Instruktorzy

O idei harcerskiej, naszych zasadach, Prawie...
gzk84
Stały bywalec
Posty: 467
Rejestracja: 08 sty 2004, 21:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: gzk84 » 14 maja 2004, 14:40

Spotkałem się ostatnio ze zjawiskiem które mnie zaciekawiło ale troche zmartwiło. Pewna druhna otwierała próbę na stopień przewodniczki. Spełniała ona formalne wymagania tzn. miała krzyż i skończone 16 lat (nie posiadała zadnego stopnia) kiedyś abu otworzyć pwd należało mieć stopień HO Teraz harcerz lub harcerka wychodzi na to że nie musi się rozwijać harcersko aby rozwijać sie instruktorsko. Moim zdaniem najpierw powinno się samemu zdobyć wiadaomosci i stopień HO a nastepnie przekazywać te wiadomosci innym czekam na opinie:??|
hm. Jakub Juszyński

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 14 maja 2004, 15:27

Zgodzę się z kolegą... teraz masa ludzi bierze się za inne rzeczy nie mając stopnia i odpowiedniej wiedzy o harcerswie...

Moim zdaniem instruktor musi być doświadczonym harcerzem- pod wględem wiedzy również.
A jak ona ma zamiar przekazać cos dalej na temat zdobywania stopni swoim harcerzom?

---> ja też za jakiś roczek chcę się podjąć tej próby, mam ochotniczkę- to jest poniżające... nie lubię zdobywać stopni... ale robię co mogę żeby za rok być jeszcze lepsza niż jestem teraz... bo pewnie będzie mi łatwiej...:D:D Już sobie otworzyłam stopień:D... muszę się wziąść do roboty.:D

POZDRAWIAM:D
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

0ffca

Post autor: 0ffca » 14 maja 2004, 16:13

Zgodzam się z Wami, jednak czy ktoś musi koniecznie mieć stopień HO?? Czasami zdarzają się ludzie, którzy są bardzo aktywni, ale nie rozpisują próby z różnych powodów, mimoże dawno mogliby ją zaliczyć. Wydaje mi się, że wystarczą dwie krokiewki. Chociaż ktoś może się upierać, że skoro realizuje próbę pwd. to znaczy, że się orientuje we wszystkim, ale jak dla mnie to lekka przesada robić tak duży skok.

Hmm... ciekawe czy ktoś zrozumie o co mi chodziło?

Juliusz
Starszy użytkownik
Posty: 207
Rejestracja: 04 lip 2002, 18:10
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Juliusz » 14 maja 2004, 16:16

0ffca napisał:
Wydaje mi się, że wystarczą dwie krokiewki.
Dwie krokiewki to za malo - proponuje nabita zlota lilijke na krzyzu ;)
Juliusz
Zapadłem w sen zimowy. Nie budzić!
Dobranoc

qrak

Post autor: qrak » 14 maja 2004, 21:18

Do harcerstwa trafiają również dorośli np. nauczyciele. Znam przykład wracającego po latach harcerza - instruktora który, nie tylko założył drużynę, ale w wciągnął do pracy swoją żonę nauczycielkę i jej dwie koleżanki. Dzięki czemu mają już Szczep składający się z 1 DH i 2 GZ, a wiem, że przymierzają się do powołania kolejnej DH. Myślę, że to i ten kierunek pozyskiwania kadr jest dobry. I chyba właśnie ze względu na pozyskiwanie instruktorów spośród ludzi dorosłych zrezygnowano z wymogu posiadania h.o. I to chyba dobrze...

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 14 maja 2004, 22:20

Moim zdaniem, dobrze by było gdyby np: harcerka ze zdobytą samarytanką podejmowała sie próby na PWD... i jeśli to możliwe realizowała H.O w zakresie PWD...
Ale nie wiem czy takei coś ma w ogóle podłoże legalne (więc się nie czepiajcie, please)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

kame2
Użytkownik
Posty: 79
Rejestracja: 07 wrz 2003, 20:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kame2 » 14 maja 2004, 22:33

Podłoże legalne? Żeby otworzyć pwd, nie trzeba mieć ćwika, a żeby zamknąć pwd. nie trzeba mieć HO, tylko mieć wiedzę na poziomie tego stopnia (chyba), ale nie wiem jak sprawdzić taką wiedzę.
pwd kame2 ho

pigmejowa

Post autor: pigmejowa » 14 maja 2004, 23:14

A no łczy siętak, że ZHP jakiś-tam-sposób kształtuje oba te, że tak powiem, czynniki. I ja tego dowieść muszę. Dlatego zapytuję :)

--
"Ta droga długa jest..."

