kondycja HGR-ów i celowośc działania koordynatora

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 23 lip 2006, 11:22

Witajcie

Od tygodnia mam nieodparte wrażenie, że spójna praca z Harcerskimi Grupami Ratowniczymi i angażowanie się w pracę nad rozwojem tych jednostek nie ma sensu. Oto kilka miesięcy temu na spotkaniu szefów HGR w Warszawie wszysscy niemal jednogłośnie deklarowali potrzebę wspólnego spotkania, współdziałania, poznania się, integracji, tymczasem minęło kilka tygodni, określony zespół ludzi "trochę" sie napracował żeby cokolwiek zrobić i co? jaki mamy efekt? Na ćwiczenia dla HGR-ów zgłosiła się jedna grupa.
Zastanawiam się dleczego tak jest, szukam wytłumaczenia, ale go nie znajduję, może Wy mi pomożecie znaleźć takowe, bo przeciez termin ćwiczeń wszyscy znaliśmy dużo wcześniej i wyraziliśmy akceptację, koszt udziału w ćwiczeniach wynoszący 50 zł nie jest chyba przerażający, tym bardziej, że w zamian dostanie się dużo, dużo więcej.
Może program jest mało atrakcyjny, dla przypomnienia przedstawiam wybrane propozycje programowe:
- warsztaty z zakresu motywacji do działań ratowniczych
- zajęcia z psychologiem: wsparcie psychologiczne w akcjach ratowniczych
- warsztaty szkoleniowe na temat wykorzystania psów w
akcjach poszukiwawczo – ratowniczych
- warsztaty z zakresu bezpieczeństwa i współpracy ze śmigłowcami HEMS
podczas akcji ratunkowych
- zajęcia wykładowe na temat zagrożeń terrorystycznych
- warsztaty: zdarzenia masowe - warsztaty z zakresu radzenia sobie z paniką i
tłumem w akcji ratowniczej
- warsztaty z zakresu postępowania w akcji ratowniczej z poszkodowanym chorym
psychicznie
- warsztaty z zakresu nawigacji satelitarnej GPS
- warsztaty: pierwsza pomoc u dzieci
- wielogodzinne ćwiczenia ratownicze w zróżnicowanym terenie
- impreza integracyjna.
Może lokalizacja nieodpowiednia - choć nie rozumiem dlaczegi harcerze nie chcieliby przyjechać do jednego z najnowocześniejszych Ośrodków Szkolenia PSP, gdzie do ich dyspozycji przygotowano poligon leśny i wodny oraz instalacje treningowe. Może zakwaterowanie w 3 osobowych pokojach z łazienką też jest nieodpowiednie? Może komuś nieodpowiada, że projekt jest w dużej częsci dofinansowany, że przyjadą specjaliści z GOPRu, z Komendy Głownej Policji, z PSP? Może to, że projekt jest na wysokim poziomie a patronatem objęli go m.in. Komendant Głowny PSP gen. K. Krzowski, Wojewoda Zachodniopomorski R. Krupowicz, Marszałek Województwa Z. Meyer, Burmistrz Bornego Sulinowa J. Tomczak. Może komuś nieodpowiada patronat medialny magazynu W AKCJI, regionalnych gazet i rozgłosni radiowej? Nie?
No to nie wiem czemu?
Wy wiecie?

Moim zdaniem takie traktowanie sprawy to wyjątkowa nieodpowiedzialność za dane słowo, która sprawia, że na Harcerskie Grupy Ratownicze po prostu nie można liczyć.

Bardzo mnie to dziwi i jednocześnie bardzo smuci.
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 23 lip 2006, 18:49

Czesc Mariusz,

a moze to poprostu odpowiedzialnosc Harcerzy.

Pozdrawiam
Marecki

P.S To smutne.
Ostatnio zmieniony 23 lip 2006, 18:51 przez Marecki, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 24 lip 2006, 10:04

Witam!

Nie jestem co prawda w HGR ani w HSR, ale prowadzę Grupę Ratownicza swojego Hufca, która woli podlegać pod Stacje Johannitów, będąc jednoczesnie czynnymi wędrownikami niż pracować w HGR pod komenda HSR ( u nas w środowisku podejście HSR 'wytępiło' z pracy z harcerskimi ratownikami, kilku zawodowo i emocjonalnie związanych z ratownictwem specjalistycznym instruktorów).
Ale nie o tym był wątek więc wracam. Temat, miejsce, program świetny (dech zapiera) oraz wkład pracy wielki. Myślę, że wielu ratowników by przyjechało, tylko no właśnie, może podejście ludzi, My z chęcią byśmy wpadli, ale nie jesteśmy z HGR tylko z grupy ratowniczej gdzie mamy: pielęgniarza z Pogotowia, ratownika med. (powiatowy koordynator akcji rat.), ratownika z PSP, ale wszystkich z niechęcono do pracy w HSRz i na ten skrót niestety niewielu już nas reaguje.
Więc Druhu Cyrek 1 może trzeba zmienić podejście HSR i pomóc zapaleńcom z możliwościami zawodowymi, a oni zapalą innych.

