ratownicy na pokaz

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 20 gru 2006, 23:47

ikt nie zaprzecza ze blacha jest złym narzedziem ale jeśli przykladowo instruktor HSR wpoji takiemu brazowi że po tym kursie moze wszytko to nie ma co sie dziwic ze pozniej mamy hojraków.... ciekawe jak sie zachowaja na miejscu wypadku??
zgadzam sie:)
acha jest narzedziem ale nie jest podstawa do tego by wozic sie ze jest sie RATOWNIKIEM - bo "RATOWNIK MEDYCZNY ZHP" jest tylko naszym wew określeniem
chciales powiedziec Ratownik ZHP ??
bo slowko medyczny wykreslislismy zeby nie draznic biedakow co im krzywde zrobil pan J
wg prawa i medycyny tak naprawde ludzie wykształceniew ZHP sa osobami posiadajacymi umiejetności przedmedyczne i o tym należy pamietac !
nie wiem wg jakiego prawa bo nie polskiego :)
na kursach uczymy sie pomocy medycznej w prostych przypadkach i to wlasnie o tym trzeba pamietac.
ropagowanie PP jest BARDZO WAZNE jednak brąz to nie RATOWNIK MEDYCZNY ani lekaż bo tytuł RATOWNIK MEDYCZNY nie robi się przez 4 dni ale przez 3 lata licencjatu i 2 magisterki nie mowiac już o praktyce zawodowej która może trwac całe życie
tu wkraczasz w rozmowe o slowie ratownik medyczny i ksztalceniu paramedykow

1) nikt nikomu kaze robic licencjatu
2) nie ma magisterek z ratmed
3) to ze w polsce ktos wymyslil taka paranoje zeby uczyc sie 7 lat na paramedyka to tylko u nas
4) nie ma juz ratownik medyczny zhp
5) zakres bls jest wezszy niz zakres kursu pierwszej pomocy hsr
6) harcerze w zhp dlatego nazywa sie ratownikami gdyz czestokroc uczestnicza w zabezpieczeniach medycznych i zmysla o nich rowneiz sa szkoleni.
7) kurs podstaw pierwszej pomocy realizuje zagadnienia zwiazane z podstaowwa pierwsza pomoca, kurs pierwszej pomocy hsr realizuje zagdnienia juz glebsze
8) ratownikiem medycznym w swietle praktyki jest kazdy kto z racji powierzonych mu zadan ratuje medycznie czyli lekarz pielegniarz czy harcerz badz strazak- niefortunnie tak zostal nazwany zawod ktory winien nosic nazwe- paramedyk
Braci się nie traci

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 21 gru 2006, 11:20

bulon pisze:
ikt nie zaprzecza ze blacha jest złym narzedziem ale jeśli przykladowo instruktor HSR wpoji takiemu brazowi że po tym kursie moze wszytko to nie ma co sie dziwic ze pozniej mamy hojraków.... ciekawe jak sie zachowaja na miejscu wypadku??
zgadzam sie:)
acha jest narzedziem ale nie jest podstawa do tego by wozic sie ze jest sie RATOWNIKIEM - bo "RATOWNIK MEDYCZNY ZHP" jest tylko naszym wew określeniem
chciales powiedziec Ratownik ZHP ??
bo slowko medyczny wykreslislismy zeby nie draznic biedakow co im krzywde zrobil pan J
wg prawa i medycyny tak naprawde ludzie wykształceniew ZHP sa osobami posiadajacymi umiejetności przedmedyczne i o tym należy pamietac !
nie wiem wg jakiego prawa bo nie polskiego :)
na kursach uczymy sie pomocy medycznej w prostych przypadkach i to wlasnie o tym trzeba pamietac.
ropagowanie PP jest BARDZO WAZNE jednak brąz to nie RATOWNIK MEDYCZNY ani lekaż bo tytuł RATOWNIK MEDYCZNY nie robi się przez 4 dni ale przez 3 lata licencjatu i 2 magisterki nie mowiac już o praktyce zawodowej która może trwac całe życie
tu wkraczasz w rozmowe o slowie ratownik medyczny i ksztalceniu paramedykow

