Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 sie 2007, 21:05

Czarny Żuraw pisze:Przynajmniej teraz już wiem czego się można dowiedzieć na forum.zhp.pl :)
No widzisz !
Jak to mawia mój Ojciec;
"Człowiek uczy się całe życie a i tak głupim umiera"
;) ;) ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 21:22

Zgadzam się w 100%.
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

złośnica
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 27 paź 2004, 08:46
Lokalizacja: 17 DHS "Sokół"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: złośnica » 24 sie 2007, 13:50

Mam nadzieję, że będzie chociaż trochę na temat...

Byłam na agricoli wędrowniczej w ZHRze,
(to był ten czas kiedy coś chciałam zmienić w swoim zyciu - zmieniłam na krótko organizację)

Jestem człowiekiem z dobrej katolickiej rodziny dlatego "religijność" ZHRu mnie przerażała, tylko raczej intrygowała (Ci ludzie chcą być bliżej Boga!)
Z bardzo pozytywnym nastawianiem pojechałam na tą agrikolę (miała być wspaniała przygoda)
I chyba nigdy w życiu nie byłam tak rozczarowana!
Bóg, którego przedstawiła mi wybitna instruktorka ZHRu był dla niej, w XXI wieku,
Bogiem - Sędzią
(Po co Jezus Chrystus stąpił do piekieł, trzeciego dnia zmartwychwstał, umarł na krzyżu 2000 lat temu - przecież on chciał krzyczeć o tym, że Bóg jest miłością)
Z tego co zrozumiałam religia to po prostu ideologia, duchowość jest po prostu jednym z elementów twojego rozwoju, w umożliwieniu jego realizacji mają Ci pomóc "dorośli" stawiani nam za wzór
Poziom merytoryczny był zaskakująco niski, a tematy które były tam poruszane w mojej (okropnej, aideologicznej) drużynie by po prostu nie przeszły.
Miałam wrażenie że jestem na posiedzeniu słodkich szesnastek dla których głównym tematem było to jaki pasek założyć do spodni.
Oczywiście znam wyjątki od tej reguły ( z nimi to też zakładałam 117, bardzo radosną, bardzo unikatową, żeńską drużynę)
I pewnie jest więcej wyjątków
Tematy poruszane przez te "dojrzałe" dziewczyny, kandydatki na drużynowe przewodniczki
były co najmniej infantylne
Poza tym nie podobało mi się też nastawianie przez ideologiczną instruktorkę do innych organizacji (ZHR rządzi, ZHR radzi, ZHR nigdy Cię nie zdradzi) jak i do własnych rodziców
"ja jestem człowiekiem Ewangelii to muszę im pokazać to, to i to (nie żyjemy ze sobą przed ślubem, itp)" dla mnie np najważniejsze jest odnalezienie porozumienia z rodzicami
Liczba ludzi pewnych swojego zbawienia wahała się od 1-4 ( w tym ja) (przypomnę warunkiem zbawienia może być przebacznie)
To był widok przerażający co gorsza większość dziewczyn otrzymała patenty (ja bym bardzo długo się zastanawiała czy w tej 20-osobowej grupce, były chociaż 3-4 materiały na instruktorkę i mówię to jako człowiek bardzo życzliwie nastawiony do ludzi
Ci co mnie znają to wiedzą
Rozwój intelektualno-emocjonalno-duchowy tych dziewczyn pozostawiał wiele do życzenia
a były to dziewczyny które wyszły z jakiś konkretnych środowisk harcerskich

Stanowisko "moich" harcerek o połączeniu ZHP i ZHR: obie organizacje mogłyby sie od siebie wiele nauczyć
Ludzi zbawionych podejrzewam, że więcej jest w ZHP a ZHR to takie trochę ideologiczne opium dla mas
Dobrze by tym organizacją zrobiło połączenie, wymieszanie kadry, (Zostaną najlepsi)
Szatan jest ojcem podziałów, Bóg-Miłość, Bóg którego ja znam jest ojcem harmonii, prostoty, optymizmu, realizmu, jego miłość przynosi same dobre owoce
Czuwaj!

Agatka M.

