Ciężarne harcerki

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
Zablokowany
leman
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 10 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: GDAŃSK
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leman » 06 cze 2007, 05:07

Druhu Dudzinie :> poniekąd mam wykształcenie prawnicze, także na tym polu właśnie mówię o zakazach - muszą być one formułowane bezpośrednio. Nie ma możliwości ich wyciągania z komentarzy do Prawa Harcerskiego czy innych interpretacji. Choćby nawet napisanych przed druha Mirowskiego, którego bardzo szanuję. Komentarze należy traktować jako wskazówki do rozumienia. Człowiek jest jednak takim tworem, który postępuje według własnej woli i często sam interpretuje niektóre rzeczy. Jak druh widzi każdy z nas interpretuje 10 punkt Prawa (pod omawianym kątem) na swój sposób, także to jest argumentem za tym, że nie jest zakazem. Dlaczego? Bo zakaz nie powinien budzić wątpliwości! Tak jak w prawie: zabójstwa, kradzieże są przestępstwami wprost opisanymi i to tak aby nikt nie miał wątpliwości czym są.

To tyle w kwestiach formalnych.

Oczywiście całą sytuację można rozwlekać na płaszczyźnie etycznej i wtedy oczywiście nawet się z druhem zgodzę, że postępowanie, które jest przedmiotem naszej dyskusji nie jest zgodne z normami chrześcijańskimi. Ale wydaje mi się też, że Bóg dał nam wolną wolę (oczywiście byśmy z niej dobrze korzystali), a wiec także tym wspomnianym druhom i druhnom. Niewątpliwie oni poniosą konsekwencje, których my (dopóki sami nie będziemy mieli dzieci, a przynajmniej ja - bo na razie nie mam :> nie wiem jak reszta forumowiczów) na razie nie w pełni pojmujemy.

Podsumowując całość wywodów, to nadal nie uważam, żeby zajście w ciążę miało być przyczyną usunięcia ze Związku. Bo za co ta kara? W średniowieczu oczywiście istniały takie zwyczaje, ze kobieta z dzieckiem przed ślubem była napiętnowana oraz wyrzucana ze społeczeństwa i rodziny. Wydaje mi się jednak, że świat od średniowiecza uległ dużej zmianie.

W mojej opinii ZHP jest między innymi po to żeby wędrownicy mogli także o takich sprawach świadomie rozmawiać. U mnie takie tematy padają i cieszę się z tego jak mądre są "moje dziewczyny" (żeby nie było skojarzeń - dziewczyny z mojej drużyny). I to jest właśnie cel wychowawczy, którego nie widzę w wyrzucaniu dziewczyn. Inaczej byłoby to coś w formie przykładu - "nie rób tak jak one, bo zrobią z tobą tak jak z nimi..." a według mnie nie jest to dobra droga w wychowaniu młodego człowieka.

A pomoc w takich przypadkach, jest dla mnie właśnie spełnieniem harcerskich wartości.
Komendant Bałtyckiego Hufca ZHP Gdańsk-Portowa

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 cze 2007, 05:37

Arturze, a może Ty na piszesz ten przykładowy "list do rodzica" ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 cze 2007, 05:53

d@rek pisze:to znaczy od którego momentu moge uprawiać seks? a jak ktoś jest niewierzący i ślubu nie weźmie, to ma być "wstrzemięźliwy" do końca życia, czy od razu trzeba go wyrzucić?
czy seks z narzeczoną / narzeczonym można zakwalifikować jako przedmałżeński i łamiący 10 pkt prawa? :D
Darku... a kto jest recenzentem Twojego postępowania ?
Prawo harcerskie masz mieć wpisane w sobie, przystawiasz je do codziennych sytuacji i to Twoje sumienie Ci odpowiada czy masz postąpić tak czy inaczej, więc sory ale jesli oczekujesz odpowiedzi to polecam Ci fajne malutkie ognisko, troche przemyśleń i samodzielne określenie czy w tym przypadku postępujesz jak harcerz powinien czy też nie.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 cze 2007, 05:59

Mysiek pisze:...Odnosi się to także do seksu, dziś świat jest nim przesycony, stąd wcale się nie dziwie, że stało sie to co się stało.
maciupa ma racje powinniśmy się cieszyć, że na świecie będzie dwóje więcej ludzi.:)
Taaa... No biorąc pod uwagę ujemny przyrost naturalny i jego skutki dla kraju to wogóle w ramach służby może uczyńmy nową specjalność "drużyny rozrodczej" która nic nie będzie robiła tylko powoływała na świat nowych ludzi.
W końcu wszystko się zmienia i to co kiedyś nie przystawało dziś jest normą.

ps.

