Pionierka obozowa w druzynie harcerskiej

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
mania
Użytkownik
Posty: 84
Rejestracja: 06 wrz 2004, 12:46
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mania » 14 maja 2007, 08:40

dać mu po dużej czekoladzie z orzechami laskowymi ;)

aleee ja i tak chociaż tak ociupinkę pionierki bym reflektowała ;)
~mania~
pwd.Marta Szwarocka HO
szczepowa II Tyskiego Szczepu Harcerskiego "Horyzonty"

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 14 maja 2007, 09:17

Pionierkę to można robić nie tylko na obozie.

Poza tym to jest ważna technika, uczy kombinowania więc warto zacząć szybko uczyć jej swoich harcerzy.


My ostatnio robiliśmy półziemiankę, trochę się namęczyliśmy z wymyśleniem bezpiecznej konstrukcji dachu - przydała się wiedza z pionierki.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 maja 2007, 21:33

mariuszm pisze:Fajnie, że komuś się chce i że kogoś to cieszy, bawi i uczy. Jednak pamiętajmy, że trzeba iść naprzód. No i trzeba myśleć o harcerzach, a nie o swoich upodobaniach.
Widzisz, wszystko jest kwestią podejścia i rozumienia harcerstwa. Ty je najwyraźniej rozumiesz inaczej niż ja. Nie będę dywagował jakie rozumienie jest właściwe a jakie nie, bo nie tędy droga.
mariuszm pisze:Ale moje obozy nie są po to, aby uczyć pionierki. Na moich obozach chodzi właśnie o nowoczesny i atrakcyjny program i o integrację osób z całego kraju. A do tego pionierka nie jest niezbędna.
A jak myślisz moje obozy są po to by uczyć pionierki ??
mariuszm pisze:Teraz nawet jadę na bazę, na której są świetne warunki sanitarne, porządna stołówka i mógłbym dać tej bazie kilka gwiazdek. Nie będziemy budować nawet płotu, ale za to na uczestników czeka mnóstwo atrakcji.
I czym ten obóz różni się od porządnej kolonii ?
mariuszm pisze:Myślę, że właśnie warto co roku organizować coś zupełnie innego. Tak, aby każde wakacje były inne, inaczej atrakcyjne, inaczej rozwijające. Może przez to nie każdy harcerz będzie umiał budować pryczę, ale za to nauczy się mnóstwa innych przydatnych umiejętności. Ale o tym to już w innym wątku :)
Myślę że chyba troszke upraszczasz. Czy naprawdę sądzisz że moim celem jest nauczenie dzieci bytowania w lesie ? Budowania pryczy ? Stawiania namiotów ? MAM TO W NOSIE, NIE JESTEM SZKOŁĄ BY UCZYć. Ja staram się kształtować od środka a to na zewnątrz to tylko formy i narzędzia. A całkiem tak przypadkiem sie składa, że samo życie w określonych warunkach jest najmocniej kształtującym elementem. A nowoczesny i stymulujący program to coś innego niż propozycje programowe czy zabezpieczenie czasu obozu w fajne i ciekawe formy podczas których dzieci świetnie sie bawią i uczą nowych rzeczy.

Pionierka jako cel to bzdura, ale jako środek do uzyskania wytyczonego celu wychowawczego to całkiem niezłe narzędzie, także dla dziewczyn w wieku 11-12 lat.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 14 maja 2007, 21:50

a zuchy też "pionierkują" ;)... na miarę zuchów oczywiście:)
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

rozalia
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 24 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rozalia » 15 maja 2007, 14:30

Ja uważam, że pionierka jest bardzo rowijająca. Uczy zaradności, pracy w grupie, precyzji, dokladności i daje dużą satysfakcję.
Tylko, że trudno jest pokierować dużą grupą harcerek, które nie mają pojęcia o pionierce...
Dobrym pomysłem jest zorganizowanie przed obozem zajęć na ten temat, co nie jest jednak łatwym zadaniem, gdy prowadzi się drużynę w dużym mieście, daleko od lasu... (skąd naprzykład wziąć drewno i jak je przewieść?)
Ale coś wymyślę... coraz bardziej przekonuję się do tego, że warto podjąć wyzwanie.

