Harcerze gorszego Boga

forum poświęcone historii harcerstwa
Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 28 sty 2007, 11:29

hala51 pisze:Mając wiarę, że uczynią to ludzie, których - jak mawiał Druh Mirowski - będzie swędział mózg i potrafią sami wyciągnąć wnioski. Ponadto nie będą KIHAM-u lokować w latach 1989-90 - trochę pokory przed historią Druhowie!!!
KIHAM w dosłownym formalnym sensie istniał do 1982. Natomiast nie jest nieuprawnione posługiwanie się - przynajmniej tu gdzie jest forum dyskusyjne, nie prowadzimy polemiki z naukowej pod rygorami dyskusji akademickiej - terminem KIHAM w szerszym znaczeniu, które możnaby zdefiniować jako nurt KIHAM-owski, nurt drużyn inspirowanych przez KIHAM, środowiska instruktorów odwołujące się do dorobku KIHAM czy podobnie. I w tym znaczeniu na pewno jeszcze w odniesieniu do lat 1989-1990 termin "kihamowski" czy "postkihamowski" ma sens.
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

hala51
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 27 sty 2007, 23:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: hala51 » 28 sty 2007, 12:09

Oczywiście, że można dyskutować na takim poziomie uogólnienia i braku precyzji w nazywaniu i określaniu jak to proponuje Lucmon. Można posługiwać się etykietkami i szyldami przy określaniu adwersarzy - to także jest możliwe. Tylko do czego doprowadzi nas taka dyskusja a raczej miałka paplanina? Jeśli ma to służyć naszej próżności, że jednak ja napisałem w temacie ostatnie zdanie to proszę bardzo. Ja raczej jestem zwolennikiem faktów ich weryfikacji i precyzji takiej na jaką to pozwala historia na tym etapie jej poznania i ujawnienia. Ja w sprawie podtrzymuję twierdzenie, że nie można o latach 1989-90 posługiwać się takimi skrótami jak "KIHAM" i "beton" - sytuacja była znacznie bardziej skomplikowania i jeśli wejdziemy na taką ścieżkę to wyjdziemy na manowce prymitywnych i nieuprawnionych wniosków. Wniosków, które jedynie zafałszują naszą wiedzę o tym okresie - ale tak też można, tylko po co?
Ostatnio zmieniony 28 sty 2007, 13:41 przez hala51, łącznie zmieniany 1 raz.

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 28 sty 2007, 12:21

Przyznaję rację Druhno Halu51 pokazywanie wachlarza różnych opinii w tym temacie jest konieczne i moja uwaga jest nie do końca potrzebna. Wiadomo historyk czy dziennikarz może dobierać takie cytaty jakie uważa za stosowane i dyskutować z tym nie ma co. Osobiście wolałbym dzisiaj bardziej cytować gazety o różnym światopoglądzie prezentujące uznany poziom niż np. Fakt czy Super Express.

W dalszej części wypowiedzi muszę zgodzić się z tym co napisał Lucumon.
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

Lucumon
Stały bywalec
Posty: 464
Rejestracja: 25 mar 2003, 22:34
Lokalizacja: 11 PDH "Tajga"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Lucumon » 28 sty 2007, 13:05

Ale o co Tobie Halu51 chodzi?

Nie prowadzimy tu akademickiej dyskusji o całokształcie sytuacji ZHP w roku 1989.
Wymieniamy sobie luźne uwagi o książce J. Chrabąszcza. To Ty zaczynasz napaści na adwersarzy, używając takich słów jak "paplanina", "więcej pokory" itd.

Oczywiscie że sytuacja w 1989 czy 1990 była złożona. Było całe spektrum postaw wobec zmian politycznych w kraju, wobec metodyki harcerskiej, wobec tradycji ruchu harcerskiego, różne modele relacji między środowiskami a władzami ZHP itd. W 1989 czy 1990 wielu instruktorów KIHAM było poza ZHP. Itd. Tym niemniej niewątpliwie istniały dwa wyraziste punkty odniesienia: dokonania KIHAM z lat 1980-82 i oficjalna linia władz ZHP. Każdy kto miał jakikolwiek aktywny stosunek do problemów ZHP musiał jakoś się do tych dwóch biegunów odnieść, choćby w sposób niejednoznaczny.