1) nikt nikomu kaze robic licencjatu
2) nie ma magisterek z ratmed
3) to ze w polsce ktos wymyslil taka paranoje zeby uczyc sie 7 lat na paramedyka to tylko u nas
4) nie ma juz ratownik medyczny zhp
5) zakres bls jest wezszy niz zakres kursu pierwszej pomocy hsr
6) harcerze w zhp dlatego nazywa sie ratownikami gdyz czestokroc uczestnicza w zabezpieczeniach medycznych i zmysla o nich rowneiz sa szkoleni.
7) kurs podstaw pierwszej pomocy realizuje zagadnienia zwiazane z podstaowwa pierwsza pomoca, kurs pierwszej pomocy hsr realizuje zagdnienia juz glebsze
8) ratownikiem medycznym w swietle praktyki jest kazdy kto z racji powierzonych mu zadan ratuje medycznie czyli lekarz pielegniarz czy harcerz badz strazak- niefortunnie tak zostal nazwany zawod ktory winien nosic nazwe- paramedyk
A z praktyki uznamy, że policjantem jest każdy, kto złapie złodzieja.


za Dz.U.06.191.1410 → z dnia 20 października 2006 r.,
USTAWA
z dnia 8 września 2006 r.o Państwowym Ratownictwie Medycznym

medyczne czynności ratunkowe - świadczenia opieki zdrowotnej w rozumieniu przepisów o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych, udzielane przez jednostkę systemu, o której mowa w art. 32 ust. 1 pkt 2, w warunkach pozaszpitalnych, w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego;

kwalifikowana pierwsza pomoc - czynności podejmowane wobec osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego przez ratownika, o którym mowa w art. 13 ust. 1;

pierwsza pomoc - zespół czynności podejmowanych w celu ratowania osoby w stanie nagłego zagrożenia zdrowotnego wykonywanych przez osobę znajdującą się w miejscu zdarzenia, w tym również z wykorzystaniem udostępnionych do powszechnego obrotu wyrobów medycznych oraz produktów leczniczych;

zespół ratownictwa medycznego - jednostkę systemu, o której mowa w art. 32 ust. 1 pkt 2, podejmującą medyczne czynności ratunkowe w warunkach pozaszpitalnych, spełniającą wymagania określone w ustawie.

Ratownikiem może być osoba:
1) posiadająca pełną zdolność do czynności prawnych;
2) zatrudniona lub pełniąca służbę w jednostkach współpracujących z systemem, o których mowa w art. 15, lub będąca członkiem tych jednostek;
3) posiadająca ważne zaświadczenie o ukończeniu kursu w zakresie kwalifikowanej pierwszej pomocy, zwanego dalej "kursem", i uzyskaniu tytułu ratownika;
4) której stan zdrowia pozwala na udzielanie kwalifikowanej pierwszej pomocy.
2. Podmiot prowadzący kurs, przed jego rozpoczęciem, jest obowiązany uzyskać zatwierdzenie programu kursu.
3. Program kursu zatwierdza wojewoda właściwy ze względu na siedzibę podmiotu prowadzącego kurs.
Osoby po naszym kursie będą osobami "udzielającymi pierwszej pomocy" i nie wiem, czemu tak usilnie chcemy szukać na to jakiegoś określenia.
paramedyk to angielska wersja ratownika medycznego, a no harcerza udzielającego pierwszej pomocy, którego chcesz nazwać ratownikiem medycznym tez tam jest określenie, które po przetłumaczeniu na polski brzmiało by "pierwszo pomocnik”, ale brzmi to dziwnie i nie wierze by ktoś to zastosował.
biedrona pisze:A moim zdaniem, niestety, ogromną rolę w sprawie odgrywają instruktorzy HSR, którzy 'czerwonych' przeszkolili. Stosunkowo od niedawna zwraca się uwagę, że kurs pierwszej pomocy HSR to nie jest kurs ratownictwa i wciąż dochodzą do mnie głosy, że kładzie się ludziom do głowy, że są 'ratownikami'. I nie dziwi mnie, że ktoś, komu przez 2 weekendy wpajano, że jest ratownikiem zaczyna w to wierzyć... Niepozytywne to jest zjawisko.
Zgadzam się z tobą, tylko nieszczęśliwie osoba która ukończy kurs dostaje odznakę na której jest napisane "Ratownik ZHP"


Pozdrawiam
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 21 gru 2006, 11:48

A z praktyki uznamy, że policjantem jest każdy, kto złapie złodzieja.
nie doczytales dokladnie, nie spiesz sie tak
rjest kazdy kto z racji powierzonych mu zadan ratuje medycznie
widzisz?

