Wiek drużynowego!!!

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
ODPOWIEDZ
grapox
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 mar 2007, 14:35
Lokalizacja: 34 DH Watra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grapox » 19 cze 2007, 20:06

a najlepiej jeszcze podharcmistrzem żeby mógł z drużyną na obozy jeździć ;)
pwd. Piotr Grabowski
przyboczny 34 DH "Watra" im. Braci Buchalików

zuzka_tarnów
Użytkownik
Posty: 95
Rejestracja: 06 maja 2006, 09:16
Lokalizacja: 10 TDH "Młody Las"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: zuzka_tarnów » 25 cze 2007, 09:26

Wszyscy wiemy, że realnie jest to zbyt piękne, by było prawdziwe. Znam wielu drużynowych, którzy pracę z drużyną zaczynali w wieku właśnie 16 lat, mając stopień pionierki/odkrywcy. Ale później mieli te 18 lat i stopień instruktorski, chociaż długo w tym "idealnym" stanie drużynowego w drużynie nie byli. Matura, studia....i kolejna 16letnia osoba przejmująca drużynę. Często tak bywa..
pwd. Zuzanna Karwat
drużynowa 10 TDH "Młody Las"
im. Partyzantów AK oddziału Regina II
pełnomocnik Komendanta Hufca ds. kształcenia
członkini Referatu Harcerskiego Chorągwi Krakowskiej

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 25 cze 2007, 09:55

grapox pisze:a najlepiej jeszcze podharcmistrzem żeby mógł z drużyną na obozy jeździć ;)
A najlepiej to harcmistrzem, aby jego przyboczny mógł sobie spokojną próbę podharcmistrzowską realizować u własnego drużynowego. ;)
Ostatnio zmieniony 25 cze 2007, 09:56 przez KubaM, łącznie zmieniany 1 raz.
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

dudzin
Starszy użytkownik
Posty: 245
Rejestracja: 06 maja 2007, 21:08
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dudzin » 22 lip 2007, 12:46

piposz jak rozumiem z twojej wizytówki, to jesteś drużynowym poza ZHP?
phm. Tomasz Dudziński
Komendant Hufca "Biebrzańskiego" im. 9 PSK w Grajewie
www.grajewo.zhp.pl

kiubik
Stały bywalec
Posty: 928
Rejestracja: 03 sie 2004, 15:52
Lokalizacja: 144 PDH "SZANIEC"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kiubik » 22 lip 2007, 12:54

piposz vel piposz, Poza ZHP pisze:Ja jestem drużynowym i mam 16 lat. Jakoś sobie radzę. Uważam, że 16 lat to dobry wiek na prowadzenie drużyny, tylko trzeba mieć choć trochę doświadczenia, dużo wiedzy i bardzo dużo chęci. ;)
No, też chcielibyśmy mieć w ZHP 16-latków, którzy mają dużo wiedzy i trochę doświadczenia - zupełnie serio. Opowiedz, jak to wygląda w Waszej organizacji? Nie macie z tym żadnych problemów? Jakie stosujecie metody, żeby to osiągnąć?
dudzin pisze:piposz jak rozumiem z twojej wizytówki, to jesteś drużynowym poza ZHP?
To jest dh Piposz, pseudonim piposz, przydział: Poza ZHP (może nowa jednostka? albo Ch. Opolska ;) ).

BTW: czemu rozmawiamy z anonimami? Ech, sami sobie życie utrudniamy.
Ostatnio zmieniony 22 lip 2007, 12:55 przez kiubik, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Jakub Król
Polski Kontyngent na Roverway 2009
były drużynowy 144 PDH "SZANIEC" im. Alka Dawidowskiego

skAlpel.harce - szukamy tłumaczy!

