Mam szczerą wolę, całym życiem pełnić służbę .... B

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
prawda

Post autor: prawda » 03 gru 2004, 20:23

Zacząłem może troche kontrowersyjnie, ale bez obaw - nie będzie żadnych bezeceństw. Mam mały problem. Mam w drużynie druha, który pochodzi z Mongolii. I wierzy w Buddę. I wszystko byłoby okej, z tym, że druh ten teoretycznie ma złożyć przyrzecznie (praktycznie już złożył) i teraz tak "... pełnić służbę Bogu" i tłumaczę - druhu - to nie chodzi o naszego Boga (czyt. katolickiego) tylko jakiegokolwiek, jakiś nieskończony ideał, piękno, dobro - a on - druhu ja rozumiem - ale według mnie to coś takiego nazywa się Budda - a Bóg - to jest nazwa Boga katolickiego. I powiedzcie mi co teraz zrobić ????? A jeszcze przyprowadził do drużyny brata. I fajnie. Tylko jego też czeka przyrzeczenie. Rozmawiałem na ten temat już z komendantką mojego szczepu - dla mnie autorytet w dziedzinie harcerstwa - i też za bardzo nie wie - jak ze strony formalnej oczywiście do tego podejść. Zmienić Roty Przyrzeczenia nie mam prawa. Ale z drugiej strony trzeba być zawsze otwartym... Patrzeć szeroko na świat... Starać się go zrozumieć...
Kto ma pomysł co zrobić ?? Gdzie się zwrócić o pomoc ?? Może warto by pomyśleć jednak o jakiejś drugiej rocie??

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 03 gru 2004, 22:14

Miałam taki sam problem kilka lat temu z moją zuchenką. Tyle tylko, że na dodatek - ona wogóle była niewierząca.
Próbowałam wytłumaczyć "znaczenie alternatywne" słowa "bóg" jej i jej rodzicom co poskutkowało tym, że dziewczynka na następną zbiórkę nie przyszła.

I szczerze powiedziawszy - ja się nie dziwię. Jeżeli to jest trudne do zrozumienia dla niektórych wędrowników, jeśli instruktorzy dyskutują o tym na okrągło i nie mogą dojść do porozumienia, to jak wymagać tego od dziecka.
Jak zapewnić rodziców, że jego dziecko dobrze będzie się czuło w organizacji, która stosuje takie "naciągane" metody? (z jednej strony "wyznanie jako sprawa kazdego członka", z drugiej "Bogu (wielką literą) i Polsce". To nie jest spójne. To nie jest czytelne.

Dziś z całą pewnością... złamałabym statut (tzn. zaproponowała alternatywną rotę (może tą sprzed 1996- z "dążeniem do prawdy i sprawiedliwości" zamiast służby Bogu, albo właśnie z Buddą). Serio.

Tylko, że wtedy - po pierwsze tworzę patologię - nie przestrzegam zasad obowiązujących w organizacji którą współtworzę. Po drugie - Przyrzeczenie złożone w formie niezgodnej z zapisami statutowymi można zakwestionować, uznać za nieważne.

Możesz oczywiście napisać wniosek, czy inną petycję do władz, porozmawiać ze swoim delegatem na zjazd ZHP, tylko że nie wiadomo co to da i na efekt przebaby parę lat poczekać.

Albo możesz spróbować jeszcze raz z druhami porozmawiać, wyjaśnić, przekonać. Może Tobie się uda.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 03 gru 2004, 22:46

Najzdrowszym rozwiązaniem byłby powrót do sytuacji sprzed 1996, tzn. dwóch altaernatywnych rot.
Dlaczego żołnierz WP składając przysięgę może dodać "Tak mi dopomóż Bóg", ale nie musi, a my musimy postępować w tak dziwaczny i zakrawający na hipokryzję sposób, który tak naprawdę nikomu nie odpowiada ? >:(
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

predek
Stały bywalec
Posty: 316
Rejestracja: 22 lis 2004, 13:26
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: predek » 04 gru 2004, 00:27

