czy jako harcerze mamy niepoukładane w głowie ?

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
ODPOWIEDZ
edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 20 paź 2011, 09:07

Witam
mam instruktora w hufcu, który jest zawodowym ratownikiem medycznym. Jako wędrownik zrobił w międzyczasie brązową blachę.
Chciałby kształcić przyszłych ratowników ale nie może bo nasze przepisy nie pozwalają mu przyznać srebrnej blachy niejako z automatu.
W czym jest lepszy kurs na srebrna blachę od 2 letniej nauki zawodu potwierdzonej uprawnieniami państwowymi ?.
Dodam, że w programie nauki miał pedagogikę, psychologię etc.

a pytanie z gatunku wrednych, kto szkoli naszych instruktorów ratownictwa ?
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 20 paź 2011, 10:49

Strasznie wredne to pytanie. Ale czemu właściwie jest wredne??

doktor85
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2009, 13:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doktor85 » 20 paź 2011, 11:04

ja może odpowiem tak z mojej strony jako jednocześnie instruktora HSR i lekarza/doktoranta (kiedyś też myślałem, że po studiach dostanę blachę z automatu- ale wiele straciłbym przez to;)

I powiem szczerze, że może moja Akademia Medyczna była słaba, ale nie potrafiłbym tak dobrze uczyć pierwszej pomocy jak teraz gdyby nie kurs instruktorski HSR i praca na kursach harcerskich. Samo ukończenie szkoły (wszystko jedno 2- czy 6-letniej studia) nie czynią z człowieka dobrego instruktora/trenera- wielu moich znajomych to doskonali ratownicy medyczni, którzy jednak dosyć topornie prowadzą kursy pp.

Nikt nie zabrania Druha instruktorowi szkolić jako ratownikowi medycznemu- ma do tego całkowite prawo ze względu na swój zawód, nie może natomiast używać loga i materiałów Harcerskiej Szkoły Ratownictwa. Nie może przyznawać Brązowej Odznaki Ratownika ZHP- gdyż ta sprawność została stworzona przez HSR i zatwierdzona przez władze ZHP. Możecie wnioskować o rozszerzenie sprawności i stworzyć swoją własną w tym temacie.

Na kursach instruktorskich uczą różne osoby- wszyscy są instruktorami HSR z klasą A lub B, są wśród nich ratownicy medyczni, lekarze, studenci kierunków medycznych, trenerzy, socjolodzy, prawnicy... Ważne jest to, że na taki kurs może pojechać każda chętna i zaangażowana osoba, nawet po studiach medycznych. Kursy są bogate w treści z zakresu pierwszej pomocy i dydaktyki, jest omówiona metoda harcerska w kontekście nauczania pierwszej pomocy, są zajęcia trenerskie i ogólnorozwojowe- jednym słowem mnogość możliwości do rozwoju jako instruktorowi pierwszej pomocy (nawet takiemu po studiach)

A całą sprawę można porównać do kursów kształcenia w ZHP przewodnikowskich/podharcmistrzowskich/komendantów hufców czy szczepów etc.- tam trzeba mieć blachę kadry kształcącej, a przecież większość zajęć mogłyby spokojnie przeprowadzić osoby będące pracownikami oświaty czy studentami kierunków pedagogicznych. Ale zależy nam na pewnej unifikacji wiedzy i umiejętności.

Może warto go namówić na kurs instruktorski HSR albo nawiązać współpracę z HSR w tym względzie.

I na koniec- HSR nigdy nie dawał srebrnych blach z automatu...
Ostatnio zmieniony 20 paź 2011, 11:08 przez doktor85, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Tomasz Sikora
szef Dolnośląskiego Inspektoratu Ratowniczego
Instruktor HSR
szef KSW Hufca Wrocław
------------------------------------------------------
tomasz.sikora@zhp.net.pl

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 20 paź 2011, 12:35

Szanowny Druhu Edwardzie,
pytanie, które Druh stawia, pojawiało się w HSR od kiedy pamiętam. Polecam lekturę poniższego tekstu - być może on Druhowi więcej wyjaśni:

http://natropie.zhp.pl/index.php/fajny- ... lko-po-co/

Pozdrawiam,
Jakub Sieczko (który wyszkolił prawie 100 instruktorów HSR)
Jakub Sieczko

Anek
Użytkownik
Posty: 58
Rejestracja: 29 sie 2007, 13:07
Lokalizacja: 68 PDH "Be Prepared"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anek » 20 paź 2011, 19:27