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 24 sie 2007, 15:52

Myślałam o jakimś stowarzyszeniu harcerskim, które by zrzeszało wszelkie organizacje harcerskie w Polsce... widziałam taką możliwość jeśli chodzi o spór o Krzyż harcerski. To byłby sposób na ochronę jego jako znaku pewnych wartości, a z drugiej dawałoby równe prawa do korzystania z niego organizacjom harcerskim. Uważam, że łączenie się nie jest dobrym pomysłem, ale można przecież pomimo różnic wspólnie pracować.... i tego powinniśmy się uczyć:)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 24 sie 2007, 18:20

Czarny żurawiu! Już o tym pisałem w kwestii koedukacji, podział w ZHRze na początku lat 90tych drużyn na niekoedukacjne przyniósł także takie plusy: musiało przybyć instruktorów, drużyn a co najważniejsze harcerzy (np. z drużyny 25 osobowej powstawały oczywiście z czasem 2 jednostki 20 osobowe).

Złośnico! Przyznaję także jako katolik,że przedstawiony obóz kursowy był dziwny. W mojej chorągwi jak na razie nie spotykany. Po długiej obserwacji mam wrażenie, że w wychowanie religijne w ZHP jest fasadowe i od święta, a w ZHRze pomimo dobrych chęci małomisteczkowo infantylne (religijność lat 50tych).

A o kto będzie zbawiony to wybacz nie czuję się na siłach oceniać:)
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 25 sie 2007, 11:23

aim1 pisze:Czarny żurawiu! Już o tym pisałem w kwestii koedukacji, podział w ZHRze na początku lat 90tych drużyn na niekoedukacjne przyniósł także takie plusy: musiało przybyć instruktorów, drużyn a co najważniejsze harcerzy (np. z drużyny 25 osobowej powstawały oczywiście z czasem 2 jednostki 20 osobowe).
A czasem się rozpadały. Weź pod uwagę, że nie mamy lat 90-tych, jesteśmy 15 lat dalej. Wtedy w ZHR istniał silny ruch wędrowniczy, stanowiący rezerwuar kadry i uzupełnienie jej w przypadku podziału drużyn na niekoedukacyjne, nie przedstawiało większej trudności.

W ZHP-1918 przeprowadziliśmy to tak, że drużyny koedukacyjne zostały podzielone na plutony jednopłciowe, na czele których stanęli przyboczni: chłopak i dziewczyna. W sposób naturalny, w chwili, gdy przyboczni dochodzili do stopni instruktorskich (rok, dwa) stawali się drużynowymi drużyn jednopłciowych, które już wcześniej sami budowali.

Tylko, że w ZHP takie manewry są w tej chwili mało możliwe, bo cierpimy na brak kadry. Jest to między innymi wynik idiotycznego wprowadzenia gimnazjów. Kiedy młody człowiek ma być drużynowym? W ostatniej klasie gimnazjum, gdy uczy się do egzaminu? W pierwszej klasie liceum, gdy wyrabia sobie opinię? W ostatniej klasie liceum, gdy uczy się do matury? Pozostaje mu realnie jeden rok.
Chyba, że od drugiego roku studiów. Tylko, że wtedy siedzi daleko w WIELKIM MIEŚCIE, a w dodatku często pracuje.

W moim środowisku zawsze były drużyny rozdzielne. W roku 2001 musieliśmy je połączyć, bo zabrakło kadry.
Z drugiej strony moja drużyna miała w miarę rozwoju podzielić się na dwie. Tylko, że nie mam kadry do dziewczyn.

Fajnie byłoby postrzelać, ale nie mamy armat.
Złośnico! Przyznaję także jako katolik,że przedstawiony obóz kursowy był dziwny. W mojej chorągwi jak na razie nie spotykany. Po długiej obserwacji mam wrażenie, że w wychowanie religijne w ZHP jest fasadowe i od święta, a w ZHRze pomimo dobrych chęci małomisteczkowo infantylne (religijność lat 50tych).
Nie znasz religijności lat 50-tych, więc tym bardziej nie możesz oceniać.
Używając porównań biblijnych, to ZHR to faryzeusze, a ZHP to Galilea (cytat z faryzeusza Filipa: Czyż z Galilei może być coś dobrego?)
A o kto będzie zbawiony to wybacz nie czuję się na siłach oceniać:)
I nikt z nas. Kwestia "pewności zbawienia" jest teologicznie dyskusyjna, a najsilniej reprezentują ją nurty ewangeliczne. Zostawmy to na boku.
Ostatnio zmieniony 25 sie 2007, 11:24 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 28 sie 2007, 22:40