No i proszę. Takich przypadków w ZHP będzie coraz więcej, zwłaszcza gdy otworzyły nam się granicy Unii Europejskiej. Wkrótce w ZHP będziemy mieli buddystów, muzułmanów i innych ludzi o mniej lub bardziej egzotycznych wyznaniach.
Co by nie mówił statut o wolności wyznania to i tak ZHP jak narazie jest organizacją bardziej katolicką niż bezwyznaniową. W rocie przyrzeczenia (jak słusznie zauważyła Wioora) występuje słowo 'Bóg' pisane z wielkiej litery. Oznacza to nie jakiegokolwiek boga w którego się wierzy, ale właśnie w chrześcijańskiego. W innych religiach występuje Budda, Allah itp, ale Bóg jest chrześcijański.
Moim zdaniem jest to wielkie niedopatrzenie i może nawet zakrawać pod hipokryzję, ponieważ w tym samym, najważniejszym, dokumencie Związku widnieje zapis o wolności wyznaniowej członków, a dalej przyrzeczenie, które składa się chrześcijańskiemu Bogu. Oczywiście wychowanie w ZHP opiera się na wartościach chrześcijańskich, ale to wcale nie znaczy, że każdy członek ma być chrześcijaninem. Osoba niewierząca lub wyznająca innego boga może być tak samo dobrym a nawet i lepszym harcerzem niż żarliwy chrześcijanin.
Sam swoim harcerzom staram się wytłumaczyć, że słowo 'Bóg' nie musi koniecznie oznaczać Boga, ale jest wyrazem wszelkich największych wartości, co jednak nie zmienia faktu, że w tych młodych głowach Bóg zawsze pozostanie Bogiem.
Poruszyłem ten temat kiedyś w swoim artykule "rozwój duchowy a wiara w Boga", który niestety musiałem zdjąć ze strony mojej drużyny i nie rozpowszechniać go, pod wpływem cichej "rady", że jest niepolityczny. Zaciekawionych artykułem zapraszam na maila. Mogę wysłać.

Zgadzam z Wioorą w zupełności a nawet poszedłbym dalej. Nie pozwoliłbym nikomu przyrzekać Bogu, komuś kto w Niego nie wierzy. Wolałbym aby harcerz składał przyrzeczenie ideałom, w które wierzy, które go prowadzą, a nie na coś, co zostało mu narzucone i jest sprzeczne z jego poglądami. To mija się z celem.

Osobiście jestem za tym aby harcerze mogli wybierać, czy chcą przyrzeczenie składać Bogu czy Dobru Najwyższemu.

Pozdrawiam serdecznie.
pwd. Kamil Mirowski HR
drużynowy 137 BDW "Agrikola"
hufiec Białystok
[B11]

prawda

Post autor: prawda » 04 gru 2004, 09:37

wioora napisał:
Albo możesz spróbować jeszcze raz z druhami porozmawiać, wyjaśnić, przekonać. Może Tobie się uda.

prawda

Post autor: prawda » 04 gru 2004, 09:41

Sorki, źle wysłałem :) jedna i druga wypowiedź jest na raz. Nie będę z nim rozmawiał i jeszcze raz tłumaczył - bo jego poglądy i sposób myślenia jest dal mnie jak najbardziej słuszny i logiczny. Namawiająć go robiłbym z siebie chyba kogoś w rodzaju demagoga.
Z delegatami na zjazd nie ma co rozmawiać. Nie wiem może jakąś grupę osób zebrać, jakąś pewtycję zrobić. Ja wiem, że dla niektórych to jest błahy problem - ale na prawdę stawia drużynowego kropce. A tak jak ktoś wczęsniej zauważył - takich sytuacji będzie dużo więcej.
I tak myślę w zasadzie co możecie powiedzieć - wszyscy znamy statut...

