Życie bez alkoholu...

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 03 lis 2003, 10:47

Tak, to jest pójście na łatwiznę. To prawda.
Ale powtórzę raz jeszcze, wątek picia i palenia przez harcerzy jest chyba najbardziej żywotnym z wątków. Powraca jak bumerang. Rośnie i pęcznieje. Argumenty są powtarzane po 50 i więcej razy. To nie prowadzi do żadnych konkluzji, choć chyba świadczy o widzeniu prznależności do harcerstwa tylko przez pryzmat tego zakazu.
10 punkt ma , równie ważną, a może nawet ważniejszą pierwszą część.
Ona odpowiada na dylemat, pić /co nieco/ czy nie pić. Palić, czy nie palić. Czy jestem harcerzem w mundurze, a w "cywilu" to już niekoniecznie. Prawo harcerskie ma jeszcze 9 punktów. O dziwo o nich nigdy nie dyskutujemy. Bo postulują, zalecają a nie WPROST zakazują.
Zalecam artykuł Druha Ojca Wawrzenieckiego w bibliotece www.hr.bci.pl pt. "harcerskie sumienie"
Dla mnie koniec tej dyskusji.


myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 03 lis 2003, 16:25

Robal napisał:
Tutaj pojawia się głębszy probem. Bo Prawo Harcerskie nie jest prawem w ścisłym tego słowa znaczeniu. Jest to kodeks postępowania, bez określenia natomiast kar, ani sposobów dochodzenia sprawiedliwości. Został opracowany już prawie sto lat temu. Moim zdaniem nie można uniezależniać całkowicieideałów od rzeczywistości. Kształt kolejnych wersji PH wynikał zresztą z panującej sytuacji społeczno-politycznej. Trzeba się zastanowić czy w dzisiejszychczasach potrzebne i konieczne są ideały charakteryzujące raczej ascetę niż przeciętnego człowieka.
Zgadza się, problem przez Ciebie poruszony jest głębszy... Prawo to nazwa zwyczajowa w przypadku Prawa Harcerskiego. Nie jest ono przecież zbudowane w charakterystyczny dla norm prawnych sposób (hipoteza - dyspozycja - sankcja). Spróbuj więc raczej spojrzeć na nie jak na normę moralną.

Gdyż Prawo Harcerskie jest przede wszystkim normą moralną. Odnosi się nie tylko do relacji międzyludzkich, ale także do stosunku wobec przyrody i siebie samego. Również geneza norm Prawa Harcerskiego jest charakterystyczna dla norm moralnych, jest ono normą autonomiczną. Autonomiczną, to znaczy, że obowiązuje nie ze względu na przymus, ale z nakazu sumienia. Każda osoba przestrzegająca Prawa Harcerskiego powinna być przekonana o jego słuszności i niezbędności do pełnowartościowej służby harcerskiej.

To właśnie w sposobie regulacji, charakterystycznym dla norm moralnych upatruję zasadniczego podziału wewnątrz Prawa Harcerskiego, które rzutuje na odmienny sposób postrzegania niektórych jego części. Pierwszych dziewięć punktów Prawa i pierwsza część punktu dziesiątego stawiają żądania maksymalistyczne, wymagają od harcerza dążenia do doskonałości, której osiągnięcie z założenia (przyjętego już przez starożytnych) jest niemożliwe. Odmienną konstrukcję ma natomiast newralgiczny fragment „nie pali tytoniu i nie pije napojów alkoholowych” jest to wręcz podręcznikowa regulacja minimalistyczna, koncentruje się ona na spełnieniu określonych obowiązków wobec siebie. Ten sposób regulacji, ze względu na niewielkie w porównaniu ze sposobem maksymalistycznym wymogi jest charakterystyczny dla norm prawnych i rzadko stosowany w normach moralnych.

Na tej podstawie można wysnuć tezę o szczególnym znaczeniu tej części Prawa Harcerskiego. Nie uważam, bynajmniej, że tan właśnie punkt jest w nim najważniejszy, wręcz przeciwnie, przez to jak łatwo przestrzegać zakazów w nim zawartych uważam, że jego znaczenie w rozwoju harcerskim jest najmniejsze. Niemniej jednak spełnia on inną niezwykle istotną funkcję, jest swoistym testem woli, wytrwałości w dążeniu do doskonałości. Nie wymaga od harcerzy, tak jak pozostałe normy Prawa, pracy nad sobą. Wymaga tylko tego, aby nie brać do ust papierosa, nie podnosić kieliszka – to jest banalnie proste. Nie można wymagać od harcerza, aby w każdej sytuacji zachowywał pogodę duch, można natomiast, a wręcz trzeba wymagać, aby nie pił i nie palił, nic tak nie motywuje do dalszego działania w obranym kierunku jak osiągnięcie choćby częściowego sukcesu.

