ratownicy na pokaz

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Ciapata
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 05 sty 2007, 00:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ciapata » 05 sty 2007, 23:19

Cyrek a jakby ten doktor wyskoczył w wojskowych butach (prawdopodobnie z "wojskowego demobilu" to byłbyś już zadowolony??? Nie róbmy z ludzi idiotów. Jeszcze nie widziałam harcerza, ratownika czy kogokolwiek kto by na jakieś zajęcia w terenie wyskoczył w chodakach, z resztą sama chodzę w chodakach a nawet biegam po oddziałach (czytaj dość śliskich kafelkach) i nie uważam żeby to było najniebezpieczniejsze obuwie świata.
A co do strojów ochronnych dla wolontariackich grup ratowniczych to ok zgadzam się że takie coś jest potrzebne tylko tak się zastanawiam kiedy te stroje mają zostać wykorzystane... chyba tylko na pozoracjach, cwiczeniach i zawodach bo przecież nawet jednostki współpracujące z OSP mają marne szanse na branie udziału w różnego rodzaju akcjach (chociażby branie odpowiedzialności za taką grupę osób lub samo ich ubezpieczenie stanowi poważny problem nawet dla HGR'ów posiadających atestowaną odzież ochronną - w Katowicach harcerze bez wykształcenia medycznego mogli załapać się na wydawanie herbaty - i bardzo dobrze tylko do tego nie są chyba potrzebne stroje ochronne)... ale to raczej temat na zupełnie odrębną dyskusję.

Czuwaj!
Ciapata
Poznań

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 06 sty 2007, 00:31

Stroje ochronne grup wolontariackich podczas działań sa jak najbardziej na miejscu, jest to napewno oprócz BHP tez forma promocji ale oczywiscie nie nalezy przesadzac bo przytoczone tu przykłady sa nieodosobnione stetoskop na szyi widzialem kiedys u ratownika wcinajacego zestaw w MC (pewnie chcial sie przekonac czy mięso z hamburgera jeszcze zyje) i nawet skarpetki mial czerwone ! (bez podtekstów)
Co do ćwiczen i wykorzystania HGRów to sledzac strony, widać że niektóre grupy uczestnicza w ćwiczeniach, dlaczego więc jeżeli zdobeda zaufanie osób odpowiedzialnych za akcje ratownicze dlaczego nie mialy by być wykorzystane jak np. grupy PCK w Katowicach do działań!

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 06 sty 2007, 02:05

Ciapata pisze:sama chodzę w chodakach a nawet biegam po oddziałach (czytaj dość śliskich kafelkach) i nie uważam żeby to było najniebezpieczniejsze obuwie świata.
To może spróbuj wejść w chodakach na gruzowisko, chodzić po podłożu pełnym stłuczonego szkła, paliwa, oleju, wody - czujesz różnicę między tym a kafelkami? :)
Ratowników z HGR prawdopodobnie nikt na długo "na kafelki" nie wpuści. Oni zostają przed szpitalem i tam sa im potrzebne inne buty.
Ciapata pisze:A co do strojów ochronnych dla wolontariackich grup ratowniczych to ok zgadzam się że takie coś jest potrzebne tylko tak się zastanawiam kiedy te stroje mają zostać wykorzystane... chyba tylko na pozoracjach, cwiczeniach i zawodach
Tak sobie myślę, że jeśli odzież ochronna ma uchronić ratownika przed urazem, kontuzją "tylko" podczas ćwiczeń to już spełnia swoją rolę i warto było ją ubrać - prawda?
Ciapata pisze:w Katowicach harcerze bez wykształcenia medycznego mogli załapać się na wydawanie herbaty
To prawda - jest to pewien problem - jak dotąd nic mi nie wiadomo o istnieniu HGRu, który pracowałby regularnie w strukturach systemowych (co nie znaczy, ze takiego nie ma) Może inni użytkownicy forum mają więcej informacji na ten temat i się z nami podzielą doświadczeniem..?