Osoby po naszym kursie będą osobami "udzielającymi pierwszej pomocy" i nie wiem, czemu tak usilnie chcemy szukać na to jakiegoś określenia.
dlaczego usilnie?aby dokladnie pokazac o co nam chodzi
widzialem juz okreslenia
pierwsza pomoc drogoawa- na samochodach lawetach- i nie chdozilo o pierwsza pomoc medyczna
pierwsza pomoc komputerowa

pierwsza pomoca mozesz rowneiz nazwac zmienianie kola w samochodzie ale zaawansowana pomoc bedzie wykonana u wulkanizatora.

btw cytujesz ustwe bo ona ci jest teraz bardzo na reke.
szkoda ze nie znasz rozporzadzenia o organizacji ksrg...
tez ci moge tam pocytowac

a cytowanie tej ustawy to jak cytowanie przemowienien z PRL i powszechne powolywanie sie na nie ze tak jest dorbze a powszechnie wiadomo ze ta ustawa to gniot ktory znow nas spowalnia... bo tak zwane gruypy wzajemnej adoracji dokonaly spolecznych konsultacji i nic nie rozumijecy w tej kwestii nasi senatorzy to popchneli w glebokiej i blogiej nieswiadomosci
paramedyk to angielska wersja ratownika medycznego, a no harcerza udzielającego pierwszej pomocy, którego chcesz nazwać ratownikiem medycznym tez tam jest określenie, które po przetłumaczeniu na polski brzmiało by "pierwszo pomocnik”, ale brzmi to dziwnie i nie wierze by ktoś to zastosował.
otoz nie do konca

ratownik gorski to gosc ktory ratuje w gorach
strazak ratownik to gosc ktory ratuje z pozarow
ratownik wodny to gosc ktory ratuje na wodzie
ratownik medyczy to gosc ktory z racji powierzonych zadan ratuje medyczne
i nie wazne czy jest lekarzem, pilotem, kaskaderem, mechanikiem spawaczem

paramedyk to konkretne okreslenie sanitariusza tak naprawde. a ze polska goni afryjke w ratmedzie to teraz aby byc sanitariuszem trzeba bedzie miec min srednie medyczne.
a nazwano tak ten zawod z tego samego powodu dla ktorego nadajemy tytul ratownik zhp naszym harcerzom- aby chcieli isc do roboty za marne pieniadze i szczycic sie ze sa ratownikami medycznymi bo to fajna nazwa.
Ostatnio zmieniony 21 gru 2006, 11:51 przez bulon, łącznie zmieniany 1 raz.
Braci się nie traci

miisiuu
Nowicjusz
Posty: 36
Rejestracja: 20 lis 2006, 13:20
Lokalizacja: KI ELPIS
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: miisiuu » 21 gru 2006, 14:53

W mojej szkole jest kierunek tech ratownictwa medycznego. Jest to dwuletnie studium, po ktorym jest panstwowy egzamin zawodowy. Osoby po tym kierunku zazwyczaj znajdoja prace w legnickim oddziale ratownictwa, ktory jest przy szpitalu wojewodzkim lub w filiach tej placowki w Jaworze, Glogowie czy Lubinie
Bedziee :D

