Nabór i nowa DSH

Wydział Starszoharcerski harcerzestarsi.zhp.pl
peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 16 lut 2007, 15:54

Wszystko fajnie, fajnie... wolność wyboru, wyglądu, decydowania o sobie itp.
Tylko pamiętam sobie taką scenkę rodzajową, że idą sobie trzy druhny w mundurach, w chustach (nie harcerskich), arafatkach, z dredami, bransoletkami i sznurkami na rękach, kilkoma kolczykami na twarzy, w kolorowych tramkach z kolorowymi sznurówkami, z jakimiś naszywkami przyczepionymi agrafkami do spodni.
Wszysko bardzo kolorowe, nie? Bardzo miłe, każda wyraża siebie, wygląda tak jak chce, postępuje zgodnie ze sobą itp. itd. Trochę wyglądają jakby wróciły z cygańskiego jarmarku, ale co tam.

I pewnie było to niepoprawne politycznie, niesprawiedliwe i niemiłe z mojej strony, ale moje poczucie poczucie estetyki miało odruch wymiotny.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 16 lut 2007, 16:07

peshoo pisze:Wszystko fajnie, fajnie... wolność wyboru, wyglądu, decydowania o sobie itp.
Tylko pamiętam sobie taką scenkę rodzajową, że idą sobie trzy druhny w mundurach, w chustach (nie harcerskich), arafatkach, z dredami, bransoletkami i sznurkami na rękach, kilkoma kolczykami na twarzy, w kolorowych tramkach z kolorowymi sznurówkami, z jakimiś naszywkami przyczepionymi agrafkami do spodni.
Wszysko bardzo kolorowe, nie? Bardzo miłe, każda wyraża siebie, wygląda tak jak chce, postępuje zgodnie ze sobą itp. itd. Trochę wyglądają jakby wróciły z cygańskiego jarmarku, ale co tam.

I pewnie było to niepoprawne politycznie, niesprawiedliwe i niemiłe z mojej strony, ale moje poczucie poczucie estetyki miało odruch wymiotny.
Moje też. Dlatego szanując wolność wyboru - czasem zmuszam osoby do dokonania wyboru. U mnie osoba musiałaby się zdecydować, czy woli drużyne, czy kolczyk. Zwłaszcza, przed biwakiem czy obozem - bo to oznacza rezygnacje z metalu na kilka / kilkanaście dni.

Nie zmienia to faktu, że o swoich harcerzy walczę i to ja jestem ich drużynowym, a nie jakaś druhna z hufca.

A w drużynie pełna demokracja - rządzi ten, kto został wybrany do rządzenia. I zawsze moi wędrownicy mogą zmienić drużynowego. W tym na takiego, który zezwoli na coś, czemu ja się sprzeciwiam.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 19 lut 2007, 12:59

Nie wiem o co ci chodzi, skoro piszesz wszystko w jednym ciągu.

Wstrętną druhne namiestniczke wymysliłem sam, na podstawie Twoich postów.

Nie mam nic przeciwko, abyś nosiła kolczyk w brodzie. Jednakże miałbym przeciwko, gdybyś była harcerką z mojej drużyny. Teraz jest jasne?

Nigdy zas nie nosiłem kolczyków, ani w brodzie, ani w innych częsciach ciała - nie mam pojęcia, jak szybko to zarasta i nie widze z tym związku z tematem :)

Zaś moi harcerze wiedzą, czemu na coś pozwalam lub czemu czegoś zabraniam. Zawsze też rozmawiamy, ale na koniec podejmowana jest decyzja. I nikt nie mówi, ze nie sa w stanie mnie przekonać - ale używając jasnych argumentów. Proste?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 20 lut 2007, 14:03

Może żyjemy w różnych organizacjach - ale w mojej (ZHP, POlska, rok 2007) jest tak, ze przełożonym harcerzy jest DRUŻYNOWY, a przełożonym druzynowego jest KOMENDANT HUFCA. Namiestnik to pomocnik komendanta, ale w żadnym wypadku przełożony - ani harcerzy, ani drużynowego.

