Zmiana w standardach kursu drużynowych?

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 sie 2006, 14:25

Ktoś, kto się na tym zna.

A co do materiału, to druzynowym rozszerzyłbym o kilka zagadnień spoza "pierwszej pomocy", aby byli przygotowani np. na obóz czyli - pielęgnacja.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 23 sie 2006, 14:55

dominik jan domin pisze:Ktoś, kto się na tym zna.
Zna się na pierwszej pomocy czy na nauczaniu pierwszej pomocy? Bo to dwie różne rzeczy.
Jakub Sieczko

jeziorski
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 17 gru 2002, 20:53
Lokalizacja: hgr starowka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jeziorski » 23 sie 2006, 14:57

dominik jan domin pisze:Ktoś, kto się na tym zna.

A co do materiału, to druzynowym rozszerzyłbym o kilka zagadnień spoza "pierwszej pomocy", aby byli przygotowani np. na obóz czyli - pielęgnacja.
Co masz na myśli???? bo na obozie to chyba obowiązkowo jest pielęgniarka, albo lekarz.
Sebastian Jeziorski
Harcerska Grupa Ratownicza Starówka
www.hgrstarowka.xt.pl

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 23 sie 2006, 14:57

Myślę, że opracowaniem zakresu materiału powinna się zająć HSR, a kto będzie prowadził zajęcia - tu zgadzam się i z Kubą i z Dominikiem. Fajnie by było gdyby to byli Instruktorzy HSR, ale nie będzie źle jak będą to robili ludzie, którzy się na tym po prostu znają.

Kwestia pielęgnacji - warta rozważenia - choć osobiście uważam ten temat za śliski.
Dziecko wymagające pielęgnacji (w chorobie) wymaga również konsultacji z lekarzem, wiedzy i zgody rodziców na "specjalne traktowanie" itp. Stąd chyba ciągle obowiązujący przepis o obecności na obozach średniego personelu medycznego. Myslę, że umiejętnosć samodzielnej pielęgnacji musi się wiązac ze znajomością jednostek chorobowych, faraceutyków i wiele innych...

Łukasz Gocek
Łukasz Gocek

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 sie 2006, 15:18

Pielęgnacja, lekarz, pielęgniarka itp:

- pamiętam własne obozy (jako uczesntik) bez pieleniarki - i się zyło;

- jako komendant zorganizowałem taki jeden obóz - wędrowny zagraniczny.

Podstawowa wiedza o opiece IMHO musi być, choćby, zeby wiedzieć, co konsultowac z lekarzem i rozumiec jego zalecenia.

A co do przepisu prawnego - może ktos go podać?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 23 sie 2006, 15:48

Jestem przeciwnikiem tworzenia kolejnego kursu, tylko dla druzynowych. Moim zdaniem KPPP HSR jest wystarczajacy, KPP HSR przenzaczony jest dla osob bardziej zainteresowanych tematem. Jesli powstanie nowy twor to tak naprawde bedzie on powielal szkolenei 8h (chyba sie zgodzicie ze to sa informacje podstawowe)+ no wlasnie plus co?
Nie zgodze sie tez z tym ze na kursie 8h nie ma cwiczen, sprawdzcie sobie co jest w zakresie tego kursu.
Co do pomyslu z pielegnacja to juz chyba zart:), praca w ambulatorium, podawanie lekow to zupelnie inny swiat majcy niewiele wspolnego z pierwsza pomoca.
Przypominam - temat dotyczy znajomosci podstaw pierwszej pomocy przed druzynowego.
Druzynowy nigdy nie bedzie pielegniarka na obozie bez odpowiedniego wyksztalcenia.
O obozach wedrownych nie mowmy bo to jes zupelnie inny swiat, przeznaczony moim zdaniem dla druzyn wedrowniczych, ewentualnie starszoharcerskich. Taki druzynowy wybierajac sie na oboz wedrowny musi byc swiadomy co moze sie obozie wydarzyc i jak powinien zareagowac w danej sytuacji. Ale nie wolno mu zrobic nic innego jak zadzialac zgodnie z tym czego uczymy na kursach PIERWSZEJ POMOCY( a nie na kursach pielegniarstwa dla druzynowych).
hej
phm Jaro spod Giewonta HO

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 sie 2006, 18:42

Ale nie ambulatorium, nie podawanie leków i przewijanie staruszków, tylko TYPOWE sytuacje, kóre moze miec drużynowy na głowie na obozie. Spoza zakresu pierwszej pomocy przedmedycznej.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 23 sie 2006, 18:44

O czym my tu w ogóle mówimy?!!! Chcemy obozów harcerskich czy kolonii?!!!! Podobnie jak Dominik widziałem kilkadziesiąt obozów bez pielęgniarki i na żadnym z tych obozów nie zdarzyło sie nic negatywnego. Nie było też żadnych zastrzeżeń ze strony wizytujących te obozy sanepidu i Kuratorium. I nie było to w jakichś bardzo zamierzchłych czasach a całkiem niedawno.

