Druzynowy - przyboczna

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
krawiec
Użytkownik
Posty: 80
Rejestracja: 22 maja 2004, 22:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: krawiec » 28 maja 2004, 21:10

Czy uważacie że druzynowy/a i przyboczny/a powinni być innej płci? Bo u kilku osób spotkałem się z takim mysleniem. Sam nie wiem co o tym mysleć. Jetsem ciekaw jakie są wssze opinie
Odkrywca Paweł Krawczyk
Szczecin-Dąbie 19DH Sokół
Szczecin Dąbie
--------------------------------------
"twoje oczy, rozwarte szeroko rozstaniem......"

kame2
Użytkownik
Posty: 79
Rejestracja: 07 wrz 2003, 20:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kame2 » 28 maja 2004, 21:39

W drużynach koedukacyjnych powinien być przynajmniej jeden przyboczny płci przeciwnej niż drużynowy. Tak słyszałem, ale ja nie jestem w koedukacyjnej.
pwd kame2 ho

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 28 maja 2004, 23:21

Tak jest! I to jest mądra sprawa, ponieważ np., kiedy jest drużynowa to chłopacy potrzebują jakiegoś faceta, który potarza się z nimi w błocie, zrobi jakieś małe zapasy, pogra w piłkę, poczołga się po lesie (no i w drugą stronę też!) - z autopsji.

royas
Stały bywalec
Posty: 366
Rejestracja: 30 maja 2002, 23:30
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: royas » 28 maja 2004, 23:59

Dodam, że zostało to nawet w zawarte w instrukcji drużyny - w dr. koedukacyjnej przynajmniej jeden przyboczna/y musi być innej płci niż drużynowy/a.
Tomasz Rojek

pluszowy_krooliczek
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 27 kwie 2004, 17:15
Lokalizacja: 5 OGZ (: Kapryśna Łajba :)
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: pluszowy_krooliczek » 29 maja 2004, 12:18

w mojej druzynie jest przyboczby i przyboczna i druzynowa.. wiec nie ma z tym problemu.. choc uwazan ze powinien byc przyboczny innej plci niz druzynowy...choc nie zawsze jest to mozlewie (braki personalne), wtedy ... hmm, przyboczny musi byc taki.. jakby dwustronny? sama niewiem u mnie w druzynie bylo tak przez niecaly rok.. i nie pwoeim zeby stwarzalo to jakies problemy ( potem zostalam mianowana ja i i inny przyboczny)...
pwd. Marta "królik" Kozicz


"Kto wiele przebywa z dziećmi, odkryje, że żaden nasz czyn nie pozostaje u nich bez oddźwięku." Johann Wolfgang Goethe

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 02 cze 2004, 09:29

Hm.. w mojej starej druzynie kiedys byly dwie kobiety i jakos nam sie zylo... teraz jest drynowa, 2 przybocznych i 1 przyboczna. Natomiast w innej druzynie ja jestem druzynowa i mam przybocznego ( choc on jest tylko od imprez )... niby powinno byc w kadrze zroznicowane plciowe... jednak wszystko zalezy od podejscia bo jezeli druzynowa patrzy na paznokcie i puder to kiepsko... ale jezeli umie sie tarzac w blotku i robic inne tego typu rzeczy ktore juz wczesniej ( czyt. wyzej ) byly wymienione tro mysle ze nie ma probemu. Choc owszem chlopcy lepiej dogaduja sie z facetem a dziewczynki z dziewczynami... no ale coz. to juz wszystko zalezy :) ja tam jednak peferuje uklad 1 na 1 :D

biszkopt
Starszy użytkownik
Posty: 206
Rejestracja: 25 maja 2004, 17:34
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: biszkopt » 02 cze 2004, 20:13

kyta napisał:
ja tam jednak peferuje uklad 1 na 1 :D
a to zdrowo druhno zdrowo:D

a aj wam powiem ze umnie jeszcze nie mam przybocznego czy tam przybocznej ..przez co mam nadmiar roboty ale jeszcze nikt nie zasluzyl... ;)

uklad pluci tyle wam powiem ze zalezy czy stosujecie hierarhie czy nie ... mi trudno bylo byc kims zaufanym www tych bardziej kobiecych sprawach a przyboczna to tak by byla w sam raz ...
chodzi o to by byl jakis WAZNY przedstawiciel innej puci z kwesti pracy pozatym taka przyboczna odarazu wyczuje co jest grane u nastek ... a mnie to tylko wyjatkowe obeznanie w terenie ratuje.. :D
biszkopt