Wyrażenia "KIHAM" (przez H nie przez CH!) czy "beton" funkcjonują w odniesieniu do pewnych postaw z lat osiemdziesiątych i przełomu osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych, nie my je tutaj wymyśliliśmy. Tak samo jak potocznie wszyscy używamy terminów "Solidarność", "sanacja", "endecja" choć nie zawsze odnosi się to do konkretnej organizacji. Przeciwstawiasz się ogólnikom i łatkom, a sama piszesz o "czerwonych" i "czarnych" - choć ten drugi termin wywodzi się wprost z retoryki kabaretu Olgi Lipińskiej (w najlepszym razie).
Szczep "Leśni" Poznań / 11 PDH "Tajga" www.lesni.fla.pl
"Harcerz Rzeczypospolitej" www.hr.bci.pl
Historia harcerstwa P-ń NM www.historiahpnm.jdm.pl
RPM 21 http://rpm21.socjum.pl

aim1
Użytkownik
Posty: 53
Rejestracja: 01 lis 2005, 23:40
Lokalizacja: Poznań
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: aim1 » 28 sty 2007, 13:41

Czy można Druhno Halu 51 prosić o wypowiedź na pytanie zadane na początku tego wątku?
Bo chyba zaczynamy rozmawiać od środka.
pwd.Jarosław Kowalski
Wielkopolska Chorągiew Harcerzy
Zespół Historyczny Okręgu Wlkp. ZHR

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 28 sty 2007, 17:24

hala51 pisze:Ponadto nie będą KIHAM-u lokować w latach 1989-90 - trochę pokory przed historią Druhowie!!!
A feeeeeee zły KIHAM virusek paskudny, wiecznie żywy...

A tak na poważnie to w dalszym ciągu KIHAM żyje w wielu sercach, podobnie jak beton dobrze zastygł w wielu innych. Trudno oceniać historię która nie do końca jest historią jeszcze.

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 sty 2007, 18:10

Tiaaa, czasmi mam wrażenie, że efektem wymiany luźnych poglądów, tu na forum, zdarza się komuś na odcisk nadepnąć. Skutek, epitety dziwne i pouczanie nagłe.
Kiedyś bawiłem sie z przyjaciółmi w tłumaczenie powiedzonek polskich na angielskie.
Oczywiście dla kawału. Tu przytoczę stosowne : "Have You dropped from a Christmas Tree?". W jednym się zgadzam z niespodziewanym przedpiścą/przedpiszącą. Książka Druha Chrabąszcza prezentuje cenne i zaskaujace aneksy. I tyle i aż tyle.

hala51
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 27 sty 2007, 23:08
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: hala51 » 28 sty 2007, 23:07

Zanim ustosunkuję się do ostatnich wpisów potrzebuję pomocy! Gdzie można kupić Harcerzy goszego Boga - pilnie potrzebuję na prezent, a nasze 4ŻYWIOŁY niestey nie prowadzą. Przy okazji, ciekawe dlaczego? Może z obrzydzenia?

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 sty 2007, 06:54

hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 sty 2007, 10:55

Jest tez aktualnie na Allegro, w dziale "harcerstwo" ;)

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 06 mar 2007, 18:57

Podrzucę ten wątek do góry, bo szkoda by umarł sam.

Nieukrywam, że z dużym zaciekawieniem śledziłem luźną dyskusję wokół "Ludzi gorszego Boga".

Interesują mnie lata 1989 -1991 w ZHP. Interesuje mnie Zjazd Bydgoski i dlaczego tak się skończył. Interesuje mnie historia powstania "alternatywnych" (brzydkie słowo - przepraszam) organizacji harcerskich w Polsce. I tak naprawdę mało wiem jeszcze o tych czasach, mimo, że pamiętam je nieźle.
Może dlatego, że urodzony w 1974 roku w czasie tych wydarzeń byłem nastolatkiem, harcerzem starszym (wg ówczesnego nazewnictwa związkowego), zainteresowanym nie historycznymi zmianami w Polsce, w Europie Wschodniej, czy nawet w Związku, a obozami, rajdami, PZHS-ami, Bieszczadami, gdzie mieliśmy stanicę i wogóle harcowaniem z grupą przyjaciół z drużyny.
Co tam się słyszało, ale w którą stronę idą zmiany w Związku, chorągwi, a nawet macierzystym hufcu tak naprawę (przyznaję się) chyba mało mnie wtedy obchodziło.
Pamietam tylko dyskusję w drużynie czy przechodzimy jako całość do nowopowstającego ZHR-u, gdzie ciągneła nasze środowisko "konkurencyjna" (rywalizowaliśmy, ale chyba zdrowo od zawsze) silna drużyna z naszego miasta, która na taki krok się zdecydowała. Ale stwierdziliśmy, że nie. Macierzysty hufiec, mimo że obsadzony od lat przez tych samych ludzi, tak naprawdę nie wtrącał się w pracę naszej drużyny, a my nie mieliśmy wtedy ambicji ani chyba potrzeby coś zmieniać. Więc po co? Było nam po prostu dobrze ze sobą.