Natomiast niewątpliwie każdemu drużynowemu przydałby się przeszkolenie z zakresu podstawowywhc czynności higienicznych typu drobne skaleczenia, otarcia, zaprószenia oka, jak wyciągać kleszcze (przeżyłem już conajmniej 3 zmiany oficjalnej doktryny jak to robić i z niecierpliwością czekam na następne ;-) itd. itp. Do tego nie trzeba jednak kursu w HSR.

Pielęgniarka, kucharka, dietetyk, sprzątaczka, instruktor rekreacji ruchowej do prowadzenia gimnastyki, babcia klozetowa, może jeszcze fachowy kaowiec do prowadzenia ognisk? Czego my chcemy?!!!

Oczywiście że na dużych obozach jeżeli jest możliwość zatrudnienia pielęgniarki, to jets to jak najbardziej pozyteczne. Ale na małym obozie np. 30 osobowym po prostu nie ma pracy dla pielęgniarki i płacenie jej kilkaset zł (zwłascza teraz kiedy wszystkie emigrują do Anglii może być trudno je skusić) by wyciągała jednego kleszcza dziennie i poza tym leżała na leżaku.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 sie 2006, 18:58

Owszem Grzegorzu, ja też się zastanawiam, o jakich obozach mówią nasi fachowcy z HSRu. Niestety, kurs HSRu kończy się na "sprowadzić fachową pomoc" ostatecznie "dostarczyć do lekarza". Jak dla mnie - dla skautów to mało, zbyt mało. Ale moze nie mówimy tutaj o druzynach skautowych i szkoleniu skautmistrzów, tylko o kims innym? Czasami juz się gubię w tym...
Ostatnio zmieniony 23 sie 2006, 18:58 przez dominik jan domin, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 23 sie 2006, 19:06

Kto organizowal oboz harcerski wie ze pigula na obozie jest wymogiem, przy wiekszych zgrupowaniach (chyba powyzej 150 osob) musi juz lekarz w stalym kontakcie z baza.
Jak jedziemy na oboz druzyna jasne ze nie bedziemy brac piguly, wystarczy nam dobrze przeszkolona osoba z zakresu udzielania pierwszej pomocy.
Wyciagania kleszcza akurat HSR uczy na swoich kursach.
Napiszcie wiec co konkretnie dorzucilibyscie do 8h kursu dla druzynowych.
Dla przypomnienia 8h KPPP w chwili obecnej obejmuje nastepujace zagadnienia:

1. Wstęp do kursu podstaw pierwszej pomocy wykład 30 min.
2. Apteczka wykład i pokaz 20 min.
3. Organizacja miejsca wypadku komunikacyjnego wykład i pokaz 30 min.
4. Wzywanie pomocy wykład 10 min.
5. Stany zagrożenia życia wykładćwiczenia 25 min.20 min.
7. Resuscytacja krążeniowo-oddechowa wykład i ćwiczenia 120 min.
8. Uszkodzenia naczyń krwionośnych wykładćwiczenia 25 min.25 min.
9. Uszkodzenia kończyn wykładćwiczenia 25 min.25 min.
10. Oparzenia wykład 30 min.
11. Nagłe przypadki internistyczne wykład 45 min.
12. Zakończenie kursu wykład 10 min.
razem 7 h.40 min.+ przerwy

hej
phm Jaro spod Giewonta HO

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 23 sie 2006, 19:25

dziechu pisze:Kto organizowal oboz harcerski wie ze pigula na obozie jest wymogiem, przy wiekszych zgrupowaniach (chyba powyzej 150 osob) musi juz lekarz w stalym kontakcie z baza.
Jak jedziemy na oboz druzyna jasne ze nie bedziemy brac piguly, wystarczy nam dobrze przeszkolona osoba z zakresu udzielania pierwszej pomocy.
Tak? Wymogiem? A cytat z dokumentu moge prosić?

A wg mnie najwłaściwszy obóz to obóz druzyny - zatem dobry druzynowy winien miec odpowiednie przeszkolenie.

