Jak zintegrować drużyne????????

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
agatka
Nowicjusz
Posty: 31
Rejestracja: 31 sie 2004, 18:24
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agatka » 21 lut 2005, 19:50

Jak zintegrowac drużyne, jeśli harcerzom nie chce sie w niczym uczestniczyc???? Przeceż mi też w końcu się znudzi skakanie na rzęsach i klaskanie uszami> Staram sie jak mogę jednak moi harcerze chyba tego nie docniaja są bardzo anty nastawieni na wszystko czy to takie wiek??? Pomożcie

paunow
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:20
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: paunow » 21 lut 2005, 22:00

W Twoim podpisie masz napisane, że Twoja drużyna jest wielopoziomowa. Myślę, że podstawą byłoby zintegrowanie drużyny w pionach. Najlepiej też by było gdyby integrowały się zastępy. Jednak ciężko mi cokolwiek powiedzieć na ten temat, gdyż nie znam sytuacji. Z doświadczenia jednak wiem, że ciężko jest zawsze tym starszym harcerzom w drużynie, tzn. takim, którzy są już w niej jakiś czas. Kiedy przychodzą nowi to oni czują się zepchnięci na drugi plan. Nie wiem jak jest u Ciebie. Natomiast jeśli troszkę bardziej przybliżysz sytuację to może trochę więcej będzie można pomóc.
Serdecznie pozdrawiam
Paulina Nowińska
...w górach jest wszystko co kocham...

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 23 lut 2005, 08:58

paunow napisał:
Z doświadczenia jednak wiem, że ciężko jest zawsze tym starszym harcerzom w drużynie, tzn. takim, którzy są już w niej jakiś czas. Kiedy przychodzą nowi to oni czują się zepchnięci na drugi plan. Nie wiem jak jest u Ciebie.
U mnie nawet chyba jest odwrotnie. Mamy nabór. Są nowi. Więc coś trzeba z nimi zrobić co nie? W tym właśnie każdy co do każdego uczestniczy, by się z nimi bawić i wychowywać, i własnie zwłaszcza Ci starsi z doświadczeniem. Oni, jesli własnie są zastępwami starszoharcerskimi, wędrowniczymi (jak jest u mnie) powinni pomuc na rozwijanie się tego młodszoharcerskiego. I własnie przez tą pomoc własnie, zabawy razem i każdy wkład, który spełniają by zbliżyć się do tych nowych właśnie już jest taką integracją.
Jeśli Ci starsi o tym nie wiedzą, tzreba im to wypersfadować.
agatka napisał:
Jak zintegrowac drużyne, jeśli harcerzom nie chce sie w niczym uczestniczyc???? Przeceż mi też w końcu się znudzi skakanie na rzęsach i klaskanie uszami> Staram sie jak mogę jednak moi harcerze chyba tego nie docniaja są bardzo anty nastawieni na wszystko czy to takie wiek??? Pomożcie
Może źle zrozumiałem, ale chyba, mozliwe, przypuszczam, że tu jest problem taki...
Przykładowo. Dajemy jakieś zadanie swoim harcerzom. Wszystkim! Takie typowo niby na pierwszy rzut oka dziecięce i na pion harcerzy młodszych... I co robią Ci starsi? Im się tego nie chce robić... oburzają się... powiedzą "czemu niby ja to mam robić...". Właśnie to wszystko (wg. mnie) polega na tym, że jeśli zadanie jest wymoślone inteligentnie wg. potrzeb na wszystkim harcerzy to nie może być takiej sytuacji, że starsi robią bunt... zwlaszcza jeżeli są to jakiegoś typu harce...dla młodszych nawet. U nas.. bez względu na czasem dużo wiek...bawimy się z młodymi i bardzo często nawet sami... wykonujemy zadanie takie jakie jakie będziemy musieli, bez względu na wszystko.

