Wampiriada, straszenie - potrzeba pomysłów PILNE

Wydział Starszoharcerski harcerzestarsi.zhp.pl
delta20

Post autor: delta20 » 27 kwie 2004, 13:02

Bardzo pilnie potrzebuję pomysłów na wampiriadę. Dotychczasowe już nie wystarczają, bo są zbyt znane. A ludzi trzeba w nocy trochę postraszyć. Wszystkie pomysły proszę kierować na: hugo-olecko@wp.pl (gg5172403) lub gumaolecko@wp.pl (gg1611853)???

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 wrz 2004, 18:16

Myśmy zrezygnowali ze straszenia. Dzieci sie zmieniły.

Jeden ze straszących instruktorów kiedyś mało nożem nie dostał od "biednych wystraszonych harcerzy".

A jaki cel wychowawczy ma takowa akcja? Jak sam zostałem instruktorem - zadałem sobie takie pytanie - i od kilku lat zero wampiriad. Po prostu są bez sensu.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 16 paź 2004, 15:44

Ja lubię tak straszyć zuchy :PP . A co do noża , rzeczywiście niebezpieczna sytuacja
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 07 lut 2005, 11:59

Powtórzę:

Myśmy zrezygnowali ze straszenia. Dzieci sie zmieniły.
Jeden ze straszących instruktorów kiedyś mało nożem nie dostał od "biednych wystraszonych harcerzy".

Obyście nie mieli takich przypadków. Nasz instuktor wykazał sie refleksem, wasz tez da radę? W pewnym momencie dzieciaki nie zorientowały się, że są straszone przez instruktora i postanowiły zadziałać. Mimo, że wszystkie wiedziały, że ida na wampiriade.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 07 lut 2005, 12:53

W takim razie zabierzcie harcerzom przed taką grą wszystkie niebezpieczne przedmioty.8)
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 07 lut 2005, 13:00

Totalna konfiskata z obszukiwaniem? A jak ktoś oskarży potem o molestowanie / obmacywanie??

:)

A tak inna drogą - niektórzy cwaniaki są zabazpieczenie przed tym i zabieraja kilka nozy na obóz - tak na wszelki wypadek, jak jeden stracą. I wezmą ze sobą w trase mimo zakazów.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 07 lut 2005, 13:30

Niektóre cwaniaki mogą znaleźć w lesie kawałek drewna w celu użycia go jako pały. Tylko z takimi kolesiami raczej nie chciałbym brać udziału w grach o tematyce straszeniowej. Wszystko zależy od ludzi, którzy, wiadomo, w grupie czasem zachowują się dziwnie. ;)

Kiedyś na obozowej grze nocnej mój kumpel występował w roli osoby do łapania. Położył się na leśnej drodze i czekał na nadbiegającą ekipę. Gdy ta już była blisko wstał z zamiarem schwytania któregoś z uczestników. Niestety nie udało mu się. :D Pierwsza osoba z ekipy (chyba drużynowy, który czasem wieczorem słabiej widzi) nie zauważyła go i&#8230; przewróciła. Pozostali widzieli to ale postępując w myśl owczego pędu, bez słowa przebiegli po nim. Lekko poturbowany dotarł jednak do bazy i przeżył. :)
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 07 lut 2005, 13:36

Kłaść się na drodze?? Brrrr... Nie lepiej obok - mniej się rzuca w oczy, a jak ktoś przypadkiem zaśnie, to go nie obudzi UAZ czy chłopski wóz przejeżdżający po nim :)
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

jimmmm
Użytkownik
Posty: 115
Rejestracja: 01 lut 2005, 21:58
Lokalizacja: 1 JDW "Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: jimmmm » 08 lut 2005, 11:02