A nawet, gdy jest to podobóz w ramach zgrupowania, dobrze, zeby miał pojęcie o takich zagadnieniach.

Tez kwestia apteczki - apteczka obozowa rózni się od apteczki ratownika przedmedycznego. Jak wyposażoną ma miec apteczkę druzyna na obozie? Jak HSR będzie tego nauczał - wg standardów dla ratownika przedmedycznego?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 23 sie 2006, 20:55

dziechu pisze:Jestem przeciwnikiem tworzenia kolejnego kursu, tylko dla druzynowych.
Dziechu chyba się nie zrozumieliśmy. Taki kurs już istnieje nazywa się Kurs Drużynowych. Moja wypowiedź dotyczyła organizacji zajęć z podstaw pierwszej pomocy na tymże właśnie kursie drużynowych (aby oszczędzić cenny czas i pieniądze kursantów - przyszłych drużynowych i jednocześnie spełnić wymogi formalne no i oczywiście nauczyć)

Teraz kwestia pielęgniarki na obozie. Przyznam szczerze, ze nie znam przepisów na pamięć, nie wiem też od ilu uczestników istnieje obowiązek zabezpieczenia pielęgniarki. Nie mam za bardzo czasu by tego teraz szukać, ale spójrzmy na to z praktycznego punktu widzenia:

Obóz drużyny (20 osób), jedno z dzieci zaczyna źle się czuć. Występują objawy ze strony układu pokarmowego, wysoka temperatura, zawroty głowy... Jaka decyzja drużynowego (komendanta)?
1. Diagnozować na własną rękę i leczyć samemu?
2. Jechac do ośrodka zdrowia?
3. Informować rodziców?

Przyjmijmy, ze drużynowy postanawia wieźć dziecko do ośrodka zdrowia (już mamy wyłączonego jednego instruktora z programu obozu) Lekarz bada stwierdza konkretną chorobę, przepisuje leki, zaleca konkretne postępowanie (pacjent ma leżeć)
Co teraz robi drużynowy?
1. Sam dogląda pacjenta? (podaje leki, mierzy temperaturę, przynosi posiłki, karmi itp)
2. Zleca komuś innemu? (z kadry - bo chyba nie dzieciom)
3. A może do domu..?

Niestety stan naszego pacjenta nie poprawia się. Objawy się nasilają... Zaczynają chorować inni...
Jaką teraz podjąć decyzję? Do lekarza, do domu, z kim?
I tak można w nieskończoność. Jeszcze można dodać czarny scenariusz - np wstrząs anafilaktyczny (nietrafione leki)... Co wtedy?
Kto weźmie odpowiedzialność? Itd, itp...

Moim zdaniem większość jeśli nie wszystkie z tych problemów zdejmie nam z głowy wykwalifikowany personel medyczny. O pieniądzach owszem możemy rozmawiać w kontekście wynagrodzenia dla "piguły", ale mozemy również porozmawiać w kontekście odszkodowania dla dziecka czy rodziców.

Nie jest moją intencją przekonywać Druhów o konieczności zapewnienia pielęgiarki czy ratownika medycznego na obozie. Każdy pracuje wg swoich "przepisów" i doświadczeń.
Twierdzę, że wplatanie elementów "pielęgnowania" do szkolenia drużynowych mija się z celem.
Cóż z tego, że nauczymy laika mierzyć temperaturę skoro i tak sam prawidłowy odczyt niewiele zmieni w ogólnym ujęciu opieki nad gorączkującym pacjentem.
Co z tego że drużynowy będzie wiedzial jak i kiedy podawac leki skoro - zgodnie z literą prawa - sam nie może tychże leków pacjentowi aplikować.

Prędzej czy poźniej i tak działanie oprze się o wykwalifikowany personel medyczny.

Naszym zadaniem jest reagować w nagłych stanach zagrożenia życia i zdrowia - skupmy się lepiej na uczeniu tych rzeczy. Jak już wszyscy drużynowi będą sobie radzić z RKO i tamowaniem krwotoków pomyslimy o "pielęgniarstwie" :)
dominik jan domin pisze:Tez kwestia apteczki - apteczka obozowa rózni się od apteczki ratownika przedmedycznego. Jak wyposażoną ma miec apteczkę druzyna na obozie? Jak HSR będzie tego nauczał - wg standardów dla ratownika przedmedycznego?.
Jesli na obozie jest "piguła" to jej obowiązkiem jest skompletować odpowiedni zestaw na obóz (samodzielnie lub spisac listę zakupów). Jeśli nie ma "fachowców" to obozowa apteczka drużyny od zwykłej apteczki "wolontariusza" będzie się różnić jedynie ilością środków, a nie ich rodzajem. Oczywiście to duże uproszczenie sprawy bo przecież ważny jest rodzaj i czas trwania obozu, wiek uczestników, ich liczba, pora roku, klimat i wiele wiele innych rzeczy których można się nauczyć na np kursie PP HSR - zapraszam :)

Pozdrawiam.