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 21 gru 2006, 14:58

bulon pisze:
A z praktyki uznamy, że policjantem jest każdy, kto złapie złodzieja.
nie doczytales dokladnie, nie spiesz sie tak
Dokładnie doczytałem, ale w obecnie ratownik medyczny jest to zawód, podobnie jak zawodem jest policjant.
bulon pisze:
rjest kazdy kto z racji powierzonych mu zadan ratuje medycznie
widzisz?
Słowo klucz - powierzonych - czyli zleconych, lub ewentualnie zaplanowanych
bulon pisze:
Osoby po naszym kursie będą osobami "udzielającymi pierwszej pomocy" i nie wiem, czemu tak usilnie chcemy szukać na to jakiegoś określenia.
dlaczego usilnie?aby dokladnie pokazac o co nam chodzi
widzialem juz okreslenia
pierwsza pomoc drogoawa- na samochodach lawetach- i nie chdozilo o pierwsza pomoc medyczna
pierwsza pomoc komputerowa

pierwsza pomoca mozesz rowneiz nazwac zmienianie kola w samochodzie ale zaawansowana pomoc bedzie wykonana u wulkanizatora.
W takim razie będzie to pierwsza pomoc w sytuacji wypadku, stanu zagrożenia życia lub coś podobnego. Jeszcze raz powiem, ratownictwo medyczne są to czynności wykonywane przez zespół ludzi pracujących w określonym zawodzie.
bulon pisze:btw cytujesz ustwe bo ona ci jest teraz bardzo na reke.
szkoda ze nie znasz rozporzadzenia o organizacji ksrg...
tez ci moge tam pocytowac
Cytuje ustawę nie, bo jest mi wygodnie, tylko, bo takie będą obecnie przepisy. A co do ROZPORZĄDZENIA o ksrg polecam poczytać troche o hierarchii w przepisach, gdzie znajdziesz, że ustawa jest ważniejsza od rozporządzenia.
bulon pisze:a cytowanie tej ustawy to jak cytowanie przemowienien z PRL i powszechne powolywanie sie na nie ze tak jest dorbze a powszechnie wiadomo ze ta ustawa to gniot ktory znow nas spowalnia... bo tak zwane gruypy wzajemnej adoracji dokonaly spolecznych konsultacji i nic nie rozumijecy w tej kwestii nasi senatorzy to popchneli w glebokiej i blogiej nieswiadomosci
Myślę, że to jednak twoja subiektywna opinia, bo chyba obaj wiemy, że są ludzie, który chwalą tą ustawę i są tacy to uważają, że nie jest najlepiej napisana, ale zmiany, które obserwuje na przykładzie wrocławskiego pogotowia jednak są korzystne.


bulon pisze:
paramedyk to angielska wersja ratownika medycznego, a no harcerza udzielającego pierwszej pomocy, którego chcesz nazwać ratownikiem medycznym tez tam jest określenie, które po przetłumaczeniu na polski brzmiało by "pierwszo pomocnik”, ale brzmi to dziwnie i nie wierze by ktoś to zastosował.
otoz nie do konca


ratownik gorski to gosc ktory ratuje w gorach
strazak ratownik to gosc ktory ratuje z pozarow
ratownik wodny to gosc ktory ratuje na wodzie
ratownik medyczy to gosc ktory z racji powierzonych zadan ratuje medyczne
i nie wazne czy jest lekarzem, pilotem, kaskaderem, mechanikiem spawaczem
Jeszcze raz podkreślę, że są to zadania, które są mu powierzone. Poza tym to, co tu odnosisz do ratownika medycznego, obecnie należy odnieść wprost do "Ratownika”, czyli osoby posiadającej ukończony kurs specjalistyczny. No chyba, że chcesz mi tez powiedzieć, że jak ja kogoś wyciągnę z wody będę ratownikiem wodnym, a jak ktoś się potknie w górach i zsunie ze skały, to osoba, która mu pomoże jest jednocześnie ratownikiem górskim?? No i co zrobimy w sytuacji, gdy ktoś w górach się zrani, a my mu udzielimy pomocy, to czy jesteśmy ratownikiem górskim, czy medycznym, czy może jednak po prostu udzielimy mu pomocy?

Pozdrawiam
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 21 gru 2006, 16:36

Bulon przepraszam jeśli Cie urazę ale nie moge zgodzić sie z twoimi wypowiedziami, widze że nie jesteś na bierzaco z całą ustawą oraz i instrukcjami na jakich zasadach działaja jednostki np GOPR TOPR i czym różnia sie od ratownikow.

