Biała Służba 2006 - służba medyczna

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Zablokowany
hanuka
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 09 sty 2003, 16:57
Lokalizacja: Hanuka
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: hanuka » 29 maja 2006, 16:10

Jakie macie wrażenia? Pytam zarówno o Warszawę, jak i Kraków.

Ja byłem tylko w Krakowie. Możliwosć pełnienia służby to jedno, ale najbardziej cieszę się, że "cały" HSR się zjechał do Krakowa. I że mogłem się spotkać ze znajomymi, których raz w roku, albo i rzadziej widuję.

Niedociągnięcia organizacyjne - owszem, były. Ale sumując wszystko - oceniam pozytywnie pracę sztabu. Wydaje mi się, że przy organizacji tak dużej imprezy nie da się uniknąć mniejszych, bądź większych wpadek. Szkoda tylko, że momentami całkiem sporo nerwów niektóre rzeczy kosztowały. Ale jak napisałem - było pozytywnie. :)

A pod kątem samej służby - chciałbym podziękować: po piewrsze - Cyrkowi, za fachowe i bezstresowe pokierowanie pracą sektora, w którym pełniłem służbę, ja przynajmniej tak to odebrałem i ludzie, z którymi przyjechałem też; po drugie - właśnie ludziom, z którymi przyjechałem, za bezproblemową postawę i za chęć do służby pomimo, momentami niesprzyjających, okoliczności ;)

Na minus pogoda, zdecydowanie. Chociaż gdyby bylo więcej słońca, to i pracy byśmy mieli deczko więcej. ;)
Wiesiek Romanowski phm.
Instruktor HSR
http://konieckropka.art.pl

spotlight
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 28 sty 2005, 05:27
Lokalizacja: 11 BDH "Husaria"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: spotlight » 29 maja 2006, 20:36

Choć pogoda mogła być troszkie lepsza :) to było fajnie :) Pozdrawiam ekipe z sektora D2-2 fajnie sie z wami pełni służbę :)
pwd. Kamil Bujnowski HO
13 Białostocka Drużyna Wędrownicza "Czarna Trzynastka" im. J.A.Grzesiaka

kubakuba
Starszy użytkownik
Posty: 230
Rejestracja: 08 lut 2005, 18:14
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubakuba » 30 maja 2006, 01:54

To ja kilka słów o Warszawie:
Pogoda u Was na minus mówicie:) Cóż... słowem-kluczem tej Białej Służby będzie w moich wspomnieniach DESZCZ.
Dla mnie jednak całość zdecydowanie na plus. Organizacyjnie jako sztab daliśmy radę (choć zdecydowanie w tym więcej zasługi Gosi i Bulona niż mojej). Obstawa na placu poszła sprawnie - mieliśmy problemy głównie "porządkowe" - przepełnione sektory, zapchane ścieżki ewakuacyjne.
Ratowniczo obyło się na szczęście bez bardzo poważnych przypadków - wszyscy pracowali jak umieli, dali z siebie dużo...
Uczestnikom ratowniczej BS 2006 w Warszawie chciałem powiedzieć: Daliście radę - świetnie mi się z Wami pracowało. Dziękuję każdemu z osobna i mam nadzieję, że do zobaczenia.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2006, 01:55 przez kubakuba, łącznie zmieniany 1 raz.
Jakub Sieczko

Cobra-Mce
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 31 maja 2006, 21:13
Lokalizacja: 4 ŚDH Agricola
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Cobra-Mce » 31 maja 2006, 21:21

Zgadam się z przedmówcą- byliśmy razem na 3 maja choć w innych patrolach, więc:
- chcieliśmy sie przedostać na drugą stronę ulicy, ale BOR nas zatrzymał a sztab nie miał żadnych informacji o tym że nie ma przejścia
- gdy się okazało że na drugą strone nie ma co iść (bo właśnie patrole z tamtąd wracają) staliśmy w 10 patroli na krótkim odcinku, na szczęście mieliśmy radio i przesunięto nas na sektory
- KOSZULKI- nie dostaliśmy koszulek, choć niektórzy oficjalnie dostali po 2 koszulki.
- po powrocie z sektorów brak szefa na ulicy 3 maja= sami zdecydowaliśmy kiedy zejść ze służby do sztabu

