Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
Wilk
Starszy użytkownik
Posty: 155
Rejestracja: 14 kwie 2006, 14:53
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Wilk » 17 lip 2007, 19:39

Z osobistych doswiadczen wiem ze jest to możliwe:)
phm. Adam Zawadzki - rzecznik prasowy ZHP
„stawiajmy wyzwania, świećmy przykładem”

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 lip 2007, 20:26

Kubis pisze:"Robert Baden-Powell zapytany, gdzie religia pojawia się w skautingu, odpowiedział: <<Wcale nie pojawia się. Ona tam zawsze była. Jest to podstawowy czynnik - fundament skautingu.>>"
Prawo Harcerskie używane przez ZHR
1. Harcerz służy Bogu(...)
Natomiast w Prawie Harcerskim ZHP nie ma ani słowa o Bogu...
Być może dlatego się podzieliliśmy. Myślę, że połączenie ZHR i ZHP jest niemożliwe. Właśnie ze względu na te słówa B-P.
Czuwaj!
Ależ jesteś w błędzie, po prostu pierwszy punkt odnosi się do Przyrzeczenia, które jest Ci dobrze znane, bo takie same w obu Związkach. I jeszcze jedno, skauting Badenpowellowski jest otwarty na wszystkie Religie, nie ogranicza się do Chrzescijaństwa, czy Katolicyzmu. ZHP takim Skautingiem jest, choć może jeszcze nie w pełni, ale to moje osobiste zdanie. natomiast czy takim, badenpowellowskim związkiem skautowym jest ZHR, odpowiedz sobie sam.
Ostatnio zmieniony 17 lip 2007, 20:30 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 19:48

Kubis pisze:"Robert Baden-Powell zapytany, gdzie religia pojawia się w skautingu, odpowiedział: <<Wcale nie pojawia się. Ona tam zawsze była. Jest to podstawowy czynnik - fundament skautingu.>>"
Prawo Harcerskie używane przez ZHR
1. Harcerz służy Bogu(...)
Natomiast w Prawie Harcerskim ZHP nie ma ani słowa o Bogu...
Być może dlatego się podzieliliśmy. Myślę, że połączenie ZHR i ZHP jest niemożliwe. Właśnie ze względu na te słówa B-P.
Czuwaj!
Chciałem zwrócić uwagę Drogiego Druha, że w ZHP-owskim Prawie Harcerskim pierwszy punkt ma następujące brzmienie: "Harcerz sumiennie spełnia swoje obowiązki wynikające z Przyrzeczenia Harcerskiego", a Rota Przyrzeczenia brzmi: "Mam szczerą wolę całym życiem pełnić służbę Bogu i Polsce...". Co z tego wynika? Otóż różnica pomiędzy Prawem Harcerskim obu organizacji jest kosmetyczna i nie to jest problemem w zjednoczeniu. Moim zdaniem problemem jest ciągle roszczeniowe nastawienie władz ZHR w stosunku do ZHP. Przykładem tego może być ostatnie zamieszanie z rejestracją Krzyża Harcerskiego jako znaku towarowego.

Dlatego wydaje mi się, że nie mają sensu dyskusje na temat ponoć różniącej nas treści Prawa dotyczącej służby Bogu. Problem jest dużo bardziej skąplikowany. Cieszy mnie jednak fakt, że wiele środowisk ZHP i ZHR nie widzi tego problemu i doskonale ze sobą współpracuje.
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 sie 2007, 19:59

A ja mam pytanie jak wyobrażacie sobie rozwiązanie takiego choćby "drobiazgu" jak różnice w metodyce? Choćby inne grupy wiekowe, czy też odrębność dziewcząt i chłopców w ZHR?
Jak wyobrażacie sobie przeskoczenie takiego problemu, że w ZHR nie widzą miejsca dla ewangelików (służę w tej kwestii nazwiskami).

To tylko przykłady.