Nie chciałem cie urazić, ale Twoje początkowe posty na forum odebrałem jako skarżenie się na złą i wredną namiestniczkę. Oczywiście, to moje wrażenie i nie zamierzam insynuować, ze było to twoim celem.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Wilczyca12
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 08 sty 2007, 15:12
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Wilczyca12 » 25 lut 2007, 12:02

Troche mnie cala sytuacja dziwi, bo przeciez faktycznie przelozonym jest druzynowy. ja sobie troche nie wyobrazam sytuacji, ze druyznowy mowi jedno, a namiestnik czy ktokolwiek inny drugie i to przy czlonku druzyny. Moim zdaniem powinna byc juz ujednolicona wersja - albo tak, pozwalamy nosic kolczyk i wtedy staje tez za tym druzynowy i broni tego zdania. Albo nie - nie pozwalamy i sprawa jest jasna. Ale to tylko taka dygresja.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 26 lut 2007, 13:16

Wilczyca12 pisze:Troche mnie cala sytuacja dziwi, bo przeciez faktycznie przelozonym jest druzynowy. ja sobie troche nie wyobrazam sytuacji, ze druyznowy mowi jedno, a namiestnik czy ktokolwiek inny drugie i to przy czlonku druzyny. Moim zdaniem powinna byc juz ujednolicona wersja - albo tak, pozwalamy nosic kolczyk i wtedy staje tez za tym druzynowy i broni tego zdania. Albo nie - nie pozwalamy i sprawa jest jasna. Ale to tylko taka dygresja.
Dokładnie, Wilczyco. A jeśli namiestnik ma uwagi - to powinien to przedyskutowac z druzynowym, a nie wydawać polecenia harcerzowi.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

eni_a
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 25 kwie 2006, 22:56
Lokalizacja: Szczep "Knieja" 77 GDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eni_a » 02 mar 2007, 15:34

Ja przepraszam, może się czepiam ale temat wątku był trochę inny podany przez "anonimową", a tu widzę dyskusja nt kolczyka!!! SZOK !!! Naprawdę "patulu" twoje zchowanie i podejście do tego tematu jest strasznie dziecinne. Choć bardziej zdziwiłam się, iż dh Dominik dał się "wkręcić" w tą dyskusję ;)



Pozdrawiam

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 27 mar 2007, 19:15

eni_a Tak temat był inny i wydaje mi sie że dyskusje na temat kolczyka można było włożyc gdzie indziej... no ale stwierdziłam że spytam sie kogos innego o pomysły i wyszło :) przynajmniej tyle...

eni_a
Użytkownik
Posty: 61
Rejestracja: 25 kwie 2006, 22:56
Lokalizacja: Szczep "Knieja" 77 GDH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: eni_a » 28 mar 2007, 13:49

to chociaż to :)

Pozdrawiam

sumo4rdh
Użytkownik
Posty: 67
Rejestracja: 21 paź 2006, 19:57
Lokalizacja: 4RDHS "WATAHA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sumo4rdh » 29 mar 2007, 17:05

A ja mam takie pytanie moja druzyna działa juz półtora roku znajduje się w niej około 22 harcerzy z czego tylko 5 włącznie ze mna to chłopaki i czy znacie moze jakiś sposób na ściągnięcie do drużyny chłopaków??
pwd. Artur Brzozowski - Drużynowy 4RDHs
Mail: sumo4rdh@wp.pl

anonimowa
Nowicjusz
Posty: 23
Rejestracja: 20 sty 2007, 19:56
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: anonimowa » 30 mar 2007, 19:45

hmmm... no ja bym zrobiła mini nabór i poprowadziła kilka zbiórek z militariów i tym podobnych rzeczy. w mojej drugiej dh to zadziałało

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 18 paź 2007, 12:20

"Opowiedzą koleżanką jak jest super, przekonają je, uwierz, to zadziała."
Oj działa , działa.

Druhna Dagmara z 1RśDW "ZWiW" , opowiadała mi o biwakach, zbiórkach... i tak mnie zakręciła, że ... jestem :)
Wprawdzie nowicjusz jak się patrzy [ jedna zbiórka ] , ale jestem.
Zresztą szwagier też się do tego przyczynił.

Wcześniej po głowie chodziło mi wstąpienie w szeregi ZHP , ale w zasadzie nie wiedziałam na co mogę liczyć ze strony ZHP i jakaś obawa mi towarzyszyła. Zresztą przed zbiórką strasznie się denerwowałam , nogi jak z waty etc. jak mnie przyjmą, na szczęście wszystko dobrze się skończyło, a w zasadzie zaczęło.

[może powinnam być już w wędrowniczej, ale chcę się wdrążyć w drużynie starszoharcerskiej. ]




Ja ze strony gimnazjalisty, a nie harcerza, mogę powiedzieć, że pokazy [musztra, pierwsza pomoc, jakieś słowo o tym czego można się w ZHPie nauczyć, łączność, "desant" , jeździectwo] , pokazowe zbiórki zdziałają więcej niż :

" Wpadnijcie do nas , bo u nas jest fajnie " .


Pozdrawiam
Ostatnio zmieniony 18 paź 2007, 12:25 przez beao, łącznie zmieniany 1 raz.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze starsi”