Życie bez alkoholu...

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Zablokowany
peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 10 sty 2007, 21:26

Ja widziałem nawalonego prezydenta, którego popierałem, i nie zmieniło to mojego stosunku.
Btw prezydent Bush miał kiedyś problemy z alkoholem i mimo to został prezydentem najbogatszego państwa na świecie.
Czemu twierdzicie, że jak ktoś pije, to jest zdyskwalifikowany?
Czemu widzicie tylko czarne i białe? Ja widzę rożne odcienie szarości: widzę różnicę miedzy kulturalnym wypiciem (np. coniektórzy najstarsi ludzie świata - jeden kieliszek wina dziennie) i chlaniem (np. pan Zbyszek spod monopolowego).
Jako harcerz nie piję, ani nie pijam, ponieważ dobrowolnie przyjąłem Prawo za życiowy drogowskaz. I tak powinni mieć wszyscy harcerze.
Z drugiej strony ogromna większość harcerzy prędzej czy później przechodzi fascynację trunkami - potępianie i piętnowanie może tylko spowodować, że stracimy tych ludzi. Ja wychodzę z założenia, że trzeba w takim wypadku dać spróbować, następnie przetłumaczyć: widzisz dziecinko jakie to paskudne? jak to ogłupia i robi z ciebie bezwolną istotkę? Teraz już wiesz dlaczego harcerz nie powinien pić.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 10 sty 2007, 23:03

peshoo pisze:Z drugiej strony ogromna większość harcerzy prędzej czy później przechodzi fascynację trunkami - potępianie i piętnowanie może tylko spowodować, że stracimy tych ludzi.
Wow! "...ogromna wiekszość..." Możesz mi ułatwić dostęp do tych rewelacyjnych danych ? Chętnie sie z nimi zapoznam.
peshoo pisze:Ja wychodzę z założenia, że trzeba w takim wypadku dać spróbować, następnie przetłumaczyć: widzisz dziecinko jakie to paskudne? jak to ogłupia i robi z ciebie bezwolną istotkę? Teraz już wiesz dlaczego harcerz nie powinien pić.
O jaka fajna metoda ;) Tłumaczysz im to gdy są "na trzeźwo" czy "na kacu" ? A może w trakcie, gdy są np. "na rauszu" ?
Rozumiem że w przypadku "hery" itp. też ją stosujesz ? Mówisz im to po pierwszym czy dopiero po kolejnym "głodzie" ?
Ostatnio zmieniony 10 sty 2007, 23:05 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 11 sty 2007, 08:05

Stary Wedrowiec pisze:wogole, po co człowiekowi alkohol by mógł zatruwać własny organizm... i nawet nie mówcie mi ze alkohol jest potrzebny naszemu organizmowi gdyż ta ilość, która jest potrzebna dostarczamy ja po przez jedzenie jabłek
a to dobre...

apropo tego zatruwania to przecztajcie http://www.festus.pl/przewodnik/wino_a_zdrowie.html

jak będę miał czas to znajdę odpowiednią publikację, żeby nie było, że producenci win wciskają kit. Nawet niedawno mówili mi o tym na ćwiczeniach na uczelni. I to nie jest kierunek "alkoholizm" ;)

Aha, i nigdy nie byłem "nawalony jak meszerszmit", bo pewnie zaraz ktoś mi powie, że postuluje tu picie do upadłego
peshoo pisze:Czemu widzicie tylko czarne i białe?
no właśnie, czemu?