Jedność, świadomość bycia częścią jednego ruchu nie wymaga jedności formalnej. Co gorsza, jedność dla jedności nazywa się faszyzm.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

offfca
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 19 sie 2007, 20:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: offfca » 23 sie 2007, 20:07

Właśnie zgadzam się z Mackiem P z tego co mi wiadomo to ZHR jest dość przeczulone pod względem odrębność dziewcząt i chłopców a w ZHP jest raczej koedukacja (która mi wcale a wcale nie przeszkadza) Myślę, że między nami a ZHR jest zbyt dużo różnic. Możemy współpracować ale łączyć się raczej nie bo nie wiem czy wszyscy jesteśmy gotowi na tak wiele kompromisów jakie by z tego wynikły
'Śpiewam do was i do nieba,
że przyjaźni mi potrzeba,
płomiennego ogniobrania,
krąg przyjaciół i kochania i kochania'

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 20:13

Maciek P pisze:A ja mam pytanie jak wyobrażacie sobie rozwiązanie takiego choćby "drobiazgu" jak różnice w metodyce? Choćby inne grupy wiekowe, czy też odrębność dziewcząt i chłopców w ZHR?
Jak wyobrażacie sobie przeskoczenie takiego problemu, że w ZHR nie widzą miejsca dla ewangelików (służę w tej kwestii nazwiskami).

To tylko przykłady.

Jedność, świadomość bycia częścią jednego ruchu nie wymaga jedności formalnej. Co gorsza, jedność dla jedności nazywa się faszyzm.
W tym miejscu sięgamy właśnie jednego z największych problemów - ZHR nie widzi w swoich szeregach np. ewangelików. Chciałem przypomnieć słowa B-P, który powiedział: "Żaden człowiek nie sprawi nic dobrego, jeśli nie wierzy w Boga i nie przestrzega jego praw. Tak więc każdy skaut powinien mieć religię." Nie mówił on jaka ma być to religia (sam był anglikaninem). Dlatego ZHR nigdy nie wejdzie do światowych organizacji skautowych (WOSM i WAGGGS), ponieważ dyskryminuje młodych ludzi za względu na wyznanie i religię - a to jest całkowicie niezgodne z założaniami skautingu.

Różniece w metodyce. Hmm... Myślę, że przy odrobinie dobrych chęci są one do dostosowania. Jednak nie wedle widzimisię którejś z organizacji, ale tak aby dobrze służyła taka metodyka wychowaniu dobrego młodego człowieka.

Koedukacja to już jest większy problem. Bo podział na dziewczyny i chłopców w przypadku zjednoczenia obu organizacji byłby w zasadzie trudny do przeprowadzenia, administracyjnie i na poziomie samych środowisk.
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 sie 2007, 20:21

Maciek P pisze:A ja mam pytanie jak wyobrażacie sobie rozwiązanie takiego choćby "drobiazgu" jak różnice w metodyce?
Choćby inne grupy wiekowe, czy też odrębność dziewcząt i chłopców w ZHR?
O jakie "różnice w metodyce" Ci właściwie chodzi?
Oficjanie obowiązujące w ZHP "podzielenie" harcerzy na 2 "grupy wiekowe" praktycznie nie funkcjonuje (i dobrze, bo w obecnej formie jest metodyczną bzdurą, którą wkrótce może uda się naprawić).
Co w praktyce rozumiesz przez "odrębność dziewcząt i chłopców" ?
W moim Gnieździe chłopcy mają swój męski szczep, a dziewczęta za 2-3 lata pewnie też będą miały własny żeński szczep. Bo chodzi tu o naturalne ROZ-szczepianie drużyn a nie o ich administrayjne ZE-szczepianie. Drużyn które od 76 lat zawsze były NIE-koeaukacyjne.
Czy to oznacza że jestem w ZHR ?
;)

Problem tkwi głównie w mentalności, i to po obu stronach.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 sie 2007, 20:32

19kldh pisze:
Maciek P pisze:A ja mam pytanie jak wyobrażacie sobie rozwiązanie takiego choćby "drobiazgu" jak różnice w metodyce?
Choćby inne grupy wiekowe, czy też odrębność dziewcząt i chłopców w ZHR?
O jakie "różnice w metodyce" Ci właściwie chodzi?
Oficjanie obowiązujące w ZHP "podzielenie" harcerzy na 2 "grupy wiekowe" praktycznie nie funkcjonuje (i dobrze, bo w obecnej formie jest metodyczną bzdurą, którą wkrótce może uda się naprawić).
Co w praktyce rozumiesz przez "odrębność dziewcząt i chłopców" ?
W moim Gnieździe chłopcy mają swój męski szczep, a dziewczęta za 2-3 lata pewnie też będą miały własny żeński szczep. Bo chodzi tu o naturalne ROZ-szczepianie drużyn a nie o ich administrayjne ZE-szczepianie. Drużyn które od 76 lat zawsze były NIE-koeaukacyjne.
Czy to oznacza że jestem w ZHR ?
;)

Problem tkwi głównie w mentalności, i to po obu stronach.
Czy funkcjonuje, czy nie, to kwestia osobna. Formalnie istnieje i coś z tym trzeba by było zrobić. Osobiście jestem sceptyczny do "nowej" metodyki, niemniej jest ona faktem.