Nie no, to była tylko leśna droga. Taka o szerokości pół metra. UAZ dał by radę ale wtedy przejechał by nad kolesiem. A maskowanie nie było takie ważne (i tak go nie zauważyli i przebiegli po nim). :D
pwd. piotr jim jamróz
www.1jdwszlak.pl
VI szczep harcerski "chwaty"

kamamcia
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 27 lis 2004, 18:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamamcia » 22 maja 2005, 20:39

To dziwne bo dzieciaki u nas nie wyobrazają sobie obozu bez wampiriady...nawet czasami jak przynudzamy proszą się o alarmy...ale to wszystko zalezy od organizacji i od kadry. I nastawienia harcerzy:D
Każde zdanie jest dobre...chyba że jest inne od mojego.

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 27 maja 2005, 17:07

A ja mam pytanie - jaki cel realizuje "wampiriada"? Bo chyba nie może być tak, że celem naszego działania jest tylko "zabawa"? Bo przecież nawet zuchowe zabawy nie są celem samym w sobie, a jedynie środkiem do tego, by przkazać jakieś WARTOŚCI i postawy... Więc byłabym wdzięczna za wskazanie tychże w przypadku "wampiriady". Bo mój ciasny umysł humanisty nie potrafi ich się ich doszukać.
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

kamamcia
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 27 lis 2004, 18:52
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kamamcia » 29 maja 2005, 20:25

Akurat w przypadku wampiriady mamy do czynienia z pewnym żadko juz spotykanym czynnikiem, lecz jak waznym w życiu każdego z nas....chodzi mi tu o :zabawę!!
W moim środowisku jest tak, że codziennie mamy tematyczne zajęcia, które mają przekazyważ jakąś konkretną wiedze, lub umiejętności. Dlatego wampiriada ejst pewną odskocznią od zwykłej gry terenowej, I jeżeli w taki sposób spojrzelibyśmy na każdy z elementów "harcerkiego obozowego dnia" znajdziemy wiele "bez wartosciowych " czynnowści...np alarmy. Przeciez nie jesteśmy organizacją militarną więc nigdy nam się to nie przyda.

Też nie radze robić wampiriaty o tematyce II WŚ. Potem charcerze przyjda do domu i pochwalą się rodzicą "Mamo niemiec do mnie strzelał, a kolega ucziekał przed SS"
Każde zdanie jest dobre...chyba że jest inne od mojego.

Helenka
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 03 sie 2002, 16:08
Lokalizacja: Szczep 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Helenka » 01 cze 2005, 15:32

kamamcia napisał:
W moim środowisku jest tak, że codziennie mamy tematyczne zajęcia, które mają przekazyważ jakąś konkretną wiedze, lub umiejętności. Dlatego wampiriada ejst pewną odskocznią od zwykłej gry terenowej, I jeżeli w taki sposób spojrzelibyśmy na każdy z elementów "harcerkiego obozowego dnia" znajdziemy wiele "bez wartosciowych " czynnowści...np alarmy. Przeciez nie jesteśmy organizacją militarną więc nigdy nam się to nie przyda.
Chodzi mi właśnie o to, by takich bezwartościowych elementów było możliwie jak najmniej. Przecież "zwykła gra terenowa", o której piszesz, jeśli będzie odpowiednio przygotowana, także może być świetną zabawą, a przy tym - przekazywać wartości, na których nam zależy. Tak samo alarm przeprowadzany "dla idei" moim zdaniem nie ma najmnjejszego sensu, więc - jako drużynowa - po prostu go nie robię. Jeżeli ma jakiś cel - np. to, by harcerki szybciej spakowały się na wędrówki - ok, może być. Ale robienia alarmu, festiwalu, olimpiady, "wampiriady" i innych tego typu rzeczy tylko dlatego, że "zawsze są na obozie", jeżeli nie realizują celów postawionych w planie pracy, nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem.
phm. Helena Anna Jędrzejczak HR
Komendantka Szczepu 23 WDH "Pomarańczarnia"
Hufiec Warszawa Mokotów

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze starsi”