Pionierka obozowa w druzynie harcerskiej

Wydział Harcerski harcerze.zhp.pl
mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 09 gru 2007, 23:46

Hmm... Jakoś nie zauważyłem, że ktoś wykreślał tu puszczaństwo, czy pionierkę, bo za stara i za trudna. Ja raczej uważam, że SKAUTING powstał i zaistniał na tak szeroką skalę 100 lat temu, ponieważ odpowiadał na aktualne potrzeby wychowawcze w społeczeństwach i odpowiadał pod względem programowym tym najbardziej zainteresowanym, czyli dzieciom i młodzieży.

Teraz, 100 lat później warto się zastanowić jakie są obecne potrzeby wychowawcze społeczeństwa (w tym również cele) i jaki program jest fascynujący dla młodzieży. Nie twierdzę, że pionierki w nim nie ma. Śmiem jednak twierdzić, że pionierka nie wystarczy.

Czasy się zmieniły. Nie jesteśmy jedyni, którzy oferują taki program i takie wartości. Obóz to już nie skojarzenie ze skautami. Na obóz pojechać można z biurem podróży, albo z hotelem.

Bytowanie w lesie to oferta między innymi obozów survivalowych prowadzonych zarobkowo, lub w ramach działalności innych organizacji.

I tak dalej i tak dalej...

Ale czy to znaczy, że skoro tak wielu przejęło od nas część programu, czy idei, to nie jesteśmy już potrzebni? Przecież oni mają od nas więcej pieniędzy i mogą to zrobić na większą skalę.


Myślę, że teraz właśnie jesteśmy jeszcze bardziej potrzebni...

Właśnie po to, aby codziennie próbować czegoś nowego i żeby wytyczać nowe ścieżki. Żeby robić coś dla innych, a nie dla zysku. U podstaw skautingu stało założenie, aby zarazić świat tą młodzieńczą pozytywnością i chęcią czynienia dobra. Róbmy więc to dalej. Stwórzmy bardziej atrakcyjny program. Przyjdą do nas ci, którym nie wystarczy las, czy nie wystarczy wędrowanie. Bądźmy kimś więcej niż tylko leśnymi ludkami.

Mamy teraz wbrew pozorom większe szanse niż 100 lat temu. Możemy tworzyć coś razem z tymi wszystkimi, którzy przez 100 lat nauczyli się wiele od skautów i zbudowali na tej bazie coś swojego.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 gru 2007, 00:03

mariuszm pisze:Myślę, że teraz właśnie jesteśmy jeszcze bardziej potrzebni...

Właśnie po to, aby codziennie próbować czegoś nowego i żeby wytyczać nowe ścieżki. Żeby robić coś dla innych, a nie dla zysku. U podstaw skautingu stało założenie, aby zarazić świat tą młodzieńczą pozytywnością i chęcią czynienia dobra. Róbmy więc to dalej. Stwórzmy bardziej atrakcyjny program. Przyjdą do nas ci, którym nie wystarczy las, czy nie wystarczy wędrowanie. Bądźmy kimś więcej niż tylko leśnymi ludkami.
I to jest kwintesencja idei "drużyny szturmowej". Zawsze pół kroku przed innymi wytyczając ścieżki.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 10 gru 2007, 00:41

W jakim sensie "szturmowej"? Chodzi o militarystów, proobronnych, czy Szare Szeregi? :-)
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 gru 2007, 06:54

Mariusz ale to wszystko co napisałeś w żaden sposób nie przekreśla pionierki. Szerokość programu jest bardzo ważna. Pionierka jest jednym z elementów.
Michał, ja znam drużynę wodną która całkiem sporo elementów pionierki używa w swojej pracy. Zresztą pracując nad sprzętem realizują to samo.

Rzecz w tym by PAMIęTAć CZYM JEST HARCERSTWO. Osnowa jest mało ważna jeśli chodzi o treść. Jest niezbędna by zapewnić PRZYGODę I PRZEŻYCIE a jeśli znajdą się tam jeszcze elementy SŁUŻBY to wogóle będzie świetnie.

Należy zadać sobie pytanie czy może istnieć drużyna bez kontaktu z naturą ? Hmm pewnie może ale.... Czym wypełni pustkę pozostałą po tym elemencie Metody Harcerskiej ? Co innego da przygodę, służbę, hartowanie charakterów, naukę pokory, poznanie siebie i swoich ograniczeń a nade wszystko będzie ukazywało bożą obecnośc i mądrość wokół nas ? O różnych Team buildingach, team communication-ach czy team adwenture-ach nie wspominając ...

