czy jako harcerze mamy niepoukładane w głowie ?

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 24 paź 2011, 00:30

doktor85 pisze:o do dalszej rozmowy, to nie mam już ochoty
to będzie bezczelne ale powtarzasz się...
Obrazek

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 24 paź 2011, 13:52

Pozwolę sobie pominąć personalne wrzuty (zarówno ze strony Tomka jak i Adama) i odnieść się do merytorycznego tematu dyskusji, którym jest, jak wnoszę, poziom wiedzy i doświadczenia ratowniczego instruktorów HSR. Adam pisze, że w HSR kiedyś poziom kursów był zdecydowanie lepszy, ostatnio zaś dramatycznie spadł. Jako były szef HSR (2007-2010) powinienem się chyba odnieść do tego tematu, bo rozum podpowiada, że jeśli rzeczywiście tak jest, to moja w tym wina.
Otóż:

1. Nie byłem w pełni zadowolony z poziomu wiedzy ratowniczej instruktorów HSR w momencie gdy zostawałem szefem Szkoły, nie byłem też z niego w pełni zadowolony, gdy przestawałem nim być. Uważam jednak, że jest on wystarczający do przygotowania harcerza starszego lub wędrownika niezwiązanego zawodowo z ratownictwem do udzielenia pierwszej pomocy na miejscu zdarzenia.

2. Nie uważam, że w HSR powinni szkolić wyłącznie zawodowcy i że gdyby tak było, byłoby to dobrze. Wręcz przeciwnie - uważam, że lekarze, ratownicy medyczni czy pielęgniarki nie powinni nawet stanowić większości wśród instruktorów HSR. Nieprofesjonalistów z pierwszej pomocy skutecznie mogą szkolić nieprofesjonaliści - dzieje się tak choćby w ERC.

3. Nie zgadzam się z tym, że kursy HSR są przeładowane teorią, szczególnie po ostatnich zmianach (styczeń 2011). Od instruktorów Szkoły słyszę raczej, że są jeszcze bardziej praktyczne niż w latach 2005-2010, kiedy obowiązywał poprzedni system szkolenia.

4. Uważam, że porównywanie kursu KPP do Wędrowniczego Kursu Pierwszej Pomocy HSR jest nieadekwatne. Celem WKPP HSR nie jest nauczanie kwalifikowanej pierwszej pomocy, a jedynie pierwszej pomocy. Z tego powodu w nowych programach kursów nie uczymy użycia np. kołnierza bądź deski ortopedycznej (w poprzednim systemie te treści były zawarte). Na WKPP wędrownik ma nauczyć się udzielić pierwszej pomocy osobie poszkodowanej posiadając wyłącznie wyposażenie apteczki osobistej. Porównywać poziom kursu KPP należałoby raczej do poziomu wyszkolenia Harcerskich Grup Ratowniczych.
Jeśli zgodzimy się, że mamy system trzypoziomowy:
1) Pierwsza pomoc - tu jest absolwent WKPP
2) Kwalifikowana pierwsza pomoc - tu jest KPP i HGRy
3) Medyczne czynności ratunkowe
Dlatego też uważam porównanie kursów WKPP do kursów KPP za nieadekwatne.

5. Instruktorom HSR zdarza się na zajęciach przekazać nieprawidłową informację bądź nieprawidłowo odpowiedzieć na pytanie. Wyciąganie jednak z tego faktu wniosków, że w HSR nie liczy się jakość, a ilość jest krzywdzące. Gdyby w HSR liczyła się ilość, otworzylibyśmy drogę do zostania instruktorem Szkoły każdemu, bo przecież zależałoby nam na jak największej liczbie przeszkolonych osób. To, że system zdobywania uprawnień instruktorskich jest wielostopniowy (WKPP->IP->kurs instruktorski), świadczy o tym, że o jakość wciąż dbamy. I bardzo wiele osób, które nam tej jakości nie byłyby w stanie zapewnić (mówię tu zarówno o obszarze ratowniczym, trenerskim jak i etycznym) przez ten system nie przechodzi.