Mam nadzieję, że następne szkolenia bedą juz dla wszystkich jednostek o profilu ratowniczym (starszoharcerskie i wędrownicze).

Pozdrawiam i czekam na ewentualne info
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 24 lip 2006, 10:14

Myślę, że dobrze byłoby rozmawiać o konkretach... Co kryje sie pod hasłem 'podejście HSR'? Łatwiej będzie nad tym pracować.

Pozdrawiam,
Ewa Sętowska
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 24 lip 2006, 12:01

MYCHAS pisze:Witam!

Mam nadzieję, że następne szkolenia bedą juz dla wszystkich jednostek o profilu ratowniczym (starszoharcerskie i wędrownicze).

Pozdrawiam i czekam na ewentualne info
Proszę www.hgr.szczecin.pl/ozor - zapraszam do zapoznania się z zaproszeniem na ćwiczenia, jest tam napisane, że zapraszamy wszystkich ratowników z różnych organizacji. jak będziemy patrzeć na działania przez pryzmat, że ktoś, gdziś kogoś do czegoś zniechęcił, to chyba zbyt wiele nie zdziałąmy, poza tym taka postawa nie sprzyja chyba integracji w ratownictwie czy w harcerstwie

pozdrawiam
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 24 lip 2006, 12:34

biedrona pisze:Myślę, że dobrze byłoby rozmawiać o konkretach... Co kryje sie pod hasłem 'podejście HSR'? Łatwiej będzie nad tym pracować.

Pozdrawiam,
Ewa Sętowska
Mówiąc, krótko wszyscy trzej pracując w ratownictwie specjalistycznym z uprawnieniami państwowymi i posiadajac specjalizację w danej dziedzinie, odrebnie w różnych odstepach czasu zwróciliśmy się e-mailowo lub nawet osobiście (Ja) do Szefostwa HSR o przyznanie Brązów. Koledzy usłyszeli znane mi że muszą zrobić Kurs na Brąż, a Ja dowiedziałem się że też muszę zdać RKO, kiedy je zaliczyłem na Kursie BORM dostałem taki pakiet dezinformacyjny, że odechciało mi się.

Bo kiedy ludzie, którzy codziennie ratują życie i zdrowie na drodze, na ulicach w domach itd we własnej organizacji, której oddaja swój czas i umiejętności są traktowani jak ... ( nie podkreslę właściwie). To trudno tu mówić o harcerstwie i profesjonalizmie.

Dlatego uważam, że ludzie związani zawodowo i z wykształcenia z ratownictwem powinni otrzymywazć brązy po zgłoszeniu akcesu, a nie zdawać kursy podstawowe.


CYREK 1

Dziękuje za zaproszenie, ale mam jak pisałem w e-mailu obóz (a nawet dwa), ale liczę na dalsze zaproszenia i jeżeli będziemy mogli to na pewno z nich skorzystamy.
Proszę o wpisanie mego e-maila do waszej bazy danych i informowanie o przedsięwzięciach, ponieważ nie kiedy nie mam czasu zajrzeć do Was na stronę.
Z góry dziękuje.
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 24 lip 2006, 18:12

MYCHAS pisze:Dlatego uważam, że ludzie związani zawodowo i z wykształcenia z ratownictwem powinni otrzymywazć brązy po zgłoszeniu akcesu, a nie zdawać kursy podstawowe.
Odgrzewasz temat stary jak świat i przedyskutowany tu milion razy. Offtopic nie ma sensu. Mariusz zaprasza na ćwiczenia - przyjedź i zobacz ten ohydny HSR.

