Ratownik Medyczny - czy napewno?

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Zablokowany
nunek

Post autor: nunek » 21 maja 2003, 10:56

Czy nie wydaje wam się że już najwyższy czas zmienić nazwę nadawaną po kursach - czyli Ratownik Medyczny?

Coraz częściej spotykam się z zarzutami że dzieciak po 2 weekendowym kursie dostaje tytuł , który normalnie przysługuje po 2 lub 3 latach studiów. (i nie mam na to argumentów :( )

Czy to taki wielki problem żeby zmienić nazwę ratownik medyczny na ratownik przed-medyczny? Nie oszukujmy się , kursy na brązową odznakę RATOWNIKA MEDYCZNEGO ZHP to nic więcej jak kurs podstawowej pierwszej pomocy!!

buencke

Post autor: buencke » 21 maja 2003, 12:09

Paramedic badge - to chyba nie najlepszy pomysł: Paramedic, to tytuł zawodowy otrzymywany po szkole lub szeregu kursów... Nie odpowiadałoby to rzeczywistości...

Pozdrawiam

--
"To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Seneka

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 23 maja 2003, 19:30

Jest sporo racji w tym, co piszecie. Trzeba jednak mieć świadomość, że sugerowana zmiana nazwy będzie procesem dosyć kosztownym (nowe odznaki, legitymacje, dokumenty). Obawiam się, że w chwili obecnej nie stać nas na taki wydatek. No chyba, że znajdzie się sponsor, który zechce wyłożyć odpowiednią sumkę :)
Inna sprawa to poziom wiedzy "serwowanej" podczas kursów na BORM. Uważam (oczywiście jest to jak najbardziej subiektywny osąd), że program szkoleniowy HSR jest na dobrym poziomie i spokojnie można go umieścić na "górnej półce" wśród niewielu innych organizacji prowadzących szkolenia pierwszej pomocy. Oczywiście ani mi w głowie porównywanie poziomu wiedzy przeciętnego harcerza-kursanta i słuchacza studium czy dyplomowanego ratownika. Jeśli ktoś dokonuje takich porównań to chyba tylko sami kursanci, (ale wtedy bardzo szybko "wypływa" jak wiele im jeszcze brakuje) lub ratownicy, słuchacze studium (pytanie tylko, po co to robią Ci ostatni? Czyżby ktoś "zarysował" ich zawodowe ambicje? Bo chyba nie ze strachu przed utratą zawodu?) Dla całkowitej jasności napiszę, że ja też jestem za zmianą nazwy. Nie wiem tylko czy sam "napis na koszulce" rozwiąże problem moich przedmówców (?)

Masz rację kolego Marcinie: Wielu Ratowników Medycznych ZHP nie ma pojęcia o zawodzie ratownika... Masz też rację pisząc, że "Ratownicy Medyczni ZHP chcieliby jeździć w pogotowiu, współpracować z PSP..." Jednak nie po to by zajmować komuś miejsca czy przeszkadzać, ale po to by zdobyć odrobinę "zielonego pojęcia".
Jak dowodzi praktyka, w kilku miastach jest to możliwe i są ludzie, którzy biorą pod swoją opiekę harcerzy-ratowników? Dzięki temu wielu z tych harcerzy wybrało uczelnie i kierunki kształcenia zawodowego związane z medycyną i ratownictwem. I o to chyba chodzi..?
Pozdrawiam

Łukasz Gocek
Instruktor HSR

P.S. Własnie zauważyłem, że podobne "problemy" istnieją w drużynach jeździeckich o tradycjach kawaleryjskich. Zainteresowanych odsyłam do forum Inspektoratu Harcerskich Drużyn Jeździeckich - wątek: Podchorąży Kawalerii Harcerskiej.
Ł.G.


