Obrona Wieży Spadochronowej mit czy prawda?

forum poświęcone historii harcerstwa
Kamusia
Użytkownik
Posty: 63
Rejestracja: 29 paź 2006, 21:46
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Kamusia » 11 lis 2006, 14:07

Jak uważacie obrona Wieży Spadochronowej miała miejsce czy jest to tylko wyolbrzymiona legenda? Kto ma rację dziennikarze Gazety Wyborczej opierający się na raporcie niemieckiego generała czy Gołba?
phm. Kamila Wybraniec
Namiestniczka harcerska
Hufiec Sosnowiec

dono
Stały bywalec
Posty: 340
Rejestracja: 18 sie 2004, 13:49
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: dono » 11 lis 2006, 14:21

"Wybiórcza" ma zawsze swoje pomysły na historię , dlatego myślę że nie warto się tym przejmować , bo niektóre media chcą być w Polsce janczarami pseudointegracji europejskiej , a dla takiej właśnie "integracji" Wieża Spadochronowa , Wieluń , Westerplatte , Palmiry , Katyń etc. będą zawsze niewygodne i będzie się próbowano zakłamywać historię
Nie wierzyłbym także w żadne słowo zapisków niemieckiej generalicji , która albo ze strachu przed Hitlerem lub do celów propagandowych zafałszowywała istniejący stan rzeczy
<KPW>
"Przed Nami jasnych godzin noc i moc młodzieńczych cnót
Przy innym ogniu , w inną noc , do zobaczenia znów..."

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 11 lis 2006, 20:01

O rany... to obrona westerplatte była przeciwko integracji europejskiej? Nie przesadziłeś trochę?

A czy znane są nazwiska osób, które zginęły broniąc wieży?

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 lis 2006, 12:38

Nazwiska harcerzy i harcerek broniących wieży ? A niby skąd ? Jeśli "sprzątając" niemcy wrzucili wszystkie ciała na pake wozu na którym już leżało sporo innych ciał ? Jeśli przeważająca większość obrońców katowic została zabita w walce lub zamordowana w dzień po wejściu niemców do Katowic ? Są tylko relacje osób które miały wstęp do pomieszczeń do których zwożono z całego terenu katowic ciała dzieci w harcerskich mundurach. Rozmawiałem z różnymi bezpośrednimi świadkami na temat tego co widzieli. Widzieli ciała dzieci w harcerskich mundurach. Widzieli ciała dziwnie poskręcane pod wieżą spadochronową, widzieli ciała na brzegu Rawy po egzekucji, widzieli ciała na dziedzińcu ambasady niemiec... Na własne oczy. Reszty możemy sie tylko domyślić, możemy się tylko domyślać wściekłości niemców z Feikorpsu "Ebbinghaus" (Kamp und Sabotage - Organisation). To oni zapewniali Hitlera, że Śląsk czeka na wyzwolenie, że wystarczy dać im środki, pieniądze i ludzi a oni sami "oswobodzą" zawsze niemiecki Ślask nie niszcząć tak potrzebnego niemcom przemysłu. Wściekłość na Polaków z Organizacji Powstańców, z Młodzieży Powstańczej i Harcerzy. Wściekłość wywołaną nie tylko zaciekłością obrony ale zadaniem kłamu twierdzeniom o niemieckości Ślaska. Prawda jest taka, że aby wejść do Katowic niemcy musieli użyć regularnej armii bo plan z freikokpsem nie wypalił, pomimo, że Katowice były bronione właściwie przez cywili (wyjatkiem była kompania wartownicza chroniaca miasto od strony Mysłowic). Oczywiście w filmie Ptaki-Ptakom jest troche nieprawdy. Np. pod wieżą nie było żadnego obozu harcerskiego z bramą itd. (a to widać na filmie) tam była okopana cała kompania harcerska i chyba chłopcy z MP, w tym miejscu broniła sie nie tylko wieża...
Na początku filmu widać dziewczyne strzelająca do oficera idącego na czele oddziałów... To też prawda, tyle że oficer jechał na koniu a dziewczyna nie była sama, i miała na sobie narodowy strój niemiecki który był szyty przez całą noc...