6. "Faktem jest także to, że kiedyś te kursy były lepsze niż dziś.", "dawnych instruktorów, którzy byli porządnie przygotowani do kształcenia obecnie nie ma." - tu chyba przydałoby się randomizowane badanie. Bo nie da się dyskutować z tezami, przedstawionymi przez Adama jako niezaprzeczalne fakty.

7. Żadnego z elementów postępowania wymienionego przez Adama (30 uciśnięć klp w 17.5 sekundy, Aspiryna w bólach w klatce, opaska zaciskowa na przedramieniu, opatrunek uciskowy na ranę głowy) nie ma w konspekcie WKPP HSR. Osobiście prowadziłem zaliczenia zajęć teoretycznych kilkudziesięciu przyszłych instruktorów Szkoły i gwarantuje, że żaden z nich nie zaliczyłby prowadzonych zajęć, gdyby przekazał takie treści. O Aspirynie w bólach w klp warto pomyśleć, mówią bowiem o niej wytyczne ERC 2010 (ale rozumiem, że kurs miał miejsce w 2009).

8. Po 14 latach członkostwa w ZHP nie mam wrażenia, że w Związku jest mnóstwo fantastycznych i mądrych instruktorów, a HSR stosuje negatywną selekcję i wybiera do kształcenia na swoich kursach tych najgorszych. Mam raczej wrażenie, że HSR to jeden z jaśniejszych punktów na coraz ciemniejszej mapie ZHP. Wymowny jest fakt, że nie notujemy od lat spadku liczebnego w jednostkach ratowniczych, liczbie instruktorów szkoły. Chyba żadna inna specjalność nie ma tylu chorągwianych inspektoratów.

9. Na WKPP resuscytacji krążeniowo-oddechowej uczy się metodą 4 kroków - o tym też wyraźnie mówi nowy konspekt WKPP.

10. Podczas 42 h WKPP około połowę stanowią ćwiczenia praktyczne. Program kursu został skonstruowany tak, że każdy jego uczestnik wykonuje około 8 razy udzielanie pomocy w symulowanym wypadku i bierze udział w dwóch grach ratowniczych. Do tego dochodzą ćwiczenia z badania poszkodowanego i wykonywania opatrunków na zajęciach z uszkodzeń naczyń krwionośnych.

11. "Dotychczas w HSR niema propozycji szkoleniowej dla osób, które (nawet po kursie wędrowniczym) chcą nauczyć się czegoś więcej..."
3 lata temu napisałem dwuczęściowy artykuł na temat możliwości rozwoju w HSR po kursie wędrowniczym. Można go znaleźć tu:
http://natropie.zhp.pl/index.php/co-po-kursie-cz-1/
http://natropie.zhp.pl/index.php/co-po-kursie-cz2/

12. Dostrzegając potrzebę podniesienia poziomu wiedzy ratowniczej instruktorów Szkoły stworzyliśmy jeszcze w poprzednim szefostwie opis doktryny HSR (ma ok. 50 stron). Będzie to podręcznik dla instruktorów HSR. W większości został napisany przez Marcina Kubiaka, niewielka część jest mojego autorstwa. Jest już merytorycznie gotowy - wkrótce wyślemy go instruktorom Szkoły, poprosimy również o opinię na jego temat członków Rady Programowej HSR.
Ostatnio zmieniony 24 paź 2011, 14:02 przez kubakuba, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakub Sieczko

merlin
Starszy użytkownik
Posty: 293
Rejestracja: 20 kwie 2004, 05:55
Lokalizacja: 48 WDW "Szaniec"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: merlin » 24 paź 2011, 21:05

Anusiak pisze:A mnie jest w tym momencie głęboko przykro. Pytanie Doktora o ilość kursów zorganizowanych na terenie chorągwi łódzkiej nie miało zwrócić uwagę na to, jak wiele, ale jak mało ich tam jest. Bardzo mało jest instruktorów na tym terenie i to szalenie smutne, że są tam ludzie 'w temacie', na co dzień związani z ratownictwem, z tego co widzę z ogromnym parciem na nauczanie pierwszej pomocy, ale zamiast to robić wolą dyskutować o tym, że hsr zmierza w złym kierunku.
Ale fajnie, że postanowiłem przebrnąć przez tę dyskusję;-)
Na szczęście sytuacja w łódzkiej może wkrótce zmienić się na lepsze. Wczoraj właśnie wróciłem z kursu z Łodzi. Trzymam kciuki za to środowisko, bo jest tak sporo bardzo fajnych ratowników i możliwe, że wkrótce przybędzie też instruktorów.

