Nabór!!!

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
michalglo
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 18 kwie 2007, 18:29
Lokalizacja: 226 KDW "Abisal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalglo » 18 cze 2007, 19:18

Czuwaj!
We wrześniu z Całą moją drużyną planujemy zrobic nabór w szkołach i własnei mamy problem chcemy zrobic coś fajnego Gry terenowe, zabawy itp juz było chcieli byśmy zrobić cos czego jeszcze nikt w naszym miescie nie robił i własnie w tym tkwi problem ze niewiemy co!!!!!!!!!!!!!!! Wiem ze do Września jest baaaardzo duzo czasuu ale chcemy juz zacząc przygotowania więc mam nadzieje ze macie wy jakies fajne pomysły i pomozecie z góry dzięki
Niema lepszego od gniazda MAZOWIECKIEGO
Ja chcę na Zlot! Mój numer gg5751536 zagadaj
Zastępowy Michał Matuśkiewicz

kasiakwapinska
Użytkownik
Posty: 77
Rejestracja: 04 kwie 2005, 10:54
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kasiakwapinska » 18 cze 2007, 21:08

Troszkę na temat naboru w gimnazjum można znaleźć tutaj - http://www.rozwojliczebny.zhp.pl/index. ... =0073,0005
Pozdrawiam:)
hm. Katarzyna Kwapińska

zuzka_tarnów
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 06 maja 2006, 09:16
Lokalizacja: 10 TDH "Młody Las"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zuzka_tarnów » 25 cze 2007, 09:28

http://harcerze.zhp.pl/index.php?do=dow ... ,0027,0007
Poszukiwanie czarnego neseseru - zapewniam, że w drużynie starszoharcerskiej też się to sprawdzi. Zadania można dodatkowo trochę "podrasować" ;)
pwd. Zuzanna Karwat
drużynowa 10 TDH "Młody Las"
im. Partyzantów AK oddziału Regina II
pełnomocnik Komendanta Hufca ds. kształcenia
członkini Referatu Harcerskiego Chorągwi Krakowskiej

michalglo
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 18 kwie 2007, 18:29
Lokalizacja: 226 KDW "Abisal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalglo » 01 wrz 2007, 16:26

Już wrzesien większosc z nas robi naboru do drużyn i wałsnie co zrobic na przykłądzie mojej druzyny gry terenowe zabwye na lekcjach spiewanki itp bylo chcemy cos zrobic naprawde faaaajnego( nie bardzo kosztownego) większoc z nas ma ten problem więc moze jacyś doswiadczeni harcerze nam pomogą PROSZE HELP
Niema lepszego od gniazda MAZOWIECKIEGO
Ja chcę na Zlot! Mój numer gg5751536 zagadaj
Zastępowy Michał Matuśkiewicz

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 01 wrz 2007, 16:37

michalglo pisze:Już wrzesien większosc z nas robi naboru do drużyn i wałsnie co zrobic na przykłądzie mojej druzyny gry terenowe zabwye na lekcjach spiewanki itp bylo chcemy cos zrobic naprawde faaaajnego( nie bardzo kosztownego) większoc z nas ma ten problem więc moze jacyś doswiadczeni harcerze nam pomogą PROSZE HELP
Jak mieliśmy harcerzy (teraz tylko wędrownicy), to świetny efekt dawał rajd nocny do Lasu Kabackiego.
Spotykaliśmy się o 22.00, jechaliśmy ostatnim metrem do końca i szliśmy w przez Las Kabacki do Powsina, gdzie na polanie było ognisko, a potem gry terenowe.
O 5.00 zwijaliśmy się, żeby wrócić do metra. i o 7.00 byliśmy w domu.

Zawsze przychodził na to tłum i zawsze sporo zostawało.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lideczka
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 27 sie 2006, 17:58
Lokalizacja: 27 ŁWDH 'Heyah!'
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lideczka » 02 wrz 2007, 11:49

Witam.

Dużo na forum tematów dotyczących naboru, a tak naprawdę nie znalazłam nic. Zakładam w tym miesiącu nową drużynę harcerską i zero konkretnych pomysłów na nabór.