s00hy
Starszy użytkownik
Posty: 271
Rejestracja: 10 cze 2002, 09:57
Lokalizacja: 206 WDHiGZ "Wołodyjowsy"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: s00hy » 23 cze 2007, 16:41

To nawet nie tyle jest złe ile smutne...
phm Rafał 's00hy'Suchocki HO
www.natropie.zhp.pl
Szczep 206 WDHiGZ "WołodyjowscY"
-=[ www.citygames.pl ]=- I love this Game

grapox
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 mar 2007, 14:35
Lokalizacja: 34 DH Watra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grapox » 23 cze 2007, 17:09

Moje wielkie marzenie jest takie - przyjeżdżam na obóz, a tam tylko polana i wszystko trzeba zrobić samemu. Dotychczas byłem tylko na 3 obozach i nigdy nie zaznałem takiej "pełnej pionierki" :) U mnie w drużynie z pionierki to tylko brama, płotek, suszarnia i tablice ogłoszeń :| No nic, może w przyszłym roku... :)

A swoją drogą co na to sanepid? Na samodzielnie budowane prycze z, których wypełzają nocą robaki, na kuchnie zbitą z desek? ;)
pwd. Piotr Grabowski
przyboczny 34 DH "Watra" im. Braci Buchalików

endrea
Starszy użytkownik
Posty: 171
Rejestracja: 19 lut 2006, 21:52
Lokalizacja: 20 DHL "Czarny Wilk"- Leśni;)
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: endrea » 23 cze 2007, 21:03

sanepid- bardzo zadowolony, że widzi prawdziwy obóz harcerski:).

Z pryczkami, piecem z gliny, latrynkami, itp...

Paniom z kuratorium też się bardzo podobało:).
Jedna kanadyjka była w izoklatce - w 6-ce żal niszczyć podłogi;).
phm. Izabela Staszczyszyn HR
Drużynowa 20 Drużyny Harcerzy Leśnych "Czarny Wilk" ^-^
III Szczep Harcerski "Leśni"
www.lesni.pl || www.kpw.org.pl || www.haer.org

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 23 cze 2007, 21:42

grapox pisze:... Na samodzielnie budowane prycze z, których wypełzają nocą robaki, na kuchnie zbitą z desek? ;)
Ja bym Ci dał, robaki wypełzające z prycz :p
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 23 cze 2007, 22:59

Piotrze, od 1999 mam szczęście brać udział w takich obozach o jakich Ty marzysz. Niestety przez *"*&%$#, którzy piszą przepisy, a lasu nigdy w życiu nie widzieli jestem zmuszony jeździć na bazy. Nasze dotychczasowe obozy w porównaniu do tego co przeżyłem w zeszłym roku to szczyt sterylności, kultury i luksusu. Żadny obsikanych kibli, jedzenie mamy o niebo lepszy, a stawkę o 2zł niższą, żadnych... (niedyplomatycznie będzie wymieniać inne zjawiska, do których miałem zastrzeżenia).
Pomóż mi znaleźć kogoś kto wykopie studnię, to zorganizuję Ci Obóz Marzeń :)
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 24 cze 2007, 11:11

Ja przez wiele lat nie wiedziałem że obóz w ogóle można zrobić na bazie. Kojarzyło mi się to z kolonią zuchową.

U nas w hufcu od zawsze obozy odbywają się w lesie. To najlepszy moment, kiedy przyjeżdżasz jeszcze na zwiad, w maju (np na wiercenie studni) i widzisz dzikość tego zakątka...

Później studnia, potem kwaterka, pionierka.

Wypominacie często mi, czy skautom z innych krajów "plastikowość". Eh, żebyście zobaczyli obozy Słowaków, czy Chorwatów... Oni budują nawet bez użycia gwoździ...