Tomek odpowiedział wyczerpująco, dodam tylko:
- ratownik medyczny może oczywiście szkolić przyszłych ratowników, jedynie żeby szkolić na kursach HSR potrzebna mu srebrna blacha
- w HSR nigdy nie słyszałam o założeniu, że kursy HSR są "lepsze" od 2 letniej nauki zawodu - zupełnie inne cele stawiamy przed kursem instruktorskim HSR
- doceniając doświadczenie ratowników medycznych, w HSR mają oni prostszą drogę do kursu instruktorskiego niż osoby niezwiązane zawodowo z ratownictwem czy medycyną - nie muszą kończyć kursu pierwszej pomocy HSR, mogą od razu przejść do zdobywania IP - więcej tutaj:
http://hsr.zhp.pl/index.php?do=standard&navi=0100,0022
- w Chorągwi Łódzkiej nie ma wielu instruktorów HSR, tym bardziej zachęcam do uczestnictwa w kursie instruktorskim - kontakt do mnie hsr@zhp.pl
Pozdrawiam,
Ania Mazurczak (właśnie nie wiem ilu instruktorów HSR wyszkoliłam ;)
Phm. Anna Mazurczak
Szefowa HSR
Szefowa Inspektoratu Ratownictwa Medycznego Chorągwi Wielkopolskiej
www.hsr.zhp.pl
www.irm.zhp.wlkp.pl

Rutek
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 29 paź 2010, 18:07
Lokalizacja: Hufiec Zielona Góra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Rutek » 20 paź 2011, 20:41

Druhu,

Pozwolę sobie też dodać dwa słowa z punktu widzenia ratownika medycznego. Po pierwsze - nikt nie podważa kompetencji ratowniczych czy zakresu kompetencji druha podopiecznego w zakresie pierwszej pomocy czy też ratownictwa medycznego. Dyplom ukończenia studiów pozwala na ominięcie Wędrowniczego Kursu Pierwszej Pomocy - tego na którym uczymy harcerzy pierwszej pomocy.

Kurs Instruktorski HSR to zupełnie inny rodzaj kursu. Po pierwsze nie skupiamy się tutaj wyłącznie na pierwszej pomocy (gdyż tą wiedzę uczestnicy winni posiadać), ale na procesie dydaktycznym. Poza tym bardzo ważna jest dla nas postawa instruktorska - wymagamy bowiem, aby instruktorzy byli mocnymi osobowościami stanowiącymi wzór dla kursantów.

Z punktu widzenia ratownika medycznego kurs instruktorski, pomimo iż odbyłem ok 30 szkoleń i warsztatów z pierwszej pomocy, jest najlepszym dydaktycznie kursem na jakim miałem okazję być. Studia ratownicze (zarówno licencjat jak i studia magisterskie), pomimo wielu zajęć z pedagogiki, pedagogiki specjalnej, metodyki nauczania pierwszej pomocy, psychologii, socjologii i wielu innych zajęć, nie dały mi wystarczającej wiedzy, dzięki której byłbym w stanie poprowadzić dobrze kursy Harcerskiej Szkoły Ratownictwa. Największym warsztatem są ćwiczenia Kursu Instruktorskiego HSR.

Reasumując polecam gorąco przyjechanie na kurs instruktorski - takie doświadczenie trudno jest przecenić.

Pozdrawiam,

Maciej Rutkowski (też nie wiem ilu instruktorów wyszkoliłem :) )
hm. Maciej Rutkowski HR
Szef Inspektoratu Ratowniczego
Chorągwi Ziemi Lubuskiej

"widzę niebo, nie myślę"