W drużynie, w której jestem, zorganizowaliśmy kiedyś nabór, który wydawał nam się dość atrakcyjny - oprócz przejścia po klasach i rozdania ulotek, na paru przerwach byliśmy rozlokowani po korytarzu, rozmawialiśmy z ludźmi, pokazaliśmy zdjęcia, kronikę, trochę samarytanki, była też gitara i śpiewanki, siatka maskująca i Maciek biegający po szkole w OP1.

Przyszło bodajże pięć osób, zostały dwie.

Nie chcę przekupywać ludzi cukierkami, losami, nagrodami, bo nie o to przecież chodzi.


Nie mam pomysłów. Ponadto dyrektor szkoły, w której planujemy zrobić nabór, ma zupełnie inną wizję harcerstwa - ciągle żyje czasami, w których niemal każda klasa była jednocześnie drużyną harcerską i chce, by przynajmniej połowa uczniów tej szkoły była w ZHP, a tego nie jesteśmy mu w stanie zagwarantować. No i dyrektor nie zgadza się na wyjścia klas, nawet na salę gimnastyczną - chyba że tylko jednej klasy. Chcemy zrobic nabór głównie w 4 klasach, w 5 i 6 przejść po salach ulotkami i krótko opowiedzieć.

Nie mamy innej szkoły do wyboru, dzieci musiałyby dojeżdżać. Mieszkam w niedużym mieście, ale wyraźnie podzielonym na "dzielnice", więc mogę polegać na jednej tylko szkole.

Bardzo prosiłabym o jakąś konkretną pomoc, tutaj, albo lepiej na maila, jeśli możliwe... lideczka_91@interia.pl


Z góry dziękuję,
Lidia.
Niechaj zalśni bukowina w barwie malin! :)

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 02 wrz 2007, 13:39

Przecież nie o to chodzi żebyśmy Ci powiedzieli jak zrobić nabór, bo będzie to kiepskie wychowawczo, dajemy Ci pomysły, a jest ich naprawdę wiele na tym forum(działy: rozwój liczebny, harcerze) teraz ty jako drużynowy musisz wysilić głowę, przeanalizować i spróbować znaleźć złoty środek w zaistniałej sytuacji.

Nabór nie jest akcją ściągania na sił ludzi do ZHP, nabór jest raczej forma pokazania światu tego co robicie. Jeżeli robicie coś ciekawego i przede wszystkim robicie to dobrze, to ludzie przyjdą bo ich to zaciekawi,a czy zostaną to kwestia tego czy na naborze pokazaliście im to co naprawdę robicie.


Proponuje podejść do tego jak do każdej akcji, którą organizujecie i wpleść to w ogólny plan pracy drużyny na rok. I nie robić planu typu nabór - plan pracy tylko raczej plan pracy a jak znajdzie się miejsce to nabór.

Nabór bowiem jest formą promocji, a dobra promocja to pół sukcesu.

U mnie w drużynie nie robimy naboru nie jest nam potrzebny - ciągle przychodzą ludzie, ale my coś robimy i robimy to dobrze.

Ale jak chcesz przygotować tradycyjny nabór - taki z chodzeniem po klasach - to usiądź razem z drużyną, zróbcie burze mózgów - zaplanujcie. Potem podzielcie prace i przeprowadźcie to co zaplanowaliście.
A po naborze przeprowadźcie podsumowanie.

Jak już pisałem jest to akcja promocyjna drużyny więc te 3 czynniki muszą wystąpić:
1) Planowanie
2) Realizacja
3) Podsumowanie


I nie pisz mi że nie ma pomysłów na stronie, bo możesz mieć racje, głupie kopiowanie nie jest żadnym pomysłem.

No i na koniec dewiza wędrownika:
"Wyjdź w świat, zobacz, pomyśl, pomóż czyli działaj!"