Tak więc dzieje się. I to jednak trochę za sprawą HSR;-)
phm. Piotr Skowroński
zastępca szefa HSR
http://www.hsr.zhp.pl

Vandrey
Użytkownik
Posty: 65
Rejestracja: 11 wrz 2007, 11:05
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Vandrey » 24 paź 2011, 21:16

Tyle czasu nie byłem na forum.zhp.pl, że już zapomniałem jak tu przyjemnie.

Mam tylko nadzieję, że nikt czytający to forum nie poczuje się zniechęcony do uczestnictwa w kursach organizowanych przez HSR. Bo w naszej organizacji wiele rzeczy nie działa jak powinno (np instruktorzy, którzy mimo przejścia naszego systemu wychowawczego uważają, że mają monopol na prawdę) to jak ktoś mnie pyta co u nas działa dobrze to podaję za przykład HSR.

Drodzy przyszli uczestnicy kursów HSR: gorąco Was do nich zachęcam!

pozdrawiam,
Andrzej
(który z hsr ma tyle wspólnego, że z 6 lat temu był na kursie na którym nie zdał egzaminu końcowego a i tak uważa go za jeden z najciekawszych kursów na jakich był)

arcoiris
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 26 lis 2009, 23:04
Lokalizacja: 15 GGZ "Tęczowa Strona Świata"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: arcoiris » 25 paź 2011, 13:40

popieram przedmówcę ;)
i dodam, że muszę mieć niebywałe szczęście, bo uczestnicząc parokrotnie w kursach HSR jako uczestnik i kadra pomocnicza, a nawet będąc organizatorem kursu, nigdy nie spotkałam się z instruktorem HSR, który wprowadzałby kogoś w błąd albo nie potrafił przyznać, że czegoś nie wie- a pracowałam i byłam oceniana przez instruktorów od pomorskiego po krakowskie, a sama jestem z Dolnego Śląska.
i jako instruktorka ZHP bardzo proszę o to, żeby ważyć słowa, choćby zakładając wątek- sugerowanie, że mamy niepoukładane w głowie, bo mamy zasady i działamy zgodnie z nimi oraz widzimy celowość tych zasad jest przejawem totalnego braku kultury i jestem pewna, że nie ma nic wspólnego z osobistym przykładem komendanta hufca.
pwd. Alicja Rogala
Dolnośląski Inspektorat Ratowniczy
Zespół Promocji i Informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

bądź bliżej Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl www.dir.zhp.net.pl

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 25 paź 2011, 21:23

Dyskusja toczy się już drugą stronę, zatem chyba warto byłoby ją uporządkować. Przedkładam nadzieję, że pomoże to utrzymać merytoryczną stronę niniejszego wątku.

Podsumowując... Tematem powyższej dyskusji (przynajmniej z mojej strony) był poziom wyszkolenia instruktorów oraz przedmiot, na który podczas kursu kładzie się największy nacisk (czy na kształcenie postawy instruktorskiej czy też na kształcenie merytoryczne).

1. Jak do tej pory na WKPP główny nacisk kładziony jest na budowanie postawy kursanta, a nie na kształcenie. Dowód mogą stanowić cele kursu podawane przez HSR. Pośród 6 celów szczegółowych tylko jeden przynależy do dziedziny poznawczej, reszta natomiast do dziedziny afektywnej.
HSR Cele WKPP pisze:- wykształcenie umiejętności samodzielnego udzielania pierwszej pomocy - dziedzina poznawcza
- wypracowanie poczucia odpowiedzialności za siebie i innych poprzez uwrażliwienie na krzywdę drugiego człowieka - dziedzina afektywna
- zaszczepienie idei niesienie bezinteresownej pomocy - dziedzina afektywna
- pokazanie pola służby, jakim jest HSR i specjalności ratowniczej oraz zaszczepienie w uczestnikach pasji ratowniczej - dziedzina afektywna
- wykształcenie postawy właściwego zachowania się w sytuacjach zagrożenia życia - dziedzina afektywna
- wykształcenie w uczestnikach postaw prozdrowotnych dziedzina afektywna
Jak wynika z powyższego modyfikowanie postaw młodego człowieka jest głównym celem kursu WKPP. Samo kształcenie w przedmiocie kursu jest jedynie narzędziem do kształtowania postaw. Wiem... Jesteśmy organizacją wychowawczą ale możemy kształcić wychowując a nie wychowywać kształcąc...