[Edytowany przez Lukas dnia 24.05.2003 o 14:11 ]
Łukasz Gocek

sw_Mikolaj2
Starszy użytkownik
Posty: 289
Rejestracja: 18 lis 2002, 02:42
Lokalizacja: 109 KI "Impeesa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sw_Mikolaj2 » 25 maja 2003, 11:33

jestem jak najbardziej za.
kwestia finansowa nie jest najważniejsza, choć jest bardzo istotna. problem polega na zmianie metalności ludzi. Sama nazwa nie jest najważniejsza, ale więcej trzeba poświęcic uwagi uświadomieniu kursantom tego, że nie stają się ratownikami medycznymi tylko PRZEDMEDYCZNYMI i po co w zasadzie są te kursy. Jest to umieszczone w pierwszych zajęciach w tzw. motywacji, ale według mnie kursantom trzeba to powtarzać przy byle okazji, co by zrozumieli, że po tym kursie nie zdąbędą wiedzy równej kilkuletnim studiom zawodowym.

[Edytowany przez Tomcio dnia 25.05.2003 o 20:19 ]
hm. Zbigniew Paweł Skupiński HR
komendant 109 Szczepu "Wataha" w Jordanowie Śląskim
Hufiec Łagiewniki

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 maja 2003, 18:16

Gdy zaczynalismy - w 1993 roku - nie istanil zawod ratownika medycznego. Stad wziela sie ta nazwa. Pozniej juz tak sie utarlo i zostalo - choc tak naprawde szkolimy ratownikow przedmedycznych. Zgadzam sie w 100% ze taki tytul powinna nosic nasza odznaka, ale 10 lat dzialalnosci inspektoratu - a pozniej szkoly cizko jedna decyzja zmienic.

Bardzo madre to co powiedzial Zbyszek - trzeba na kursach ludziom uswiadamiac, ze sa ratownikami przedmedycznymi.

W temacie "MOTYWACJA" jest nawet podpunkt - nasze miejsce w lancuchu ratunkowym - to wlasnie miejsce na kursie w ktorym sie o tym powinno z wlasciwa moca mowic.

Rafal Klepacz
Instruktor Wykladowca HSR
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 26 maja 2003, 18:22

Marcin napisał:
Ratownicy Medyczni ZHP chcieliby jeździć w pogotowiu, współpracować z PSP i są szczerze zdziwieni, że nikt ich nie chce... Kto weźmie pod swoją opiekę człowieka, który tak naprawdę nie ma o tym zawodzie zielonego pojęcia!?
____________________

Jako instruktor odpowiem, ze nie bardzo wiem co chca robic "brazowi" jak dla mnie moga nawet chciec latac na slonce. Ja wiem do czego ja ich przygotowuje i wiem, ze nie jest to praca w karetce ani w strazy.

Postawmy sprawe jasno - HSR szkoli harcerzy do udzialania pomocy na miejscu wypadku na ulicy, w domu, w szkole, na zbiórce, na rajdzie czy zlocie.

W żadnym wypadku nie mamy ambicji szkolić funkcjonariuszy PSP lub personel służb medycznych dla sluzby zdrowia.

A jak sie komus wydaje więcej - to sprowadź go Marcin na ziemię ;)

Rafał Klepacz
Instruktor - Wykładowca HSR
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

buencke

Post autor: buencke » 27 maja 2003, 08:26

Paramedic badge - to chyba nie najlepszy pomysł: Paramedic, to tytuł zawodowy otrzymywany po szkole lub szeregu kursów... Nie odpowiadałoby to rzeczywistości...

Pozdrawiam

--
"To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Seneka

wszegniew

Post autor: wszegniew » 30 maja 2003, 07:43

chodziło mi oto ze ratownik z grupy PCK posiada legitymacje lub idyfikator ktorym sie moze posłuzyc ...:)
nie twierdze ze harcerze nie sa szkoleni według norm UE , bo teraz obojetnie jaki kurs np. spawacza jest na normach UE...hihi
wiem ze tez niemoge sie wylegitymowac jako harcerz... i to moze jest złe ,kto to wie ..


--
HO Piotr Widera-Drużynowy 9PDH"LEKKA STOPA" Szczep ZHP "MILLENIUM" Hufiec Lubliniec
Pozdrawiam wszystkich wszech i obec...CZUWAJ!!!!







buencke

Post autor: buencke » 30 maja 2003, 09:02

Paramedic badge - to chyba nie najlepszy pomysł: Paramedic, to tytuł zawodowy otrzymywany po szkole lub szeregu kursów... Nie odpowiadałoby to rzeczywistości...