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 21 paź 2011, 21:33

doktor85 pisze:Ale zależy nam na pewnej unifikacji wiedzy i umiejętności.
Obawiam się, że ta unifikacja polega na tym, że niemedyczni instruktorzy HRS w 75% popełniają jeden i ten sam błąd. A zapytani prze kursanta "dlaczego tak a nie inaczej" odpowiadają "bo Bóg i HSR tak chcieli". Jestem pewien, że moja wypowiedź za chwilę wywoła burzę, zatem argumenty (ów błąd instruktorów) zachowam na później :)
doktor85 pisze:Samo ukończenie szkoły (wszystko jedno 2- czy 6-letniej studia) nie czynią z człowieka dobrego instruktora/trenera- wielu moich znajomych to doskonali ratownicy medyczni, którzy jednak dosyć topornie prowadzą kursy pp
Racja! 2 lub 6 letnia szkoła nie stworzy dobrego trenera tak samo jak kilku lub kilkunastu dniowy kurs nie stworzy merytorycznie przygotowanego instruktora całej pierwszej pomocy. Nie mówię tutaj o jednym wycinku pierwszej pomocy jakim jest BLS - tutaj da się wyszkolić instruktora w 2 dni, ale BLS jest tylko kroplą w morzu tematów z pierwszej pomocy.
Rutek pisze:Poza tym bardzo ważna jest dla nas postawa instruktorska - wymagamy bowiem, aby instruktorzy byli mocnymi osobowościami stanowiącymi wzór dla kursantów.
No właśnie... Kształtujecie osobowość kursantów. Może warto zacząć kształtować ich wiedzę w zakresie pierwszej pomocy? Spotkałem sporo instruktorów wykształconych przez HSR i niestety spora część na kursach prezentuje postawę nieomylnych specjalistów, którzy prawie mają przedrostek prof. przed nazwiskiem. Skoro podejście i zachowanie instruktorów pozostawia coś do życzenia (poszukajcie na forum) to może należy zastanowić się nad tym kształtowaniem osobowości? Zamiast skupiać się nad osobowością skupcie się moi drodzy na sprawach merytorycznych. Zamiast na warsztatach instruktorskich zajmować się dancehall i masażem należało by może podszkolić się z zakresu tego czego macie nauczać?
Obrazek

doktor85
Użytkownik
Posty: 66
Rejestracja: 03 gru 2009, 13:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: doktor85 » 21 paź 2011, 23:46

W HSR nie mamy za zadanie nauczyć wszystkich (tak instruktorów jak i kursantów) wszystkiego z zakresu pierwszej pomocy, bo ta jest zbyt obszerna. Nie każdy instruktor może też być zawodowym medykiem, byłoby ich za mało, aby stworzyć tak dużą bazę instruktorów i objąć prawie cały kraj zasięgiem HSR.

Jeżeli wszystkich niemedycznych instruktorów chcielibyśmy uczyć wszystkiego co tylko możliwe (łącznie z odpowiedziami na wszystkie możliwe pytania) to kurs potrwałby nie 2 tygodnie a 2 miesiące albo o dłużej (skoro samo RKO z AED trwa 2 dni)...Nie mówiąc już o tym, że każda organizacja może mieć swoje wytyczne albo swoje procedury, w większości zbieżne, ale w części inne niż pozostałe instytucje- i zawsze też przez to można się przyczepić do czegoś;)

Pracujemy wolontariacko, za kursy nie otrzymujemy uposażenia, warsztaty to też możliwość zabawy, poznania czegoś nowego, spotkania znajomych i rozerwania się od ciągłych kursów i pracy w HSR. To tak jakby powiedzieć, że na zlocie drużynowych nie może być nic co nie dotyczy tylko i wyłącznie pracy z drużyną, elementów metody, dokumentów ZHP etc. (np. na Zlocie w Małeczu w 2009 roku były zajęcia z robienia zwierzaków z koralików albo ubijania masła- można powiedzieć po co to drużynowemu ZHP?? niech czyta Statut i uczy się go najlepiej na pamięć, bo kiedyś ktoś może go odpytywać).

Jestem Instruktorem HSR klasy B (szefem szkolenia na kursach wędrowniczych)- nigdy nie miałem podczas szkolenia problemu z instruktorem, który swoją niewiedzę (którą ma prawo mieć, nie będąc zawodowym medykiem) tuszował postawą "tak ma być i koniec"- możliwe, że kiedyś tak było, ale instruktorzy tak jak i całe HSR mocno zmieniło się, i nie jest takie jak kilka lat temu (co słyszałem z opowieści mamutów);)
Od tego na kursie jest szef szkolenia, aby postarać się odnaleźć wyjście z pytania, jeżeli nie wie, zawsze może zadzwonić do koleżanki/kolegi z większą a może i fachową wiedzą- sam chętnie pomagam tak znajomym i od czasu do czasu dostaję jakąś łamigłówkę do rozwiązania przez telefon albo maila. Nie widzę nic złego w tym, aby przyznać się, że czegoś nie umiem (szczególnie zajmując się tym wolontariacko), ważne jest, aby wspólnie poszukać rozwiązania wątpliwości kursanta. Też nie lubię "cwaniactwa", ale niestety ono jest bardzo ludzkie- trzeba je tepić (patrz np. młode władzę w hufcu, osoby zaraz po kursie KKK etc.- czasem zdarza się, że komuś uderza woda sodowa), ale wydaje mi się, że takie generalizowanie w stosunku do "sporego grona instruktorów HSR" jest trochę krzywdzące). Adamie, na ilu naszych kursach byłeś, ilu znasz instruktorów HSR, ile to jest sporo ze 148?