Dorota z 48
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 24 mar 2003, 21:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dorota z 48 » 09 gru 2004, 13:53

Prawda opisując sytuację w swojej drużynie chciał chyba otrzymać odpowiedź od osób, które czują się kompetentne. Jak na razie wypowiedzieli się instruktorzy, którzy borykają się z podobnymi problemami, lub też ci, którzy poszliby dalej - powracając do wersji z dwiema rotami.
A o to chyba Prawdzie nie chodziło, prawda Prawdo? :)
Tak się składa, że znamy się z Prawdą i dyskutowaliśmy przed Przyrzeczeniem Belgude'a, jak to rozwiązać. I nie chodzi tu o przekonywanie chłopca. Mieszka on w Polsce od 6 lat. Jest wyznawcą Buddy; chodzi jednak na katechezę ze swoimi kolegami - katolikami. Nie musi oczywiście podczas lekcji religii modlić się. Bardzo często pani katechetka omawiając coś posługuje się porównaniem: u nas jest tak, a na przykład w innych religiach - i tu opowiada Belgude. Dla tego chłopca Chrystus jest postacią historyczną, a Bóg z roty Przyrzeczenia - Bogiem chrześcijańskim. Budda, wg Belgude nie jest Bogiem ani bogiem. Budda to Budda.

Jestem bardzo daleka od wracania do wersji dwóch rot. Natomiast nasuwa się mi się pytanie: jak rozwiązują to skauci w krajach wielowyznanionych? Skauci działają na wszystkich kontynentach (prawie). Jak słowo GOD jest tłumaczone dla Hindusów?
Dh Prawda nie zaczął dyskusji dla niej samej. Jest problem. Jak go rozwiązać, by nie traktować Statutu relatywnie?

PS. Belgude powiedział mi, że przyjedzie jeszcze do Polski 4 jego kuzynów i 2 kuzynki!!!
No i wszystkich przyprowadzi do szczepu :lol

turas

Post autor: turas » 09 gru 2004, 16:10

Ale kanał :Oo

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 09 gru 2004, 16:44

A może ten buddysta jest po prostu zdeprawowany przez katechetkę? Polskie słowo "Bóg" nie oznacza "Boga chrześcijan", ani bardziej szczegółowo "Trójcy świętej". Może należałoby wyjść od tego?

Tutaj przydałby sie kontakt z Boy Scoutsof America. oni sa multumreligijni - i jakoś sobie radzą. Może poprzez Wydział Zagraniczny?
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

wioora
Stały bywalec
Posty: 442
Rejestracja: 05 mar 2003, 00:59
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: wioora » 10 gru 2004, 00:33

Dominik, ale pisownia wielka literą narzuca niejako taką a nie inną interpretację "Boga" umieszczonego w rocie przyrzeczenia.

Pozatym To właśnie dla chrześcijan charakterystyczne jest nienazywanie boga imieniem własnym.

Z takim odczytywaniem tego zapisu nie ma co dyskutować - zrób sądę uliczną, czy cokolwiek i zobacz co Ci wyjdzie.
Ja wiem, że można tłumaczyć, przekonywać, ja wiem, ale jeśli my o tym dyskutujemy, to jak ma to łatwo przyswoić i zrozumieć dzieciak 6-10-13-16? I dalej zresztą też.

A pozatym (co już wcześniej zauważono) w tym konkretnym przypadku jest jeszcze trudniej, bo Budda nie jest "bogiem" w naszym potocznym rozumieniu tego słowa.
Nie jestem teologiem, żeby tłumaczyć róznicę - poprosiłabym o wypowiedź kogoś kompetetniejszego, ale wiem, że taka różnica jest.
wiewi00ra
phm.Marta Drozd
Hufiec ZHP Szczecin-Dąbie
---------------------------------
"Drogę wyznacza się idąc..."

prawda

Post autor: prawda » 10 gru 2004, 09:47

dominik jan domin napisał:
A może ten buddysta jest po prostu zdeprawowany przez katechetkę? Polskie słowo "Bóg" nie oznacza "Boga chrześcijan", ani bardziej szczegółowo "Trójcy świętej". Może należałoby wyjść od tego?