Teraz kwestie stetoskopu :) Sytuacje o których piszą Mariusz i Defender z pewnością są tak jaskrawe, ze mogą drażnić, ale sam dostrzegam również w naszym środowisku stereotyp dotyczący stetoskopu. Mianowicie - traktujemy te "słuchawki" jakby miały jakąś magiczną moc niedostepną dla nas maluczkich - co za tym idzie gdy widzimy stetoskop u kogos innego niż lekarz od razu nasuwają nam się negatywne opinie i reagujemy zazwyczaj alergicznie.
Dla mnie stetoskop jest takim samym narzędziem jak bandaż czy worek "ambu" - jeśli umiem się tym wszystkim posłużyć to są to rzeczy, które pomagają mi w "pracy".
Szyja może nie jest najlepszym miejscem do przechowywania stetoskopu (zwłaszcza w restauracji), ale czasem bywa "najszybszym" miejscem odłożenia go na chwilę. Przy czym dobrze jeśli chwila nie przeciąga się do czasu odprawy szefów patroli :)
Śmieję się Panowie razem z Wami z opisywanych wyżej historii - jednocześnie pamiętając by nie przykładac jednej miarki do wszystkich z "walkmanem" na szyi.

Pozdrawiam
(użytkownik stetoskopu - od czasu do czasu)
http://www.hgr.tanihost.com/galerie/juw ... k007k.html
http://www.hgr.tanihost.com/galerie/juw ... k008k.html
http://www.hgr.tanihost.com/galerie/cwi ... /a026.html
Łukasz Gocek

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 06 sty 2007, 09:46

Stetoskop na szyi podczas np pomiaru ćisnienia na jakims pokazie czy podczas zawodów czy pozoracji nikogo nie dziwi. Mysle ze takie przypadki przejaskrawienia sa takze w innych dziedzinach urawianych przez harcerzy np noszenie długich bagnetów podczas mszy czy zakładanie uprzęży wspinaczkowych przed wyjsciem w góry, czego byłem sam swiadkiem jak w Trzcińsku grupa harcerzy zakładała uprzęże na noclegu by potem 30 minut iść na Sokolniki! I smiac sie mozemy z wszystkich tych przypadków i obysmy sie smiali we wlasnym gronie, a nie tak zeby inni sie śmiali. Wiadomo dobrze by było wyeliminowac wszystkie takie zjawiska we wszystkich ze tak powiem dyscyplinach. Poki co powstała całkiem niezła kolekcja ZHP i moze wato pomysle o standaryzacji ubran HGR moze nie tak jak w wojsku ale cos na kształt HGR Opole którzy maja jak widac na stronie nie tylko stetoskopy!

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 06 sty 2007, 12:06

Ciapata pisze:w Katowicach harcerze bez wykształcenia medycznego mogli załapać się na wydawanie herbaty - i bardzo dobrze tylko do tego nie są chyba potrzebne stroje ochronne)... ale to raczej temat na zupełnie odrębną dyskusję.

Czuwaj!
Ciapata
Poznań
Zdziwiłabyś się, ale ja niestety nie mam zdjęć, w jakim stroju i jacy ludzie tam trafiali, ale chyba wszyscy widzieli lekarzy w chodakach.