[Edytowany przez myfa dnia 03.11.2003 o 16:26 ]
phm. Bartosz Myszkowski

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 04 lis 2003, 14:13

Nooo, brawo, brawo Bartoszu, a naczelny Czuwaja narzeka na brak wnikliwych autorów. I na tej znakomitej wypowiedzi zakończyłbym dyskusję, chyba że ktoś wytrzyma poziom narzucony przez Myfę :-).




[Edytowany przez StaryWilk dnia 04.11.2003 o 14:16 ]

Martyna
Użytkownik
Posty: 93
Rejestracja: 29 wrz 2003, 14:47
Lokalizacja: 58 ŁWDH "Rzeka"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Martyna » 04 lis 2003, 15:30

przed wstąpieniem do ZHP wzięłam kilka łyków piwa (założe się, że pół litra by się na to nie złożyło). po wstąpieniu ani kropelki i mi z tym dobrze. w szczepie mam ludzi, którzy nawet na sulwestra ani jak są wznoszone toasty nie biorą w nich udziału.
co do 10 punkty to uważam, że zmiana powinna zawierac dopisek o narkotykach (ale chyba juz i to zotało w nim zawarte)
58. ŁWDH "Rzeka"
Szczep 58. ŁWDH

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 01 gru 2003, 21:26

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 11 gru 2003, 11:32

A dlaczego całkowita abstynencja jest ideałem? Dlaczego warto do niej dążyć?
Dlaczego mamy stawiać przed sobą i swoimi harcerzami taką poprzeczkę?
Czy chodzi tylko o ćwiczenie silnej woli, czy może o coś więcej?
Paweł Dobosz

robal

Post autor: robal » 11 gru 2003, 16:05

Rafalisko Stare Psisko napisał:
Wrocławski ośrodek detoksykacji prowadzi wspaniała kobieta wieloletnia dyrektor ośrodka dla "trudnej" młodzieży p. Łucja Szajda. Pomoże każdemu! Zapewniam!
Pomoże na pewno. Tylko w czym ma pomagać człowiekowi, który raz kiedyś wypija jedno piwo? Znam paru takich. Mogę ich skierować do wspomnianej pani. Ciekawe, co powie na ich "problem".
Rafalisko Stare Psisko napisał:
Jak ktoś ma miękką dupę i nie może obyć się bez kilku trujących promili to niech nie określa się harcerzem.
Czyli niech nie nazywa się harcerzem nikt, kto nie przestrzega Prawa Harcerskiego w 100%. Podchodząc do PH w ten sposób harcerzem nie nazwiemy nigdy nikogo. I tego nie zawsze pogodnego, i tego nie zawsze posłusznego i wreszcie tego, który wydał, a mógł zaoszczędzić.
Rafalisko Stare Psisko napisał:
I jeszcze jeden cytat również z ciężkim słówkiem autorstwa świętej pamięci mojego wspaniałego dziadziusia, który nie był harcerzem: "Albo ktoś jest harcerz, albo ktoś jest dupa".
Biorąc pod uwagę poprzedni cytat dochodzimy do jeszcze ciekawszych wniosków. Nie ma wśród nas harcerzy. Są same dupy. Ciekawa teoria.
Rafalisko Stare Psisko napisał:
Pytanie: Skoro można wypić "harcerską" szklaneczkę winka, to w takim razie ile można zjeść halucynogennych grzybów a ile "koksu" wciągnąć w nos? Oczywiście w granicach zdrowego rozsądku. Tak po harcersku! WRRRR.
Faktem jest, że nasz związek wywodzi swoje ideały między innymi od stowarzyszenia Eleusis. Stąd obecne w ZHP, a przeważnie nieobecne w organizacjach skautowych w innych krajach zasady dotyczące abstynencji. Rozumiem skąd wziął się sławny już 10 punkt, chociaż osobiście nie uważam abstynencji za ideał sam w sobie. Całkowite odrzucenie alkoholu jest przejawem pewnej skrajności i nie należy się dziwić, że większość harcerzy (szczególnie dorosłych) podchodzi do niego liberalnie.