ZHR trafia do trochę innej grupy odbiorców niż ZHP. JEŚLI spełnia swoje CELE, to niech to czyni dalej. Komuś odpowiada w końcu. Ale nie zapominajmy o tym, że są też INNI, którym ZHR nie odpowiada, a otwartośc wyznaniowa ZHP - tak. Może religijnosc, wartości w ZHP są trochę bardziej "rozmyte", ale przy ich pluralizmie wyznaniowym dają szansę oddziaływania na większą ilośc młodych ludzi.
Tak naprawdę wartościowych bez względu na to czy i w jakiego boga wierzą. Dobry, wartościowy człowiek, który potrafi odnaleźc sie w dzisiejszym świecie, nie zatracając siebie i swojego systemu wartosci.
ZHP i ZHR to dwie różniące się od siebie organizacje. Mogą współpracowac, mogą tworzyc zwiazki, federacje, wspólne akbje, ale połączenie byłoby szkodliwe dla obu. Kompromisy zatarłyby atuty jednej lub/i drugiej. Z powyższych wypowiedzi wnioskuję, że potencjalne łączenie widziane jest raczej jako upodabnianie ZHP do ZHR, czyli zwrot w kierunku katolicyzmu. Uważam, że jest to trend szkodliwy. Właśnie deklarowana otwartośc, wielowyznaniowosc ZHP jest jej wartością, atutem.
Bądźmy tolerancyjni, nie budujmy stareotypów, murów, podziałów między organizacjami. Spróbujmy się wzajemnie polubic. Tak po harcersku. Ale nie łączmy się na siłę, bo odbędzie się to ze szkodą dla wszystkich.

g00las
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 28 sie 2007, 21:53
Lokalizacja: 220 WDH "Awentura" (przyboczny
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: g00las » 28 sie 2007, 22:45

Marcin Luter wierzył w boga jednak nie podobały mu się niektóre aspekty wiary katolickiej, dlatego stworzył własny według niego lepszy odłam chrześcijaństwa. Tak samo z ZHR'em kiedyś było jedno harcerstwo ale ze względu na różność poglądów podzielilły się.
Najlepszym środkiem antykoncepcyjnym jest szklanka wody. Ani przed, ani po, tylko zamiast.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 sie 2007, 23:06

g00las pisze:Marcin Luter wierzył w boga jednak nie podobały mu się niektóre aspekty wiary katolickiej, dlatego stworzył własny według niego lepszy odłam chrześcijaństwa. Tak samo z ZHR'em kiedyś było jedno harcerstwo ale ze względu na różność poglądów podzielilły się.
Kompletnie nieprawda. Marcin Luter nie stworzył własnego odłamu chrześcijaństwa, tylko sprzeciwił się deformacjom doktryny katolickiej i zaproponował pierwszą od XIII wieku próbę całościowego ujęcia nauki Kościoła Katolickiego.
Doktryna luterska, to nauka katolicka sprzed tomizmu.

Jako luteranin proszę, żeby druh nie wypowiadał się na tematy, których druh nie zna.

A kwestia ZHRu jest trochę bardziej skomplikowana, niż tylko "różnice poglądów". Ja nie zmieniając poglądów "zaliczyłem" ZHP, ZHP-1918, ZHR i z powrotem ZHP. Moja drużyna odeszła z ZHP po tym, jak w 1990 roku ówczesny komendant Chorągwi Stołecznej za krzyż KOŁO obozu (nawet nie na terenie) nazwał nas faszystami.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00las
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 28 sie 2007, 21:53
Lokalizacja: 220 WDH "Awentura" (przyboczny
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: g00las » 28 sie 2007, 23:14

Maciek P pisze:Marcin Luter nie stworzył własnego odłamu chrześcijaństwa, tylko sprzeciwił się deformacjom doktryny katolickiej i zaproponował pierwszą od XIII wieku próbę całościowego ujęcia nauki Kościoła Katolickiego. [...]
Doktryna luterska, to nauka katolicka sprzed tomizmu.
Z tego co wiem Marcin Luter stworzył protestantyzm. Ale myślę, że ten temat nie jest poświęcony dyskusji o religiach świata więc zapraszam do korespondencji prywatnej :)
Najlepszym środkiem antykoncepcyjnym jest szklanka wody. Ani przed, ani po, tylko zamiast.

