to jest piękne gdy do takiej drużyny przychodzisz na zbiórke i widzisz ich... mówię wam... to jest piękny widok ;) Na pewno widzieliście takie drużyny. Oby własnie takich było jak najwięcej ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 22 lis 2004, 22:26

jak pisałem już w którymś poście, można łatwo zauważyć, że harcerstwo kończy się na szczeblu drużyny. Wszystko powyżej jest niestety polityką. Moje pojmowanie harcerstwa zupełnie się zmieniło od czasu gdy byłem zwykłym szeregowym lub zastępowym. Od chwili, w której zacząłem mieć większą styczność z hufcem zupełnie inaczej na to wszystko patrzę. Kiedyś myślałem, że Ci wszyscy ludzie naprawdę kierują się tymi ideałami, które tak usilnie w nas (wtedy), młodych harcerzy, wpajają. Przeżyłem wielkie rozczarowanie, gdy zobaczyłem pogoń za pieniądzem, wyścig szczurów o stanowiska i małe wojny między środowiskami. A przecież "harcerz za brata uważa każdego innego harcerza". Tak być niepowinno i wstyd mi za takich ludzi, o których pisała zabka. Przepraszam w ich imieniu.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 23 lis 2004, 08:25

Wzruszył mnie druh swoim listem naprawdę. Harcerstwo kończy się na poziomie drużyny. :lol:lol:lol
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 23 lis 2004, 08:33

Chyba właśnie faktycznie tak jest. W środowisku drużyny/ zastępie jest to wszystko inaczej niz już się patrzy i jest bliżej tych wyższych organizacji. Dlaczego właśnie tak jest? Czy nie może być inaczej? Na pewno może być... tylko jak? Chociarz znam takiego druha, instruktora, który właśnie też i dlatego nie przywiązuje się z Hufcem i robi swoje, nawet nie jest drużynowym swojej drużyny... mimo jego wieku... chorób przeżytych przez niego (wylewy, zawał) jeździ ze swoją drużyna na biwaki, wędruje jeśli tylko może z nimi.
Lecz też znam same środowisko, które przywiązuje wage do pieniędzy i już zauważyłem, że ich praca... trochę przeradza się w polityke... to jest smutne... czy pieniądzę są aż takie ważne, że jest tak jak jest? Po co? Nie można bez nich żyć? Trzeba zbierać pieniądze by kupić sobie banwe np. drużyny/ szczepu?.. by się aby tylko bardziej wypromować? Myślę, że są ważniejsze rzeczy, niż samo promowanie swojego środowiska, niż wydawanie pieniędzy (najpierw bezwłoczne szukanie ich) na jakieś duperele.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

DooRsiK
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 16 paź 2003, 20:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: DooRsiK » 24 lis 2004, 10:21

U nas harcerstwo jest wszedzie od GZ do KH. Nie ktorzy instruktorzy moze i sie nie angazuja w sprawy typowo hufcowe jak powinni, ale atmosfera w hufcu jest super, nikt nikomu niczego nie zaluje, nie ma zadnych rywalizacji o funkcje (moze dla tego ze nie ma kandydatow), jest wspaniale, bratersko jak na zbiorce druzyny. Kiedy zachodze do hufca i spotykam komendantke, to sobie kawke robimy i opowiadamy sobie co tam u nas slychac:) i tak moze zrobic kazdy, nasza komendantka jest takim przyjacielem wszystkich,
i nie mowcie, ze harcerstwo konczy sie w druzynie
inna bajka to pieniadze. Nie raz stawalem z komenda na rzęsach, że by dostać kaske na prad i wode w hufcu (pomieszczenie mamy chyba za darmo od miasta), kasa jest potrzebna do utrzymania hufca tylko i wylacznie, nikt u mnie w hufcu nie pracuje na etacie,
i gdzie ta wasza polityka ?? :>
pwd. Tomasz Sidor
drużynowy 21 WDH "Samii Swoii"
Hufiec GOŁDAP
ch. war-maz
http://www.samiiswoii.prv.pl

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 24 lis 2004, 11:38

To ja się przeprowadzam!! Do GOŁDAPII !! :>
Cieszę się, że istnieją jeszcze tacy ludzie, jak Twoja komendantka i takie środowiska, jak Twój hufiec. Zapraszam na odwiedziny do mnie, gdzie funkcja komendanta/kwatermistrza itp. są funkcjami etatowymi i z tego co nieoficjalnie wiem to całkiem dobrze płatnymi. W tamtym roku poprosiłem o dofinansowanie kilku moich harcerzy, których sytuacja finansowa nie pozwalała na jakikolwiek wyjazd, wspomnę, że obóz odbywał się w bazie należącej do macierzystego hufca naszej drużyny. "Poszukaj sponsora to i my będziemy zadowoleni i Ty" - takie słowa otrzymałem w odpowiedzi. I niech mi ktoś powie, że to nie jest polityka...
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 24 lis 2004, 12:14