A ilu nowych chętnych by się znalazło... harcerstwo wręcz rozkwitnie... ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

leman
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 10 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: GDAŃSK
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leman » 06 cze 2007, 10:04

Hmm list? Rozumiem, że do rodziców tychże dziewczynek?

Powiem Ci, że list to forma mimo wszystko bezosobowa. Jak to się mówi: "papier wszystko przyjmie". U mnie w drużynie praktycznie znam się z większością rodziców na tyle żeby po prostu iść i porozmawiać z nimi osobiście. Takie wyjście bym wybrał.
Komendant Bałtyckiego Hufca ZHP Gdańsk-Portowa

Asiula
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 19 maja 2007, 15:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Asiula » 06 cze 2007, 10:11

19kldh pisze:Arturze, a może Ty na piszesz ten przykładowy "list do rodzica" ?
hmm.. zauważyłam w tym temacie taką tendencję. Jak ktoś napisze mądrze i z sensem, a do tego nie można zbytno podważyc jego słów to od razu pada coś w stylu: "jak jest taki mądry to niech napisze list!"
Druhowie! Jeśli coś jest zgodne z prawdą, a sprzeczne z waszymi poglądami to może czasami warto po prostu przyznać rację?

A co do samej formy listu wydaje mi sie ona conajmniej bezsensowna. Sprawa jest w tym wypadku na tyle poważna że należy przeprowadzić ROZMOWE OSOBIŚCIE.
Swoją drogą jkabym była rodzicem i dostała list o takiej tematyce, to ie potraktowałabym owego drużynowego/szczepowego, ktory go wysłał, jako osobę odpowiedzialną.
"Czuwaj- kiedy światło na górach daje znak- wstań i idź"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 cze 2007, 10:17

Asiu, Arturze !
Litości !
Może zechcecie czytać uważnie to co piszą inni.
Całość !

No dobra nie będę się "znęcał" ;)

Chodzi o pisemną odpowiedź dla rodzica harcerki z "reszty" drużyny,
który nie chce "se pogadać" tylko oczekuje pisemnej odpowiedzi.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Asiula
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 19 maja 2007, 15:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Asiula » 06 cze 2007, 10:27

no mi równiez chodziło o rodziców innych harcerzy z drużyny. Szczerze mówiąc przez moją pięcioletnia kadencje drużynowej jeszcze mi sie nie zdarzyło zeby rodzic wolał list od rozmowy. Ale to tylko moje zdanie.
"Czuwaj- kiedy światło na górach daje znak- wstań i idź"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 06 cze 2007, 10:37

Asiula pisze:Szczerze mówiąc przez moją pięcioletnia kadencje drużynowej jeszcze mi sie nie zdarzyło zeby rodzic wolał list od rozmowy.
Ale tu nie chodzi o drużynową a o szczepowego/szczepową. Po prostu rodzic nabrał wątpliwości co do "efektywności wychowawczej" tej druzynowej.
Chce konkretów a nie "pogaduszek"
Ostatnio zmieniony 06 cze 2007, 10:39 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

leman
Nowicjusz
Posty: 46
Rejestracja: 10 cze 2005, 08:52
Lokalizacja: GDAŃSK
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: leman » 06 cze 2007, 10:42

Podobnie, a jeśli chodzi Ci o pisemną informację (przypomina mi to typową informację do wiadomości, wręcz uspokajające PR) to nadal uważam że rozmowa jest podstawą. Jeśli któreś z rodziców przez taką sytuację nie posyłałoby mi harcerzy na zbiórki to w te pędy lecę na rozmowę. Czemu mamy sobie komplikować życie pismami?

Na poważnie. Sytuacja wyglądałaby tak dokładnie - tym dziewczynom pomagamy, członkowie drużyny sami przecież rozmawiają z rodzicami (nawet przecież bez wiedzy drużynowego), a jeśli któryś z rodziców ma nam coś do zarzucenia to idę na rozmowę. Jaki w tym problem?

Odnosząc tą sytuację do sytuacji szkolnej i przyrównując drużynowego do nauczyciela. Czy winą klasy lub nauczyciela jest to, że dwójka uczniów z tej samej szkoły zakochuje się w sobie i uprawia seks? Nie. Bo nikt poza rodzicami tych uczniów poza szkołą nie dopilnuje. Podobnie jest w drużynie. Dlatego też liczę na zrozumienie rodziców, a jeśli ktoś go nie ma to jedynym argumentem pozostaje rozmowa - list w tej sprawie moim zdaniem nic nie załatwi.