Co więcej chcesz?
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 02 wrz 2007, 15:52

lideczka pisze:Dużo na forum tematów dotyczących naboru, a tak naprawdę nie znalazłam nic. Zakładam w tym miesiącu nową drużynę harcerską i zero konkretnych pomysłów na nabór.
Poniżej będzie mowa o drużynie męskiej ale może i Tobie to pomoże:
Istnieją dwa sposoby zakładania drużyny harcerzy : pierwsza jest szybsza, a druga lepsza. Pierwsza polega na tym, że bierzemy grupę ok. 20 dzieci w odpowiednim wieku, ubieramy w mundury, dzielimy na zastępy i nazywamy drużyną harcerzy. Ten sposób jednak niewiele ma wspólnego z praca metodą harcerską.

Sposób dający nam nadzieję na dużo lepsze efekty i trwalsze oddziaływanie opiera się na stopniowym budowaniu drużyny.

Przez pierwsze 6-9 miesięcy powinniśmy najpierw popracować z jednym zastępem – przyszłym zastępem zastępowych. Naturalna, rówieśnicza grupa 11-12-latków będąca zaczątkiem drużyny będzie zawsze głównym celem pracy drużynowego, czy to na początku czy po kilku latach.

Rozpoczynanie pracy z małą grupką jest istotne także ze względu na trzy etapy rozwoju harcerskiego. Etapy te nie muszą wcale być ściśle powiązane z wiekiem i nie każdy chłopiec wszystkie trzy w harcerstwie osiągnie.

Etap pierwszy – to czas zetknięcia się z harcerstwem, fascynacja przygodą bez uwewnętrznienia jego ideałów , bez potrzeby budowania świadomości ideowej, której tworzenie na tym etapie przynosi więcej szkód niż korzyści wychowawczych. To czas żeby drużynowy porwał chłopców swoimi pomysłami i czas zafascynowania ich sobą. Powstają relacje. Chłopiec łapie bakcyla. To czas uczestnictwa.

Etap drugi – to okres w którym młody człowiek zaczyna uwewnętrzniać idee naszego Ruchu. Zarówno pod wpływem doświadczeń, oddziaływania zastępu jak i drużynowego świadomie zaczyna rozumieć o co chodzi w tej całej zabawie i jakiej postawy się od niego oczekuje. Postawa ta uzewnętrznia się w grach i na biwakach – w codziennym życiu harcerskim. Zaczyna tworzyć się charakter.

Etap trzeci – to czas kiedy harcerz jest gotowy do niesienia wartości w życie –także poza harcerstwo. Staje się mimowolnie inicjatorem różnych przedsięwzięć skierowanych ku osiąganiu lepszego świata. Nie czeka na rozkaz, sygnał – sam wychodzi z inicjatywą- staje się siła sprawczą. Tworzy się jednostka nie tylko świadoma uczestnictwa w Ruchu, ale także bogata doświadczeniami, potrafiąca swoim zapałem pociągnąć innych w pożyteczne działania, jednostka o silnie ugruntowanym systemie wartości , posiadająca umiejętności stosowania go w życiu . Tworzy się lider.

Tak jak budowę domu zaczyna się się od fundamentów, a kończy dachem , tak wychowanie metodą harcerska powinno przebiegać od fascynacji przygodą, poprzez zaspokajanie potrzeby identyfikacji a skończywszy na akceptacji .

Oczywiście można pracować inną metodą i prowadzić młodzież inną drogą, są przecież różne szkoły wychowawcze, ale czy wtedy to dalej będzie harcerstwo?

Nie będzie.



W jaki sposób zebrać pierwszą grupę ok. 8-10 chłopców?

Zależy to od warunków w jakich działa drużynowy i jego pomysłowości.

Nie jest trudno znależć wśród znajomych lub rodziny kogoś kto ma 11-letniego syna. Ma on z pewnością kilku kolegów z którymi chodzi do klasy lub bawi się na podwórku.( bardzo ważne jest, żeby jednocześnie z zaciągiem chłopców do zastępu informować na bieżąco rodziców o tym kim jesteście i co zamierzacie robić.)