Nasz grupa nie działa na stałe w systemie, ale jak rozmawialiśmy z komendantem wojewódzkim PSP na temat, któryś ćwiczeń, to od niego wyszło zapytanie, czy w razie potrzeby jesteśmy w stanie uczestniczyć w działaniach ratowniczych i on nas skierował do komendy miejskiej w celu spisania odpowiedniego porozumienia, więc nie jest to chyba tak nieprawdopodobne. Jedynie trzeba pamiętać, że HGR nie jest to pogotowie, uczestniczące, na co dzień w działaniach ratowniczych, tylko w sytuacjach kryzysowych.
Poza tym czy zabezpieczenie koncertu, dużej mszy, rajdu samochodowego, sylwestra, czy innych tego typu nie jest też działaniem ratowniczym???? A tym grupy zajmują się całkiem często, czy tam obsługa medyczna nie powinna być odpowiednie oznakowana i ubrana???
Defender pisze:Poki co powstała całkiem niezła kolekcja ZHP i moze wato pomysle o standaryzacji ubran HGR moze nie tak jak w wojsku ale cos na kształt HGR Opole którzy maja jak widac na stronie nie tylko stetoskopy!
Wymogi odnośnie stroju już są i nie tylko HGR Opole ma kombinezony, choć może lepiej powiedzieć jednakową odzież, bo to chyba o to nam chodzi.
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 07 sty 2007, 19:16

Niech bedzie jednakowa odzież nie o szczegóły tu chodzi! Kombinezony faktycznie ma kilka grup jednak znalazłem na stronie hgr rzeszów niezła kolekcje ! ( ci to moga dopiero ratować na pokaz eh tylko pozazdrościć!) I tak powinni wyglądac ratownicy reprezentujacy zwiazek na imprezach!
Wracajac do definicji syndromy czerwonego powinnismy to chyba nazywać "zespołem przekonania do w czerwonym ratowania" oczywiście skutkiem ubocznym jest postawa zasadnicza rodem z US NAWY choc u nich wywodzi się to z kołyszacego sie pokładu ale co tam!

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 08 sty 2007, 10:22

Defender pisze:np. grupy PCK w Katowicach do działań!
Nie wypisuje takich rzeczy prosze.

Pozdrawiam
Marek
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 08 sty 2007, 13:53

Nie rozumiem czemu ma tego nie wpisac bo nie wiem czy nie mozna tu np pisac o grupach PCK? bo chyba nie dlatego ze tam byli przynajmniej tak wynika ze strony http://www.grm.wroclaw.pck.org.pl/start ... 06katowice i ze zdjec wynika ze wygladaja na solidna grupę ratownicza a nie na szpanerków ze stetoskopami w mc donald!

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 08 sty 2007, 18:14

Napisz e-mail marek.jedrzejek (at) hsr.pl to Ci odpowiem. Bo forum nie jest miejscem do dyskusji na ten temat.

Pozdrawiam
Marek
Ostatnio zmieniony 08 sty 2007, 18:18 przez Marecki, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 11 sty 2007, 16:31

A moze takie stroje do koekcji Cyrka ! http://warminski.zhp.pl/news.php?news=old i wtedy nikt nie zarzuci ratownikom szpanowania!

mefistoVELEK
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 12 sty 2007, 23:48
Lokalizacja: PPDH Hufiec PIAST
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mefistoVELEK » 13 sty 2007, 00:26