świat nie jest czarno-biały i niegdy nie będzie.
Darek
już były drużynowy

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 sty 2007, 09:17

d@rek pisze:a to dobre...
apropo tego zatruwania to przecztajcie http://www.festus.pl/przewodnik/wino_a_zdrowie.html
jak będę miał czas to znajdę odpowiednią publikację, żeby nie było, że producenci win wciskają kit. Nawet niedawno mówili mi o tym na ćwiczeniach na uczelni. I to nie jest kierunek "alkoholizm" ;)
Czegoś widze wyraźnie nie rozumiesz. Po pierwsze, nie jesteśmy np. towarzystwem gimnastycznym propagującym TYLKO zdrowy styl życia. W takim pewnie ograniczona ilośc alkoholu byłaby dopuszczalna. My jednak jesteśmy PATRIOTYCZNĄ organizacją WYCHOWAWCZĄ. Problemy Polski sa naszymi problemami. Odpowiedzią na OGROMNY problem ALKOHOLIZMU w Polsce jest propagowanie NIE PICIA, to po pierwsze. Drugą sprawą jest istotne w metodzie harcerskiej propagowanie WSTRZEMIę¬LIWOŚCI.
d@rek pisze:
peshoo pisze:Czemu widzicie tylko czarne i białe?
no właśnie, czemu?
świat nie jest czarno-biały i niegdy nie będzie.
Czemu (a może właściwie dlaczego) ?
Bo jesteśmy WYCHOWAWCAMI a na określonym stopniu rozwoju człowieka swiat jest czarno-biały, i jest tak że właśnie w tym okresie kształtuje się w najwiekszym chyba stopniu swiatopoglad człowieka. Jeśli chcesz pracować po harcersku z dziećmi i młodziezą widzącą świat czarno-biały to ty też musisz być czarno-biały inaczej nie masz szans na prawdziwy autorytet u nich i prawie wszystko co z nimi zrobisz zostanie odrzucone prędzej czy później. Skąd to wiem ? Drużynę prowadziłem już 24 lata temu i mogę na to spojżeć z perspektywy wychowanków posiadających już wykształcenie, domy, rodziny, pracę... To nie jest teoria. Tylko praktyka.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 11 sty 2007, 13:06

sikor pisze:
dominik jan domin pisze:Tak, widziałem. Nie, nie zmienił się mój stosunek do niego. Wuefista. Miałem doń stosunek obojętny i nic się nie zmieniło.
A jak wyglądałoby to gdyby to był dla Ciebie autorytet ?
Gdyby to był autorytet, co wcześniej udawał abstynenta, to sporo by mógł stracić.

A jesli nie - to zależy - jak zachowywałby się po spożyciu. Bo ja w życiu widziałem już rózne przypadki. I nawet zdaję sobie sprawę z tego, że alkoholizm jest chorobą. I że alkohol też może być dla ludzi, którzy umieją go spożywać kulturalnie.

No i co to znaczy w tym pytaniu "pijany"? Narąbany w 4 d...? Czy "po spozyciu alkoholu w stopniu uniemożliwiającym mu prowadzenie pojazdu" - czyli jakieś 0,3 promila?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 11 sty 2007, 20:06

sikor pisze:
d@rek pisze:a to dobre...
apropo tego zatruwania to przecztajcie http://www.festus.pl/przewodnik/wino_a_zdrowie.html
jak będę miał czas to znajdę odpowiednią publikację, żeby nie było, że producenci win wciskają kit. Nawet niedawno mówili mi o tym na ćwiczeniach na uczelni. I to nie jest kierunek "alkoholizm" ;)
Czegoś widze wyraźnie nie rozumiesz. Po pierwsze, nie jesteśmy np. towarzystwem gimnastycznym propagującym TYLKO zdrowy styl życia. W takim pewnie ograniczona ilośc alkoholu byłaby dopuszczalna. My jednak jesteśmy PATRIOTYCZNĄ organizacją WYCHOWAWCZĄ. Problemy Polski sa naszymi problemami. Odpowiedzią na OGROMNY problem ALKOHOLIZMU w Polsce jest propagowanie NIE PICIA, to po pierwsze. Drugą sprawą jest istotne w metodzie harcerskiej propagowanie WSTRZEMIę¬LIWOŚCI.
nie... to chyba Ty nie rozumiesz tego co napisałem...
to była odpowiedź na hasło że "alkohol to trucizna". Owszem, wiadomo od starożytności, że "dawka czyni truciznę" i duże ilości rzeczywiście są szkodliwe. Ale nie można zaprzeczać, że małe ilości jak można przeczytać powyżej mogą mieć pożyteczne działanie. To są fakty i to jest właśnie szarość.

Nie odnoszę się nawet do herezji Starego Wędrowca o fermentacji jabłek w żołądku, bo nie ma czegoś takiego, a alkohol do funkcjonowania ustroju nie jest potrzebny.

O to mi chodzi, o pisanie teorii bez pokrycia.

Jeżeli chodzi o sam temat alkoholu i prawa to go nie podejmuje.
Ostatnio zmieniony 11 sty 2007, 23:16 przez d@rek, łącznie zmieniany 1 raz.
Darek
już były drużynowy

SeFer
Starszy użytkownik
Posty: 225
Rejestracja: 11 lis 2003, 01:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: SeFer » 11 sty 2007, 21:09

(...)
Ostatnio zmieniony 11 sty 2007, 21:15 przez SeFer, łącznie zmieniany 1 raz.
PRZEWODNIK GÓRSKI|MIęDZYNARODOWY PRZEWODNIK GÓRSKI UIMLA|SZKOLENIA LAWINOWE

Góra idzie do Ciebie??Nie jesteś Mahometem??... Uciekaj! To lawina!