Łukasz Gocek
Ostatnio zmieniony 23 sie 2006, 21:05 przez Lukas, łącznie zmieniany 1 raz.
Łukasz Gocek

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 23 sie 2006, 21:27

Jako założyciel tematu pozwolę sobie go nieco usystematyzować.
Otóż na razie mamy takie propozycje:

1. Zobowiązać uczestników kursu drużynowych do udziału w kursie pierwszej pomocy HSR (40 h)
2. Zobowiązać uczestników do udziału w jakimkolwiek kursie pierwszej pomocy lub kursie prowadzonym przez którąś z organizacji z jakiejś listy (np. PCK, HSR, WOŚP, Malta, Fundacja św. Kamila itd.)
3. Zobowiązać uczestników kursu drużynowych do udziału w kursie podstaw pierwszej pomocy HSR (8 h)
4. Wprowadzić do programu kursu drużynowych zajęcia z pierwszej pomocy
5. Zostawić jak jest

Chciałbym, żeby z tego wątku coś wyszło, a na gadaniu się nie skończyło - na początek np. pismo w tej sprawie do szefostwa HSR. Dyskutujmy zatem, które z w/w rozwiązań jest najlepsze - jakie mają wady, a jakie zalety.
Jakub Sieczko

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 23 sie 2006, 21:29

Lukasz bardzo zgrabnie ujal sprawy apteczki i sens nauki "pielegnacji" druzynowych wiec nie bede dublowal jego slow.

Dzialam w srodowisku ktore corocznie organizuje zgrupowania obozow (dla 100-400 osob) i co roku jest pigula albo lekarz. Nie mam czasu szukac przepisow, ale na jakimkolwiek obozie(stacjonarnym) bylem a jezdze juz kilkanascie lat zawsze byla min pigula.
OPcja zastepcza dla zgrupowania - podpisanie umowy z najblizszym oddzialem NFZtu, ale malo kto to stosuje, ze wzgledu na to ze taka "opieka medyczna" wymaga wozenia dziecka do tego osrodka.
Mozecie mi wierzyc ze gdy na bazie jest 100 dzieciakow pigula nie lezakuje na plazy tylko nie raz tyra po 24h/dobe...

Oboz wedrowny to inny swiat - tutaj nie mamy piguly, ratownika medycznego czy wodnego, musimy sobie jakos radzic. Niemniej jednak jak napisal Lukasz gdy dzieje sie cos na co ratownik medyczny(czy przedmedyczny) nie moze zaradzic po prostu pozostaje tylko lekarz a nie rady z kursu druzynowych dotyczace pielegnacji.
Bylem na obozie wedrownym gdzie 80% ekipy wedrowniczej mialo zatrucie, musielismy udac sie do lekarza, kilka osob pojechalo do domu. Co zrobilaby osoba po przeszkoleniu z pielegnacji z takimi pacjentami(bo to nie poszkodowani...) odpowiedzcie sobie sami.
hej
phm Jaro spod Giewonta HO

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 23 sie 2006, 21:31

kubakuba pisze:Jako założyciel tematu pozwolę sobie go nieco usystematyzować.
Otóż na razie mamy takie propozycje:

1. Zobowiązać uczestników kursu drużynowych do udziału w kursie pierwszej pomocy HSR (40 h)
2. Zobowiązać uczestników do udziału w jakimkolwiek kursie pierwszej pomocy lub kursie prowadzonym przez którąś z organizacji z jakiejś listy (np. PCK, HSR, WOŚP, Malta, Fundacja św. Kamila itd.)
3. Zobowiązać uczestników kursu drużynowych do udziału w kursie podstaw pierwszej pomocy HSR (8 h)
4. Wprowadzić do programu kursu drużynowych zajęcia z pierwszej pomocy
5. Zostawić jak jest

Chciałbym, żeby z tego wątku coś wyszło, a na gadaniu się nie skończyło - na początek np. pismo w tej sprawie do szefostwa HSR. Dyskutujmy zatem, które z w/w rozwiązań jest najlepsze - jakie mają wady, a jakie zalety.
Kuba a co z pielegnacja?:)
phm Jaro spod Giewonta HO

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”