Kolejne twoje nieprawdziwe stwierdzenie to to że nie ma magisterki z Ratownictwa
Oto dowód że jest:
Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
zdrowie publiczne - ratownictwo medyczne (magisterskie uzupełniające dzienne, zawodowe dzienne, magisterskie uzupełniające zaoczne, zawodowe zaoczne)

http://wielkopolskie.studia.edubaza.pl/ ... &l=&id=378

i to nie jedyna taka szkola.

Niewiem dlaczego tak zaciekle bronisz czerwonych i chcesz z nich w swoich wypowiedziach zrobic RATOWNIKÓW skoro to tak jak powiedziałem jest nazwa wewnętrzna

Co do Paramedyków w których równiesz nie masz racji poczytaj ustawe Europejskiej Rady Resystutacji w której masz wyjaćnione co to za jednostka


Jeszcze co do BLS

http://www.er.am.wroc.pl/2006/tematy.html

jednak znów się myliłes bo na kursach jest wykładana właśnie ta wiedza oraz zalążek BTLS

Ja nie mowie o AED tylko o BLS

Mam nadzieje ze nie masz do mnie urazy bo nie chce w Ciebie uwadzac tylko moim celem jest wyprowadzić Cie z błedu...
CZUWAJ
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

ledoj
Nowicjusz
Posty: 13
Rejestracja: 12 wrz 2006, 16:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ledoj » 21 gru 2006, 17:55

Witam.
Widzę że wśród harcerzy dość popularne jest rozważanie na temat ustaw, rozporządzeń, gdzie jaka uczelnia prowadzi dany kierunek itd itd. To kolejny wątek który jak wiemy nie zostanie przez nas rozstrzygnięty, to i może dobrze. Jeziorski i Bulon jesteście z róznych partii politycznych? bo zachowujecie się podobni jak to ma miejsce na polskiej arenie politycznej. Doceniam oczywiście wasze zaangażowanie w sprawę, to taka obywatelska postawa, ale dajcie już spokój bo robi się nieprzyjemnie, bo nie powiem że smutnie. Olka przedstawiła nam swoje spostrzeżenia i o tym porozmawiajmy. Zastanówmy się czy instruktorzy na kursach mogą wpłynąć na późniejsze zachowania, czy zachodzi konieczność wprowadzenia ulepszeń w programie, czy może takie zachowania, o których pisze Olka towarzyszą dojrzewaniu młodych ludzi.
Pozdrawiam i zachęcam do lepszego przemyslenia tematu, aby wypowiedzi były konstruktywne.
Przemek.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 21 gru 2006, 19:26

Olu, powiem Ci, że swego czasu kandydatom na instruktorów HSR oraz kandydatom na wyższe klasy instruktorskie wypełniano taki kwestionariusz, w którym zawarte były uprawnienia kandydata i zaznaczone formalne warunki podwyższenia klasy. Jednym z badanych "przymiotów" kandydata na wyższą klasę był stopień tzw. "bicia czerwonego". Jeśli kandydat miał za wysoki poziom "czerwonego" to nie mógł otrzymać wyższej klasy.

A prawda też była taka, że nawięcej "czerwonego" miały osoby noszące najniższą klasę... Im wyżej - tym mniej "czerwonego".

Dlaczego?

Ignacy Baumberg wyjaśniał takie zachowania tzw "konsumpcją etosu ratownika". Osoba przeszkolona do udzielania pomocy, czuje, że ma w sobie duży potencjał, ma wiedzę i umiejętności. Wydaje jej się, że jeśli znajdzie się w sytuacji zagrożenia życia, to będzie potrafiła doskonale zaradzić we wszystkich przypadkach. To efekt uboczny motywowania kursantów, do tego, że jeśli znajdą się w sytuacji, gdzie ktoś potrzebuje pomocy - to powinni działać natychmiast i bezwarunkowo.

Dlatego po ukończeniu kursu, młody ratownik ZHP, poszukuje takich sytuacji, pragnie być zauważony (polarek?), by w razie potrzeby mógł być wezwany do udzielenia pomocy i skonsumować swój etos ratownika.

Im dalej w las, im więcej razy brało się udział w jakiejkolwiek akcji ratowniczej, etos zostaje skonsumowany, ratownik dowiaduje się na ile go stać, rozumie, że wobec zdarząjącego się ogromu nieszczęść może być bezradny. Czuje też, że wie tak naprawdę niewiele. Pojawia się nie tyle motywacja do działania ile do pogłębiania wiedzy, doskonalenia się itp.