Jeszcze jedna rzecz która mnie zirytowała to to, że nie zostaliśmy poinformowani o tym że dopiero w niedziele mamy służbe i że sobote mamy całą wolną (dowiedziałem się o tym na miejscu)

Mimo wszystkich minusów dziękuje całemu sztabowi za podjęcie się organizacji tak wielkiego zabezpieczenia medycznego i informacyjnego, i te minusy wypisałem nie po to aby się czepiać czegokolwiek, tylko po to aby starać się ich w przyszłości o ile to możliwe uniknąć, a całą służbę oceniam pozytywnie :)
pwd. Michał 'Cobra' Styczeń HO
Członek Referatu Wędrowniczego Chorągwi Śląskiej
Administrator strony internetowej Hufca ZHP Mysłowice
Drużynowy Próbnej Mysłowickiej Drużyny Wędrowniczej "Cień"

marzanna
Użytkownik
Posty: 64
Rejestracja: 18 lis 2005, 16:45
Lokalizacja: 17 Drużyna Harcerek "Driady"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: marzanna » 03 cze 2006, 11:27

widzę, że to chyba tak źle mieli tylko ci z 3-go maja, bo ja też tam byłam.... miejmy tylko nadzieję, że organizatorzy wiedzą już co źle zrobili i będą w stanie to poprawić na inne organizowane przez nich imprezy, aby po prostu w przyszłości było lepiej ;)
pozdrowienia dla wszystkich "nie do końca" zadowolonych :)
phm. Marzanna Rzepka

Alienek
Starszy użytkownik
Posty: 174
Rejestracja: 08 gru 2002, 21:05
Lokalizacja: 191 WDW "Czarny Szlak"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Alienek » 03 cze 2006, 23:21

Ja byłem i w Warszawie i w Krakowie.
Oczywiście tych dwóch miejsc za bardzo porównywać nie można, bo czymże jest taki mały pl. Piłsudskiego w porównaniu z Błoniami ? :D
Do rzeczy.
Najpierw Kraków - woda była, na każdym stałym punkcie, a przynajmniej na tych, które miajałem :) Organizacja mogłaby być lepsza, ale jakby się tak zastanowić, to można organizatorów pochwalić za wysiłek i pracę, bo bez nich tego wszystkiego by nie było. Pozdrawiam również cały sektor D.IV.2 :D
No i spotkałem paru znajomych, a resztę poznam przy innej okazji :D
Na plus jeszcze napiszę pogodę :)

Warszawa teraz.
Tutaj oprócz deszczu chyba nie mam większych zastrzeżeń :)

I oprócz tego, że to była wspaniała akcja harcerska, to również była wspaniała pod względem duchowym. A Benedykt XVI jest dobrym papieżem.
Rafał Półbratek
191 WDW "Czarny Szlak"
Warszawa Mokotów
poza tym w HGR Bemowo

orite
Starszy użytkownik
Posty: 222
Rejestracja: 13 mar 2005, 21:58
Lokalizacja: 5 DHS "Feniks"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: orite » 04 cze 2006, 00:44

Ja też nie mam koszulki, a stałam na Błoniach ;( cóż - przeżyję ;)