Tak mi się to wszystko wydaje oczywiście... ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

ocean
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 lut 2003, 16:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ocean » 24 lut 2005, 11:09

potwierdzam, sam prowadzę drużyne wielo poz. od kilku lat, i sztuka polega na tym by zadania dla zastępów były prygotowywane w sposób przemyślany, tak by wymagania i możliwości można było dostosować do wieku harcerzy. pozatym nie moze byc to cos nudnego typu "no to teraz zaszyfrujcie cos waszym ulbionym szyfrem" ....
żyć jak stalin przykazał - 300% NORMY

ocean
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 08 lut 2003, 16:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ocean » 01 mar 2005, 11:38

No ale oczywiście podstawa to integracja w zastępach, dużo integracyjnych zadań zespołowych, lub zawodów między zastępami.
żyć jak stalin przykazał - 300% NORMY

aska_maj

Post autor: aska_maj » 02 mar 2005, 17:47

Najbardziej chodzi mi o to drugie zadanie, bardziej indywidualne, chcialbym dowiedziec sie jak inni bede starali sie je zrealizowac jakie maja pomysly.....

--
pion. Joanna Majewska
15 dh ANDROMEDA

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 02 mar 2005, 20:48

aska_maj napisał:
.....tak mysle nie rozpisuje sie bo nikt nie przeczyta:lol
Przeczyta, przeczyta ;) Pisz i to jak najwięcej.
To co Ty pisałaś, że "jeden za wszystkich, wsyzscy za jedneho".. tak, tak musiało by być. Taką własnie postawą powinniśmy w sumie jako harcerzy błyszczyć w życiu, nie? Powninniśmy z czasem coraz bardziej silniej się czuć w swojej drużynie jak w rodzinie w pewnym sensie... gdzie należą tacy, z którymi się chce pracować, chce się rozmawiać, chce się działać i ponad to można z nimi podyskutować na wiele, szczerych, powaznych tematów i zwłaszcza zwierzyć się czasem o swoich problemach, z którymi chętnie właśnie Ci pomogą członkowie Twojej drużyny. Taki klimat, atmosfera jest ważna, żeby właśnie harcerz się czuł jak ze "swoimi". A drużynowy powinien o to zadbać, dopilnować tego właśnie, żeby czasem traki harcerz nie odizolował się, nie czuł się osamotniony, nie czuł się odpychany. I też tak jak moja poprzedniczka... tak tylko mi się zdaje :)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

paunow
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:20
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: paunow » 03 mar 2005, 11:48

Trzeba tylko uważać, żeby to "jeden za wszystkich, wszyscy za jednego" nie stało się hasłem karnej odpowiedzialności...
...w górach jest wszystko co kocham...

mielczar

Post autor: mielczar » 05 mar 2005, 12:32

Pojecie kary jest względne.... Zależy to od tego kogo będziemy karać. Ja nigdy nie pomyslałbym nawet, że harcerze w mojej drużynie mogą za karę robić pompki albo satelitki.

Ale sam działam w drużynie wędrowniczej i podejrzewam, że wobec niektórych taka forma karania jest w szczególnych przypadkach dopuszczalna....
Wędrownik jest w wieku w którym powinien ponosić konsekwencje swoich poczynań. Zarówno tych złych jak i dobrych.

W mojej drużynie nasz drużynowy jest dla wszystkich takim autorytetem, że sama krytyka postępowania któregoś z harcerzy jest często wystarczającą karą.... I wierzcie mi, że wolałbym robić satelitki niż usłyszeć : "Mielczar.... Wiesz.... Teraz to już przesadziłeś....". Coś okropnego... ;) Jakieś kary mamy opracowywać ale ta tutaj opisana jest najbardziej skuteczna...:)


--
Mielczar
7 Wieluńska Drużyna Wędrownicza im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

mielczar

Post autor: mielczar » 05 mar 2005, 12:38

Pojecie kary jest względne.... Zależy to od tego kogo będziemy karać. Ja nigdy nie pomyslałbym nawet, że harcerze w mojej drużynie mogą za karę robić pompki albo satelitki.

Ale sam działam w drużynie wędrowniczej i podejrzewam, że wobec niektórych taka forma karania jest w szczególnych przypadkach dopuszczalna....
Wędrownik jest w wieku w którym powinien ponosić konsekwencje swoich poczynań. Zarówno tych złych jak i dobrych.