A co do artykułów mówiących, że było inaczej. Cóż trzeba się nauczyć czytać raporty dowódców. Jeśli sie chce to znajdzie sie raport z nalotu samolotu szturmowego, raport z użycia działka przeciwpancernego. A że nie ma relacji z walk ? NIE MA BO BYC NIE MOŻE Harcerze i Powstańcy walczyli z Fraikorpsem a nie z regularną armią niemiecką, za wyjątkiem kilku incydentów, do których możemy zaliczyć ostrzelanie wieży spadochronowej z działka przeciwpancernego dzięki któremu pokonano w końcu obrońców wzgórza stojących na drodze wojska niemieckiego wkraczającego do Katowic od strony Mikołowa (Nawiasem mówiąc nieźle przetrzepanego podczas bitwy wyrskiej).

Pozdrawiam

ps. Dzięki świadkom znamy trochę nazwisk, tyle że nie bardzo wiemy kto, gdzie zginął...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 gru 2006, 11:02

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35055,3770608.html

(...)

Co z tą wieżą?

Najwięcej uwagi poświęca sprawie wieży spadochronowej. Pisze: "Obrona wieży spadochronowej to pewien symbol, przez który postrzegany jest katowicki Wrzesień. Zjawisko to tym bardziej intrygujące, iż - na dobrą sprawę - o wydarzeniu tym możemy powiedzieć naprawdę niewiele".

Bębnik przypomina, że wysiłki prokuratorów w dotychczasowych śledztwach, jak i historyków (najczęściej amatorów) skierowane były na wyjaśnienie tożsamości obrońców wieży - w powszechnym przekonaniu mieli to być harcerze lub harcerki. "Opinię taką zdawały się potwierdzać ustalenia śledztw, wciąż jednak nie było elementu najistotniejszego - ustalenia personaliów poległych. "Niewiarygodne, lecz wszelkie podobne usiłowania kończyły się nieodmienne tym samym - niepowodzeniem" - dziwi się historyk.

Bębnik - przedstawiając źródła niemieckie - wskazuje, że mamy do czynienia z zachowaną niemal w całości dokumentacją jednostek wojskowych, jakie wówczas zajmowały miasto. "Dokumenty te, tworzone według ściśle określonych procedur na potrzeby nie propagandowe, lecz militarne, wytrzymują każdą próbę wewnętrznej krytyki" - pisze Bębnik.

Przypomina, że wobec niekorzystnego rozwoju sytuacji na froncie naczelny wódz marszałek Edward Rydz-Śmigły podjął decyzję o odwrocie z województwa śląskiego. Stopniowe wycofywanie się polskich oddziałów trwało przez całą noc z 2 na 3 września. Ewakuacja polskich oddziałów z miasta (w tym również członków powstańczej samoobrony oraz harcerzy) przebiegała bez większych zakłóceń. Mowa oczywiście o tych, do których rozkaz o wycofaniu się w ogóle dotarł. W tym czasie do miasta przybyły bowiem grupki harcerzy i powstańców z terenów, na które wkroczyli już Niemcy. Ludzie ci nie mieli żadnego rozeznania w sytuacji militarnej. O rozkazie wycofania się z miasta wielu z nich zapewne nie usłyszało, a wielu innych z własnej woli zdecydowało się pozostać w mieście.

Analizując i porównując dokumenty, Bębnik dochodzi do wniosku, że należy odrzucić pogląd, że pierwszy oddział 239. Dywizji Piechoty usiłował wedrzeć się do Katowic od strony parku Kościuszki już po południu 3 września. "Zdarzenie takie nie jest odnotowane w jakichkolwiek niemieckich dokumentach wojskowych, brak jest również świadków ze strony polskiej, mogących je jednoznacznie potwierdzić".