Śmiech mnie ogarnia jak czytam posty sugerujące że harcerscy ratownicy powinni być ubrani jak, cytuję mojego dydaktyka ratownictwa, "komandosi medycyny".
Na osbstawy medyczne w zupełności wystarczy jednolita kamizelka (może być jednakowa w całym ZHP) z napisem "ratownik zhp". Pod to mundur- przeciez podobno przede wszystkim jesteśmy HARCERZAMI :> lub jednolite koszulki. Jest to o wiele praktyczniejsze(np. w razie upału koszulki i kamizelki, zimniej- mundur i kamizela, zima- na kurtkę kamizela)i TAńSZE, bo wydaje mi się że wszyscy przedmówcy maja gdzieś koszty. Odzież ochronna, spełniająca wszystkie wymogi, jest droga. Kamizelki są w miarę tanie i najpraktyczniejsze, inaczej niż te tak wychwalane kombinezony (które, jak na pewno zauważyliście, zwłaszcza Ci podpierający się ustawą żeby poprzeć swoje tezy na temat strojów), w które to kombinezony jest wyposażone tylko LPR(wg ustawy). Moim skromnym zdaniem wystarczą jednolite bojówki i np. polarki + kamizelki dla HGRów. Właściwości niepalne ma tylko nomex strażacki, z tego co mi wiadomo jest to strój ciężki, niepraktyczny (poparte indywidualną praktyką) ale fakt- niepalny (mała uwaga co do zawodów w Gdyni- pokaz i uwagi kierującego akcją- spodenki z krytykowanego demobilu sa mniej palne niż stroje akatexu w które najchętniej ubralibyście HGR).
HGR nigdy nie weźmie udziału w akcji ratowniczej chyba że:
*będzie to wielka katastrofa, nie w okręgu katowickim- tam za dużo specsłużb
*działa on w małem miejscowości, wsi i działa na zasadzie OSP, harcerze ratownicy zlatuja sie na syrenę
*powodzie i inne
*wolontariaty ale tego nie nazwałbym działaniem CAŁEGO HGRu, to działanie indywiadualne, jednostkowe, HGR nie zaistnieje jako grupa
Ponadto np. wg ustawy o ratownictwie na karetkach nie przewiduje się wolontariuszy, czyt. SANITARIUSZY bo jako takowi wtedy wolontariusze by jeździli
Niestety HGRy jak na razie moga brać udział w ćwiczeniach, pokazach, szkoleniach itp. Na REALNE działanie w systemie są małe szanse. Niestety.
Warcając do umundurowania... Pękam ze śmiechu widząc ekipy ratowników ubranych w kombinezony, kamizelki i nie wiadomo co jeszcze, na obstawie w upalny dzień. Czysty przerost formy nad treścią. Strój powinien być przedewszystkim PRAKTYCZNY, dostosowany do warunków działania. Nawet straż pożarna nie łazi na co dzień w nomexach(nawet jak zabespieczają imprezy masowe).
A co do chodaków... Mam przyjemnośc pracować w pogotowiu z jednym takim panem doktorem. Jeszcze nie widizałem go w innym obuwiu niż krytykowane chodaki ale ani razu nie widziałem żeby gdzies nie wszedł "bo nie ma odpowiedniego obuwia"- czy to kałuża krwi czy wysoka mokra trawa. A w kilku "ciekawych" miejscach juz razem byliśmy.
Sam jeżdżę w traperach albo w butach z "demobilu" ale wiem jedno. Jakbym miał wypadek to właśnie ten lekarz byłby na górze listy osób które chciałbym żeby mi pomagały, przemyślcie to sobie...
PS. Najpierw wiedza, potem wygląd...
PS. Co do unifikacji. Nie wyjdzie nigdy. PSP, OSP, PR. Niby miał być jednakowy sprzęt a do dzisiaj nic z tego. Inne reali, teren działania, w końcu inni sponsorzy. Co do HGRów. Każdy i tak będzie współdziałał z inną jednąstka ratownicza, Ci z OSP, Ci z PSP a inni z pogotowiem czy GOPRem...

Pozdrawiam,
Velek
Poznań
from the underground and beyond

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 13 sty 2007, 02:39

velek
ciut innny poglad niz przedstawiaja ludzie z KS PSP odnosnie dzialan hgrow.
jestesmy takimy jednostkami jak osp i tylko
a) kasa
b) zaufanie KP PSP
jest nam potrzebne by dzialac bo przepisy sa

ps nomex to material konkretnej firmy
uzywa sie roznych niepalnych ciuchow- rowniez nomex

kombinezony na obstawach ?
bez jajek :) tu jestemsy zgodni
Braci się nie traci

mefistoVELEK
Nowicjusz
Posty: 14
Rejestracja: 12 sty 2007, 23:48
Lokalizacja: PPDH Hufiec PIAST
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mefistoVELEK » 13 sty 2007, 03:29

