Na słowie harcerza polegaj jak na Zawiszy...

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Zablokowany
matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 07 lut 2006, 08:17

Podziękowania dla wielkopolski. Mieliśmy mieć kurs w ferie. wszystko było dogadane przez maile:] Jednak przypomniało im się, że ni stąd mają kurs instruktorów. Dziękujemy bardzo. Teraz zostaliśmy na lodzie- no ale cóż poradzimy sobie... Nie dziwię się, że tak mało kursów macie:] Nie ma to jak polegać na słowie harcerza.
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

dziechu
Użytkownik
Posty: 133
Rejestracja: 28 wrz 2002, 12:48
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dziechu » 07 lut 2006, 13:41

Chyba trochę przeginacie...
Jak czytam takie wypowiedzi to dochodzę do wniosku, że HSR powinno pobierać opłaty od harcerzy za szkolenia z pierwszej pomocy i płacić szefom inspektoratów a jak Ci nie przeprowadzą wszystkich możliwych szkoleń w chorągwii to ich zwalniać z funkcji.
Instruktor HSR nie ma prawa nie przeprowadzić kursu jak widać, dlatego, że środowisko tego od niego wymaga.
Dobrze, że w mojej chorągwii jest zdrowa atmosfera w kwestii szkoleń.

Propozycja dla inspektoratu, gdzie są problemy z kursami:
Ustalacie ile szkoleń zrobicie inspektoratem w roku harcerskim. Przyjmujecie na te terminy zgłoszenia od poszczególnych hufców - kto pierwszy ten lepszy.
W naszej chorągwii np od stycznia 2006 robimy jeden kurs w miesiącu(mocno ograniczyliśmy liczbę kursów w porównaniu z rokiem 2005 gdzie było chyba 16 kursów), hufce zgłaszają się, rezerwują sobie terminy i nie ma dyskusji.
hej!
Jaro
phm Jaro spod Giewonta HO

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 07 lut 2006, 19:01

Jeden kurs na miesiąc to dużo. Zajrzyj sobie na www.irm.zhp.wlkp.pl , gdzie jakiś kurs się pokaże to cud. Niestety Sprawa była prawie dogadana, a oni sobie ją olali, nie ma co owijać w bawełnę. Już nie chodzi o to że nie robią tych kursów. Ale jak się deklarują coś zrobić to niech to robią. A w tym momencie nasza drużyna musi się zając szkoleniem dla innych harcerzy, którzy się właśnie zgłosili na ten kurs. Bo my w przeciwieństwie do innych dotrzymujemy słowa.
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

biedrona
Użytkownik
Posty: 106
Rejestracja: 22 gru 2005, 16:41
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: biedrona » 08 lut 2006, 12:11

Zgadzam się z Jarem, że trochę przeginacie. Myślę, że całkiem po harcersku byłoby podejść do inspektoratu wyrozumiale i na przykład przyjąć do wiadomości wyjaśnienie, że zabrakło instruktorów, co się zresztą zdarza czasem KAŻDEMU, nie tylko instruktorom HSR.
Rozumiem Wasze rozżalenie, ale jednak warto byłoby skontaktowac się z szefem inspektoratu, z którym macie problem lub z kimś z szefostwa zamiast narzekać, co - nie oszukujmy się - nic nie wnosi poza tym, że sobie tutaj poużywacie... A to raczej kłóci się z postawą harcerską, do której się Druhowie odwołuja w tytule wątku.
Także moja sugestia na przyszłość jest taka, żeby zapoznać się ze strukturą HSR i jeśli pojawi się problem "nie do załatwienia" z instruktorem bądź inspektoratem, kontaktować się z osobą "oczko wyżej". Informacje, do kogo zwrócić się z jakim problemem są dostępne na stronie www.hsr.pl.
Czy odpowiedź jest wystarczająco konkretna?
Pozdrawiam.
Ewa Sętowska
Sekretarz HSR
-
Impossible is nothing.

Marecki
Stały bywalec
Posty: 404
Rejestracja: 23 mar 2003, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Marecki » 10 lut 2006, 22:43

Witam,

Tak czytam sobie Wasze wypowiedzi i już nie mogę się powstrzymać.

Uważam, że jesteście odrobinę nie sprawiedliwi w swoich ocenie.
Instruktorzy HSR tak jak wszyscy inni ludzie, mają rodziny, szkoły, pracę. Czasem nawet zdarza im się chorować.
Wbrew pozorom poświęcić dwa weekendy na kurs dla harcerzy podczas którego bardzo często nie ma prysznica, na obiad, śniadanie i kolację jest mielonka, spisz na karimacie w szkole gdzie okna okres świetności przeżywały w latach 60...
A na koniec jeszcze wszyscy na ciebie krzywo patrzą bo nie zdało tyle osób ile miało zdać, a drużynowy nie zdał i stracić w oczach swojej drużyny bo zawsze był autorytetem...

Ale instruktorzy jeżdżą robią kursy i działają. A ja mimo że na terenie inspektoratu w działąm w tamtym roku odbyło się prawie 20 kursów czyli 40 weekendów, oprócz tego kursy Polskiej Rady Resuscytacji, oprócz tego kursy w innych chorągwiach i jeszcze kilkanaście innych imprez to usłyszałem dokładnie takie samo stwierdzenie od pewnego druha z pewnego hufca, że na słowie harcerza polegaj jak na zawiszy i nie docierało do tego druha, że instruktorzy mi się rozchorowali i nie mam ich skąd wyczarować mimo że zdzwoniłem 3/4 Polski.