Pozdrawiam

--
"To nie z powodu trudności brak nam odwagi.
To trudności pojawiają się, gdy nam jej brak."
Seneka

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 30 maja 2003, 10:07

Na początku chciałbym wyjaśnić iż ratownik medyczny to osoba która ukończyła:
Studium Medyczne- na kierunku ratownictwo medyczne lub ukończyła studia pod tą samą nazwą. Dlatego też żaden ratownik z PCK
nie jest ratownikiem medycznym.
Może druh ma bardzo dobre doświadczenia z PCK, ja natomiast nie.
Idąc dalej PCK jest potrzebną organizacją lecz niestety brakuje jej młodej kadry, a panie po 50 które mówią na kursach, że
drogi oddechowe udrażnia się przez przypięcie języka agrafką do policzka... cóż.
Nie mówię oczywiście że w HSR nie trafiają się tragiczne postacie, ale to już inna bajka, nie na ten post.
Sądzę więc że nie należy uogólniać wszędzie znajdziemy + jak i -.
Następnie chciałbym wyjaśnić, że po PCK, po kursie Pomocy Maltańskiej, po kursie PZMot, po kursie na BORM czy po
jakimkolwiek kursie I pomocy ma się jedynie zaświadczenie, że takowy kurs się ukończyła a co za tym idzie do niczego nas to
nie uprawnia.
Zgodzę się z druhem że są osoby, które może nie tyle zostały źle przeszkolone, co nie miały styczności z I pomocą i
pozapominały części materiału, ale również nie wyobrażam sobie żebyśmy nagle zaczęli wszystkich Brązowych ściągać na kursy
przypominające, a jeżeli komuś coś nie wyszło to odbieramy odznakę. Tu się nasuwa pytanie kto by za to zapłacił? Jeżeli ktoś
się chce doszkalać, to jeździ na kursy do pomocy, a jeżeli nie to kto go będzie gonił ?
Dlaczego człowiek po kursie PCK nie może dostać od razu Blachy ? Ponieważ wiadomości i czas, który jest poświęcony na kurs
BORM parokrotnie przekracza czas, a co za tym idzie i wiadomości kursu PCK. Kurs BORM trwa 2 weekendy, a PCK 16 godzin, to
chyba wystarczająca odpowiedź. Zresztą, według mnie, jeżeli ktoś się tym interesuje, zrobił kurs PCK, to dlaczego nie
pójdzie na kurs BORM, aby nauczyć się czegoś nowego lub skonfrontować swoją wiedzę ? Chciałbym również zapytać dlaczego
harcerz po kursie BORM, lub instruktor HSR nie mogą otrzymać 16 PCK???.
Dlaczego jest tak mało wiadomo o kursach na BORM ? Ponieważ HSR działa dopiero 10 lat a PCK ileś tam lat więcej, a z
drugiej strony Komendanci Hufców nie przekazują informacji. Jestem ciekaw czy druh w ogóle wie że w Chorągwi Śląskiej, bo z
takiej druh jest (chyba...)
jest Inspektorat Ratowniczo Medyczny, a posiada on i stronę i wiadomości wiszą w Chorągwi. Ciężko jest docierać do każdego
chętnego z osobna. Jeżeli ktoś chce pojechać na kurs, znajdzie drogę. Warunki organizacji kursów można znaleść na stronie
HSR hsr.zhp.org.pl. Dziwnym trafem instruktorów ze Śląska znajdują harcerze z Lublina, Łodzi, Płocka. Dla chcącego nic
trudnego...druhu. A kursy zazwyczaj są dwa w miesiącu, tylko zmieniają się organizatorzy. Ze swej strony zapraszam do
Makowa Podhalańskiego 20-25 czerwca.

Marek Jędrzejek H.O instruktor asystent HSR, oraz pwd. Grzegorz Kubiczek H.O instruktor HSR
Jeżeli druh chce się wybrać na kurs mój mail dostępny w moim profilu;). Przekażemy druha wniosek do organizatora.

[Edytowany przez Marecki dnia 30.05.2003 o 11:10 ]
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

wszegniew

Post autor: wszegniew » 31 maja 2003, 19:07

chodziło mi oto ze ratownik z grupy PCK posiada legitymacje lub idyfikator ktorym sie moze posłuzyc ...:)
nie twierdze ze harcerze nie sa szkoleni według norm UE , bo teraz obojetnie jaki kurs np. spawacza jest na normach UE...hihi
wiem ze tez niemoge sie wylegitymowac jako harcerz... i to moze jest złe ,kto to wie ..