2. Moi przedmówcy - nie związani służbą z HSR - jednoznacznie twierdzą, że kurs HSR ich zadowala. Nie śmiem podważać emocji jakie odczuwają te osoby po uczestnictwie w kursie. Należy jednak zapytać czy osoby te mają jakiekolwiek porównanie z innymi kursami. Jeśli wędrownik weźmie udział w kursie WKPP będzie z niego zadowolony albowiem fantom, sztuczna krew, symulacje, ćwiczenia praktyczne wywierają na nim wrażenie. Problem tylko w tym, że dopóty dopóki ów wędrownik niema weźmie udziału w innym kursie nie będzie miał skali porównawczej, punktu odniesienia co sprawi, że jego huraoptymistyczne twierdzenie na temat kursów prowadzonych przez HSR jest subiektywne.
Vandrey pisze:który z hsr ma tyle wspólnego, że z 6 lat temu był na kursie na którym nie zdał egzaminu końcowego a i tak uważa go za jeden z najciekawszych kursów na jakich był
A na ilu kursach z pierwszej pomocy organizowanych nie przez HSR brał Druh udział?

3. Fakt, że kursanci czy też kadra pomocnicza nie zauważają błędów merytorycznych (niekiedy drobnych) wynikać może poniekąd z tego, iż w większości osoby te nie posiadają żadnej innej wiedzy w zakresie pierwszej pomocy niż ta wniesiona z kursu HSR-owskiego. Kursant przychodzący na kurs HSR-owski jest niczym biała kartka papieru. To instruktor HSR zapisuje na niej pierwsze litery, wyrazy i zdania. Jeśli w tym procesie zostanie naniesiony błąd (może być on drobny np. kość policzkowa zamiast kość jarzmowa, goleń zamiast podudzie itp. ) będzie on traktowany przez kursanta jako prawda i powielany w przyszłości. Zatem odpowiadając na post:
arcoiris pisze:uczestnicząc parokrotnie w kursach HSR jako uczestnik i kadra pomocnicza, a nawet będąc organizatorem kursu, nigdy nie spotkałam się z instruktorem HSR, który wprowadzałby kogoś w błąd
należało by zapytać, czy był to pierwszy kurs Druhny i czy brała Druhna udział w innych kursach poza HSR?
Obrazek

arcoiris
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 26 lis 2009, 23:04
Lokalizacja: 15 GGZ "Tęczowa Strona Świata"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: arcoiris » 25 paź 2011, 22:00

sądzę, że dyskusja na ten temat zbliża się szczęśliwie ku końcowi, więc nie chciałabym jej podsycać na nowo. w poprzednim poście chciałam podkreślić, że obrażanie kogokolwiek przez ogólnozwiązkowe forum i to przez komendanta jest nieodpowiednie.
odpowiem jednak na pytanie: nie był to mój pierwszy kurs, brałam udział w kursach pp poza HSR i były to kursy prowadzone przez różne organizacje i osoby zawodowo związane z ratownictwem i medycyną. poza tym mam zamiar podjąć studia na kierunku medycznym, więc opanowałam podstawy budowy ciała człowieka oraz nie zadowalają mnie byle jakie odpowiedzi i potrafię być bardzo dociekliwa a jak dotąd w HSR nie spotkałam się z mylnymi informacjami z ust instruktorów.