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 11 sty 2007, 23:37

Otóż to, porozmawiajcie z fachowcami, brawo druhu młodziku
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

d@rek
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 14 lis 2005, 16:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: d@rek » 11 sty 2007, 23:54

Pisak pisze:"nawet jeden raz juz prowadzi do uzaleznienia"
daleko idące uproszczenie
może, ale nie musi
Darek
już były drużynowy

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 sty 2007, 07:54

Jasne w ten sposób to wszystko może a nie musi. Jak skoczysz z dziesiątego pietra na trawe to też możesz się zabic ale nie musisz (na co są udokumentowane przypadki) skoczysz ? Bo ja nie i moim harcerzom też nie polecam.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 12 sty 2007, 12:11

Widze rozniece miedzy kultura picia a pijanstwem... ale my tu mowimy o ludziach mlodych nieraz jeszcze o dzieciach... ktorzy bardzo latwo wpadaja w rozne nalogi... dlatego powinnismy ich chronic przed alkoholem... a poprzez wstrzemiezliwosc uczymy ludzi mlodych asertywnosci przeciwstawianai sie ogolenj zlej modzie...
A co do fermentacji jablek jest to fakt raz peniwn lekarz mi o tym mowil... wiec nie mam podstaw mu nie wierzyc:P (przepraszam za bledy ale mam problemy z kompem):P
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 12 sty 2007, 15:26

Polskie prawo jasno i wyraźnie zabrania ludio do lat 18 spożywania alkoholu. Nie zmienia to faktu, że młodzież pije, w tym harcerze (skala wyżej przeze mnie wymieniona była "semantycznym nadużyciem" ;), ale też wynikiem subiektywych obseracji, także postów z tego forum). Ignorowanie problemu w stylu "harcerz nie pije, a jak pije to to nie harcerz więc won stąd" jest według mnie nieporozumieniem. Zakazy też nic nie dają bo "zakazany owoc smakuje najlepiej". Niedopuszcanie do "inicjacji" jest jedną z metod, ale jak już do tego dojdzie można to wykorzystać by uświadomić niewłaściwość czynu (kac moralny trwa dłużej niż fizyczny, bywa boleśniejszy i żadna tabletka go nie uśmierzy). To miałem na myśli pisząc poprzedni post.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 12 sty 2007, 15:33

sikor pisze:Odpowiedzią na OGROMNY problem ALKOHOLIZMU w Polsce jest propagowanie NIE PICIA.
Nie wdając się w głębszą dyskusję, pozwolę się z Tobą nie zgodzić.

Samo propagowanie niepicia nie ma sensu. Należy pomagać ludziom aby nie musieli stawiać czoła alkoholizmowi, stawiać na ich wykształcenie, rozwój, a co najważniejsze powinniśmy w Polsce nauczyć ludzi pić. Jeśli Polacy będą potrafili pić, a nie upijać się przy byle okazji, to będzie to co powinno być naszym celem.

Nie uważam aby picie, samo w sobie, było czymś złym.

To pokrótce tyle. :)
Ostatnio zmieniony 12 sty 2007, 15:34 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 12 sty 2007, 15:57

peshoo pisze:Polskie prawo jasno i wyraźnie zabrania ludio do lat 18 spożywania alkoholu. Nie zmienia to faktu, że młodzież pije, w tym harcerze
Tak, ale nawet jak młodzi ludzie przekroczą barierę magicznej 18 to nie oznacza ze są w pełni gotowi i w pełni dojrzali(dojrzali jesteśmy wtedy tylko i wyłącznie na papierze) wiec czy granica 18 lat jest dobra?? tez trzeba się nad tym zastanowić...
peshoo pisze:Ignorowanie problemu w stylu "harcerz nie pije, a jak pije to nie harcerz więc won stąd" jest według mnie nieporozumieniem.
To nie jest dobrym rozwiązaniem... na pierwszym miejscu powinniśmy postawić sobie za cel pomocy człowiekowi... nawet nie koniecznie z racji ze jesteśmy harcerzami, ale z racji ze jesteśmy ludźmi... każdy może zbłądzić nawet harcerz(wszak nie jesteśmy istotami doskonałymi)
KubaM pisze:Nie uważam aby picie, samo w sobie, było czymś złym.
to zależy czy jesteś do tego gotowy... by umieć się napić... i robić to umiarkowanie... Bo alkohol tylko w dużych ilościach jest szkodliwy...
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”