--
HO Piotr Widera-Drużynowy 9PDH"LEKKA STOPA" Szczep ZHP "MILLENIUM" Hufiec Lubliniec
Pozdrawiam wszystkich wszech i obec...CZUWAJ!!!!







Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 03 cze 2003, 23:04

Mam pytanie co to znaczy mogą się wylegitymować??( Harcerze niby nie mogą) A drugie moje pytanie to niby harcerze nie są szkoleni według standardów Europejskiej i Poslkiej Rady Resuscytacji??
Pozdrawiam

[Edytowany przez Marecki dnia 04.06.2003 o 00:05 ]
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

wszegniew

Post autor: wszegniew » 04 cze 2003, 16:13

chodziło mi oto ze ratownik z grupy PCK posiada legitymacje lub idyfikator ktorym sie moze posłuzyc ...:)
nie twierdze ze harcerze nie sa szkoleni według norm UE , bo teraz obojetnie jaki kurs np. spawacza jest na normach UE...hihi
wiem ze tez niemoge sie wylegitymowac jako harcerz... i to moze jest złe ,kto to wie ..


--
HO Piotr Widera-Drużynowy 9PDH"LEKKA STOPA" Szczep ZHP "MILLENIUM" Hufiec Lubliniec
Pozdrawiam wszystkich wszech i obec...CZUWAJ!!!!







Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 04 cze 2003, 17:25

ojej...
_______________
chodziło mi oto ze ratownik z grupy PCK posiada legitymacje lub idyfikator ktorym sie moze posłuzyc ...:)
______________

Wymien mi choc jedna sytuacje w ktorej ratownik przedmedyczny musi sie wylegitymowc... Komu i po co? Kiklakrotnie bralem udzial w akcjach ratunkowych jako ratownik przedmedyczny i kilkakrotnie jako czlonek specjalistycznego zespolu i nigdy nikt mnie nie spytal o too jakie mam upranienia (sic!) do udzielania pomocy !!!

Ponadto w Polsce nie trzeba mieć ŻADNYCH uprawnien zeby tej pomocy udzielac. Mamy za to obowiazek udzielania pomocy

_________________
nie twierdze ze harcerze nie sa szkoleni według norm UE ,
_________________

Nie ma norm UE w udzielaniu pierwszej pomocy.

Sa propozycje rekomendowane przez Europejska Rade Resuscytacji, ktora jest stowarzyszeniem pozarzadowym zarejesterowanym w Szwajcarii (a wiec nawet nie na terenie UE) a jej zwiazek z europa jest geograficzny a nie instytucjonalny.
Europejski to nie to samo co unijny !



Rafal Klepacz

[Edytowany przez Tomcio dnia 05.06.2003 o 08:52 ]
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

Waciak

Post autor: Waciak » 04 cze 2003, 21:40

harry olsztyn napisał:
po pierwsze nie mogę odchylić głowy do tyłu z tego powodu że nie sprawdziłęm keręgosłupa (bo kręgosłuopa sięnie sprawdza wg. PCK)
Jeszcze raz powtórzę że szyje się sprawdza, instruktorom PCK chodzi pewnie o nie sprawdzanie kręgosłupa w odcinku "pod plecami". (dlaczego tak, napisał już wyżej Sebastian)

Po prostu istnieją dwa rodzaje badania poszkodowanego:

Pierwsze jest to badanie „szczegółowe” (mniej więcej takie które uczymy w HSR) – które ma na celu wykrycie WSZYSKICH nawet najmniej znaczących urazów (stąd badanie obojczyków, barków, pleców (kręgosłup), palców u rąk)

Drugie (te które ostatnio zaczyna uczyć PCK) jest to badanie wstępne „urazowe” które ma na celu wykrycie tylko urazów które bezpośrednio zagrażają życiu. Wychodzi się tutaj z założenia że czynności które opóźniają dostarczenie poszkodowanego do szpitala (czy przyjazd karetki) trzeba pominąć.


--
pwd. Michał Kędziora
HGR "Starówka" (a w wolnych chwilach www.grm.wroclaw.pck.org.pl :)

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”