OK.
Ja też rozmawiałem z ludźmi z PSP, nie tylko "szeregowcami". Są zachwyceni tym że takie jednostki jak HGRy, grupy ratownictwa PCK itd wogóle istnieją i chcą współpracować. Tylko jeśli chodzi o FAKTYCZNE DZIAŁANIE jest to , jak pisałem powyżej, mało prawdopodobne. Poparcie lokalniej PSP jak i OSP mamy w kieszeni od dawna. Co z tego jak i tak nie zostaniemy wykorzystani "w akcji". Długo nie chciałem wpisywać się na forum ale stwierdziłem że czas sie odezwać i co niektórych ,nie wiem, uświadomić? Czytając wpisy mam warażenie że co poniektórzy żyją w świecie marzeń itp. Wiem jaka jest o nas opinia w PSP (co innego w PR, ale się poprawia), to też są w 99% zapaleńcy i w pełni oddani swej pracy ludzie, pasjonaci- od tradycji rodzinnej, pasji zaczynali. Ale ŻADEN dowódca akcji nie wezwie do akcji ludzi,po pierwsze- nie sprawdzonych, którzy na zebranie się najczęściej potrzebują kilku godzin, bo w HGRach są ludzie juz pełnoletni i najczęściej pracujący... Najpierw wezwie Pogotowie, Starż PSP,w Poznaniu dodatkowo szkołę aspirantów pożarnictwa, Policję, Straż OSP (bo w Poznaniu- dużym bądź co bądź mieście, potrzeba czasu na zebranie rozrzuconych po mieście członków OSP, nie to samo co w Pcimiu Dolnym gdzie wystarczy syrena i mniej więcej 5 min. biegu). HGR to dopiero ok 3 rzut! +herbatki i ogólne dbanie o zaplecze...- przykład- Katowice.
Panowie i Panie! Bądźmy realistami!! Zawiadomić może i zawiadomią ale czy przyjedziecie?? Opuścicie miejsce pracy na przykład? Ja wiem że z dyżuru miałbym problem się urwać, sory(co nie znaczy że bym sie nie starał;) ). Ja nie narzekam, praktykę mam w codziennej swojej pracy i znam realia działania zarówno z PR jak i PSP. Szkoda mi tych którzy się palą do działania i żyją złudną nadzieją że będą wzywani do wypadków itd... Uzasadnienie jw.
A co do nomexu... Przykład, ogólnie znany- rozsławiony przez strażacką Brać.
Znany mi przykład z Gdyni i decyzja szefa akcji i szefostwa zawodów co do ubioru- ŚMIECH NA SALI!!! Jak juz to należało być zdecydowanym i konsekwentnym- jak ubiór miał być niepalny to tak i już. A nie że ratownicy ZHP biegali po statku w polarkach i poliestrowych kombinezonikach Akatexu i innych. Buhahaha.. Już moje wytarte oliwkowe BDU, czerwone polo i sprezentowana przez znajomka z PSP kamizelka "ocieplacz" dawały mi większe zabezpieczenie. Organizatorzy stracili wtedy wiele w oczach uczestników, a szkoda... Dodatkowo budowlane kaski w większości nie odporne na wys. temp. itd. itp.
A jak znalazłeś przepis co do ubezpieczenia i odpowiedzialności za HGR w czasi akcji ratowniczej to bardzo proszę o link.
Jestem za tym aby HGRy mogły sobie podziałać ale chyba realista we mnie większy...
from the underground and beyond

Defender
Użytkownik
Posty: 74
Rejestracja: 03 sty 2007, 08:42
Lokalizacja: 64ssdh
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Defender » 13 sty 2007, 09:38

Nikt tu chyba nie pisze ze ratownik ma chodzic caly czas w kombinezonie i to koniecznie z akatexu!

Mysle ze nawazniejsze jest tu zdrowe podejscie do sprawy. Tak jak i wielu innych sprawach!