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 15 maja 2004, 07:24

Ale jak koleżanka nie ma stopnia, to to przecież jakieś nie porozumienie jest.... bo pięciu harcerskich to w rok nie zdobędzie (tzn. hehe wszystko można tak zrobić, ale czy to będzie miało jakiś cel?) i jeszcze PWD chce otworzyć... jaaaaasne!
Nie wiem, co na to KSI? ;)
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 15 maja 2004, 08:45

Słuchjacie nie róbcie z ZHP sekty religijnej, ja uważam, że każda nowa osoba, która zechce prowadzić druzynę to skarb, a cała harcerska wiedzę, wybaczcie ale można poznać na dwutygodniowym kursie, bo nie jest to cos strasznie skomplikowanego. Natomiast to my, mam wrażenie, próbujemy kombinować komplikować i udawać, że prowadzenie drużyny to rzecz niedosiężna dla zwykłego człowieka. I mamy to co mamy - krzyżowanie wspobne, ale za to w jakim "elitarnym" towarzystwie:-) Osobiście uważam, że jesli nie pozyskamy w najbliższym czasie kilku tysięcy nowych instruktorów to zmierzch ZHP nastapi bardzo szybko.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

qrak

Post autor: qrak » 15 maja 2004, 10:52

Zgadam z Konikhdj. Na razie nasz związek co rok, systematycznie się "zwija". Potrzeby kadrowe są wielkie, zaś nadmierne utrudnianie podejmowania pracy instruktorskiej może nam w ich rozwiązywaniu tylko zaszkodzić.
Nie jestem wprawdzie przekonany, że całą wiedzę harcerską można nabyć w ciągu 2 tygodni kursu, ale z całą pewnością można zdobyć wystarczające podstawy tej wiedzy i co najważniejsze załapać "bakcyla" harcerskiego. Dalsze doskonalenie takiego instruktora, nadzór nad jakością jego pracy to zadanie jego przełożonych, jednostek nadrzędnych, KSI, która wina tak konstruować próbę, aby po jej ukończeniu pwd. posiadał wystarczający zasób wiedzy i obycia harcerskiego.
[/quote]
" wszak uścisk do którego wyciągam dłoń ogrzeje również i chłód twoich rak.."

kame2
Użytkownik
Posty: 79
Rejestracja: 07 wrz 2003, 20:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kame2 » 15 maja 2004, 11:34

Liczba instruktorów rośnie, a harcerzy maleje...
pwd kame2 ho

qrak

Post autor: qrak » 15 maja 2004, 11:40

Pisząc instruktorzy miałem na myśli ludzi pracujących bezpośrednio z dziećm lub młodzieżą. Co do pozostałych instruktorów również są potrzebni i mogą być pomocni. Szkoda tylko, że największy ich wysyp następuje w okolicach wyborów hufcowych, na przeróżnych zaskakujących funkcjach mianowanych.

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 15 maja 2004, 11:44

gzk84 napisał:
...kiedyś abu otworzyć pwd należało mieć stopień HO Teraz harcerz lub harcerka wychodzi na to że nie musi się rozwijać harcersko aby rozwijać sie instruktorsko.
Gwoli informacji, kiedyś (kiedy zaczynałem myśleś o próbie na stopień instruktorski), można było ją otworzyć bez wcześniejszego zdobywania stopni harcerskich. Różnica dotyczyła przebiegu próby różnych osób o różnym "stażu" i stopniu harcerskim.

Stopnie harcerskie i instruktorskie nie są systemami wzajem się uzupełniającymi, stąd taka możliwość istnieje. Pierwsze nastawione są na rozwój osobowości człowieka, a drugie, to system określania poziomu zaawansowania i wiedzy wychowawcy. A wychowawcą może być osoba, która już ukształtowana zetknęła się z harcerstwem, rozwija się np. w dziedzinach pedagogicznych i chce pracować z dziećmi lub młodzieżą.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 15 maja 2004, 12:50

konikhdj napisał:
Słuchjacie nie róbcie z ZHP sekty religijnej, ja uważam, że każda nowa osoba, która zechce prowadzić druzynę to skarb, a cała harcerska wiedzę, wybaczcie ale można poznać na dwutygodniowym kursie, bo nie jest to cos strasznie skomplikowanego.
Miliony ludzi ma różne ambicje... niekoniecznie realne... 2 tygodnie zrozumieć czym są stopnie, jako element wychowawczy?
Natomiast to my, mam wrażenie, próbujemy kombinować komplikować i udawać, że prowadzenie drużyny to rzecz niedosiężna dla zwykłego człowieka.
"Dla drużynowych stopnie harcerskie są instrumentem wychowawczym, czyli środkiem, za pomocą którego realizują podstawowy program harcerskiego wychowania i uwzględniają indywidualny rozwój harcerki i harcerza." ---> Jeżeli ktoś nie ma stopnia, to jak ma przekazać jego ideę swoim harcerzom?
I mamy to co mamy - krzyżowanie wspobne, ale za to w jakim "elitarnym" towarzystwie:-) Osobiście uważam, że jesli nie pozyskamy w najbliższym czasie kilku tysięcy nowych instruktorów to zmierzch ZHP nastapi bardzo szybko.
No jasne, że możemy pozyskać... tylko czy będziemy tych ludzi mogli nazywać instruktorami.

Krzyżowaniem nazwałabym to, kiedy harcerz jest nielubiany w hufcu przez członków KSI... za to wspaniale dogaduje się z dzieciakami i spokojnie mógłby nazywać się instruktorem...
Natomiast komisja nie chce otworzyć tego stopnia, bo "coś tam"... to się nazywa przeszkoda.


PS: Nie miałam złych intencji pisząc to...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerskie ideały”