to tyle z mojej strony, dziękuję za dyskusję i jeszcze raz apeluję o stonowany ton wypowiedzi:)
Ostatnio zmieniony 25 paź 2011, 23:06 przez arcoiris, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Alicja Rogala
Dolnośląski Inspektorat Ratowniczy
Zespół Promocji i Informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

bądź bliżej Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl www.dir.zhp.net.pl

doktor85
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2009, 13:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doktor85 » 26 paź 2011, 00:19

łacińskie CRUS (dalszy odcinek kończyny dolnej, którego szkielet stanowią kość piszczelowa (tibia) i strzałka (fibula)) można tlumaczyc zarowno jako golen jak i podudzie. obie nazwy mozna uzywac zamiennie jak cześć i czołem (nie mylic z nazwa anatomiczna).
wiec moze nie warto wysmiewac tego ze ktos uzywa synonimow i korzysta z zasobow jakze pieknego jezyka polskiego????

polecam w tym temacie stronę Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego:
https://anatomia.wum.edu.pl:444/edu/czl ... .htm#golen

(czyżby na monumencie wszechwiedzy Adama pojawiła się rysa?)

Ja do tej pory byłem na jakichś 7 kursach pp (wliczając BHP i tylko raz szkolenie HSR, to pierwsze) poza tym na BLS/ALS/ITLS, czy ja mam, Druha zdaniem, prawo powiedzieć, że kurs HSRowy był, nie licząc Kursu ALS i ITLS, najlepszym?:D

A tematem wątku jest pytanie Komendanta Hufca Łask, czy ratownik medyczny może bez kursu instruktorskiego HSR szkolić w HSR. Poboczna dyskusję sam wywołałeś Adamie, dlatego po raz kolejny proponuję załóż nowy temat a nie podsumowuj ponad 2 stron 1 postem, bo zauważ, że wymieniliśmy tam dużo więcej poglądów/argumentów (nie zawsze wygodnych dla Ciebie)- mam wrażenie, że chcesz przez to przebić się tylko ze swoim zdaniem do osób dopiero teraz dołączających do forum;)
Ostatnio zmieniony 26 paź 2011, 00:27 przez doktor85, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Tomasz Sikora
szef Dolnośląskiego Inspektoratu Ratowniczego
Instruktor HSR
szef KSW Hufca Wrocław
------------------------------------------------------
tomasz.sikora@zhp.net.pl

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 26 paź 2011, 09:16

Co do goleni OK... poprawne są obie formy... Sprawdziłem we współczesnym słowniku mianownictwa anatomicznego... Do błędu przyznać się potrafię - w przeciwieństwie do niektórych, prawda Doktor?
doktor85 pisze:Czy Szkoła coś Ci kiedyś zrobiła (nie licząc spięcia na kursie przy wstrząsie?), skrzywdziła Cię, nie wiem "ulała Cię" kiedyś na kursie pp HSR?
doktor85 pisze:I to chyba TY, CHŁOPIE, masz problemy
doktor85 pisze:Adamie a zastanawiałeś się nad swoimi kompleksami? Bo mam wrażenie (jako lekarz po zajęciach i stażu z psychiatrii), patrząc na Twoje zaangażowanie we wszystkich tematach dotyczących HSR, to chyba Tobie CHŁOPIE, czegoś brakuje i starasz się to nadrobić nastawieniem do naszej Szkoły...
doktor85 pisze:(może przez takie podejście, jakie Ty prezentujesz, tak dużo jest potem turboratowników)
doktor85 pisze:Jednak na wszystkim, Adamie, rzecz jasna znasz się lepiej
doktor85 pisze:zachowujesz się bardzo nie na miejscu
doktor85 pisze:Koledze zaś polecam Memotropil (chcesz receptę?smile - polepszy się krążenie mózgowe
doktor85 pisze:Proponuję Ci założyć odrębny temat w dziale ratownictwo z tytułem: "Pomimo, że jestem ratownikiem medycznym, to HSR skrzywiła moją psychikę i nie lubię tej organizacji"
doktor85 pisze:czyżby na monumencie wszechwiedzy Adama pojawiła się rysa?
Doktor, z uwagi na stosowanie przez Ciebie w co drugim poście podejścia argumentum ad personam nie widzę możliwości podejmowania jakiejkolwiek dyskusji z Tobą. Zaatakowałeś moją osobę jako pierwszy (22.10.11 18:53) w związku z tym nie zamierzam tego odwzajemniać. Nie będę tego robić albowiem najpierw sprowadzisz mnie do swego poziomu aby później pokonać doświadczeniem... Swoją drogą skoro wcześniej pisaliśmy o postawie instruktorskiej to naprawdę wspaniałą postawę Ty prezentujesz deprecjonując bezpośrednio swojego adwersarza. Gratuluję!
Co do pomijania odpowiedzi na niektóre argumenty, co insynuujesz wcześniej to stwierdzę jedynie, że to Ty je pomijasz (np. w kwestii celów kursu WKPP). Bronisz HSR rękoma i nogami, a gdy brakuje Ci argumentów merytorycznych posuwasz się do obrażania ludzi i stosowania impertynencji.
Kończąc chcę zmienić jeden ze swoich argumentów... Do tej pory oponowałem kładzeniu głównego nacisku na kształtowanie postawy instruktorskiej podczas kursów HSR. Zważając na wątpliwy przykład Doktora85 - instruktora HSR - śmiem zmienić zdanie. Faktycznie! Należy kłaść nacisk (jeszcze większy) na budowanie postawy instruktorskiej kursantów tak aby w późniejszych dyskusjach nie obrażali ludzi i nie stosowani argumentacji ad personam tak jak to czyni Doktor85