Jeśli jednak miałbym skłonić się ku Twojej prośbie to napisałbym mniej więcej taką informację:
"Jak Państwo zapewne wiecie, jedna z naszych harcerek zaszła w ciążę. Fakt ten został potwierdzony przez jej rodziców, i nie widzą oni w tym winy drużyny. Naszą wspólną decyzją jako harcerzy i odpowiedzialnych przyjaciół jest pomoc naszej koleżance w nowych obowiązkach, które teraz przed nią staną. Mamy nadzieję, że rozumiecie Państwo sytuację i wspomożecie nas w naszych wysiłkach..."

(gdybym miał an to więcej czasu, zapewne byłoby to bardziej przemyślane. W tej chwili jestem w pracy i mam dosłownie minutę na to)

Pozdrawiam.
Komendant Bałtyckiego Hufca ZHP Gdańsk-Portowa

Asiula
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 19 maja 2007, 15:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Asiula » 06 cze 2007, 10:42

no to tymbardziej wskazana jest ROZMOWA a nie pogaduszki. Nie widzi Druh różnicy? bo dla mnie jest ona kolosalna...
"Czuwaj- kiedy światło na górach daje znak- wstań i idź"

michalglo
Użytkownik
Posty: 51
Rejestracja: 18 kwie 2007, 18:29
Lokalizacja: 226 KDW "Abisal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: michalglo » 06 cze 2007, 18:07

Według mnie Wyszo jak Wyszło zgodnie z Konstytucją RP. Stosunek płciowy mozna prawne dokonywac po ukończeniu 15roku życia wkoncu Harcerka to też człowiek ma takie same prawa jak kazdy. Więc według mnie to ich sprawa czy odejdą, ale oczywiscie powinny porozmaiwac z Druzynową
Niema lepszego od gniazda MAZOWIECKIEGO
Ja chcę na Zlot! Mój numer gg5751536 zagadaj
Zastępowy Michał Matuśkiewicz

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 06 cze 2007, 18:31

Tu nie chodzi o aspekt prawny tylko moralny.
Dość często prawo pozwala na to czego zabrania honor
Tylko tkneła mnie jedna rzecz. My tu cały czas o tych harcerkach, a chłopy to co?? Ktoś te druhny musiał zapłodnić! Dlaczego wszyscy przyjmują, że one są niemoralne i się puściły? Skoro jeden z druhów jest w poważnie brzmiącym "zarządzie" (komenda?) to zapewne jest starszy, bardziej doświadczony życiowo i powinien być mądrzejszy. Więc skąd wniosek, że druhna się z nim "puściła"? Może wcale nie chciała, ale nie miała wyboru? A obowiązek zabezpieczenia się przed ciążą stoi po obu stronach, nie tylko żeńskiej!

Usiłujecie przepchać swoje czarno-białe widzenie świata, tymczasem świat ma jeszcze wiele odcieni szarości, ale jest także wielobarwny, a nawet widzialny w podczerwieni i ultrafiolecie. Tak a propos widzenia czego nie widać.
Niewiedza nie oznacza głupoty, tak jak i ciemność ślepoty
Ostatnio zmieniony 06 cze 2007, 18:36 przez peshoo, łącznie zmieniany 1 raz.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

Asiula
Nowicjusz
Posty: 24
Rejestracja: 19 maja 2007, 15:36
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Asiula » 06 cze 2007, 20:27

peshoo pisze:Usiłujecie przepchać swoje czarno-białe widzenie świata, tymczasem świat ma jeszcze wiele odcieni szarości, ale jest także wielobarwny, a nawet widzialny w podczerwieni i ultrafiolecie. Tak a propos widzenia czego nie widać.
No nie generalizujmy... Nie uważam abym miała jak to nazwałeś Druhu czarno-białe widzenie swiata. ;)

A odnośnie tych druchów-tatusiów to jak już pisałam wszysko zależy od tego ile mają oni lat :)
"Czuwaj- kiedy światło na górach daje znak- wstań i idź"

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 06 cze 2007, 20:45

A ja wam powiem jedno: Cały ten post to zapewne jedna wielka podpucha, choć nie powiem że temat ciekawy i jak widać nie jednoznaczny.
Primo - DruhnaHelena go założyła, ale później ani razu nie zabrała głosu;
Secundo - używanie przez kogoś z 20-letnim stażem instruktorskim określeń "szóstkowy" i "ktoś z zarządu" brzmi nieco podejrzanie.
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”