Owszem każdy z tych celów możemy osiągać przy pomocy różnych form czy elementów programu ale... Co innego zapewni nam to tak kompletnie i prosto ? Tak by było możliwe do stosowania przez drużynowego który przecież nie jest po żadnych studiach a tylko po kursie (w ostatnim czase w większości przypadków strasznie marnym) ?

CO ZAMIAST ????
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 10 gru 2007, 06:58

Maciek P pisze:I to jest kwintesencja idei "drużyny szturmowej". Zawsze pół kroku przed innymi wytyczając ścieżki.
Maciek, bardziej skautowej :D
To skauci wytyczają ścieżki :D
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

ojdon
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 02 lip 2008, 08:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ojdon » 02 lip 2008, 08:20

Szukając o tym jak zbudować pomost, znalazłem Wasze forum...
Przeżyłem szok: tyle osób nigdy nie widziało pionierki, jakieś herezje o 10 dniach na prycze? W poniedziałek jedziemy na obóz, na miejscu czeka na nas tylko i wyłącznie tata jednego harcerza z namiotami i odrobiną sprzętu przywiezionymi samochodem obozowym. Żadnej kwaterki. Po 3 dniach mamy zbudowany obóz. Prycze kosztują nas pół dnia roboty (ile czasu jeden zastęp może wkopywać 8 kołków i wbijać 20 gwoździ?).
Względów wychowawczych tego nie będę omawiał, bo trzeba być ślepym, żeby nie dostrzec, że w dalszym ciągu jest to coś niezastąpionego w pracy harcerskiej (a nie pseudoharcerskiej). Polecam wszystkim spróbować prawdziwego, niesterylnego, ryzykanckiego i jeszcze raz prawdziwego obozu.
Pozdrowienia z ZHR!

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 02 lip 2008, 09:02

ojdon pisze:Prycze kosztują nas pół dnia roboty (ile czasu jeden zastęp może wkopywać 8 kołków i wbijać 20 gwoździ?).
Dwa tygodnie? :D

Ale zgadzam się z tobą. :)
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3458
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
Lokalizacja: 8 TDHL
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sikor » 02 lip 2008, 09:43

ojdon pisze:(ile czasu jeden zastęp może wkopywać 8 kołków i wbijać 20 gwoździ?)
A co to ma wspólnego z budową prycz harcerskich ? Po pierwsze prycz nie powinno się wkopywać (pamiętając ile czasu potrzeba na utworzenie 1 cm ściółki) a gwoździ też lepiej nie używać bo po co ?
ojdon pisze:Polecam wszystkim spróbować prawdziwego, niesterylnego, ryzykanckiego i jeszcze raz prawdziwego obozu.
No własnie
ojdon pisze:Pozdrowienia z ZHR!
Pozdrowienia z ZHP (a właściwie to już prawie z lasu :) )
hm. Janusz Sikorski HR
Drużynowy 8 Tyskiej Drużyny Harcerzy Leśnych "Birkuty"
III Szczep Harcerski "Leśni"
lesni.pl haer.org
KPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 02 lip 2008, 10:29

ojdon pisze:Szukając o tym jak zbudować pomost, znalazłem Wasze forum...
Przeżyłem szok: tyle osób nigdy nie widziało pionierki, jakieś herezje o 10 dniach na prycze? W poniedziałek jedziemy na obóz, na miejscu czeka na nas tylko i wyłącznie tata jednego harcerza z namiotami i odrobiną sprzętu przywiezionymi samochodem obozowym. Żadnej kwaterki. Po 3 dniach mamy zbudowany obóz. Prycze kosztują nas pół dnia roboty (ile czasu jeden zastęp może wkopywać 8 kołków i wbijać 20 gwoździ?).
Względów wychowawczych tego nie będę omawiał, bo trzeba być ślepym, żeby nie dostrzec, że w dalszym ciągu jest to coś niezastąpionego w pracy harcerskiej (a nie pseudoharcerskiej). Polecam wszystkim spróbować prawdziwego, niesterylnego, ryzykanckiego i jeszcze raz prawdziwego obozu.
Pozdrowienia z ZHR!
Druhu Krzysiu !
Po kolei, kwatermistrzostwo i dni przeznaczone na rozbijanie obozu, to organiczny i nieodzowny element tegoż. Jak sam napisałeś obóz powinien być " w pełni". Po paru latach w drużynie są harcerze, którym "kwaterka" i prowadzenie zajęć z pionierki wokół budowania wspólnoty obozowego życia jest nieodzowne do prób stopni i zdobywania sprawności mistrzowskich. A nowicjusze się doskonalą pod ich okiem.
Prycze w pół dnia. Możliwe, by już pierwszą noc nie spędzić na prowizorycznych posłaniach. Ale budowa pryczy to umiejętności pionierskie nie polegające na biciu pali, czy kopaniu dołków. Jak to mądrze wspomniał Sikor - obóz puszczański, czyli prawdziwie harcerski /choć i obóz porządnie rozbity a nie wyłącznie "puszczański" też jest harcerskim/ nie powinien trwale naruszać "ekosystemu" . Gwoździe ? Chyba tylko tam , gdzie to jest niezbędnie konieczne. Przecież wystarczą świdry do miękkiego drewna i kołki z twardego. Łączenie kołkami, zaciosami, widełki, przeploty odpowiednich linek itp
W moim Szczepie buduje się w ten sposób nawet piętrowe prycze z huśtawką dla zastępowego, stoliczkami, drabinkami, itp. Budowa TAKIEJ pryczy nie trwa parę godzin, ale półtora dnia.
Ale robią to wyłącznie zastępy starsze. A efekt .....;)
Życzę Ci prawdziwie puszczańskiego obozu :) Nie ZHP, czy ZHR, a ...h a r c e r s k i e g o.
Ostatnio zmieniony 02 lip 2008, 10:34 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ojdon
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 02 lip 2008, 08:13
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: ojdon » 03 lip 2008, 10:37