Nie odnosząc się bezpośrednio do tego, co na temat wieży spadochronowej pisała "Gazeta", Bębnik w większości kwestii dochodzi do podobnych jak my ustaleń i wniosków.


* Grzegorz Bębnik, Katowice we wrześniu '39. Wyd. Instytut Pamięci Narodowej, Katowice 2006

(...)



Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 gru 2006, 11:20

Rafale, z tą wiarygodnoscią dokumentacji niemieckiej byłbym nieco ostrożniejszy. Zagadnienie prawdziwości oporu w Katowicach w chwili wkraczania oddziałów niemieckich
moim zdaniem zachacza o bardzo "delikatny" po stronie niemieckiej problem - otóż w świetle Prawa Międzynarodowego opór stawiła ludność cywilna - powstańcy śląscy, harcerze, ochotnicy. Użycie środków bojowych jest nadal nieprzedawnioną zbrodnią, no i sprzeczną
z ulubioną tezą niemiecką "ideą rycerskich żołnierzy" w przeciwieństwie do zbrodniczego ss. Cała ta "rewelacja" wokół Wieży ma nieładny posmaczek, w latach odsłaniania Pomnika w Katowicach było jeszcze masę relacji osób żyjących. Byłem na tych uroczystościach, pamiętam Ich słowa - to nie były konfabulacje.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2006, 11:23 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 gru 2006, 11:33

Wilku, nie podpisałem się pod tą relacją, a jedynie przytoczyłem to co napisała gazeta - jako głos w dyskusji.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 gru 2006, 11:39

Kamusia pisze:Jak uważacie obrona Wieży Spadochronowej miała miejsce czy jest to tylko wyolbrzymiona legenda?
I jedno i drugie. Miała miejsce, ale została też "wyolbrzymiona" tak po sienkiewiczowsku, "ku pokrzepieniu serc".
Kamusia pisze:Kto ma rację dziennikarze Gazety Wyborczej opierający się na raporcie niemieckiego generała czy Gołba?
Gołba napisał "sienkiewiczowską opowieść" bazując na faktach. Pracownicy GW trochę "na siłę" spróbowali ją "odbrązowić". Tylko po co ?
Ostatnio zmieniony 12 gru 2006, 11:40 przez 19kldh, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 gru 2006, 13:52

Ojjjj i tu się nie zgodzę. Nie była wyolbrzymiona, była wręcz pomniejszana. Nie analizowano jeszcze przyczyn dla których zaciekle walczono Z Panem Gołbą, najazdy na mieszkanie, konfiskata wszystkich dokumentów, listów od świadków, zeznań...
Ubecja bardzo się starała by o Wieży zapomniano. Był taki czas że książka ta znajdowała się na indeksie a za jej posiadanie szło sie siedzieć...
Już wyżej wyjaśniałem skąd się wziął problem różnych relacji Pana Gołby i Gazety. Wynika on z działalności Freikorpsu i tyle. Freikorps walczył na Śląsku już 1 września, to były pokaźne siły jednak pomimo faktycznego wycofania WP z Katowic armia niemiecka nie wkroczyła do nich bez walki. Potyczka w Parku Kościuszki (tam stała wieża) trwała około 2 godzin... Potyczka wermahtu. Freikorps walczył 3 dni i przegrał, stracił mnóstwo ludzi i nie utrzymał mitu o niemieckości Śląska.
Gazeta wogóle nie odniosła się do walk pomiedzy obrońcami śląska a freikorpsem, nie wiem dlaczego. Wystarczy obejrzeć sobie "Ptaki Ptakom" ... tam wyraźnie widać o czym traktuje książka Pana Gołby, TAM NIKT NIE WALCZY Z WERMAHTEM to skąd maja być relacje w archiwach armi niemieckiej? Prawda jest taka: Pan Gołba nie skłamał, relacja jest wierna bo znał ją z pierwszej ręki... Dałem słowo córce Pana Gołby, będę świadczył o PRAWDZIE. Jak każda sprawa ta też ma drugie dno... w którym kłębią sie strach, ućisk, represje, ale to już inna historia.