Więc nie dziw się, że ratownicy z "brązem" obnoszą się ze swoim "czerwonym". To oczywiście zły objaw - ale jak wszędzie - to typowa cecha gorliwego neofity.

(Tak BTW warto zwrócić uwagę, że "gorliwość neofity" dotyczy nie tylko ZHP. Na forum HSR najzagorzalszymi krytykami systemu HSR są studenci ratownictwa, bo jakby boją się, że na miejscu wypadku znajdzie się jakiś ratownik ZHP a nie oni. A przecież taki student ma wiedzę, umiejętności i swój etos ratownika, który chce jak najszybciej skonsumować. Podświadomie uważa, że każdy obywatel niosący pomoc odbiera mu szansę konsumpcji etosu ratownika a więc stanowi pewien rodzaj zagrożenia. Gdy przestaje być neofitą, zaczyna pracę w zespole, PSP czy gdziekolwiek indziej, konsumuje swój etos, to inne osoby niosące pomoc - choćby niezaawansowaną jak ratownicy ZHP, stają się partnerami a nie rywalami. Na forum ZHP nie ma strażaków, lekarzy, czy zawodowych - pracujących - ratowników krytykujących nasz system).

Rafał

(były szef HSR)
Ostatnio zmieniony 21 gru 2006, 20:37 przez Rafal, łącznie zmieniany 1 raz.
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 21 gru 2006, 20:29

sebastian pozwol ze juz skoncze rozmawiac z toba bo jak zwsze nie dojdziemy to zadnego porozumienia:) jednak dziekuje ci za twoje uwagi, z pewnoscia kosztowalo cie sporo czasu aby moc mi odpisac za co stokrotne dzieki


kalu
Bulon przepraszam jeśli Cie urazę ale nie moge zgodzić sie z twoimi wypowiedziami, widze że nie jesteś na bierzaco z całą ustawą oraz i instrukcjami na jakich zasadach działaja jednostki np GOPR TOPR i czym różnia sie od ratownikow.
wal smialo !
juz odpisuje:)
nie wiem czemu tak sadzisz, jestem zaznajomiony z ustawa o prm, na bierzaco przekazywalem moje uwagi to osob wladnych, swoje watpliwosci co do niej konsultowalem z moim profesorem od prawa oraz lekarzem ktory jest uznawany za autorytet na skale swiatowa w medcynie ratunkowej,
nie zwrocili mi uwai na brak jej znajomosci.

moglbys rozjasnic co miales na mysli o o instrukcjach gopr i topr ?
gdzie popelnilem blad?
Akademia Medyczna im. Karola Marcinkowskiego w Poznaniu
zdrowie publiczne - ratownictwo medyczne (magisterskie uzupełniające dzienne, zawodowe dzienne, magisterskie uzupełniające zaoczne, zawodowe zaoczne)

http://wielkopolskie.studia.edubaza.pl/ … amp;id=378
to tylko spcjalnosc, nie kierunek...
kierunek to zdrowie publiczne, nie uczy cie to do pracy w karetce pogotowia ani na sorze ale jak to wszystko organizowac

niemniej dziekuje za wyszukanie linka, niestety w moim odczuciu, chybionego
Niewiem dlaczego tak zaciekle bronisz czerwonych i chcesz z nich w swoich wypowiedziach zrobic RATOWNIKÓW skoro to tak jak powiedziałem jest nazwa wewnętrzna
dlatego poniewaz
a:) jestesm instruktorem zhp a co za tym idzie wychowaca i posiadam podstawowa wiedze na temat narzedzi wychowawczych- tytul ratownik zhp jest nim i jest bardzo dobre.

b) poniewaz harcerze zhp sa powolani ideowo do niesienia pomocy a rpzez to ratowania zycia gdy jest to niezbedne np powodz ale rowniez biala sluzba i inne obstawy
to ratownic ratuja i oni cos takeigo robia

c) jestem przeciwny czerwonym jazdom,

d) jest to nazwa wewnetrzna ale nia sie poslugujemy aby przekaz podstawowa infiormacje o tym co robimy
Co do Paramedyków w których równiesz nie masz racji poczytaj ustawe Europejskiej Rady Resystutacji w której masz wyjaćnione co to za jednostka
moge prosic o link ?
wyjasnisz mi jak organizacja moze wydawac ustawy ?
powiesz mi jak ona ma sie do usa skad paramedycy pochodza?