Po co to piszę?
Ano po to, że tak naprawdę nie wiem czy nasza postawa wobec zmian w ZHP była właściwa? Czy nie kierował nami konformizm i wygodnictwo?

Skomentujcie moje przemyslenia, jeśli możecie.
Napiszcie jak w Waszych środowiskach przeszły te lata zmian (1989-1991). Interesuje mie szczególnie opinia moich rówieśników czyli trzydziesto-trzydziestokilkulatków.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 lip 2007, 11:11

ju87 pisze:Interesują mnie lata 1989 -1991 w ZHP. Interesuje mnie Zjazd Bydgoski i dlaczego tak się skończył. Interesuje mnie historia powstania "alternatywnych" (brzydkie słowo - przepraszam) organizacji harcerskich w Polsce. I tak naprawdę mało wiem jeszcze o tych czasach, mimo, że pamiętam je nieźle.
Może dlatego, że urodzony w 1974 roku w czasie tych wydarzeń byłem nastolatkiem, harcerzem starszym (wg ówczesnego nazewnictwa związkowego), zainteresowanym nie historycznymi zmianami w Polsce, w Europie Wschodniej, czy nawet w Związku, a obozami, rajdami, PZHS-ami, Bieszczadami, gdzie mieliśmy stanicę i wogóle harcowaniem z grupą przyjaciół z drużyny.
Co tam się słyszało, ale w którą stronę idą zmiany w Związku, chorągwi, a nawet macierzystym hufcu tak naprawę (przyznaję się) chyba mało mnie wtedy obchodziło.
Pamietam tylko dyskusję w drużynie czy przechodzimy jako całość do nowopowstającego ZHR-u, gdzie ciągneła nasze środowisko "konkurencyjna" (rywalizowaliśmy, ale chyba zdrowo od zawsze) silna drużyna z naszego miasta, która na taki krok się zdecydowała. Ale stwierdziliśmy, że nie. Macierzysty hufiec, mimo że obsadzony od lat przez tych samych ludzi, tak naprawdę nie wtrącał się w pracę naszej drużyny, a my nie mieliśmy wtedy ambicji ani chyba potrzeby coś zmieniać. Więc po co? Było nam po prostu dobrze ze sobą.


Po co to piszę?
Ano po to, że tak naprawdę nie wiem czy nasza postawa wobec zmian w ZHP była właściwa? Czy nie kierował nami konformizm i wygodnictwo?
Wbrew pozorom to nie jest "historyczne" pytanie.
To pytanie które można/należy sobie zadać aktualnie.
Bo jest ono bardzo aktualne.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

nazgul
Starszy użytkownik
Posty: 197
Rejestracja: 08 mar 2005, 22:28
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: nazgul » 14 wrz 2007, 14:55

ju87 pisze:Po co to piszę?
Ano po to, że tak naprawdę nie wiem czy nasza postawa wobec zmian w ZHP była właściwa? Czy nie kierował nami konformizm i wygodnictwo?
Cóż, mnie przed przejściem z moim środowiskiem do ZHR-u powstrzymał zimny prysznic z lat 80 - tych, kiedy to moja drużyna została rozwiązana za nieprawomyślność - to było w początkach powstawania ZHR-u w Białymstoku, później - chyba konformizm - chyba :)
Ostatnio zmieniony 14 wrz 2007, 14:56 przez nazgul, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Sławek Andryszewski

Ukochanie i odczucie idei bardziej ją wcieli w życie niż najokrutniejsze regulaminy.
Andrzej Małkowski

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”