Wrześniowy nabór

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
ODPOWIEDZ
izka-zolta
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 04 mar 2010, 19:31
Lokalizacja: 11 DW INKA
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: izka-zolta » 30 sie 2011, 16:25

Zbliża się wrzesień- czas naborów. No i tu zaczyna się problem. Nie mam żadnego pomysłu na nabór do nowej, dopiero co powstającej drużyny harcerskiej. Znalazłam wiele propozycji, jednak z perspektywy realiów mojego miasteczka, w którym o zhp dawno nikt nie słyszał, natomiast zhr działa pełną parą nie wydają mi się one atrakcyjne. Może Wy jesteście w stanie podsunąć mi jakiś ciekawy, niebanalny pomysł na nabór? Z góry dziękuje za wszyskie pomysły :)
sam. Izabela Piecyk
drużynowa
Próbnej Gromady Zuchowej "Dzielne Jastrzębie"
Hufiec Ziemi Ostrzeszowskiej

Folko
Nowicjusz
Posty: 30
Rejestracja: 17 cze 2009, 21:35
Lokalizacja: 66 Drużyna Harcerska
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Folko » 01 wrz 2011, 10:45

Witaj.

Postaram się co nieco pomóc.

Prowadzę bardzo nietypowe nabory, gdyż odbywają się one na zasadzie "po prostu". Nie rozstawiamy namiotów, nie robimy pokazów, ale działa.

Z jednego naboru udaje mi się z jednej szkoły zebrać kilkadziesiąt osób. Oczywiście osoby te przychodzą na pierwszą zbiórkę. To wtedy przekonują się czy chcą być w harcerstwie czy nie.

Krok 1 - uzgodnienia ze szkołą
Nieważne czy nabór odbędzie się w jednej czy w kilku szkołach, na początek rozmawiamy z dyrekcją. Dobrze jest od razu wyrazić wolę stałej współpracy. Możesz zapytać dyrekcji kto wtedy byłby osobą kontaktową dla Ciebie. To bardzo ułatwi pracę później.

Jeśli chcesz zastosować popularną metodę przejścia po salach pamiętaj, że za wszelką cenę trzeba walczyć by przejście odbyło się dzień przed zbiórką (zbiórka rekrutacyjna w sobotę? Przejść trzeba w piątek itd.). Dlaczego? Dzieci mają dość krótki okres skupiania uwagi. Nawet jeśli zapalisz ich fajnymi pomysłami w poniedziałek, to do soboty zapomną zafascynowane np. Tibią ;) . Postaraj się to wyjaśnić dyrekcji. U mnie tylko raz był z tym problem, ale w efekcie zrezygnowałem ze współpracy z tą szkołą.

Krok 2 - marketing.
Mamy 21 wiek. Dookoła masa kolorowych reklam, animacji itd. W szkole obok waszego plakatu zawiśnie plakat szkoły karate, klubu miłośników szczeniaczków itd. Ciężko będzie się przebić jeśli nie zrobicie czegoś co chwyta za oko.
Możecie się uciec do standardowych plakatów robionych ręcznie. Robiliśmy takie w ostatnich dwóch latach z dopiskami "może i nie jest taki pro jak ten obok, ale jest najfajniejszy bo jest nasz" itp. Działało. Plakat to jednak dodatek.
Przekonałem się, że najlepsze są ulotki, takie do wręczania w klasie. Nie ma znaczenia, czy są kolorowe czy czarno-białe z ksero. Ważne, by zawierały dwie rzeczy.

Chwytliwe hasło dla dziecka. Na moich, zamiast cześć pisałem "Elo!" - masa ludzi powiedziała mi, że przyszła właśnie dlatego ;) . Postaraj się uderzyć w to o czym marzą chłopcy i dziewczyny. Napisz o przygodzie, o podróżach i samodzielności. Druga rzecz to informacja dla rodzica. Tam koniecznie kontakt do kadry. Może skrócona informacja o drużynie. Info gdzie zbiórka się odbędzie, o której się zakończy. Żaden rodzic nie puści dziecka w ciemno.

Krok 3 - sprzedanie się (jakkolwiek dziwnie miało by to nie brzmieć ;) )
Jeśli ci się udało i chcesz przejść się po klasie, stajesz przed jej frontem. Zazwyczaj 20-30 dzieciakami. Częśc chichocze, część rozmawia a część patrzy jak w obrazek. I co teraz?
Opowiadamy o harcerstwie? Niby tak, ale unikam tego. Podchodzę od drugiej strony.