Ciekawi mnie słowo "nieoficjalnie" u drużynowego i instruktora....
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 24 lis 2004, 14:08

"nieoficjalnie" czyli od pośredników, a nie od osób głównie zaangażowanych, takowe nie chcą o tym rozmawiać i udzielać jakichkolwiek odpowiedzi
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 24 lis 2004, 14:57

DooRsiK napisał:
i gdzie ta wasza polityka ?? :>
A czy ja mówiłem, że jest wszędzie? :) Nie jest i tak własnie ma być... najlepiej, żeby wogóle jej nie było. Ale własnie dzięki takim środowiskom jak mówił dh. DooRsiK ZHP NIE UMIERA !!!
i nie umrze ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

cadfael
Stały bywalec
Posty: 706
Rejestracja: 10 cze 2002, 21:13
Lokalizacja: Monachium / Warszawa
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: cadfael » 24 lis 2004, 19:16

A propos harcerstwa na poziomie wyższym niż drużyna.

Pewne spotkanie pewnych instruktorów. Godzina popołudniowa. W niedużej sali zbiera się kilkanaście osób, wśród których (przypominam, iż jesteśmy organizacją młodzieżową) tylko 1/7 ma mniej niż 30 lat. Rozmawiają w gruncie rzeczy o sprawach ważnych i istotnych, ale wraz z upływem czasu widać na ich twarzach znudzenie.

Dwie godziny rozmów, w ciągu których pojawiają się pomysły wystąpienia z WOSM/WAGGGS, wychodzi na jaw polityka niektórych środowisk względem innych, widać spory o kompetencje. W kółko rozmowa o pieniądzach, układach, załatwianiu czegoś. A gdzie harcerstwo?

Zaraz dostanę odpowiedź, że tak trzeba. Że na pewnym poziomie potrzebna jest też szczera rozmowa o tych sprawach. Że instruktorzy muszą dbać o swoje środowiska i że to normalne. OK.

Tylko dlaczego na ich twarzach widać było znudzenie? Dlaczego 80% tych osób była tam, bo musiała? Dlaczego nie widać było w nich zapału, ani tego harcerskiego ducha? Czy to jeszcze harcerstwo, czy już biurokratyczna machina? I czy nadal możemy nazywać się organizacją młodzieżową?

Harcerstwo ponad drużyną - naprawdę ciekawy temat...
"Chciałem, by Warszawa była wielka. Wierzyłem, że wielką będzie. (...) dziś Warszawa broniąca honoru Polski jest u szczytu swej wielkości i sławy." Stefan Starzyński, 23 września 1939 r.

DooRsiK
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 16 paź 2003, 20:21
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: DooRsiK » 24 lis 2004, 20:08

moze troche podobna sytuacja miala miejsce u nas na zjezdzie hufca rok temu chyba. Trwala zawzieta dyskusja o kasie, skladkach, i takich tam, ze druzyny na wsi trzeba rozwiazac bo nie placa skladek. i wtedy najstarsza instruktorka w hufcu wstala (podpierajac sie juz o stół) i tak się wkurzyła na ta gatke ze jej policzki drzaly. Jej wypowiedz o tym, ze nie m,ozna przez pieniadze rozwalac druzyn tak natchnela, ze teraz mamy chyba 6 druzyn poza miastem i nikt do nich sie nie czepia o kase. Nie mowie ze nie placimy skladek, ale niektore tereny wiejskie powaznie maja ciezko, ale to nie ten temat ;)
[pzdrawiam i zapraszam na Mazury ;)
pwd. Tomasz Sidor
drużynowy 21 WDH "Samii Swoii"
Hufiec GOŁDAP
ch. war-maz
http://www.samiiswoii.prv.pl

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 24 lis 2004, 20:26

DooRsiK napisał:
[pzdrawiam i zapraszam na Mazury ;)
uwielbiam mazury :-) większą część moich corocznych wakacji spędzam nad jeziorami. Również serdecznie zapraszam :-D
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 24 lis 2004, 22:27

predek napisał:
"Poszukaj sponsora to i my będziemy zadowoleni i Ty" - takie słowa otrzymałem w odpowiedzi. I niech mi ktoś powie, że to nie jest polityka...
Ja powiem. To nie jest polityka.
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”