Najlepiej jeżeli będzie to grupa nieformalna, tak żeby istniały już w niej relacje i hierarchie. Bowiem metoda harcerska nie staje w poprzek naturalnym skłonnościom wieku, a wręcz przeciwnie stara się je wykorzystać. Tak jak nie tłumimy energii, agresji i ciekawości chłopców, a jedynie skierowujemy je w pozytywnym kierunku, tak też wykorzystujemy również naturalne mechanizmy grupy rówieśniczej. Istotne też jest, żeby nie dokonywać selekcji – chcemy w naszym zastępie ok. 10-ciu normalnych, zwykłych chłopców . Nie tworzymy jakiegoś super-komanda ani spec-grupy , ale rozpoczynamy budowę środowiska wychowawczego w którym spodziewamy się naturalnych mechanizmów.
Ciąg dalszy znajdziesz na stronie:

http://www.pobudka.org.pl/pl/index.php? ... &Itemid=96
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2007, 15:54 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 02 wrz 2007, 16:02

Czesławie zgadzam się z tym co napisałeś ale mam jedno ale...:
19kldh pisze:
Oczywiście można pracować inną metodą i prowadzić młodzież inną drogą, są przecież różne szkoły wychowawcze, ale czy wtedy to dalej będzie harcerstwo?

Nie będzie.
Moim zdaniem można inaczej niż opisałeś.


Faktem jest że dalej trzeba zacząć od fundamentów, a kończyć na dachu, to jednak metody budowy mogą być inne.
Ostatnio zmieniony 02 wrz 2007, 16:04 przez Mysiek, łącznie zmieniany 1 raz.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 02 wrz 2007, 16:12

Bez zastępu zastępowych ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 02 wrz 2007, 16:24

Widzisz patrze na to trochę inaczej.


Jak zakładałem drużynę to było nas dwóch i pierwsze co trzeba było zrobić to stać się drużyną, wprowadzając przy okazji możliwość powstawania zastępów. W mojej drużynie zastępy powstały same, naszym zadaniem było tylko przekazanie chłopakom, co to jest zastęp i jak pracuje. Po stworzeniu się zastępów postanowiliśmy wpłynąć trochę na przyszłych zastępowych(ludzie którzy naszym zdaniem mieli do tego odpowiednie cechy).
I tak po roku działania drużyny możemy powiedzieć o działaniu zgodnie z metodyką, nie było żadnych wymuszanych zastępów, nie tworzyliśmy też początkowo żadnego sztucznego ZZ-tu.

Od powstania drużyny nie było okresu w którym wiedzielibyśmy ile mamy w niej osób, ludzie przychodzili non stop i czynią to do dziś, dlatego unikamy naboru.

W takim przypadku ciężko mówić o stworzeniu ZZ-tu z 7-8 osób bo mam ich na chwile obecną 25.

Ale staramy się sobie z tym radzić. ZZ powołaliśmy, po 9 miesiącach pracy, ale nie spełnia on jeszcze swojej funkcji odpowiednio.


No i Czesiu, jak będziesz prowadził drużynę dla ośmiu 11-latków, to wiedz, że oni, gdy będziesz prowadził ciekawą prace, przyprowadzą swoich kolegów i koleżanki i możesz mieć problem z wprowadzeniem swojego systemu.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 17:48

Mysiek pisze:Widzisz patrze na to trochę inaczej.


Jak zakładałem drużynę to było nas dwóch i pierwsze co trzeba było zrobić to stać się drużyną, wprowadzając przy okazji możliwość powstawania zastępów.
Słucham? To tak, jakbyś powiedział, że po pierwsze trzeba stać się człowiekiem wprowadzając przy okazji możliwość posiadania rąk i nóg. :D