Wiesiu - nie marudź na pogodę - strasznie to było w Warszawie, stanie w deszczu od 3 rano do 12, z wrzątkiem (nie herbatą) skołowanym ze szpitala polowego, bo nawet jeśli jakaś herbata była, to nawet informacja o niej do końcowych sektorów nie dotarła... Na minus Warszawy dam to stanie od 3ciej.. czyli pobudka o 1.45 - rozumiem, że takie były dyrektywy, ale nie dało się tego jakoś negocjować? Bo pod koniec mszy to ratownicy już ledwo na nogach się trzymali, a jeszcze nas Semper Fidelis pogoniło za jedzenie rodzynek podczas mszy i na służbie! ;)

co do Krakowa... to bardzo słaby przepływ informacji. Lista z końcowymi składami patroli pojawiła się jakoś w nocy (część osób już spała - 23?) zamiast listy, która wisiała wcześniej - bez żadnego dopisku że cokolwiek zostało zmienione... gdybym przypadkiem na nią nie luknęła, to szukałabym rano patrolu 11, który w międzyczasie przestał istnieć.
Wodę na pukncie mieliśmy, nawet w nadmiarze :) Ale pogoda za to akuratnia - przynajmniej nic się na naszym terenie nie działo :) W sumie cieszę się z sobotniego wolnego, choć wolałabym o nim wiedzieć wcześniej :/ ale przynajmniej było kiedy obejść miasto i spotkać się ze znajomymi z całego kraju :)

pozdrowienia dla muzyków z Gdańskiej i HGRu Bemowo - jeszcze raz thx za transport :)
Idę by dotrzeć, wręcz idę by iść - czynność jest skutkiem, przyczyną jest myśl...

CYREK1
Starszy użytkownik
Posty: 201
Rejestracja: 26 lis 2003, 13:01
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: CYREK1 » 05 cze 2006, 11:01

misiu34 pisze:- KOSZULKI !! - kazdy z nas wie ze chciał by miec jakąs pamiatkę, dlaczego ludzie którzy pełnili służbe w Kalwarii i na Błoniach dostali po dwie koszulki, a ludzie którzy pełnili służbę np na 3-go maja nie dostali koszulek bo zabrakło. Jesteśmy gorsi??
pełniłem służbę w Kalwarii i na Błoniach razem z HGR POMORZE i ja dostałem jedną koszulkę, więc Twoje twierdzenie nie jest prawdziwe. Poza tym, czy na służbę przyjechaliśmy po to, by dostać koszulkę?
Dla dowcipu powiem tylko, ze służba medyczna w Kalwarii dostała koszulki - wszyscy jeden rozmiar M - przyznam szczerze, ze niektórzy [w tym ja] nie wygladali w nich najbardziej reprezentatywnie :-)
misiu34 pisze:- słuzba na Al. 3-go Maja - cy oragnizatorzy nie wiedzieli ze ta ulica bedzie zmknięta?? w pewnym momecie wyszło na to że na odcinku 50-60 metrów ma sie znajdować ok 50 ratowników?? :/. Potem jak sie dostalismy po drudnych bojach na zmaknięty odcinek stweirdzilismy ze nie chyba nie ma sensu dsiedzieć na drodze gdzie nikogo niema. Dobrze ze nas przesuneli na sektory.
Nie uważałbym organizatorów za tak ograniczonych, aby wystawili was na służbę w puste miejsce, znając życie doszło pewnie do nieporozumień i prawidłową reakcją było zgłoszenie swojej gotowości w pustym sektorze i pokorne oczekiwanie na dalsze dyspozycje. Jako szef sektora trochę denerwowało mnie zamieszanie na radiu jakie wprowadziliście, domagając się natychmiastowego przeniesienia do sektorów. To nie jest najważniejsze w takich sytuacjach, czasem stanie przez kilka godzin w pustym sektorze jest też bardzo potrzebne, bo organizator ma wtedy zapewnione siły w odwodzie i w każdej chwili może ich użyć - tak np. było w kalwarii, gdzie przez kilka godzin zabezpieczalismy puste sektory. Nic w tym złego.
Wielokrotnie pełniona służba podczas takich uroczystości nauczyła mnie spokoju i pokory, cierpliwego oczekiwania na dyspozycje i improwizacji - te cechy są niezwykle przydatne. Pośpiech i nerwowośc jest niewskazana.

Więcej o BS 2006 napiszę w osobnym poście.


P.S. Sektor D2-2 rulez!! i dziękuję za wszystkie dobre słowa :-)
hm. Mariusz Cyrulewski
instruktor HSR

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”