(a mówiąc o "argumencie", zapewne chodzi Ci Adamie o pozycję p/wstrząsową przy zaburzeniach pracy serca- zostało to już dawno poprawione w naszych materiałach, szkoda że instruktorzy na tym kursie, gdzie byłeś tak postąpili, to chyba też już zostało dosyć szeroko omówione w innym temacie )

Adam, zapraszam Cię na kursy do nas na Dolny Śląsk- terminy masz na stronie www.dir.zhp.net.pl w zakładce "Najbliższe kursy"- może uda nam się Cię przekonać, że nie jest u nas tylko tak źle;)
phm. Tomasz Sikora
szef Dolnośląskiego Inspektoratu Ratowniczego
Instruktor HSR
szef KSW Hufca Wrocław
------------------------------------------------------
tomasz.sikora@zhp.net.pl

Anusiak
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:56
Lokalizacja: 14 ODH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Anusiak » 21 paź 2011, 23:53

edekk pisze:W czym jest lepszy kurs na srebrna blachę od 2 letniej nauki zawodu potwierdzonej uprawnieniami państwowymi ?.
Dodam, że w programie nauki miał pedagogikę, psychologię etc.
To ja z perspektywy instruktorki HSR bez wykształcenia medycznego:
kursy pp hsr to są nie tylko kursy uczące udzielania pierwszej pomocy, to są też(a może i właśnie głównie) kursy harcerskie, czyli wychowująco-kształtujące, dające naukę przez zabawę, oferujące ludziom coś ciekawego, coś pożytecznego. Kurs ma nauczyć naprawdę podstawowych umiejętności, prostych, niezaawansowanych medycznie. Także kurs instruktorski nie przekazuje przyszłym instruktorom obszernej wiedzy. Ale robi za to coś innego, bardzo ważnego. Tam uczymy się, jak wiadomości o udzielaniu pierwszej pomocy przekazać harcerzom, jak korzystać z metodyki w nauczaniu tych ratujących zdrowie i życie umiejętności. Zapewne na uczelniach medycznych są zajęcia z tego, jak nauczać pierwszej pomocy, ale na pewno nie obejmują tego, czego dowiadujemy się na kursie instruktorskim hsr:) Bo w kursie pp chodzi też o atmosferę, o podejście do ludzi, kursantów. Trzeba to wszystko przejść na kursie instruktorskim, poznać dobrze program kursu, zasady jego organizacji, prowadzenia ćwiczeń oraz oceniania kursantów. Ciężko to wytłumaczyć, to trzeba poczuć. PS. kurs instruktorski hsr to najwspanialszy kurs w zhp, na którym byłam i ominięcie go, byłoby po prostu smutne:)!
adam240386 pisze:Spotkałem sporo instruktorów wykształconych przez HSR i niestety spora część na kursach prezentuje postawę nieomylnych specjalistów, którzy prawie mają przedrostek prof. przed nazwiskiem.
A co do instruktorów, którzy prezentują postawę "bo tak" - ja takiego nie spotkałam, może jestem za młoda. Ale przykro mi z tego powodu, że Tobie się tak przydarzyło. Nie wypieram się tego, wiem, że takie sytuacje się zdarzały i pozostaje mi szczerze współczuć, że Twoje wspomnienia są jedynie takie. I jeszcze bardziej szczerze - mam nadzieję, że kiedyś się spotkamy na jakimś kursie pp hsr.
Ostatnio zmieniony 22 paź 2011, 00:02 przez Anusiak, łącznie zmieniany 1 raz.
Usuń ze swojego słownika słowo "problem" i zastąp słowem "wyzwanie".

edekk
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 10 gru 2005, 21:39
Lokalizacja: Buczek-Kolumna
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: edekk » 22 paź 2011, 07:06

człowiek w ramach nauki ma dydaktykę, psychologię - krótko mówiąc ma państwowe uprawnienia do szkolenia medycznego no ale widzę, że HSR uważa, że jego kursy to dopiero naprawdę nauczą człowieka szkolić. Zapewne nauczyciele którzy kształcili tego ratownika nie są dość dobrzy.