Tutaj przydałby sie kontakt z Boy Scoutsof America. oni sa multumreligijni - i jakoś sobie radzą. Może poprzez Wydział Zagraniczny?
Ten buddysta (Belgude) nie jest zdeprawowany przez katechętką. Powiem więcej - w ogóle nie jest zdeprawowany - chyba nie umiesz na to patrzeć hm... brakuje mi słowa... Wielowymiarowo

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 10 gru 2004, 12:56

"Zdeprawowany pod względem pojmowania pojecia Boga" - i tyle tylko chciałem napisać.

Też chodziłem na religię, chodzili m oi znajomi, krewni itd. Czasem sie ożna ciekawych rzeczy dowiedzieć.

Pisownia "Boga" jest z wielkiej litery, bo to Bóg, a nie poduszka. Zydzi nie nazywaja Boga własnym imieniem - chrześcijanie robią to cżęsto, zwłaszcza wobec Jezusa. W islamie "Allach" to "Bóg" -> a jak mówi na Boga chcrześnijan Arab-katolik po arabsku?

Co do Buddy - zdaję sobie sprawę, ze Budda nie jest do konca takim Bogiem jak Jezus. Troche mam pojecie o buddyźmie. I o jego wielu nurtach.

Zwróćcie tylko uwage, że w przyrzeczeniu nie ma Trójcy świętej, Jezusa. Nie slubujemy słuzby Kościołowi katolickiemu - porównajcie przyrzeczenie Zawiszaków, zobaczycie, o czym mówię.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 10 gru 2004, 14:00

Jak bumerang wraca nieustannie problem niewiedzy. Stosujemy pojęcia związane z Wiarą i Religią niezgodnie z ich znaczeniem. Nie znamy zasad skautowych, gorzej - nie znamy nawet zasad harcerskich dot. Wiary w ZHP. Może skaucik kapelan się ujawni i uporządkuje nieco ten...bałagan. :D

prawda

Post autor: prawda » 11 gru 2004, 18:02

StaryWilk napisał:
Jak bumerang wraca nieustannie problem niewiedzy. Stosujemy pojęcia związane z Wiarą i Religią niezgodnie z ich znaczeniem. Nie znamy zasad skautowych, gorzej - nie znamy nawet zasad harcerskich dot. Wiary w ZHP. Może skaucik kapelan się ujawni i uporządkuje nieco ten...bałagan. :D
Stary Wilku!
Mój problem nie wynika z mojej niewiedzy. Wręcz przeciwnie właśnie z wiedzy, ale bardziej z jej empirycznej części. Znam bardzo dobrze harcerskie zasady dotyczące wiary. Pytanie jest proste. Co zrobić z Belgude?

Moim celem nie jest rozwodzenie się nad wszelakimi aspektami Boga w przyrzeczeniu. Dla mnie nie ma harcerstwa bez Boga i to jest naturalne. Ale co mam zrobić z Belgude ??

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 gru 2004, 21:24

Ok. BSA, czyli skauci amerykańscy, na jednej ze swoich list wczoraj toczyli identyczną dyskusję.
Chodzi o Boga w Przyrzeczeniu Buddystów, którzy w swej wierze nie uznają żadnej Istoty boskiej, tak jak my to pojmujemy. Istnieje /Chyba/ mozliwość zastąpienia dla Buddystów słowa Bóg, słowem "Spirit " - Duch. Będe śledzil tą dyskusję , prosząc o bardziej szczegółowe informacje. W BSA stnieje Narodowa Rada Skautów Buddystów. Zobacz, bardzo ciekawe informacje.
www.eagnet.com/edipage/areaserv/nbcs/Home.htm
Pozdrawiam !

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”