Żeby być drużyną harcerską, a nie pionierskom otriadom trzeba mieć podział na zastępy.
W mojej drużynie zastępy powstały same, naszym zadaniem było tylko przekazanie chłopakom, co to jest zastęp i jak pracuje. Po stworzeniu się zastępów postanowiliśmy wpłynąć trochę na przyszłych zastępowych(ludzie którzy naszym zdaniem mieli do tego odpowiednie cechy).
Czyli postawiliście wóz przed koniem. :D
I tak po roku działania drużyny możemy powiedzieć o działaniu zgodnie z metodyką, nie było żadnych wymuszanych zastępów, nie tworzyliśmy też początkowo żadnego sztucznego ZZ-tu.
Jeśli tak pracowaliście, jak napisałeś, to nie pracowaliście zgodnie z metodyką. :(
Zastęp zastępowych nie jest sztuczny, jest naturalny. Wynika z faktu, że są zastępowi.
A jak przekazywaliście wiedzę zastępowym? Przy ich harcerzach, czy na osobnych zbiórkach?
Od powstania drużyny nie było okresu w którym wiedzielibyśmy ile mamy w niej osób, ludzie przychodzili non stop i czynią to do dziś, dlatego unikamy naboru.
Nie, nie unikacie naboru, tylko macie nabór ciągły. To bardzo dobry, naturalny sposób.

Ale nie rozumiem, jak możecie nie wiedzieć ilu harcerzy macie?
Metoda jest prosta: za należących do drużyny przyjmuję tych, którzy są min. 3 miesiące. Reszta, to pojawiający się na zbiórkach. Tylko, że drużyna harcerska, to nie klub osiedlowy. Po dwóch, trzech zbiórkach musisz się zdeklarować wóz, czy przewóz. Choćby kupując mundur. Jak mama wyda stówę na mundur, a dzieciak powie, że mu się znudziło, to mama przerobi go na jesień średniowiecza. Dlatego mundur, to dobra metoda zobowiązywania ludzi do tego, żeby nie odchodzili.
W takim przypadku ciężko mówić o stworzeniu ZZ-tu z 7-8 osób bo mam ich na chwile obecną 25.
25 osób (bardzo dobra liczba), to 3-4, maksymalnie 5 zastępów. Dodając do zastępowych drużynowego i przybocznych masz 5-7 osób w ZZ, a nie 7-8.
Ale staramy się sobie z tym radzić. ZZ powołaliśmy, po 9 miesiącach pracy, ale nie spełnia on jeszcze swojej funkcji odpowiednio.
Gratulacje. Gwarantuję, że będzie to procentować.
Stworzona przez mnie drużyna harcerska dzięki ZZ działała jeszcze 5 lat po moim odejściu. ZZ wychował kolejnych drużynowych. Padła dopiero, gdy została połączona z żeńską, a drużynowa zlikwidowała system zastępowy.
No i Czesiu, jak będziesz prowadził drużynę dla ośmiu 11-latków, to wiedz, że oni, gdy będziesz prowadził ciekawą prace, przyprowadzą swoich kolegów i koleżanki i możesz mieć problem z wprowadzeniem swojego systemu.
Błąd, prowadziłem swoją drużynę harcerską od 1988 do 1996 roku z roczną przerwą. Było tak, jak piszesz. Stale przychodzili nowi. Ale system zastępowy szedł jak parowóz na prostym torze. Dzięki temu przetrwała i zmiany drużynowych i trzykrotne zmiany organizacji.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

lideczka
Nowicjusz
Posty: 9
Rejestracja: 27 sie 2006, 17:58
Lokalizacja: 27 ŁWDH 'Heyah!'
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: lideczka » 02 wrz 2007, 19:24

Mhm, dziękuję za odpowiedzi.

Aha, "Przecież nie o to chodzi żebyśmy Ci powiedzieli jak zrobić nabór, bo będzie to kiepskie wychowawczo" - nie chcę powielać wszystkiego słowo w słowo, krok w krok. Ale jestem taką osobą, która zazwyczaj potrzebuje konkretów. Dopiero wtedy przychodzą mi do głowy pomysły na zrealizowanie tego/podobnego przedsięwzięcia w swoim środowisku, ewentualnie po prostu szukam inspiracji co do formy naboru.
Czy chcę zrobić tradycyjny nabór? Typowe tradycyjne nabory są marne w skutkach. Chcę poszukać nowatorskiego rozwiązania, jednak bez wychodzenia poza szkołę. Czyli konkrety - co mogę zrobić zabierając jedną klasę na salę gimnastyczną, co mogę zrobić podczas długiej przerwy, co mogę zrobić na godzinach wychowawczych klas czwartych.