Wracajac do osławionych kamizelek z postu Cyrka! Tak sobie pochodziłem dalej po galerii z imprez ludzi w osławionych pomaranczowych kamizelkach i widac ze kombinezony tez maja! Czemu wyszli na pierwszy patrol w piatek na puste Blonie w mundurach (i to widać porzadnych) i kamizelkach z super napisem ratownictwo ZHP, a nie bez ful wypas komando ratownik strój? Pewnie z tego powodu ze pozniej w czekala ich co widać kilkudziesieciogodzinna służba w kombinezonach, których użyli tez podczas np manewrów z PSP czy pokazów na festynie czy na niektórych obstawach! Natomiast podczas szkolen dla dzieci widac ze kombinezonów też nie uzywaja, tylko dzinsy i koszulki więc widac ze moze byc zdrowe podejsci ratowników do stroju! I ja w przeciwieństwie do Cyrka mimo ze zgadzam się czasem z jego poglądami, chciałbym sie identyfikować z takimi ratownikami licząc ze ci ratownicy majac zdrowe podejscie do strojów w ten sam sposób podchodza do swoich umiejętności!

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 13 sty 2007, 11:25

ŻADEN dowódca akcji nie wezwie do akcji ludzi,po pierwsze- nie sprawdzonych, k
jak to zaden ?
a dlaczego ma brac?
za pogotowie biora gdy wpuszczaja ich rozbitego sammochodu w klapkach
za osp biore?
dlaczego maja nie brac?
dlaczego mamy byc nie srpawdzeni?
a gdzie mamy sie sprawdzac?
ano na cwiczeniach o ktorych wspominales
a dlaczego hgr ma nie brac sam za siebie odpowiedzialnosci ?
to wszystko zalezy od umowy cywilno prawnej ktora zostaje zawarta pomiedzy jednostkami.
osp to taka sama jednostka jak hgr- jest stowarzyszeniem ( u nas ciut inaczej ale do zalatwienia)
po to sa ubezpieczenia, po to sa szkolenia, rowniez z bhp i innych zasad bezpieczenstwa na miejscu akcji, po to sa umowy i ubrania dostosowane do akcji

dlaczego herbatki ?
a hgr ktory dyzuruje w sobote niedziele to pojedzie w ktorym rzucie?
to zalezy od lokalnych potrzeb

w moim miescie nie ma potrzeby na hgr ktory:
zajmuje sie rat wodnym
zajmuje sie rat wysokosciowym
itd
ale jest na potrzeba na grupe katastroficzna ktore zjamije sie ludzmi
owszem herbatki itd ale nie tylko
ale juz np grupa z pcimia dolnego moze miec spejclanosc wodna badz jakakolwiek inna ktora przyda sie na tym terenie

nie patrz przez pryzmat "hjarcerzyk w krotkich majtach"
patrz- porzadnie przygotowana grupa do dialan ratowncizych- jesli takowa jest.
mi osobiscie powiedziano z kg psp ze z-ca ckrol pojdzie ze mna do komendy miejskiej jako przedstawiciel harcerzy zhp ib bedzie sie starc na wejscie nas do ksrg.

sek w tym ze u mnie nie ma takiej grupy ktora jest w stanie sprostac zadaniu. wiec nie moge sie pochwalic ze to zrobilem


osp nie musi sie pchac rekami i nogami
oni maja wozy gasnicze a bez nich psp nie funckcjonuje
my jesli chemy wprowadzic ratownictwo xxi wieku do poslki musimy przebijac nasyzmi glowami mury betonowego myslenia.

na koniec
jesli cos jest nie do zrobienia wyslij tam kogos kto o tym nie wie i to zrobi
ty jestes przekonany ze tego sie nie da zrobic
ja tego nie dopuszczam do swojej glowy i dzieki temu aby wejsc do ksrg mam z gorki.
nie robie tego z innych powodow, nie ze strony strazy
Braci się nie traci

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”