Zazwyczaj mówię zdanie, które powtarzam na każdej rekrutacji. Czasami zjednuję sobie nim klasę - zwłaszcza młodszą, czasami u starszych przynajmniej naświetlam sytuację.
Jakie to zdanie?
"Czesć! Nazywam się Grzegorz Prochowski i jestem drużynowym mojej drużyny. Jednak zanim zacznę wam objaśniać o co w tym wszystkim chodzi, najpierw wyjaśnię wam czym harcerstwo nie jest. Jakoś tak dla wielu osób w Polsce harcerze kojarzą się z tym co obejrzeli na amerykańskim filmie - gdzie harcerka rozwozi ciasteczka po domach na śmiesznym wózeczku, a harcerz stara się przeprowadzić każdą dostępną staruszkę przez ulicę za wszelką cenę..."

Potem płynnie przechodzę do opisów tego co faktycznie robi moja drużyna. Nie skupiam się przy tym na codziennych rzeczach, jak "uczymy się prawa harcerskiego" - bo to rola instruktora by potem to wpleść w zajęcia, ale opowiadam o wyczynach. O wyprawach pieszych, rajdach, obozach. O pracy w polu gdy zarabiamy na siebie. Takie rzeczy, które rozpalają wyobraźnie. Mówię też o tym, że w drużynie mamy klan w League of Legends (taka gra sieciowa na komputerze), chodzimy na pizzę i takie tam. A niby kto powiedział, że harcerze nie mogą razem grać na komputerze ;) I to działa.

Potem warto wspomnieć, że w razie pytań będziesz na jedną - dwie przerwy na korytarzu. Tam warto podejść i zapytać o szczegóły.

Kolejna sprawa, rekwizyty. To, że rekrutacja jest mundurowa to oczywiste. Ja natomiast, jak i harcerze towarzyszący (biorę dwie osoby do rozdawania ulotek, kryterium to jak prezentuje się w mundurze itp.) wszyscy mamy przy pasach finki. Świetna rzecz, bo nożyk przy pasie fascynuje każdego i czasami o tym rozmawiamy. A kiedy klasa w szkole zadaje Ci pytania i logicznie dyskutuje - już są Twoi :)

Warto poszukać w internecie troszkę o sztuce przemawiania. O mowie ciała itp. Bo nie możesz sobą wyrażać, że nie wierzysz w to co mówisz. W zależności od klasy należy postępować inaczej. W głośnej i niezdyscyplinowanej klasie przechadzam się między rzędami - w ten sposób skupiam na sobie ich uwagę. Gdy trzeba porozmawiać na luzie, siadam zazwyczaj na pierwszej ławce i rozmawiamy jak równy z równym. Innymi słowy - dobieraj zachowanie do sytuacji.

Krok 4 - Zbiórka
To już tak indywidualna sprawa, że nie wnikam. Jeśli harcówka NIE jest w szkole, warto byś podeszła wcześniej po nowych rekrutów, a nie kazała im przychodzić pod nieznany im adres. Możesz oczekiwać, że wiele osób zostanie wtedy pod szkołę odprowadzonych przez rodziców, którzy zechcą Ci zadać jakieś pytania.

Krok 5 - Działania kończące
Jesteś po pierwszej zbiórce, ale przed drugą.
Teraz trzeba zaplanować dwie rzeczy. Spotkanie z rodzicami "nowych". Gdzie się przedstawisz, zaprezentujesz najważniejsze punkty planu pracy, pokażesz kronikę. Współpraca z rodzicami to podstawa, bo po pierwsze - jeśli Cię poznają z dobrej strony, pomogą Ci prowadzić drużynę na sposoby, które trudno sobie wyobrazić. Wesprą Cię przy remoncie, podstawią transport itp. Jednak nie można z tym czekać.
Po drugie uzgodnij ze szkołą warunki dalszej współpracy. Ja mam zwyczaj powtarzać takie "przejście" co roku, ale tylko w czwartych klasach - natomiast wykorzystujemy czasami szkolną kuchnię do robienia sprawności kuchcika. Dobry pomysł na pierwszą / drugą zbiórkę zastępu by rozruszać towarzystwo.

Uff, mam nadzieję, że jakoś pomogłem :)
Jeśli potrzebujesz wglądu w nasze materiały - daj znać, postaram się coś przedstawić :)
This world is made of LOVE & PEACE : VtS
66 Harcerska Drużyna Obronna "KaTet"
im. gen. Roberta Baden Powella

www.katet.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”