W mojej drużynie nasz drużynowy jest dla wszystkich takim autorytetem, że sama krytyka postępowania któregoś z harcerzy jest często wystarczającą karą.... I wierzcie mi, że wolałbym robić satelitki niż usłyszeć : "Mielczar.... Wiesz.... Teraz to już przesadziłeś....". Coś okropnego... ;) Jakieś kary mamy opracowywać ale ta tutaj opisana jest najbardziej skuteczna...:)


--
Mielczar
7 Wieluńska Drużyna Wędrownicza im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego

paunow
Użytkownik
Posty: 70
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:20
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: paunow » 05 mar 2005, 21:05

Mielczar - dlaczego nie ten wątek?
Hasło jeden za wszystkich wszyscy za jednego nie zawsze integruje drużynę... trzeba z tym ostrożnie.
Najlepiej integracje zacząć od zastępów... Takie moje zdanie :)
...w górach jest wszystko co kocham...

agatka
Nowicjusz
Posty: 31
Rejestracja: 31 sie 2004, 18:24
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agatka » 18 mar 2005, 13:43

ostatnio sytuacja w mojej druzynie byla taka, juz nie mielismy zuchow wiec w sumie druzyna nie jest wielopoziomowa po drugie wiekszosc z nich jest z jednej klasy jest nas malutko bo dzialamy przy malej szkole podzial na zasetpy jest ale zastepy nie maja samodzielnych zbiorek bo jest 3 osobowy zastep chlopakow i 8 osobowy zastep dziewczyn ale bol byl taki ze dziewczyny i chlopaki w tak malej grupie strzelaja do siebie tekstami widzisz jestes glupi bo cie na to nie stac ja cie nie lubie bo nie masz kasy i choc wiele razy o tym rozmawialismy nic nie pomoglo (moj błąd) jednak probowalam wiele sposobow : biwaki co z tego jezeli na biwak jedzie mi 3-4 osoby (jedziemy z jeszcze jedna dryzyną) i to ci co nie maja kasy jada bo na rzesach staja zeby pojechac a ci co maja kase nie jada bo im sie nie oplaca. probowalam zrobic andrzejki (sami chcieli) no i nie raczyl nikt przyjsc , probowalam kulig z ogniskiem i to samo bylo. W mocnej wspolpracy z rodzicami harcerzy problem zostal zażegnany (mam taką nadziej, ale juz prawie miesiac jest ok) harcerze dostali tez alternatywe ze albo zmieniamy sytuacje w druzynie albo lepiej ja roziazmy, bo ja walcze o to zebysmy byli druzyna mimo ze jest nas tak malo pisze pisma do hufca a oni sa tacy wiec moze ja nie mam o co walczyc i sami postanowili ze wprowadzamy zmiany wszystko zostalo przez nich skrupulatnie zapisane kazdy sobie przeczytal kazdy sie pod tym podpisal ze sie z tym zgadza wsadzilismy to do butelki i zakopalismy i mamy sprawdzac co miesiac czy tak postepujemy. problem byl tez taki ze nawet w przybocznym nie mialm oparcia bo on chcac zaskarbic sobie ich przychylnosc byl po ich stronie nie znajac dokladnie sytuacji. moj przyboczny nie ma nawet przyrzeczenia bo jest z nami od niedawna z wymanych przepisow. pozdrawiam i dizeki za rady mam nadzieje ze bedzie juz dobrze na zawsze

maki
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 19 kwie 2005, 09:13
Lokalizacja: 2 ŚDW Arkadia
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: maki » 12 maja 2005, 13:45

Najlepszym sposobem na zintegrowanie drużyny jest przeprowadzenie tańców. Taka zabawa że szok polecam. Jeśli ktoś chce pare utworów prosze o kontakt na mój e-mail: maki16@o2.pl. CZUWAJ
pwd. Krzysztof Makowski H.R.
drużynowy 2 ŚDW ARKADIA
Hufiec Bystrzyca Kłodzka
http://bystrzycaklodzkazhp.pxd.pl/
http://bystrzycaklodzka.zhp.pl

stokrotka87
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 18 lut 2006, 12:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: stokrotka87 » 24 mar 2006, 15:38

Na moja drużyne ostatnio bardzo integrującą podziałał pewien kominek na biwaku. Pojechało mało harcerzy i to też pomogło. Kominek był bardzo wzruszajacy. Prowadząca przeczytała klimatową gawede, każdy odpalał jedna świeczke i mówił czym dla niego jest druzyna, ktos dostał chuste, co niektórym popłyneły łezki...;( Ahhh...
przyboczna 13 GDDH "Bractwo Zielonego Liścia"
1 Środowiskowy Szczep Harcerzy w Golubiu-Dobrzyniu im. Fryderyka Chopina

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”