Magheru
Stały bywalec
Posty: 533
Rejestracja: 06 wrz 2006, 10:16
Lokalizacja: HKA "Czogori"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Magheru » 22 lip 2007, 15:04

Jak już gdzieś pisałam drużynę zaczęłam prowadzić mając niespełna 14 lat, bo tego wymagała sytuacja. W wieku 16 lat już byłam całkowicie spompowana< w międzyczasie swoja drużynę przekształciłam w pion metodyczny>. A zmiana miejsca nauki uniemożliwiła mi pracę w moim poprzednim środowisku. Myślę, że całkiem nieźle sobie radziłam, ale wiem że mogłoby być lepiej. No i biorąc po d uwagę, żę mój pion to 64 osoby były czyli mniej więcej tyle, co reszta drużyn hufca to myślę, że wiek nie ma znowu tak wielkiego znaczenia. Ważna jest chęć, zapał, ta iskra boża, i ciągła praca nad tym, żeby było lepiej :)
"Jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha dokonaj wszelkich starań by nie zgasła, gdy ujrzysz dogasający żar w spojrzeniu wędrownika pozwól mu zapłonąć na nowo"

------------------------------------------------------------------
Harcerski Krąg Akademicki "Czogori" w Olsztynie

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 22 lip 2007, 15:04

kiubik pisze:BTW: czemu rozmawiamy z anonimami? Ech, sami sobie życie utrudniamy.
A może dlatego, że nie ma obecnie obowiązku (zgodnie z obecnie obowiązującym Regulaminem, którego zresztą nie można nigdzie znaleźć :P) do bycia nieanonimowym na tym Forum. ;)
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 22 lip 2007, 15:10

A co do meritum, to jak już wcześniej napisałem - nie ma zasad. :)

Ostatnio jednak zaczynam uważać, że 16 lat to jeszcze troszkę za mało, przynajmniej na przykładzie znanych mi drużynowych w tym wieku, są ambitni, chcą dużo zmienić, dużo dobrego zrobić ale są jeszcze tak strasznie mało odpowiedzialni...
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

siarzecki
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 25 kwie 2007, 18:02
Lokalizacja: 10 DH i 11 DW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: siarzecki » 26 lip 2007, 22:24

KubaM pisze:są jeszcze tak strasznie mało odpowiedzialni...
Dlaczego takie uogólnienie? Nie KAŻDY 16-latek jest nieodpowiedzialny (nawet troszke). Znam ludzi, którzy zestarzeli się i przez to właśnie stali się bardziej nieodpowiedzialni.
O odpowiedzialności nie ma mowy, to jasne, ale odpowiedzialność instruktorska moim zdaniem zależy bardzo od samego człowieka, bez względu na jego wiek.
Czuwaj.
Navigare necesse est...

siarzecki
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 25 kwie 2007, 18:02
Lokalizacja: 10 DH i 11 DW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: siarzecki » 26 lip 2007, 22:25

przepraszam sprostowanie: "O odpowiedzialności FORMALNEJ nie ma mowy, to jasne, ale odpowiedzialność instruktorska..."
czuwaj
Navigare necesse est...

KubaM
Starszy użytkownik
Posty: 219
Rejestracja: 28 gru 2003, 13:25
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: KubaM » 26 lip 2007, 22:45

KubaM pisze:Ostatnio jednak zaczynam uważać, że 16 lat to jeszcze troszkę za mało, przynajmniej na przykładzie znanych mi drużynowych w tym wieku, są ambitni, chcą dużo zmienić, dużo dobrego zrobić ale są jeszcze tak strasznie mało odpowiedzialni...
siarzecki pisze:Dlaczego takie uogólnienie? Nie KAŻDY 16-latek jest nieodpowiedzialny (nawet troszke).
Proponowałbym czytać dokładnie to co ktoś napisał. :) Napisałem o znanych mi drużynowych, i tylko o nich... a jako Komendant Szczepu (tzn. od miesiąca już były Komendant) mam pewną wiedzę w tej kwestii. ;)

Pozdrawiam. :)
"Ruch rodzi organizację, organizacja się rozrasta, kostnieje, tłamsi Ruch... Ruch porzuca organizację!"

