Co sądzicie o tym,aby ZHP i ZHR znów były wspólną

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
poranek
Użytkownik
Posty: 96
Rejestracja: 29 lip 2004, 11:28
Lokalizacja: Bełchatów
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: poranek » 04 wrz 2004, 22:29

Wydaje mi się że w ZHRze panuje jednak opinia negatywna o ZHP. Zdarzyło mi się ostatniej zimy znaleźć na kursie drużynowych naszego hufca. W tej samej szkole biwak miały także drużyny ZHRu (męska i żeńska). Dzieciaki patrzyły na ZHP ze strachem w oczach.
Szanuje ZHR, sam jestem chrześcijaninem chodzącym na spotkania grupy charyzmatycznej, ale nie wydaje mi się aby istniała konieczność bycia chrześciajninem w harcerstwie. Ideały przybliżać można ale sa one we wszytskich religiach takie same. Harcerze dążą do ideału ale czy musza byc koniecznie chrześcijanami (wkrótce pewnie katolikami)?
Na tym forum jestem obecny od niedawna ale zdążyłem się juz przekonać o tym że po poście Starego Wilka można tylko zakończyć temat. Marzy mi się połączone harcerstwo w Polsce ale jest to prawdopodonie niemozliwe, tak jak niemozliwe jest wszędzie na świecie.
Piotr Kopystyński
formalnie były
sercem przynależący

koniu

Post autor: koniu » 04 wrz 2004, 23:00

Oczywiście że połaczenie harcerstwa nie jest możliwe taj jak nigdy nie było jednolite. Moim zdaniem tu nie chodzi o wspólną organizację a o szanowanie siebie nawzajem. ZHP jest organizacją liczniejszą która nie umie rozliczyć się ze swojej historii i brakuje jej konsekwencji w realizowaniu przyjetych ideałów a przez co nie ma wyraźnej tożsamości. ZHR jest organizacją mniej liczna więc dla usprawiedliwienia robi organizację elitarną a najłatwiej budować ją na ukazywaniu błedów i wad innych. Jednak samo odciecie sie nie wystarczy. Z historii harcerstwa rozliczyć się powinni wszyscy razem. Całe środowisko harcerskie. Ale dopóki nie zrozumieją tego elity to znaczy ci co na górze zarówno po jednej jak i po drugiej stronie jedności nie będzie ( wrozumieniu wzajemnego szacunku) Władzy ZHR nie zależy na tym bo ma naturalnego"wroga" na którym może budować swoją wartość, a ZHP nie zależy bo trudno się do tego przybrać (rozliczenie) a i już niedługo zakońcvzy się era uskautowienia i do głosu dojdzie nowa grupa instruktorów dla których przede wszystkim ma być fajnie którzy nie wiedzą o co tak na prawdę chodzi i zupełnie nie rozumieją dlaczego łaczy się ich z "grzechami starych'.
Pozdrawiam Jacek

dozorca18
Starszy użytkownik
Posty: 198
Rejestracja: 08 sie 2004, 11:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dozorca18 » 05 wrz 2004, 20:52

Drogi mgx4!
Twoja opinia o tym, że do harcerstwa powinno się przyjmować chrześcijan, a jeśli już przyjmujemy innowierców to ich schrystianizować jest myślą bardzo nietolerancyjną! W dzisiejszych czasach ciągle mówi się o tolerancji, ale w ZHR najbardziej widać jej brak.
Co do owego księdza, to był on przez nas (tzn. kiedy już byłem w ZHP) zapraszany na różne imprezy, ale nigdy się nie pojawił- zapewne jest za bardzo dumny i pyszny, żeby uczestniczyć w imprezacj ZHP!
Pozdrawiam!
pwd. Rafał Matuszewski HR