Nie mówię, że jesteśmy debeściakami, i zdaję sobie sprawę, że sporo nam jeszcze do ideału brakuje. I na pewno się rozwijamy. W tym roku gwoździe, za rok (mam nadzieję) bez. W każdym razie mamy prawdziwą pionierkę - może nie jakąś bardzo wyczynową, ale mamy, w odróżnieniu od niektórych tutaj się wypowiadających.
Chętnie bym się dowiedział od starych wyjadaczy o takich metodach pionierki jak choćby te świdry czy kołki - nigdy tego nie robiłem, mimo, że ten obóz będzie już moim dziesiątym. Jest może o tym jakaś książka?
Drużyną puszczańską jeszcze się nie zwiemy, ale mamy zamiar :)
Po tym, co piszesz, mam obawy, że stworzyłem wrażenie gloryfikacji ZHR kosztem ZHP. Już dawno (będzie z 7-8 lat) wyrosłem z tego :) Poziom ZHP sięga zarówno nizin, jak i wyżyn harcerskich możliwości i jest bardziej zróżnicowany, niż w ZHR - dlatego, wiedząc, że w ZHP są środowiska, których tradycja i poziom mi się póki co tylko marzy, jestem po prostu zszokowany niektórymi wypowiedziami.
Ostatnio zmieniony 03 lip 2008, 10:39 przez ojdon, łącznie zmieniany 1 raz.

cebul
Stały bywalec
Posty: 682
Rejestracja: 05 lut 2006, 11:18
Lokalizacja: 5 DDW "Sprzysiężeni"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: cebul » 03 lip 2008, 20:15

Proszę - skupcie się na temacie wątku. Wiemy dobrze jak jest - w każdej organizacji znajdą się czarne owce i środowiska pracujące ekstra. Więc nie zajmujmy się porównaniami, tylko skupmy się na naszej pracy.
hm. Mateusz Cebula HR
Drużynowy 5. Dębickiej Drużyny Wędrowniczej "Sprzysiężeni" im. Dębickich Sybiraków
Komendant 7. Szczepu Drużyn Dębickich "Invicti" im. gen. Mariusza Zaruskiego
Komendant Hufca Dębica im. Dębickich Szarych Szeregów
Przewodniczący Rady Chorągwi Podkarpackiej
instruktor Wydziału Wędrowniczego GK ZHP

Rafał Łoziński
Użytkownik
Posty: 101
Rejestracja: 30 mar 2006, 18:42
Lokalizacja: WATRA WROCŁAW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafał Łoziński » 07 sty 2013, 15:07

W tej broszurze nie znalazłem ani jednego pomysłu, który nawet od biedy mógłbym zastosować.

http://propozycje.zhp.pl/files/program/ ... bozowe.pdf


Deski i zrzynki, siermiężna tandeta, czyli klasyczny przykład jak nie powinno się budować na obozie i jakiego zdobnictwa nie stosować. Wstrząsające!

Pozdrawiam!
"Lisy mają nory i ptaki powietrzne - gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć" (Mt 8, 9-20)

http://www.puszczanstwo.pl

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Harcerze”