Myślę sobie również, że gdybyśmy skalkulowali kurs Pierwszej Pomocy HSR wg stawek jakie panują na rynku kursów Pierwszej Pomocy to okazało by się że nikogo nie stać na to, żeby zaprosić Instruktorów HSR na taki kurs.

A jednak Instruktorzy HSR jeżdżą pracują i szkolą dla IDEI ponieważ uważamy że słowa Nieś Chętną Pomoc to nie tylko słowo.

I może zamiast narzekać spróbować zrozumieć, że Instruktorzy HSR to też ludzie i czasem nie mogą przyjechać mimo wielkich chęci i wielu, wielu e-maili.

I myślę sobie, że nie ważne ile kursów ktoś organizuje zawsze znajdzie się ktoś kto bedzie nie zadowolony.

Życzę odrobiny wyrozumiałości i szacunku dla innych.

Marecki
phm. Marek Jędrzejek H.O
Inspektorat Ratowniczy Śląskiej Chorągwi ZHP
http://www.hsr.slaska.zhp.pl

Dominium
Użytkownik
Posty: 111
Rejestracja: 23 paź 2003, 21:00
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dominium » 10 lut 2006, 23:53

w sumie to rozumiem dobrze instruktorow HSR. gdyby ceny kursu byly przykladowo takie jak w PCK w warszawie, tj. 2600 zł / kurs dla grupy do 10 osób + 300 zł za każdą kolejną osobę to moze inaczej wszyscy patrzyli by na instruktorow, ktorzy nie robia tego dlatego ze im ktos placi, robia to w wolnej chwili i dlatego ze chca. Nie mniej jednak mysle ze w roku 2006 telefony istnieja i poinformowanie np. na tydzien przed ze nie bedzie kursu rozwiazalo by sprawe ( i nie mowie tu o wypadkach losowych, czy chorobie. Bo chyba nikt nie bedzie planowal sobie kiedy zachoruje, a kiedy juz bedzie zdrowy)..

Pozdrawiam

matei
Starszy użytkownik
Posty: 150
Rejestracja: 26 paź 2005, 20:23
Lokalizacja: 62 KDHS "Brzoza"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: matei » 13 lut 2006, 10:00

Jak najbardziej rozumiem wasze wypowiedzi. Ale na przykład na stronie inspektoratu wielkopolskiego od grubych kilku miesięcy żadnego kursu nie widziałem. Nie chodzi o to czy kogoś lubię, czy nie. Ale jeżeli ludzie się deklarują działać na polu tej służby to nie powinni wyczyniać takich rzeczy. Rozumiem, że maja rodziny itp. Ale wszystko było dograne szkoła, zakwaterowanie, jedzienie. Wystarczyło przyjechać. Nie chodzi tu o chorobę, bo jak napisałem na początku, to napisali nam, że im się przypomniało że mają kurs dla instruktorów i muszą to odwołać:]
62 KDHS "Brzoza" im. Stefana- Szolc Rogozińskiego

goofer
Użytkownik
Posty: 141
Rejestracja: 02 cze 2005, 09:29
Lokalizacja: 3 Drużyna Wędrownicza
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: goofer » 16 lut 2006, 08:04

Matei...
A skad wiesz, ze dokladnie to wam napisali?
Czesto gdy wiadomosc dociera do kolejnej osoby z rzedu ulega znieksztalceniu niestety...
Osobiscie kontaktowalem sie z Inspektoratem w sprawie kursu, ktory odbył sie u nas w Ostrowie Wielkopolskim.
Jestem z kontaktów bardzo zadowolony, profesjonalne uwagi, szybkie odpowiedzi na kazdego maila, pozwolily bardzo szybko ustalic dogodny dla wszystkich termin, oraz warunki.
Samo szkolenie przebieglo bardzo profesjonalnie i widac bylo, ze co jak co ale do tego sa przygotowani swietnie.
Piszesz, ze na stronie nspektoratu nie ma wiadomosci o kursach...
Nie wiem czy wiesz ale czesto odbywaja sie kursy zamkniete. Tzn takie, ktore juz maja zorganizowana wlasna liczbe uczestnikow, na ktorych nie ma juz miejsca dla ludzi z zewnatrz. Taki wlasnie byl nasz kurs, zebralismy ludzi z hufcow osciennych i w listopadzie zakonczylismy szkolenie. Informacja o tym na stronie sie tez nie pojawila:)
Mozliwe tez, ze nawala kontakt inspektorat-admin.
Powodow jest wiele, ale to nie znaczy, ze inspektorat nie prowadzi szkolen.Im tez moze nagle cos wypasc cos sie stac, co dla nich bedzie wazna rzecza do zrobienia lub uczestniczenia.
Mysle, ze to nie problem byscie ustalili z inspektoratem kolejny termin kursu i byli z nim w stalym kontakcie.
Pozdrawiam.
phm. Paweł Sobczak
Druzynowy 3 DW im. Zawiszy Czarnego
http://www.3dw.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”