postawa instruktorska - mój ratownik jest czynnym instruktorem w stopniu przewodnika, prowadził drużynę, szczep, obecnie został członkiem komendy - jaka postawę instruktorską chcecie kształtować ?

bardzo dobrze sie czuję na wszelkich imprezach gdy widzę ratowników medycznych na służbie, Wasza praca i wiedza jest potrzebna. ale ....

przeszkadza mi, że wielu ratowników jest jakby w równoległym świecie wtedy, ten spiżowy wzrok przeczesujący tłum usiłujący wyłowić słabe sztuki ze stada, dumnie wypięta pierś w koszulce ratowniczej. Patrzcie jestem ratownikiem nie musze już nosić munduru harcerskiego.

Oczywiście powyższa opinia jest przejaskrawieniem sprowadzającym postawy do absurdu aby uwypuklić pewne sprawy. Nadal uważam, że filozofia szkolenia ratowników jaka tu widzę obraża umiejętności ludzi, którzy to robią zawodowo.
"Dopiero my jako HSR umiemy wykształcić trenerów ratownictwa"
pomyślcie sobie jak to brzmi w zestawieniu do np. takiej tezy " Członek drużyn HSRD kieruje lepiej ruchem niż policjant drogówki"

co do "fajności" kursów - każdy kurs jest dobry nawet pieczenia chleba na liściu jak ma przygotowaną merytorycznie kadrę i uczestników na poziomie.

Druhowie, nie przekonaliście mnie, że zawodowy ratownik nie może kształcić bo nie przeszedł kursów HSR - Ci ludzie kształcą w cywilu bo mają takie uprawnienia państwowe.
pwd Edward Kondratiuk HO
Komendant Hufca Łask
www.lask.zhp.pl

adam240386
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 06 sty 2003, 13:19
Lokalizacja: 1 KDW Supra Vires
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: adam240386 » 22 paź 2011, 09:30

doktor85 pisze:Nie każdy instruktor może też być zawodowym medykiem, byłoby ich za mało, aby stworzyć tak dużą bazę instruktorów i objąć prawie cały kraj zasięgiem HSR
Coraz częściej zastanawiam się nad pomysłem, inicjatywą skrzyknięcia harcerzy - medyków działających w ZHP i stworzenia na ich bazie jakiejś alternatywy dla HSR... Do tej pory HSR ma swoisty monopol na pierwszą pomoc w ZHP dlatego niektóre środowiska (nie ukrywam w tym moje) uciekają ze szkoleniem do innych organizacji np. OSP.
HSR chyba troszkę się pogubiło... Władzę się zmieniają, zmieniają się systemy i programy kursów. A wszyscy chyba zapomnieli czym to wszystko ma być. HSR to Harcerska SZKOŁA RATOWNICTWA a nie szkoła umiejętności interpersonalnych. HSR ma szkolić w zakresie pierwszej pomocy a nie kształtować postawę instruktorską - tym znacznie lepiej niż HSR zajmują się inne organy naszej organizacji. Faktem jest, że działamy w organizacji wychowawczej. Z tym nie śmiem polemizować! Niemniej jednak uważam, że w działaniu HSR powinno być mniej tego wychowywania a nieco więcej kształcenia w zakresie pierwszej pomocy. No i oczywiście mniej patosu, który niekiedy uderza do głowy...
Ostatnio zmieniony 22 paź 2011, 09:32 przez adam240386, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 22 paź 2011, 09:56

adam240386 pisze:... HSR ma szkolić w zakresie pierwszej pomocy a nie kształtować postawę instruktorską...
Ma szkolić w zakresie pierwszej pomocy ale PO HARCERSKU. Metodą harcerską i tego trzeba się nauczyć by zostać instruktorem HSR.
Co tu jest trudnego do zrozumienia ?
edekk pisze:człowiek w ramach nauki ma dydaktykę, psychologię - krótko mówiąc ma państwowe uprawnienia do szkolenia medycznego no ale widzę, że HSR uważa, że jego kursy to dopiero naprawdę nauczą człowieka szkolić. Zapewne nauczyciele którzy kształcili tego ratownika nie są dość dobrzy.
Może i są dobrzy... Ale nie w stosowaniu metody harcerskiej.
A to Harcerska Szkoła jest więc ma działać i uczyć po harcersku.
Ostatnio zmieniony 22 paź 2011, 09:58 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

