Trudne dzieci

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
Zablokowany
bajka_bb

Post autor: bajka_bb » 29 wrz 2004, 10:15

Czy są dzieci, których nie da się wychować? Tzn. czy są takie dzieci, na które żaden sposób, metoda nie działa? Czy spotkaliście takie dzieci w waszej instruktorskiej pracy?
Mi się wydaje, że ja chyba spotkałam, tzn. byłam świadkiem tego, jak instruktorzy, których uważam za dobrych w swojej pracy nie radzili sobie z nim. Na tego chłopaka nic nie działa na dłuższy czas...Najpierw się poprawi, ale po jakimś czasie znów swoje zaczyna. A gdy zastosuje się wobec niego ostrzejsze metody, on sprawia wrażenie, jakby nie wiedział dlaczego.
W tym miejscu chciałabym zaznaczyć, że ten chlopak nie był tylko karany, rozmawiano z nim, starano się stosować również nagrody, które mogłyby go zmobilizować, dostawał odpowiedzialne zadania... I to wszystko nic nie pomogło...Ten chłopak nadal robi źle i nie stara się tego naprawić, tylko uciec od tego.

Czy to jest wina instruktorów, że nie mogą nic poradzić, czy to jest po prostu przypadek dziecka na którego nic nie działa?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 wrz 2004, 10:31

To nie takie proste, nie da się nic stwierdzić w żaden sposób przy tak nikłej ilości informacji, mogę tylko dodać że w takich przypadkach nie należy zapominać o wpływie środowiska (otoczenia) dzieciaka. Sam podczas swojej 20 letniej pracy spotkałem się tylko z dwoma przypadkami dzieci złych z natury, bywały dzieci trudne jednak przy dłuższej pracy, poprzedzonej wnikliwą analizą stanu (w tym celu polecam jednak współpracę z psychologiem - nie mylić z pedagogiem) wyniki zawsze są osiągalne.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Patka_69
Stały bywalec
Posty: 365
Rejestracja: 11 sty 2004, 20:19
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Patka_69 » 29 wrz 2004, 15:30

Wydaje mi się, że to napewno nie wina instruktorów. Trudno jest wychować kogoś spędzając z nim jedną a może dwie godziny w tygodniu... jeśli już ktos się tego podejmuje i chce poświęcić tej sprawie, to ważny jest kontakt ze szkołą, z rodziną... ważne jest aby przybywać z nim dłużej...

NIE MA RZECZY NIE MOŻLIWYCH, ALE SA RZECZY WYMAGAJĄCE WIELU POŚWIęCEń...
"By każda mała myśl,
czyn lub słowo,
braterskie było...
Tak iść do celów wielkich."

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 29 wrz 2004, 15:38

Napewno nie próbowaliście wszystkeigo. Dlaczego? Bo nieposkutkowało. Wszystko się da zrobić ;) Wiem, że łatwno się to mówi, ale czasem trzeba się poświęcić i później na pewno wyjdą z tego jakieś efekty. Trochę cierpliwości nie zaszkodzi, optymizmu, spokoju i na bank się wszystko uda ;)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”