Mariuszu - może problem tkwi w przepływie informacji - może terminy były podane zbyt późno?
Nie wierzę w to, że wszystkie HGR-y tak po prostu odpuściły temat.
Jakub Sieczko

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 24 lip 2006, 22:03

"Mówiąc, krótko wszyscy trzej pracując w ratownictwie specjalistycznym z uprawnieniami państwowymi i posiadajac specjalizację w danej dziedzinie, odrebnie w różnych odstepach czasu zwróciliśmy się e-mailowo lub nawet osobiście (Ja) do Szefostwa HSR o przyznanie Brązów. Koledzy usłyszeli znane mi że muszą zrobić Kurs na Brąż, a Ja dowiedziałem się że też muszę zdać RKO, kiedy je zaliczyłem na Kursie BORM dostałem taki pakiet dezinformacyjny, że odechciało mi się.

Bo kiedy ludzie, którzy codziennie ratują życie i zdrowie na drodze, na ulicach w domach itd we własnej organizacji, której oddaja swój czas i umiejętności są traktowani jak ... ( nie podkreslę właściwie). To trudno tu mówić o harcerstwie i profesjonalizmie.

Dlatego uważam, że ludzie związani zawodowo i z wykształcenia z ratownictwem powinni otrzymywazć brązy po zgłoszeniu akcesu, a nie zdawać kursy podstawowe."

Myślę, że nikt z nas zapraszając członków Twojej grupy na kurs nie kwestionował ich wiedzy i umiejętności. Nie chodzi o to, żeby komuś utrudniać życie. Nasuwa mi się jednak pewna analogia: czy jeśli ja udam się do PCK i powiem, że ukończyłam kurs pierwszej pomocy HSR, ba! kurs instruktorski HSR, to czy otrzymam zaświadczenie o ukończeniu kursu/certyfikat z automatu?

Z drugiej strony - czy osoba zawodowo zajmująca się ratowaniem życia i zdrowia jest zainteresowana ukończeniem 'PODSTAWOWEGO kursu' takiego jak kurs PP HSR i posiadaniem odznaki 'Ratownik ZHP', która potwierdza ukończenie tegoż PODSTAWOWEGO kursu?

Czy dobrze rozumiem, że za profesjonalizm uważasz rezygnowanie lub naginanie zasad, które obowiązują w Harcerskiej Szkole Ratownictwa? Bo ja na przykład wszelkie naginanie uważam za nieprofesjonalne.

Pozdrawiam,
ES
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 24 lip 2006, 22:24

naginanie nigdy nie jest dobre, ale prawo nieżyciowe również

uważam, że jeżeli ktoś ma uprawnienia państwowe lub uznawane przez państwo to powinniśmy uznawać to z 'automatu', gdyż tego wymaga poszanowanie wobec prawa - ale nie poprzez naginanie własnych zasad, tylko zmianę przy najbliższej możliwej okazji tych zasad

TAK, uważam że może być wielu ludzi, którzy chcą mieć odznakę 'Ratownik ZHP' aby innym za każdym razem nie musiał tłumaczyć się, że ma uprawnienia państwowe, które są ważniejsze ............

tak samo ( choć nie znam się na jakiej podstawie PCK wydaje zaświadczenia czy wg prawa zewnętrzenego czy wewnętrznego ) jeżeli PCK nadaje jakieś 'zaświadczenia' lub 'odznaki' i to na podstawie swojego wewnętrznego prawa, a nie np. na podstawie ustawy lub rozporządzenia - to można podpisać z nimi umowę o wzajenym uznawaniu 'zaświadczeń' - 'odznak'

MYCHAS
Stały bywalec
Posty: 494
Rejestracja: 30 gru 2003, 14:26
Lokalizacja: Gdańsk - Orneta - Lidzbark War
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: MYCHAS » 25 lip 2006, 09:29

Popieram Cie w 100% Dalkow
Tymczasem długi trzeba spłacać, depozyty przekazać innym. Może nikt im tego nie powiedział?”
S t e f a n M i r o w s k i „ S p ł a c i ć d ł u g ”
www.orneta.zhp.pl

hm. Michał Ludkiewicz
Chorągiew Warmińsko - Mazurska

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 25 lip 2006, 10:00

A ja tylko po części.
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

Lukas
Użytkownik
Posty: 89
Rejestracja: 23 maja 2003, 18:35
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Lukas » 25 lip 2006, 11:34

Wracając do wątku odpowiem w imieniu członków HGR "Rzeszów" - dla wielu z nas zaporowa jest odległość, związane z tym koszty i niestety czas - wiekszość z nas pracuje zawodowo i zsynchronizowanie urlopów w tym samym czasie jest po prostu niemożliwe.
Rozumiem, że teren na którym odbywa się zgrupowanie jest jedyny w swoim rodzaju i na pewno ma ogrom zalet, ale może w przyszłości będzie możliwe zorganizowanie czegoś bliżej centrum lub południa Polski..?