MAriusz, tak program musi być nowoczesny i wszechstronny. Pisze o tym wszędzie, poświęciłem temu artykuł Na Tropie.

Program trzeba tez rozumieć szeroko, wszystko może być harcerstwem. Ale jest pewien element który musi być obecny - przyroda. W niektórych krajach jest one explicite częścią metody skautowej! I zawsze nią była.

Las był zawsze elementem tej metody i nie wyobrażam sobie drużyny, która z naturą nie ma nic wspólnego. Czy to jezioro, czy las, czy góry...

Dla mnie budowa własnego obozu to cała gama narzędzi wychowawczych. Od wymyślania przez zastęp swojej obrzędowości obozowej i zdobnictwa, przez przydzielenie zastępom budowy urządzeń obozowych (już przed obozem je planują). Później rozstawienie namiotów i wicie własnego gniazdka. Dzięki temu po powrocie z 3 dniowej, obozowej wędrówki, czuję sie jakbym wracał do domu...

***

Oczywiście zawsze można przegiąć. My przez długi czas nie budowaliśmy pryczy. Używaliśmy kanadyjek. I to polecam początkującym drużynom - nie ma sens u aby pionierka trwała 10 dni. Dla mnie dobra pionierka to 3-4 dni. Pierwszego dnia namioty, kopanie latryny (i ewentualnie prycze), początek budowy kombajnów (półek).

Drugiego dnia kombajny, budowa "ciężka" - brama, totem itp. Trzeciego dnia dokończenie tego + zdobnictwo, ewentualnie dokończenie tego czwartego dnia.

***

Mariusz, nic nie zabrania kreatywności! O tu na przykład

http://grono.net/pub/u/133925/gallery/942917/33/

71 zrobiło kaskadę wodną. Na górze wlewało się wodę, a wona spływała z deseczki na deseczkę. Widziałem już różne rzeczy, ale najlepsze dopiero przede mną :) tak myślę.

Taki obóz w dziczy pozwala też odizolowac się na jakiś czas od zgiełku świata zewnątrznego. Dlatego na moich obozach nie można było korzystać z walkmanów (wtedy nie było mp3 ;) czy komórek (jeszcze nie było ich az tak dużo).

I własnie taki obóz dawał kopa na następny rok, powodował niezapomniane przeżycia i przede wszystkim tylko w harcerstwie coś takiego można przeżyć.

I jest to do pogodzenia. W ciągu roku, oprócz wypadów do lasu i innych wędrówek robisz wiele rzeczy "miejskich", projekty, służba itp. W lecie zaś - totalna dzicz. W tym cały urok.

Kochani, takie obozy nadal się u nas w hufcu odbywają. Przepisy na to pozwalają, uwierzcie mi :)
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 24 cze 2007, 11:22

Dużo jednak zależy od hufca i chorągwi.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

peshoo
Stały bywalec
Posty: 482
Rejestracja: 25 kwie 2004, 17:07
Lokalizacja: Żeglarski Krąg Akademicki
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: peshoo » 24 cze 2007, 11:27

Przepisy tak, ale miejscowy warlord z sanepidu czy leśnictwa może niekoniecznie je znać albo stosować jedynie swoje widzimisię.
pwd. Michał Pesz HO
Żeglarski Krąg Akademicki
Harcerski Ośrodek Wodny STANICA

"Życie jest o wiele bardziej skomplikowane niż belka swobodnie podparta" dr hab. inż. R. K.

grapox
Nowicjusz
Posty: 45
Rejestracja: 15 mar 2007, 14:35
Lokalizacja: 34 DH Watra
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: grapox » 24 cze 2007, 12:55

peshoo pisze:Pomóż mi znaleźć kogoś kto wykopie studnię, to zorganizuję Ci Obóz Marzeń :)
To gdzie i kiedy mam się stawić z łopatą :D
pwd. Piotr Grabowski
przyboczny 34 DH "Watra" im. Braci Buchalików

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”