rynio
Starszy użytkownik
Posty: 211
Rejestracja: 26 maja 2007, 08:54
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: rynio » 22 paź 2011, 10:06

adam240386 pisze:Do tej pory HSR ma swoisty monopol na pierwszą pomoc w ZHP dlatego niektóre środowiska (nie ukrywam w tym moje) uciekają ze szkoleniem do innych organizacji np. OSP.
Mógłbyś mi wytłumaczyć to wnioskowanie? Tzn. co jest przyczyną "ucieczki" - jedynie to, że HSR ma monopol? Ciekawi mnie to, bo ja zawsze chciałem się nauczyć bandażowania i całej tej reszty, więc czemu OSP jest lepsze?

Anusiak
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:56
Lokalizacja: 14 ODH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Anusiak » 22 paź 2011, 10:56

edekk pisze:Druhowie, nie przekonaliście mnie, że zawodowy ratownik nie może kształcić bo nie przeszedł kursów HSR - Ci ludzie kształcą w cywilu bo mają takie uprawnienia państwowe.
Oczywiście, że może kształcić! Postaram się trochę jaśniej i prościej jeszcze raz wyrazić to, co powyżej:) Zgadzam się w pełni, że ratownicy medyczni czy lekarze są po swoich studiach przygotowani i przede wszystkim uprawnieni do nauczania. I nikt tu nikomu nic nie zarzuca:) Pojawia się jednak kwestia kursów hsr, które po prostu nie są typowym przeciętnym kursem pierwszej pomocy. Pracuje się z młodzieżą, w starszoharcerskim to całkiem nawet młodą, przede wszystkim z HARCERZAMI, kurs jest wewnątrz ZHP, więc jest to ewidentnie KURS HARCERSKI, zawiera elementy gier, zabaw, świeczkowiska, dyskusje motywacyjne, i o tym dowiadujemy się na kursie instruktorskim między innymi. Jak prowadzić te zajęcia jak najbardziej po harcersku - a szczególnie od tego roku, po tym jak się pozmieniało w programach kursów. No gdzieś trzeba to poznać, gdzieś się tego trzeba nauczyć, poczuć, poznać, zagrać, przeżyć takie zajęcia, żeby to potem jako instruktor na kursie prowadzić. Nie samą teorią ratownictwa żyje instruktor hsr:)
Usuń ze swojego słownika słowo "problem" i zastąp słowem "wyzwanie".

Anusiak
Nowicjusz
Posty: 22
Rejestracja: 29 sie 2009, 16:56
Lokalizacja: 14 ODH "Pomarańczarnia"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Anusiak » 22 paź 2011, 11:03

adam240386 pisze:Faktem jest, że działamy w organizacji wychowawczej. Z tym nie śmiem polemizować! Niemniej jednak uważam, że w działaniu HSR powinno być mniej tego wychowywania a nieco więcej kształcenia w zakresie pierwszej pomocy....
To też jest jeden z elementów który pojawia się na kursie instruktorskim, czy HSR jest bardziej harcerski, czy bardziej ratowniczy. Nie istnieje na to gotowa odpowiedz, kazdy może mieć swoje przekonania, a HSR musi niejako działać na obu tych frontach, nie ignorując żadnego. I Adamie masz prawo mieć swoje własne zdanie w tej kwestii. Tylko że Twoje zdanie nie zmieni całego HSR (bo takie mam wrażenie, że tak to sobie wyobrażasz - na podstawie tonu Twojej wypowiedzi:), może błędnie to interpretuję).
Jesli uważasz że dasz radę zmontowac ekipę ratowników medycznych i lekarzy, którzy dadzą radę zapotrzebowaniu na kursy pp w zhp, to naprawdę życzę dużo szczęścia(szczerze). Już teraz jest nas mało! A co dopiero, gdyby zrobić odsiew i zostawić tylko tych po studiach medycznych....:( Weź pod uwagę, że te kursy są prowadzone wolontariacko. Znajdz lekarzy, ratowników medycznych, pielęgniarki, które poza swoją pracą zawodową(ciężką pracą) znajdą czas, chęci na to żeby jeżdzić po całej polsce do harcerzy całkowicie za darmo:(
Ostatnio zmieniony 22 paź 2011, 11:08 przez Anusiak, łącznie zmieniany 1 raz.
Usuń ze swojego słownika słowo "problem" i zastąp słowem "wyzwanie".

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”