Niestety podobnie sprawa wygląda jeśli chodzi o zawody w ratownictwie HSR. Znów nie będziemy mogli uczestniczyć ze względu na odległość.
Dobrze, że chociaż warsztaty instruktorskie są w okolicach Wa-wy :)

Pozdrawiam.

Łukasz Gocek
HGR "Rzeszów"
Łukasz Gocek

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 28 lip 2006, 13:56

A ja się nie zgadzam z taką argumentacją, daleko to jest do Australii, albo na Sri Lankę, sprawa dotyczy raczej motywacji i chęci do działania, udowodnilismy to sami wiele razy, dlatego to piszę. Wczoraj w Bornym Sulinowie spotkaniśmy strażaka, uczestnika wszystkich misji zagranicznych PSP - jednego z dowódców tych misji, był na wszystkich i jakoś nei narzekał, że jest daleko. Jeśłi chcemy sobą (jako HGR-y) coś reprezentować i pokazać się np. Komendantowi Głownemu PSP czy też Ministrowi Solochowi, którzy nas odwiedzą, zauważa i ewentualnie będę kiedyś chcieli wesprzeć - musimy po prostu byc widoczni, o dobrym wyszkoleniu i rzeteleności nie wspominam.

Co do terenu - to myślę, że Gekon przekona wszystkich członków HGR Rzeszów, że warto było przyjechać własnie do Bornego.

CFo do terminów - kilka miesięcy wczesniej znany był termin ćwiczeń, od czterech lat propozycje letnie dla HGR-ów są organizowane w pierwszej połowie sierpnia, nie wiem jak bardziej mam przekonac uczestników do udziału??

Wiem, po prostu już nie będe ich przekonywał, skieruję swoją aktywnośc w kierunku takich grup, które są zainteresowane pracą, działaniem.
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 29 lip 2006, 09:33

naginanie nigdy nie jest dobre, ale prawo nieżyciowe również

uważam, że jeżeli ktoś ma uprawnienia państwowe lub uznawane przez państwo to powinniśmy uznawać to z 'automatu', gdyż tego wymaga poszanowanie wobec prawa - ale nie poprzez naginanie własnych zasad, tylko zmianę przy najbliższej możliwej okazji tych zasad
jest druh profesjonalnym ratownikiem.
druh to wie- szefostwo nie.
druh ma certyfikat z uprawnieniem panstwowym ale jaki ?
moze druh ma uprawnienie do obslugi ODO- to nie kompatibilne. a moze kurs ALS? to tez nie to samo. i podejrzewam ze jesli druh ksztalcil sie w szkole medycznej to sa bardzo male szanse aby znal ALS wh standardow ERC a przynajmniej male szanse by wlasnei tam je poznal. bo mam nadzieje ze druh zna.
i teraz- nie h mi druh powie- czemu lekarze koncza kursy B L S A E D wg ERC i jak ktorys z nich nie ogarnie tego to zwyczajnie oblewa? i nie ma tlumaczen ze jest lekarzem.
tak samo jest z ratownikami medycznymi po szkolach, tak samo z kazdym innym.
tak samo jest z ALS;em - tez oblewaja niby profesjonani ratownicy a nawet anestozjolodzy.

dla nas- dla HSR- to jest wlasnie jeden z elementow profesjonalnego szkolenia.
i choc HSR mial z tym rowniez wpadki to niema powodw by nadal tak robic.

dla druha to betka zrobic taki kurs wiec nie rozumiem roszczen.
btw- to kurs dla 16 latkow- nie dla zawodowcow :)
a jadac na taka impreze mogl druh pokazac haeserowi gdzie raki zimuja :)
Braci się nie traci

dalkow
Starszy użytkownik
Posty: 290
Rejestracja: 11 mar 2006, 00:33
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dalkow » 29 lip 2006, 09:55

dlatego właśnie, że jest to kurs dla 16latków, to zawodowy ratownik powinien z 'automatu' dostać odznakę "Ratownik ZHP"
przecież nikt nie wymaga, aby automatycznie zostać instruktorem ratownictwa

zgadzam się, że umiejętności potwierdzone przez uprawnienia państwowe muszą być kompatybilne i nie może lekarz - stomatolog, dostać odznakę "Ratownik ZHP"

ale psychiatra, który dorabia sobie i pracuje dodatkowo w pogotowiu ratowniczym - znam takiego - to dlaczego nie, skoro jest zawodowym ratownikiem?

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”