Jeszcze co do BLS

http://www.er.am.wroc.pl/2006/tematy.html

jednak znów się myliłes bo na kursach jest wykładana właśnie ta wiedza oraz zalążek BTLS

Ja nie mowie o AED tylko o BLS
ale mowisz o kursach bls jakiej organizacji

bo jesli mowisz o ERC to na kursie bls, aed, bls aed nie mowi sie o btls

kurs btls proponuje stowarzyszenie ITLS i nie jest za bardzo powiazany z erc

wyprowadzaj mnie zbledu dalej- mam nadzieje ze znajdziesz jeszcze czas bo ja rowniez musze cie z takowego wyprowadzac jak widac :)

pozdrawiam i dzieki post
Braci się nie traci

kalu
Użytkownik
Posty: 102
Rejestracja: 01 lip 2005, 18:41
Lokalizacja: ZKK HUfiec Giżycko
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kalu » 21 gru 2006, 21:26

Widze że jedyną droga do dojścia do wspólnego porozumienia było by spotkanie i rozmowa bo przez posty chyba się nie dogadamy...
Link który Ci podałem odnoszący się BLS ma w sobie podział( tak jak w ustawie) na różne stopnie osób niosacych pomoc w których TOPR IGOPR jako jednostki zaawansowane sa nieco wyżej od Ratowwnika ZHP i z tym musisz sie zgodzić.Jednak sa niżej Od Ratownika Medycznego co jest zhierarhizowane w ustawie.

Kierunek Zdrowie Publiczne to też licencjat a uczą cie tam jak jeździc na karetce, pracować na ONIOMIE i na Izbie przyjeć, tak samo jest z Magisterką to nie sa 2 odzielne tematy ale fakt faktem jest tam kilka działów okrawających bardziej o ogólne działanie Ratownictwa i całej słuzby zdrowia, lecz jest to nadal RATOWNICTWO

Kolejny raz powtarzam że również jestem ze Brazem jako narzedziem metodycznym i z chęcia wysyłam ludzi na kurs i ich motywuję jednak staram sie chamowac chore poczynania których procesy swietnie opisał Rafal...

Mowiąc o BTLS miałem namyśli to że podczas kursów sa wprowadzone zagadnienia urazowe jako baza wyjściowa (badanie, określanie urazów) jednak dalej uważam że na kursach PP ucza podstaw BLS bo jak nazwiesz egzamin z fantoma jak nie BLS??
a mówie o kursach IRM HSR ZHP

Niechce sie rozkłucić bo zaczynamy pomału zchodzic z tematu...
marzył bym o tym by każdy Ratownik ZHP wychodząc z kursu z podejściem zdroworozsądkowym podchodził do tematu bo fakt faktem świadczy on o całej organizacji i wizerunku ZHP

CZUWAJ
;)
phm Piotr Kalewski


Pod błękitnym niebem...

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 21 gru 2006, 23:20

Link który Ci podałem odnoszący się BLS ma w sobie podział( tak jak w ustawie) na różne stopnie osób niosacych pomoc w których TOPR IGOPR jako jednostki zaawansowane sa nieco wyżej od Ratowwnika ZHP i z tym musisz sie zgodzić.Jednak sa niżej Od Ratownika Medycznego co jest zhierarhizowane w ustawie.
link ktory mi podales prowadzi do pewnej propozycji zakresu uprawnien itd
niestety pomyl nie zrealizowany ale daje pewien poglad
Kierunek Zdrowie Publiczne to też licencjat a uczą cie tam jak jeździc na karetce, pracować na ONIOMIE i na Izbie przyjeć, tak samo jest z Magisterką to nie sa 2 odzielne tematy ale fakt faktem jest tam kilka działów okrawających bardziej o ogólne działanie Ratownictwa i całej słuzby zdrowia, lecz jest to nadal RATOWNICTWO
ale po niej nie dostajesz tytulu ratownik medyczny tylko specjalista ratownictwa medycznego, ktory w swietle ustawy o prm stajesz sie ratownikiem medycznym.
zajrzales do programow licencjatu i magisterki ?