10 punkt PH jest sformułowany dosyć niefortunnie. Nie mówi nic o innych, znacznie groźniejszych nałogach podkreślając ten nieszczęsny alkohol o którym już tyle postów napisano. Sądzę że ten punkt wcale nie jest potrzebny. To, że harcerz nie powinien wciągać "koksu" wynika dostatecznie z innych punktów PH. Bardzo żałuję, że w obecnej wersji PH nie ma ani słowa o doskonaleniu również w aspekcie fizycznym. Taki punkt eliminuje z miejsca picie, palenie, siedzenie przy komputerze, kawę i narkotyki w ilości szkodzącej zdrowiu. Nie trzeba dodawać, że narkotyki, czy papierosy szkodzą w każdej ilości, w przeciwieństwie do alkoholu, który w niewielkich bywa nawet wskazany. W związku z tym zdarzają się wielcy harcerscy idealiści, dla których odejście od komputera to przeżycie i źli nieharcerze żyjący normalnie, którzy niszczą ideały kieliszkiem szampana.

Jeżeli jednak uznajemy abstynencję za nasz ideał to powinniśmy usunąć imiona wszystkim jednostkom posiadającym niepoprawnych bohaterów. Na początek proponuję Baczyńskiego (palił dwie paczki dziennie). Jak konsekwencja to konsekwencja.
.


[Edytowany przez Robal dnia 11.12.2003 o 16:08 ]

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 11 gru 2003, 20:48

Podchodząc do PH w ten sposób harcerzem nie nazwiemy nigdy nikogo. I tego nie zawsze pogodnego, i tego nie zawsze posłusznego i wreszcie tego, który wydał, a mógł zaoszczędzić.
Widzę, że jesteś odporny na argumenty osób reprezentujących przeciwne poglądy.

Wielka szkoda.
robal napisał:
Jeżeli jednak uznajemy abstynencję za nasz ideał to powinniśmy usunąć imiona wszystkim jednostkom posiadającym niepoprawnych bohaterów. Na początek proponuję Baczyńskiego (palił dwie paczki dziennie). Jak konsekwencja to konsekwencja.
No, to już prawdziwa tragedia. A w dodatku moja chorągiew i o zgrozo hufiec też noszą imię Mikołaja Kopernika, on pewnie nie stronił od alkoholu :( Chorągiew to nie problem, zbliża się zjazd, może wobec ujawnionych faktów coś w tej kwestii zmienimy, ale hufiec... Tu bez zjazdu nadzwyczajnego się nie obędzie ;)

[Edytowany przez myfa dnia 11.12.2003 o 20:58 ]
phm. Bartosz Myszkowski

Rafalisko Stare Psisko

Post autor: Rafalisko Stare Psisko » 11 gru 2003, 21:33

Oto reguła czteroktotnego ognia, podstawy puszczaństwa - leśnej mądrości. W jego centrum znajduje się krąg-symbol Wielkiego Ducha. Jest on ogniem Głównym, z którego przez ognie Ciała, Myśli, Ducha i Słuzby wychodzą cztery światła:

PIęKNO, PRAWDA, SIŁA, MIŁOŚć.

Każde z tych Świateł zawiera trzy promienie,które ogółem sybmbolizują Dwanaście Ustaw leśnej mądrości:

To jest Światło Piękna. Wychodzą z niego trzy promienie:

1. Bądź czysty Ty i miejsce, w którym żyjesz. Nie ma doskonałego piękna bez czystości ciała, ducha i zachowania. Czystość przynosi korzyść przede wszystkim Tobie, następnie ludziom wokół Ciebie. Ci, którzy przestrzegają tę ustawę, istotnie służą swojemu krajowi.

2. Bądź silny. Znaj i czcij swoje ciało. Jest to Świątynia Ducha, i jeżeli ciało nie jest zdrowe, nie może być silne, ani piękne.

3. Chroń przyrodę. Bądź przyjacielem dziczy, obrońcą lasów i kwiatów i uważaj zwłaszcza na ogień w lesie i mieście. Chroń wszystkie nieszkodliwe twory dla radości, którą daje ich piękno.

To jest Światło Prawdy. Wychodzą z niego trzy promienie:

4. Mów prawdę. Uważaj swoje słowo honoru za święte. To jest ustawa prawdy, a prawda jest mądroscią.

5. Bądź pokorny. Czcij Wielkiego Ducha i miej w poważaniu nabożność innych. Bowiem nikt nie zna całej prawdy i każdy, kto pokornie wierzy, ma prawo do naszego szacunku.