P.S. Swoją drogą Doktorze85 sprytny zabieg retoryczny, żeby przykładem swojego zachowania i prowadzenia dyskusji doprowadzić do zmiany argumentu adwersarza.
Obrazek

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 26 paź 2011, 10:26

1. Adam czy Ty mówisz o kursach instruktorskich czy WKPP? Bo narazie wygląda tak, że masz tezy odnośnie do kursów instruktorskich, a argumenty z WKPP.
2. Cele WKPP. Celów nie można traktować ilościowo. Nie można z liczności grupy celów wyciągać wniosków na co kładziony jest nacisk na kursie.
3. Porównywanie WKPP i kursu KPP to trochę jak porównywanie sandałów i butów narciarskich? Które są lepsze?
Tomasz Rojek

arcoiris
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 26 lis 2009, 23:04
Lokalizacja: 15 GGZ "Tęczowa Strona Świata"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: arcoiris » 26 paź 2011, 12:10

adam240386 pisze:Zważając na wątpliwy przykład Doktora85 - instruktora HSR - śmiem zmienić zdanie. Faktycznie! Należy kłaść nacisk (jeszcze większy) na budowanie postawy instruktorskiej kursantów tak aby w późniejszych dyskusjach nie obrażali ludzi i nie stosowani argumentacji ad personam tak jak to czyni Doktor85.
to chyba jakaś kpina. poza tym mijasz się z prawdą, bowiem pierwszą zaczepkę wystosowałeś właśnie Ty: 22.10.2011 17:25.
Ostatnio zmieniony 26 paź 2011, 12:14 przez arcoiris, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Alicja Rogala
Dolnośląski Inspektorat Ratowniczy
Zespół Promocji i Informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

bądź bliżej Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl www.dir.zhp.net.pl

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 26 paź 2011, 13:37

arcoiris pisze:to chyba jakaś kpina. poza tym mijasz się z prawdą, bowiem pierwszą zaczepkę wystosowałeś właśnie Ty: 22.10.2011 17:25.
Zacytuj albowiem nie użyłem tam żadnego zaczepnego słowa...
Obrazek

arcoiris
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 26 lis 2009, 23:04
Lokalizacja: 15 GGZ "Tęczowa Strona Świata"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: arcoiris » 26 paź 2011, 14:05

adam240386 pisze:Odwracanie kota ogonem część 2?? Chłopie!! Wskaż mi proszę cytując, gdzie napisałem, że instruktor HSR ma nie znać metodyki... Kolejna nadinterpretacja wynikająca chyba z braku zrozumienia tekstu czytanego.
potem Tomasz odpowiedział Ci: I to chyba TY, CHŁOPIE, masz problemy ze zrozumieniem nie tylko tekstów, które ludzie Tobie piszą, ale też idei bycia instruktorem ZHP.

co było odpowiedzią na niezbyt stosowne użycie przez Ciebie wołacza- w sposób pejoratywny i lekceważący.

po raz trzeci i ostatni proszę o zwrócenie baczniejszej uwagi na ton i (bez)celowość swojej wypowiedzi.