mgx4

Post autor: mgx4 » 06 wrz 2004, 18:05

Pewnie masz rację, że jesteśmy bardzo nietolerancyjni, ale nie wyobrażam sobie jak przyżeczenie harcerskie może złożyć osoba niewierząca. A bez niego nie mogłaby w pełni uczestniczyć w życiu harcerskim.
Nie wiem dlaczego, ale kilka osób pytało mnie czy kiedyś czy przed każdą zbiórką chodzimy do kościoła oraz czy sprawdza się nam obecność na niedzielnej mszy św. Oczywiście, że obydwie sytuacje nie mają miejsca, a do kościoła każdy chodzi we własnym zakresie. Dlatego nie wyobrażam sobie harcerstwa bez Boga. Zapewne większość osób zna piosenkę - "Harcerskie ideały". Nie rozumiem dlaczego jej słowa mają pozostawać tylko słowami.
Jednak przyznam się szczerze, że nie wiem jak zareagowałbym na osobę niewierzącą w mojej drużynie - może to naprawdę zupełny brak tolerancji...
POZDRAWIAM!

koniu

Post autor: koniu » 06 wrz 2004, 18:17

Najważniejsze by zachować umiar i wyważyc to co się da. Niektórzy zapominają że Bóg dając nam wolność załatwił już wszystko w tej sprawie. Teraz to jest kwestia miedzy jednostką a Bogiem. Jednak w polskim społeczeństwie jest wileu ludzi bardziej papieskich od samego Papieża. I wcale nie chodzi tu o osoby duchowne.
Nawet sobie nie zdajesz sprawy ile jest osób w gronie instruktorów ZHR z tolerowaniem których miałbyś problem przy lepszym poznaniu spraw ich wiary. Tylko że to jest ich sprawa.
Ważne by nie krzywdzili dzieci. Siejąc nietolerancję niestety moiże mimo woli ale to robią.
Pozdrawiam Jacek

dozorca18
Starszy użytkownik
Posty: 198
Rejestracja: 08 sie 2004, 11:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dozorca18 » 06 wrz 2004, 21:11

Co do chodzenia ZHRowców do kościoła- w moim mieście to jest tak, że na niedzielnej mszy wszyscy razem idą i stoją przed ołtarzem (to nic, ze młodszym dzieciakom źle się robi, bo duszno itp....), a gdy kroś nie przyjdzie na niedzielną mszę- zostaje ukarany, np. zabiera mu się chustę lub mundur! <idiotyzm> O d razu wyjaśnię Ci sprawę przyrzeczenia- kazdy człowiek ma jakiś Absolut (nawet ateista). Człowiek zawsze "w coś" wierzy- jedni w Jahwe, inni w Allaha, Zaratrustrę, Dzeusa czy w pieniądze (niestety, zdarzają się i tacy). Każdy ma jakis Absolut i jemu przyrzeka służyć calym życiem!
Pozdrawiam! Czuwaj!
pwd. Rafał Matuszewski HR

sigma
Stały bywalec
Posty: 552
Rejestracja: 28 gru 2003, 21:47
Lokalizacja: Bielawski KI
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: sigma » 10 wrz 2004, 10:37

hm.. osobiscie znam harcerza, ktory nie wierzyl w boga (katolickiego), ale w swoim zyciu kierowal sie prawem i przyrzeczeniem harcerskim. mialem okazje spotkac na swym szlaku instruktora, ktory bral czynny udzial w rozlamie na ZHP i ZHR, dzieki czemu poznalem powody i argumentacje insturktorow, ktorzy stworzyli ZHR i dochodze do wnioskow ze przedzej czy pozniej nasze organizacje beda musialy sie polaczyc.
hm. Krzysiek Wojtas HR
Hufiec Ziemi Dzierżoniowskiej | Zespół Harcerski Chorągwi Dolnoślaskiej
www.dzierzoniow.zhp.pl | www.harcerski.dolnoslaska.zhp.pl