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 03 cze 2004, 21:12

Biszkopt wlasnie o to mi mniej wiecej chodzilo :P Ja mam przybocznego ale niestety tylko na papierku :( wiec i tak wszystko robie sama. On jest tylko wtedy jak sa biwaki czy jakies imprezy i trzeba ludkof do opieki. juz dwa razy sie na nim troszke zawiodlam.. bo mial przeprowadzic zbiorke i tego nie zrobil :( no ale coz. lepszy taki niz zaden ..przynajmniej jest od imprez a jak mi mloda kadra wyrosnie to sie zmienia czasy :D

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 03 cze 2004, 21:14

Tak apropos ( wiem ze to nie zwiazane z tematem jest ) jeszcze tylko dwa posty i moje zielona kropeczka kolo nicka zmieni sie na pomaranczowa ::D:D:D:D JUPI :D ... wnosze wniosek o zastosowanie FIOLETOWYCH :D hihi

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 03 cze 2004, 21:46

Tak tak i wtedy to dopiero będzie nietypówka! :lol:lol:lol

Pozdrawiam! :D

kyta
Stały bywalec
Posty: 338
Rejestracja: 25 kwie 2003, 22:26
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kyta » 04 cze 2004, 17:07

no co fajna by byla :D:lol to jet aluzja druhu?:p

Boodzioo
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 04 mar 2003, 09:12
Lokalizacja: 20 Drużyna Wędrownicza "Raróg"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Boodzioo » 04 cze 2004, 18:26

Pewnie, że byłaby fajna!! Ja bym chciał ciemno zieloną!! :lol:lol:lol

sowisia
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 20 sie 2004, 09:02
Lokalizacja: 100 WDH i GZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sowisia » 20 sie 2004, 10:10

Hmm... w mojej drużynie było przez jakiś czas 3 facetów w kadrze, żadnej dziewczyny i przynajmniej dziewczynom było dobrze, a chłopakom chyba też. Później był druzynowy i dwie przyboczne i sie popsuło nieco. Tzn chłopcy ich nie rozumieli, a my sie z nimi wcale nie dogadywałyśmy lepiej (o miłości i takbysmy z nimi nie pogadały tylko z facetem). Wg mnie wszystko zalezy od osoby. Po prostu kadra powinna sie uzupełniać w umiejętnościach itd.
phm. Agnieszka Maria Sowińska HR

"Jeśli marzy jeden człowiek pozostanie to tylko marzeniem, jeśli będziemy marzyć wszyscy razem stanie sie to poczatkiem nowej rzeczywistości"

iskierka

Post autor: iskierka » 23 sie 2004, 16:36

Kadra naszej druzyny zmieniala sie dwa razy podczas 12-letniej dzialalnosci. Kiedy ja do niej wstapilam rok temu byl druzybowy i dwoch przybocznych. W styczniu kadra zmienila sie na druynowego i przyboczna, oraz trzy plutonowe (zastepowe) i jeden plutonowy (zastepowy). Jednak osobiscie wolalam stary podzial funkcji w mojej druzynie, co jest spowodowane brakiem kompetencji terazniejszych przelozonych, oraz zbyt juz osobisty ich kontakt z niektorymi czlonkami druzyny. Uwazam, ze druzynowy, badz przyboczny powinien potrafic rozdzielic prywatne kontakty z podopiecznym od kontaktow oficjalnych (np. u mnie w druzynie niektorzy maja nakaz mowienia do przelozonych na "druhu-druhno", zas inni sa "uprzywilejowani" i moga mowic po imieniu. Taki sam "przywlej" dotyczy takze ludzi powyzej szesnastu lat. U bylej kadry tego nie bylo. Dlatego tez jestem zwolenniczka tego, ze druzynowy druzyny harcerskiej (a nie starszoharcerskiej) powinien byc starszy przynajniej o 3-4 lata od najstraszego szeregowego. A co do poczatkowo zadanego pytania: nie plec kadry jest wazna (przynajmniej moim zdaniem), lecz kompetencje i umiejetnosc kierowania, badz pomagania przy prowadzeniu druzyny.
Z harcerskim pozdrowieniem
Czuwaj!
I$kierk@

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”