PS. sądzę, że powinien być tu jakiś moderator ;)
Ostatnio zmieniony 26 paź 2011, 14:10 przez arcoiris, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Alicja Rogala
Dolnośląski Inspektorat Ratowniczy
Zespół Promocji i Informacji Chorągwi Dolnośląskiej ZHP

bądź bliżej Dolnego Śląska: www.dolnoslaska.zhp.pl www.dir.zhp.net.pl

doktor85
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2009, 13:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doktor85 » 26 paź 2011, 14:19

I co Adam, ja też mam wymienić cytaty z Twoich postów dotyczące mojej osoby, będziemy się tak teraz przerzucać, czy chcesz wzbudzić litość czytających, że ten zły Doktor (oraz kilka innych osób) się z Tobą nie zgadza??:D
Czyli teraz zmieniasz temat dyskusji i będzie on dotyczyć mojej postawy?

Poza tym, jestes chyba jedyna osoba z ktora tak rozmawialem na forum;)
Dorzucę tylko, że to Ty pierwszy publicznie podważyłeś moje kompetencje;) Ja nigdzie nie napisałem, że Twoim kursantom współczuje takie szkolenia lub instruktora, to że nie zgadzamy się na forum, nie świadczy, iż możesz mnie oceniać Cię jako zawodowca, instruktora pp, trenera etc. Powiem szczerze, że to najbardziej mnie rozsierdziło...

A poza tym, gdzie, Adamie, nie przyznałem się do błędu, gdzie taki błąd mi wykazałeś?? (Ty, zawodowy ratownik medyczny i instruktor zapewne kilku organizacji, nie wybaczasz zaś błędów niemedycznym instruktorom HSR- patrz goleń i starasz się tym jeszcze pogrywać ;)

Przez cały czas zachowujesz postawę negatywną w stosunku do HSR, skaczesz od Annasza do Kaifasza w tematach, żeby tylko przypieklić HSR, przeszkadza Ci postawa instruktorów HSR, to że nie wszyscy są medykami, to że WKPP jest inna niż KPP, cele i sposób prowadzenia naszych kursów, podważasz opinię każdej osoby, która wypowiada się pozytywnie o naszych szkoleniach. Czy to jest postawa adekwatna do instruktora ZHP, skoro mnie tak mocno negatywnie oceniasz?
Ostatnio zmieniony 26 paź 2011, 14:38 przez doktor85, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Tomasz Sikora
szef Dolnośląskiego Inspektoratu Ratowniczego
Instruktor HSR
szef KSW Hufca Wrocław
------------------------------------------------------
tomasz.sikora@zhp.net.pl

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 26 paź 2011, 15:38

doktor85 pisze:Czyli teraz zmieniasz temat dyskusji i będzie on dotyczyć mojej postawy?
Niemożna dyskutować o czymś czego niema... Przepraszam za uszczypliwość ale odbijam Twoje zachowanie...
doktor85 pisze:Poza tym, jestes chyba jedyna osoba z ktora tak rozmawialem na forum;)
Świadczy to wyłącznie o twojej kulturze...
doktor85 pisze:to Ty pierwszy publicznie podważyłeś moje kompetencje;)
Podważanie kompetencji? Wybacz w każdym razie nie insynuowałem, że potrzebujesz polepszenia krążenia mózgowego, że masz kłopoty ze sobą, czy też posiadasz skrzywioną psychikę... Nie nazywałem cię także turboratownikiem... Ty natomiast to zrobiłeś.
Zatem wybacz ale ilość impertynencji jakie przyjąłem od Ciebie w trakcie tej rozmowy przekracza poziom mojej cierpliwości.
Obrazek

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”