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 28 sie 2007, 23:40

g00las pisze:
Maciek P pisze:Marcin Luter nie stworzył własnego odłamu chrześcijaństwa, tylko sprzeciwił się deformacjom doktryny katolickiej i zaproponował pierwszą od XIII wieku próbę całościowego ujęcia nauki Kościoła Katolickiego. [...]
Doktryna luterska, to nauka katolicka sprzed tomizmu.
Z tego co wiem Marcin Luter stworzył protestantyzm. Ale myślę, że ten temat nie jest poświęcony dyskusji o religiach świata więc zapraszam do korespondencji prywatnej :)
To skutek fatalnego uczenia w polskiej szkole przez niedouczonych nauczycieli. Wystarczy sięgnąć do "Konfesji Augsburskiej", żeby zobaczyć, że Luter niczego nowego nie wymyślił.

Ale fakt, to nie ten temat. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lotka ;P
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 08 wrz 2007, 18:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lotka ;P » 08 wrz 2007, 19:03

byłam kiedyś w zhr, ale moja drużyna się rozpadła i znalazłam sie, właściwie przez przypadek, w zhp. I powiem wam szczerz, ze właściwie niczym sie od siebie nie różnimy. Mam nadzieje, ze kiedyś w końcu będziemy jednym związkiem:)

Pieczar
Użytkownik
Posty: 60
Rejestracja: 27 wrz 2007, 20:42
Lokalizacja: bez przydziału
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Pieczar » 27 wrz 2007, 20:58

moim skromnym zdaniem powinno się połaczyć ZHP i ZHR w jedno ... bo podziały są złe jeżeli obie strony nie zgadzają się w pewnych rzeczach co prowadzi do komfliktów...
Ostatnio zmieniony 27 wrz 2007, 20:59 przez Pieczar, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ślubuję na Twoje ręce pełnić służbę w Szarych Szeregach, tajemnic organizacyjnych dochować, do rozkazów służbowych się stosować, nie cofnąć się przed ofiarą życia"

lessa15
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 24 paź 2006, 22:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: lessa15 » 27 wrz 2007, 21:04

Pieczar pisze:moim skromnym zdaniem powinno się połaczyć ZHP i ZHR w jedno ... bo podziały są złe jeżeli obie strony nie zgadzają się w pewnych rzeczach co prowadzi do komfliktów...
Przepraszam, może rozwinąć myśl? Bo nie bardzo rozumiem

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 27 wrz 2007, 21:10

Pieczar pisze:moim skromnym zdaniem powinno się połaczyć ZHP i ZHR w jedno ... bo podziały są złe jeżeli obie strony nie zgadzają się w pewnych rzeczach co prowadzi do komfliktów...
Yyyyyy co? To znaczy, że jeśli obie strony zgadzają się we wszystkim, to podziały są dobre?

Już o tym pisaliśmy wcześniej: podziały organizacyjne są skutkiem różnych nieraz koncepcji działania, odmiennych struktur, odmiennego rozumienia roli hufca i chorągwi, inaczej rozłożonych akcentów wychowawczych.

I takie zróżnicowanie jest zdrowsze, niż utrzymywanie sztucznej jedności mimo, że nic poza symbolami nas nie łączy.
Brutalne? Ale prawdziwe. Właśnie jednoczenie na siłę zawsze było źródłem konfliktów. Jedność dla jedności nazywa się totalitaryzmem (do wyboru: faszyzm, komunizm, nazizm itp).
A z tym harcerstwo nie ma nic wspólnego.

Co więcej, jeśli braterstwo jest dla nas wartością, to potrafimy być braćmi POMIMO różnic organizacyjnych i jedność formalna nie jest nam do niczego potrzebna. Jeśli potrafimy być braćmi tylko i wyłącznie wobec ludzi w takich samych mundurach, to w rzeczywistości jesteśmy fanatykami.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”