Mowiąc o BTLS miałem namyśli to że podczas kursów sa wprowadzone zagadnienia urazowe jako baza wyjściowa (badanie, określanie urazów) jednak dalej uważam że na kursach PP ucza podstaw BLS bo jak nazwiesz egzamin z fantoma jak nie BLS??
nie uczysz sie podstaw BLS tylko bls
na kursach ERc nie uczysz sie nic o urazach
BLS pisane duzymi literami to nazwa produktu ERC.
bls pisane malymi to po polsku rko



Niechce sie rozkłucić bo zaczynamy pomału zchodzic z tematu...
marzył bym o tym by każdy Ratownik ZHP wychodząc z kursu z podejściem zdroworozsądkowym podchodził do tematu bo fakt faktem świadczy on o całej organizacji i wizerunku ZHP
pociesze cie ze realizuje twoje marzenia :)
Braci się nie traci

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 22 gru 2006, 02:49

Dzien dobry.
Chcialbym tylko poprzec mojego kolege ze Szczecina:
ledoj pisze:Witam.
Widzę że wśród harcerzy dość popularne jest rozważanie na temat ustaw, rozporządzeń, gdzie jaka uczelnia prowadzi dany kierunek itd itd. To kolejny wątek który jak wiemy nie zostanie przez nas rozstrzygnięty, to i może dobrze. Jeziorski i Bulon jesteście z róznych partii politycznych? bo zachowujecie się podobni jak to ma miejsce na polskiej arenie politycznej. Doceniam oczywiście wasze zaangażowanie w sprawę, to taka obywatelska postawa, ale dajcie już spokój bo robi się nieprzyjemnie, bo nie powiem że smutnie. Olka przedstawiła nam swoje spostrzeżenia i o tym porozmawiajmy. Zastanówmy się czy instruktorzy na kursach mogą wpłynąć na późniejsze zachowania, czy zachodzi konieczność wprowadzenia ulepszeń w programie, czy może takie zachowania, o których pisze Olka towarzyszą dojrzewaniu młodych ludzi.
Pozdrawiam i zachęcam do lepszego przemyslenia tematu, aby wypowiedzi były konstruktywne.
Przemek.
Panowie - porozmawiajmy o tym co robic, aby prowadzic profilaktyke "czerwonego". Jest teraz na forum watek "ratownik ZHP", wlasnie dotyczacy ustawy - w sam raz do rozmow na jej temat.
Offtopic zniecheca do czytania (np. mnie po raz setny o ustawie) i gasi dobrze zapowiadajaca sie dyskusje.
A do instruktorow HSR - zalozylem temat "Profilaktyka czerwonego" na forum instruktorskim. Zachecam do dyskusji.
Jakub Sieczko

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 22 gru 2006, 09:57

my sie poprostu z sebastianami bardzo lubimy i uwielbiamy sobie dokuczac
madrosci wiele w tym ze zabierasz glos rozkrecajac impreze.
jak nie sie nie podoba nie czytaj, poki co sam nic ciekawgo nie zaprezentowales procz dorzucenia do ognia

widac ze za aktywnosc i zainteresowaniem placi sie tutaj najwyzsza cene
Ostatnio zmieniony 22 gru 2006, 09:58 przez bulon, łącznie zmieniany 1 raz.
Braci się nie traci

Stary Wedrowiec
Stały bywalec
Posty: 363
Rejestracja: 13 gru 2006, 15:16
Lokalizacja: 21 KDSH "Wędrowcy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Stary Wedrowiec » 22 gru 2006, 10:11

A i bardzo dobrze niech sie kluca:P przynajmniej bedzie mozna rozwiazac jakies watpliwosci a jak sie pobija to tez nie ma problemu przynajmniej bedzie mieso na obiat wiec chlopaki na co czekacie przegrany do GARA:P
pwd. Piotr Winiarski ćw.
Drużynowy 21 KWDW Grot
Członek KH
Hufiec Pionki

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”