Co może BORM-owiec

forum Harcerskiej Szkoły Ratownictwa
hsr.zhp.pl
Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 09 gru 2004, 12:53

sctil napisał:
mam pytanie
czy Ratownik Medyczny z odznaką brązową ma uprawniwnia państwowe
Nie ma uprawnień państwowych dla ratowników amatorów. Każdy ma obowiązek ratować życie, nie potrzeba do tego licencji, patentów, dokumentów czy certyfikatów. Nikt Cię nie zapyta w trakcie opatrywania krwotoku czy masz do tego "uprawnienie".

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 14 gru 2004, 10:52

niewiem czy musze czy nie musze nosic blachy ale jej nie nosze.
Braci się nie traci

tomekzhp
Nowicjusz
Posty: 26
Rejestracja: 04 maja 2004, 20:31
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: tomekzhp » 14 gru 2004, 18:56

Zdaje się, że nie ma nakazu noszenia blachy.
Niekiedy ona wręcz przeszkadza. Ja na przykład zawsze odpinam blachę (mam ją na rzepie) przed zbiórką z zuchami.

Inna sprawa to większe spędy braci harerskiej lub obstawy, gdy blacha jest elementem rozpoznawczym, który identyfikuje Cię jako osobę zorientowaną w tym co należy zrobić.

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 14 gru 2004, 22:10

ale zostawilem nie domowienie.

uwazam ze kazdy druzynowy i cala kadra powinna nosic blachy. dlaczego??
poniewaz w prosty i latwy sposob swiecisz przykladem. blacha to narzedzie , to sparwnosc mistrzowska.

pozdrawiam
bulon
Braci się nie traci

casper00

Post autor: casper00 » 14 gru 2004, 23:10

"blachę" zdobyłem w czerwcu... a teraz już jej nie będę nosił. schowam do kieszeni, na której powinna wisieć. jakoś ostatnio poczułem, że na nią nie zasługuję... choć to jeszcze nie postawienie krzyżyka na osobistym cmentarzu, czuję, że mam dużo do nauczenia się zanim będę mógł nosić sprawność mistrzowską...

a co do "swiecenia przykładem"... chyba nieaa chodzi o świecenie jak choinka tylko o działanie... a może się mylę? pozdrawiam "brązowych":)

bulon
Stały bywalec
Posty: 371
Rejestracja: 06 gru 2003, 04:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: bulon » 15 gru 2004, 03:19

bardzo popularne okreslenie- twoj mundur wyglada jak choinka.
choc znam skrajne przyklady np pewien druh ma na kazda okazje inny sznur (bo funkcje pelni od samego dolu do samej gory), plakietki zdobywa bo ladnie poprosi lub tylko po nia jedzie to w zadnym w[paku okreslenie ze to nie pasuje do ludzi ktorzy maja rekaw pelen sprawnosci, full stopni na pagonach, plakietki z ostnich akcji, srodowiska czy hufca i do tego jeszcze ma np stopien zeglarski.
oni dają przyklad- to wlasnie tez jest dawanie przykladu. jak pokazesz ze umiesz udzielac pomocy skoro pech zawsze chce ze nie ma twojej druzyny podczas wypadku ktora ci kibicuje. albo akurat prowadzisz druzyne tam gdzie ma ani jednej zaglowki w calej choragwi. ale pokazujesz harcerzom ze sie szkolisz, ze zdobywasz ciagle cos nowego i twoi ludzie tez chca.

jestes w harcerstwie i w naszej organizaci pokazywanie czegos na zewnatrz nie jest karane a wrecz porzadane. bo moi harcerze nigdy nie widzieli jak skakalem z antka ale chca bo widza u mnie gape i im opowiadalem o tym.


pozdro
bulon
Braci się nie traci

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 20 gru 2004, 12:06

harry olsztyn napisał:
(...) znam kilka osób które noszą "blachy" a jak by ktoś brzynich zemndlał to leżały by obok niego nieprzytomne. Blache powinno sie nisć tylko wtedy jak sie jest pewnym ze sie potrafi to czego nas nauczyli na kursach...
Harry... nigdy nie możesz być pewnym. Nie zdażylo mi się wprawdzie nigdy zatrzymać przed udzieleniem pomocy, ale wiem, że możliwe są takie sytuacje, że wobec ogromu nieszczęścia czy wobec ogromnego przeżycia jakim może być jakiś straszny widok np. zmasakrowanego ciala, mogę się zalamać psychicznie i nie podejść... Nie zdażylo mi sie - ale kto wie? Zalamywali się juz starzy ratownicy, co niejedno widzieli...

Ty jesteś pewny?

Dlatego blachę powinni nosić Ci co na nią zaslużyli, co zdali egzamin. A jak się zachowamy na miejscu wypadku? Myślę, że profesjonalnie. A jak coś w czlowieku pęknie i nie będzie w stanie ruszyć się z miejsca, to tak bywa i nikt nie ma prawa tego krytykować, czy zabraniać przez to nosić odznaki...

Rafal
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

casper00

Post autor: casper00 » 20 gru 2004, 12:55

"Blacha" faktycznie przydaje się, gdy należy pokazać dzieciakom, że trzeba się wciąż kształcić, rozwijać itd. Z tym, że jest ona jednak sprawnością w trochę innym wymiarze - bo przez zdobywanie sprawności łazika, milczka czy artysty nie uczysz się ratować komuś życia. Sprawności "samarytańskie" :) są pod tym względem jednak czymś ważniejszym. W momencie, gdy trzeba komuś pomóc nie pokazuje się "blachy", ale się działa na miarę swej wiedzy i umiejętności. A gdy "blacha" wisi przy mundurze, jest takim świadectem wiedzy i umiejętności, których czasem tak do końca się nie jest się pewnym... i dopóki nie ma się pewności, że można na sobie polegać (czyt. nie sprawdzi się tego w praktyce), rodzą się coraz głębsze wątpliwości...

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Ratownictwo”