Co do małej wymiany zdań nt. zastępu zastępowych - wg mnie ZZ powinien działać tak, jak opisał to dh Czesław, jednak nie od samego początku - to przecież zastęp wybiera sobie zastępowego/zastępową. Zastęp Zastępowych to, wg mnie, grupa funkcyjnych, która chce wspólnie stworzyć coś dla zastępów, a także rozwijać się we własnym gronie - a dla kogo ma działać sam ZZ, jeśli oprócz niego nie ma innych zastępów w drużynie?
Nie wiem, czy to po prostu inne podejście do harcerstwa, czy po prostu w ZHP i ZHR te sprawy wyglądają inaczej.
Niechaj zalśni bukowina w barwie malin! :)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 wrz 2007, 19:32

lideczka pisze:Mhm, dziękuję za odpowiedzi.

Aha, "Przecież nie o to chodzi żebyśmy Ci powiedzieli jak zrobić nabór, bo będzie to kiepskie wychowawczo" - nie chcę powielać wszystkiego słowo w słowo, krok w krok. Ale jestem taką osobą, która zazwyczaj potrzebuje konkretów. Dopiero wtedy przychodzą mi do głowy pomysły na zrealizowanie tego/podobnego przedsięwzięcia w swoim środowisku, ewentualnie po prostu szukam inspiracji co do formy naboru.
Czy chcę zrobić tradycyjny nabór? Typowe tradycyjne nabory są marne w skutkach. Chcę poszukać nowatorskiego rozwiązania, jednak bez wychodzenia poza szkołę. Czyli konkrety - co mogę zrobić zabierając jedną klasę na salę gimnastyczną, co mogę zrobić podczas długiej przerwy, co mogę zrobić na godzinach wychowawczych klas czwartych.
To w istocie niewiele możesz. :/
Co do małej wymiany zdań nt. zastępu zastępowych - wg mnie ZZ powinien działać tak, jak opisał to dh Czesław, jednak nie od samego początku - to przecież zastęp wybiera sobie zastępowego/zastępową.
Na wyższym poziomie rozwoju, tak. Jednak początkujący zastęp może i powinien dostać zastępowego z nadania. Dobrze jeśli to jest doświadczony harcerz, po roku dwóch w drużynie, który sam potrafi czegoś nauczyć harcerzy.
astęp Zastępowych to, wg mnie, grupa funkcyjnych, która chce wspólnie stworzyć coś dla zastępów, a także rozwijać się we własnym gronie - a dla kogo ma działać sam ZZ, jeśli oprócz niego nie ma innych zastępów w drużynie?
Nie ma takiej możliwości w drużynie harcerskiej.
Nie wiem, czy to po prostu inne podejście do harcerstwa, czy po prostu w ZHP i ZHR te sprawy wyglądają inaczej.
YYYYY co tu ma do rzeczy ZHR?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 02 wrz 2007, 19:37

Maciek P pisze:
Mysiek pisze:W mojej drużynie zastępy powstały same, naszym zadaniem było tylko przekazanie chłopakom, co to jest zastęp i jak pracuje. Po stworzeniu się zastępów postanowiliśmy wpłynąć trochę na przyszłych zastępowych(ludzie którzy naszym zdaniem mieli do tego odpowiednie cechy).
Czyli postawiliście wóz przed koniem. :D
Nie!
Nie zgadzam się, zrobiliśmy to co było możliwe, czyli tworzyliśmy zbiórki, na których ludzie sami dobierali się w zespoły, gdy już kilka takich zbiórek było to było wiadomo kto z kim trzyma.

Dopiero wtedy spośród tych ludzi wyszukaliśmy zastępowych.

Nie jest to stawianie wozu przed koniem. A jedynie dopasowanie się do zaistniałej sytuacji.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”