Co innego osobne drużyny, czy szczepy, a co innego osobne organizacje. Byłem w ZHP-1918, byłem w ZHR, nawet w GKH-y. Znam zalety pracy wyłącznie chłopakami, czy wyłącznie z dziewczynami. Niemniej koedukacja w ZHP jest znowu faktem. W razie próby rozdziału na dwie organizacje, wiele z tych drużyn odejdzie. W efekcie nie zamkniesz rozłamu, tylko go utrwalisz.
Historyczny przykład, to Unia Brzeska: miała zakończyć rozłam na katolicyzm i prawosławie, a zaogniła konflikt wpływając m.in. na wybuch wojen kozackich.

BTW boję się ludzi nie widzących problemów i ignorujących rzeczywistość. Tacy najczęściej palą Wandeę.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 20:42

O ile się dobrze oriętuję to w ZHR metodyka jest metodyką "harcerską", a to już jest połową sukcesu. Grupy wiekowe, które obecnie obowiązują to moim zdanie niewypał na miarę powstania gimnazjów zamiast 8 klasowych podstawówek, ale nie to jest ważne.

Gdyby nastąpiło rozłączenie administracyjne drużyn na żeńskie i męski (co jest nie do wykonania), efektem byłby postępujący bardzo szybko zanik działalności drużyn spowodowany i wewnętrzną dezintegracją.

A, co do środowisk, które od lat są środowiskami wyłącznie żeńskimi lub męskimi. Moim zdaniem nie można drużynowem narzucać swojej odgórnej wizji "koedukacja lub nie" bo skutki tego byłyby opłakane. Niektórzy dobrze funkcjonują w środowiskach koedukacyjnych, a inni wręcz przeciwnie. I niech tak pozostanie dla dobra i tak już osłabionego ZHP
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 sie 2007, 20:46

Maciek P pisze:Czy funkcjonuje, czy nie, to kwestia osobna. Formalnie istnieje (....)

BTW boję się ludzi (....) ignorujących rzeczywistość. Tacy najczęściej palą Wandeę.
Na coś się zdecyduj.
"formalnie" czy "rzeczywistość" ?
;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 sie 2007, 20:48

19kldh pisze:
Maciek P pisze:Czy funkcjonuje, czy nie, to kwestia osobna. Formalnie istnieje (....)

BTW boję się ludzi (....) ignorujących rzeczywistość. Tacy najczęściej palą Wandeę.
Na coś się zdecyduj.
"formalnie" czy "rzeczywistość" ?
;)
Przepis formalny jest częścią rzeczywistości, bez względu na to, czy funkcjonuje, czy nie.

A odnośnie rzeczywistości, to chodziło mi o kwestię koedukacji.

PYTANIA SĄ TENDENCYJNE! :p

Czepiasz się :p
Ostatnio zmieniony 23 sie 2007, 20:50 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 20:52

Przepraszam druhów.

Ale czemu ma służyć ta niemalże filozoficzna dyskusja nt. rzeczywistości i spraw formalnych?!!! :)
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 23 sie 2007, 20:55

Czarny Żuraw pisze:Przepraszam druhów.

Ale czemu ma służyć ta niemalże filozoficzna dyskusja nt. rzeczywistości i spraw formalnych?!!! :)
Ustaleniu ilości diabłów na końcu szpilki. :) :P

Fakt, niczego nie wnosi. Koniec offtopa.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Czarny Żuraw
Nowicjusz
Posty: 41
Rejestracja: 22 sie 2007, 16:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Czarny Żuraw » 23 sie 2007, 20:57

Przynajmniej teraz już wiem czego się można dowiedzieć na forum.zhp.pl :)
dk. phm. Mateusz Kubiak HO

Chorągiew Wielkopolska im. Powstańców Wielkopolskich 1918-1919

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”