6. Bądź uczciwy. Graj uczciwie, bowiem uczciwa gra jest prawdą, a fałszywa oznacza zdradę.

To jest Światło Siły. Wychodzą z niego trzy promienie:

7. Bądź odważny. Odwaga jest najwyższą cnotą. Strach jest u korzeni każdego zła. Nieustraszoność oznacza siłę.

8. Bądź milczący. Milcz, kiedy starsi przemawiają i oddawaj im uszanowanie również w inny sposób. W czasie próby milczenie jest trudniejsze jak mówienie, ale w końcu bywa mocniejsze.

9. Posłuszeństwo jest pierwszym obowiązkiem na drodze leśnej mądrości. Posłuszeństwo znaczy panowanie nad sobą i to jest treścią ustawy.

To jest Światło Miłości. Wychodzą z niego trzy promienie:

10. Bądź uprzejmy. Wykonaj codziennie chociaż jedną służbę bezinteresownie, chociażbyś miał tylko poszerzyć szczelinę w miejscach, gdzie wychodzi na powierzchnię źródełko.

11. Chętnie pomagaj. Przyczyniaj się i bądź aktywny. Pełnij swoje obowiązki dla podniosłego uczucia, które daje służba, bowiem człowiek czerpie z służby swoją siłę.

12. Żyj radośnie. Staraj się cieszyć z Twojego życia, ponieważ każda rozumna radość, którą możesz uzyskać lub komuś dać, jest niezniszczalnym skarbem, który podwoi się za każdym razem kiedy się nim podzielisz z drugim człowiekiem.

Ernest Thompson Seton- Czarny Wilk "Zwitek kory brzozowej woodcraftu"

Z błękitnym niebem!


--
Rafał Łoziński
Szczep Harcerzy Leśnych "WATRA" im. Wolnego Harcerstwa, Wrocław.

Radek
Starszy użytkownik
Posty: 246
Rejestracja: 26 cze 2002, 22:27
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Radek » 11 gru 2003, 23:49

Zapytam może jeszcze raz...

Dlaczego CAŁKOWITA abstynencja jest ideałem, do którego warto dążyć?

Jak odpowiecie mi, sobie, młodemu harcerzowi lub osobie spoza naszej organizacji na tak zadane pytanie?
Paweł Dobosz

myfa
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 14 sty 2003, 15:06
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: myfa » 12 gru 2003, 08:12

Radek napisał:
Dlaczego CAŁKOWITA abstynencja jest ideałem, do którego warto dążyć?
Abstynencja nie jest ideałem, jest wymogiem.

A to zasadnicza różnica.
phm. Bartosz Myszkowski

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 12 gru 2003, 12:09

Wymóg całkowitej abstynencji został wprowadzony do polskiego skautingu przez "Eleusis". Ale "Eleusis" było tylko jedną z kilku organizacji które współtworzyły polski skauting, a w pozostałych nie przywiązywano do tego aż tak wielkiej wagi. Jest zresztą wiele dowodów na to, że nawet w owych dawnych dobrych czasach "prawdziwego harcerstwa" kiedy skądinąd rzeczywiście wiele ideałów było realizowanych w o wiele większym stopniu niż teraz, 10 punkt albo nie był literalnie przestrzegany, albo życie go weryfikowało.
Czy myślicie, że ci wszyscy harcerze z epoki Małkowskiego, którzy potem poszli do powstania wielkopolskiego i śląskich, do walk o Lwów, na wojnę 1920 roku, na froncie literalnie przestrzegali 10 punktu?! Weźmy np. "Wspomnienia pilota" Janusza Meissnera. Jako nastolatek Meissner był harcerzem 16 Drużyny im. Zawiszy Czarnego w Warszawie. Potem był bojownikiem POW, ochotnikiem w wojnie polsko-bolszewickiej, pilotem bojowym i powstańcem w III powstaniu śląskim. I oto sam opisuje, jak się upijał kradzionym spirytusem, a nawet jak zażywał kokainę, bo taka wtedy była moda wśród lotników. Normalne realia życia na froncie. I przez to nie stał się gorszym człowiekiem, gorszym Polakiem. Także w Szarych Szeregach było wiele przypadków picia alkoholu i to przez tych najdzielniejszych z dzielnych, bohaterów "Kamieni na szaniec". Pisze o tym otwarcie Broniewski. Przewodniczący ZHP Michał Grażyński który miał najwyższy stopień Honorowego Harcerza Rzeczypospolitej, od czasu do czasu pijał kieliszek czerwonego wina. Itp. przykładów można by mnożyć.