kowalska
Starszy użytkownik
Posty: 282
Rejestracja: 26 kwie 2004, 15:12
Lokalizacja: 109 Szczep 'Wataha"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowalska » 28 lip 2007, 15:43

Zostałam drużynową cztery lata temu czyli miałam 19 lat... Mimo, że byłam wcześniej zastępową i przyboczną - nie było łatwo - zwłaszcza, że drużynę zakładałam od zera. Myślę, że wiek nie jest tu jakoś bardzo istotny (18 lat nie zawsze oznacza dojrzałość) choć pełnoletność wiele spraw ułatwia... Dla mnie liczą się chęci, które niestety często u wcześnie zaczynających i porywających się z motyką na słońce nikną.. Nie obędzie się także bez podstawowych umiejętności z zakresu wiedzy harcerskiej (techniki)... To też w pewnym sensie i od nas zależy kiedy potencjalny harcerz/harcerka zostanie drużynowym... My obserwujemy naszych podopiecznych, typujemy na kursy, szkolenia.. Jeśli ktoś jest niepewny, szybko zmienia zainteresowania itp. to powinno się taką osobę poobserwować, porozmawiać z nią jak widzi całą tą sytuację zwykle nową dla tej osoby..

Mam nadzieję, że moja obecna przyboczna w przyszłym roku przejmie drużynę - będzie miała wtedy 16 lat.. Od początku staram się jej wpajać to, że bycie drużynową jest przede wszystkim ogromną odpowiedzialnością za powierzone dzieci (no zanim skończy 18 to odpowiedzialność pośrednia). Że bycie drużynową to obowiązek ukazania innym, że harcerstwo to przygoda. Że jeśli ktoś tego nie czuje to powinien poczekać aż poczuje :P albo poszukać czegoś innego w drużynie. Uważam, że czerpie ona wiele radości z tego co robi - z tego, że może się wykazać swoimi umiejętnościami, wiedzą. Musimy zadbać aby przyszli drużynowi poznali wszystkie strony medalu - zabawę i odpowiedzialność, powagę, umiejętność załatwiania formalności, radość.. Muszą stać się przede wszystkim świadomi, że wstępują w kolejny etap - etap służby. Wtedy wiek naprawdę nie będzie odgrywał tak dużej roli...

Miałam okazję obserwować druhny i druhów na kursach drużynowych... Mam wiele obiekcji co do niektórych kursantów... Oblewa mnie zimny pot kiedy spotykam na zajęciach osoby z łapanki (np. rzucały monetą), które nie wiedzą kim był Kamiński, jak wiąże się węzeł płaski itp.. W skrócie mają te osoby wielkie braki w wiedzy harcerskiej. Pytam siebie wtedy - kim był drużynowy, co robił na zbiórkach... Bo to chyba w tym momencie wina drużynowego niestety.. Chyba gubię wątek ale myślę, że to ważne byśmy my też byli świadomi kogo wychowujemy..

Błękitne Niebo!
Ostatnio zmieniony 28 lip 2007, 15:43 przez kowalska, łącznie zmieniany 1 raz.
phm. Gracja Bober HR
Hufiec Łagiewniki, Chorągiew Dolnośląska
Kierowniczka Wydziału Starszoharcerskiego GK
Zapraszamy na kursy http://4zywioly.zhp.net.pl/

chucherko6
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 24 sie 2006, 16:20
Lokalizacja: 3 Dh Włóczykije
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: chucherko6 » 29 lip 2007, 12:32

ja jestem druzynową od listopada, wczesniej byłam przyboczna. Granatowy sznur dostałam w 17 urodziny. Wcześniej skonczyłam kurs drużynowych...

siarzecki
Nowicjusz
Posty: 7
Rejestracja: 25 kwie 2007, 18:02
Lokalizacja: 10 DH i 11 DW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: siarzecki » 09 sie 2007, 22:10

Sory Kuba, nie doczytałam :)
Czuwaj
Navigare necesse est...

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”