koniu

Post autor: koniu » 10 wrz 2004, 11:10

Może coś więcej o tych argumentach zrówno z jednej jak i drugiej strony.
Jacek

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 13 wrz 2004, 18:37

dozorca18 napisał:
Co do chodzenia ZHRowców do kościoła- w moim mieście to jest tak, że na niedzielnej mszy wszyscy razem idą i stoją przed ołtarzem (to nic, ze młodszym dzieciakom źle się robi, bo duszno itp....), a gdy kroś nie przyjdzie na niedzielną mszę- zostaje ukarany, np. zabiera mu się chustę lub mundur! <idiotyzm> O d razu wyjaśnię Ci sprawę przyrzeczenia- kazdy człowiek ma jakiś Absolut (nawet ateista). Człowiek zawsze "w coś" wierzy- jedni w Jahwe, inni w Allaha, Zaratrustrę, Dzeusa czy w pieniądze (niestety, zdarzają się i tacy). Każdy ma jakis Absolut i jemu przyrzeka służyć calym życiem!
Pozdrawiam! Czuwaj!
tylko, ze w Przyrzeczeniu mowa jest o Bogu, czyli jestestwu dającemu się okreslić

ateista - ten, kto odrzuca istnienie Boga
ateizm - pogląd zaprzeczający istnieniu Boga
źródło "Słownik Wyrazów Obcych" PWN

spotkałem się nawet z drastyczniejszymi definicjami (ten który działa przeciw Bogu)

zatem według mnie ateista, nie może być członkiem jakiej kolwiek organizacji w której skałada się zobowiązanie służby Bogu, jakolwiek interpretowanemu

hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 13 wrz 2004, 18:43

a co do połaczenia ZHP i ZHR

problem polega w działaniu władzy. bylem juz swiadkiem wielu zachowan wobec bratniej organizacji i powiem tylko tyle wstyd mi za zachowanie naszych wladz i grona instruktorskiego.
sam mam wielu znajomych ktorzy wywodza sie lub sa czlonkami ZHR i zyje mi sie z nimi bardzo dobrze.
jak najbardziej jestem za federacja - nie jednoscia chociaz moze kiedys w dalekiej przyszlosci.
obawiam sie tylko, ze musi uplynac jeszcze troszke czasu, kiedy obydwie organizacje dojrzeja do takiego stanu. wszystko jest kwetia czasu i to od nas zalezy czy i kiedy i w jakiej postaci to nastapi.

ciesze sie nie zmiernie ze problem ten wraca jak bumerag i coraz wiecej osob sie na ten temat wypowiada - to dobry objaw
Czuwaj!
pozdrowienia dla wszystkich spod znaku Krzyża Harcerskiego
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 14 wrz 2004, 09:25

Jestem osobą wierzącą, jednakże nie uważam, że każdy harcerz czy zuch musi być wierzący. I choć jako drużynowa zuchowa nie mam dylematów związanych z Przyrzeczeniem - że ktoś tam jest wierzący, jednakże uważam, że dobrym rozwiązaniem niegdyś była możliwość wyboru użycia słowa "Bóg" w Przyrzeczeniu.

ZHP i ZHR to oddzielne organizacje. Jedna czerpie z dorobku drugiej - to prawda i dobrze, że tak jest. Natomiast połączenie naszych organizacji jest niemożliwe. Niech każdy idzie swoją drogą... Byle bez nienawiści... Zarówno w ZHR jak i w ZHP dochodzi do "władzy" pokolenie, które komunizm zna tylko z opowieści - mam nadzieję, że ci młodzi ludzie będą w stanie nie czuć socjalistycznego smrodku nienawiści. Połączenie nie jest możliwe bo już sama struktura ZHP i ZHR są diametralnie różne. Ale współpraca jest możliwa i konieczna. Bo "WSZYSTKIE DZIEECI NASZE SĄ" heh - kto pamięta jeszcze tę piosenkę? :D
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 17 wrz 2004, 09:09

sw_Mikolaj2 napisał:

tylko, ze w Przyrzeczeniu mowa jest o Bogu, czyli jestestwu dającemu się okreslić

ateista - ten, kto odrzuca istnienie Boga
ateizm - pogląd zaprzeczający istnieniu Boga
źródło "Słownik Wyrazów Obcych" PWN

spotkałem się nawet z drastyczniejszymi definicjami (ten który działa przeciw Bogu)

zatem według mnie ateista, nie może być członkiem jakiej kolwiek organizacji w której skałada się zobowiązanie służby Bogu, jakolwiek interpretowanemu
a "Nasze idealy"??? czy nie tlumacza tego dokladnie???
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 wrz 2004, 09:35

Nie można wierzyć w Boga "bardziej" - ZHR i "mniej" - ZHP. Wiara jest jedna, choć BÓG NIEJEDNO MA IMIę. Różne organizacje w Polsce, to jedna i ta sama skautowa Rzeka, choć w tej historycznie chwili podzielił się Jej nurt. Ale to ta sama Rzeka, i ci co twierdzą inaczej "zawracają Ją kijem " . Z perspektywy blisko stu lat Ruch harcerski daleko silniej ewoluował się i dzielił niż dzisiaj.
A ZHP bywał WEWNęTRZNIE daleko bardziej zróżnicowany, niż dziś ZHP i ZHR. Z perspektywy "stop klatki " może to wyglądać nieco inaczej, ale z perspektywy historycznej niewielkie to ma znaczenie. Dlatego dziś osobno, za chwilę w federacji a za lat parę /nascie/ - razem.

skaucik-kapelan
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 17 wrz 2003, 16:04
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaucik-kapelan » 20 wrz 2004, 12:56

Czytając posty na temat zjednoczenia jestem zdumiony. Oczywiście nie sposób odnieść sie do wszystkich. Jestem księdzem i kapelanem harcerskim działającym w ZHP. Często jestem pytany: to ksiadz jest z tej komunistycznego ZHP? To pokazuje mi tylko, że ludzie nadal myślą sterotypami. Myslę, że za bardzo skupiamy sie na nazwach zapominając o tym co nas łączy (zbyt łatwo piszemy o tym co nas dzieli). Łączy nas jedna idea choć w różny sposób realizowana. często mimo, że jestem księdzem jestem oskarżany o przynalezność do postkomunistycznej organizacji. No cóż, mam nadzieję że spełniam swoje obowiązki w tej organizacji dobrze. Jestem harcerzem od dziecka. Może rozdział harcerstwa był zwykłą ucieczką od problemów. Trzeba szukać nieustannie rozwiązać. Skończmy juz ze wzajemnym oskarzaniem się. Na koniec jeszcze jedno: w swiecie istnieja rózne wartości. Ja napisze o tych teologicznych ( w końcu jestem księdzem :) )
Bóg-Człowiek-Ojczyzna. Jeśli Bóg jest na swoim miejscu to człowiek tez jest na swoim miejscu. Nie mozna zmieniać tej hierarchi np. człowiek na pierwszym miejscu powstają totalitarne systemy. Nie chce tego rozwijać byc może napisze o tym artykuł do Czuwaj. Trzeba poznać w całej dyskusji znaczenie wartości: wolność, tolerancja itp. Nie możemy także zapomnieć o słowach gen. Roberta BP skierowanych do Małkowskiego: Jeśli wasze harcerstwo miałoby byc bez Boga lepiej, żeby go nie było. Skoro traktujemy powaznie nasze ideały to te także traktujmy powaznie. Pozdrawiam wszystkich. Czuwaj!

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 24 wrz 2004, 09:03

mile i modre slowa :D ale mam pytanie do Ksiedza: czy to ze w skautingu musi byc Bog to czt to jest katolicki Bog lu chrzescijanski??? czy mozna tak to zrobil ZHR stawac sie jako harcerstw czysto chrzescijanska organizaca???
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”