Moim zdaniem 10 punkt ma tylko jedno sensowne uzasadnienie i ono daje wykładnię, jak należy go rozumieć. Jesteśmy organizacją wychowawczą, w której funkcje wychowawcze pełnią ludzie niewiele starsi od wychowywanych. Na ogół między kadrą a harcerzami panują dość nieformalne i partnerskie relacje. Osoby niepełnoletnie nie powinny pić alkoholu, a w każdym razie nie powinny być do tego zachęcane przez wychowawców - jest to zasada która obowiązuje w polskim prawie. Nie mógłbym sobie wyobrazić sytuacji, że np. na obozie 19-letni przyboczny może sobie wypić piwo, a 17-letni zastępowy już nie. Obaj nie powinni. Należy przyjąć, że w harcerstwie się nie pije. Tak samo jak do kościoła się nie wchodzi w krótkich spodniach, co nie znaczy, że nie wolno ich założyć na spacer po parku. Alkohol jest jednym z największych nieszczęść ludzkości, ale jest obecny we wszystkich kulturach od kilku tysięcy lat i tego się nie da zmienić. Nasza działalność byłaby dużo prostsza i nie mielibyśmy tylu dylematów, gdyby 90 lat temu sekta Wincentego Lutosławskiego nie narzuciła naszemu ruchowi bardzo dogmatycznej reguły. Ale skoro już ta reguła jest, musimy wypracować taki model postępowania, żeby nie zaburzać wychowawczych celów naszego Związku, a z drugiej strony nie wpadać w hipokryzję.
_______________________
phm. Grzegorz Skrukwa
Hufiec im. Bolesława Chrobrego
Poznań-Nowe Miasto


Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

princessa

Post autor: princessa » 12 gru 2003, 12:40

Z Wiernej Rzeki to czytałam (a właściwie jeszcze czytam) tylko Druhno Oleńko! Druhu Andrzeju! Świetne, nie potrafię wyrazić słowami tej książki. A co dopiero całej serii... Fakt, te książki są drogie, egzemplarz, który cztam pożyczyłam z biblioteczki drużyny. Szkoda, że to jedyna pozycja z tej serii w biblioteczce, następną będę musiała już kupić...

--
Życie jest piękne, nie?

Joanna Lewczuk, Olsztyn

robal

Post autor: robal » 12 gru 2003, 21:56

Lucumon napisał:
Osoby niepełnoletnie nie powinny pić alkoholu, a w każdym razie nie powinny być do tego zachęcane przez wychowawców - jest to zasada która obowiązuje w polskim prawie. Nie mógłbym sobie wyobrazić sytuacji, że np. na obozie 19-letni przyboczny może sobie wypić piwo, a 17-letni zastępowy już nie. Obaj nie powinni. Należy przyjąć, że w harcerstwie się nie pije.
Oczywiście. W harcerstwie, czyli na zbiórkach, obozach, biwakach rajdach itd. nie powinno być ŻADNEGO alkoholu. Ale wynika to wielu innych zasad (chociażby bezpieczeństwa). Nie potrzeba aż zapisu w PH, aby to egzekwować. W harcerstwie nie gra się także w karty (na pieniądze i raczej w ogóle), mimo że nie ma tej zasady w żadnych przepisach.
Lucumon napisał:
Tak samo jak do kościoła się nie wchodzi w krótkich spodniach, co nie znaczy, że nie wolno ich założyć na spacer po parku.
A zasada, że do kościoła nie chodzi się w krótkich spodenkach wynika z tradycji, rozsądku i ogólnych zasad kultury, a nie Dekalogu.
.


robal

Post autor: robal » 12 gru 2003, 22:02

princessa napisała:
Ale my nie żyjemy na froncie! Żyjemy w wolnej Polsce.
Już niedługo. Jeszcze niecałe pół roku. Ale to taka luźna dygresja, poza głównym wątkiem.
princessa napisała:
Pijący harcerz raczej krajowi się nie przysluży, a tym bardziej reteputacji harcerstwa.
Dlaczego? Dlaczego nie może być wzorowym uczniem, patriotą, działaczem społecznym, lub naukowcem człowiek wypijający dajmy na to jedno małe piwo tygodniowo?
.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”