Pozdrawiam ze Śląska
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 gru 2006, 14:09

Nie bedę się sprzeczał z synem Ziemi Ślaskiej :)

(proszę wykreślić "wyolbrzymiona") :)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 12 gru 2006, 14:28

sikor pisze:Już wyżej wyjaśniałem skąd się wziął problem różnych relacji Pana Gołby i Gazety.
Tylko, że dzisiaj nie przytoczyłem relacji z gazety, tylko z wydawnictwa IPN, które stanowi podsumowanie śledztwa IPN w tej sprawie.


sikor pisze:Gazeta wogóle nie odniosła się do walk pomiedzy obrońcami śląska a freikorpsem, nie wiem dlaczego.
Masz na myśli historyków IPN...
sikor pisze:Wystarczy obejrzeć sobie "Ptaki Ptakom" ... tam wyraźnie widać o czym traktuje książka Pana Gołby, TAM NIKT NIE WALCZY Z WERMAHTEM
Podobno Gołba zatytułował swoją książkę "opowiadanie z 1939 roku". Nie była to publikacja historyczna, a raczej opowieść. Czy to nie jest trochę tak, jakbyśmy wnioskowali o tym jak wyglądała wojna ze Szwedami na podstawie Potopu?
sikor pisze:Dałem słowo córce Pana Gołby, będę świadczył o PRAWDZIE.
Może warto skontaktować się z prowadzącymi tę sprawę w IPN i przedstawić im tych świadków, o których wiesz? Myślę, że to może mogłoby być najlpeszym świadectwem Prawdy - skoro IPN nie potrafi do nich dotrzeć? Ja nie znam takich osób, więc im nie pomogę... ale Ty jeśli znasz - to powinieneś to zrobić.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 12 gru 2006, 14:41

Historycy to też ludzie a do tego dzielą się na dwie "szkoły". Jedni potrzebują faktów do potwierdzenia tez, inni szukają faktów które zaprzeczają tezom ;)
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

ju87
Użytkownik
Posty: 135
Rejestracja: 19 kwie 2006, 21:36
Lokalizacja: 23. SDH "Prostowniki"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: ju87 » 12 gru 2006, 16:06

StaryWilk pisze:Rafale, z tą wiarygodnoscią dokumentacji niemieckiej byłbym nieco ostrożniejszy. Zagadnienie prawdziwości oporu w Katowicach w chwili wkraczania oddziałów niemieckich
moim zdaniem zachacza o bardzo "delikatny" po stronie niemieckiej problem - otóż w świetle Prawa Międzynarodowego opór stawiła ludność cywilna - powstańcy śląscy, harcerze, ochotnicy. Użycie środków bojowych jest nadal nieprzedawnioną zbrodnią, no i sprzeczną
z ulubioną tezą niemiecką "ideą rycerskich żołnierzy" w przeciwieństwie do zbrodniczego ss.
Czytam post Druha i zastanawiam się jaki "delikatny" problem w związku z obroną Wieży Spadochronowej ma strona niemiecka? Na czym ten problem polega? Na tym, że jak pisze Druh, opór stawiła ludność cywilna? A dlaczego to ma być problem strony niemieckiej? Z tej przyczyny, że to właśnie cywile stawili opór i żołnierze niemieccy z nimi walczyli? Z punktu widzenia Prawa Międzynarodowego, na które się Druh powołuje, to raczej harcerze, powstańcy śląscy i inni cywile śląscy mieli problem, że walczyli z regularną armią bo prawo międzynarodowe ich nie chroniło i niejako wydali na siebie wyrok śmierci biorąc do ręki karabiny.

Chyba, że Druh zakłada że jednak śląscy cywile (w tym: harcerze, powstańcy, ochotnicy bez wyraźnich oznak przynależności do WP) absolutnie nie walczyli w Katowicach i innych śląskich miastach z Wehrmachtem. A obrona Wieży Spadochronowej to niemiecki humbug mający usprawiedliwić represję wobec ludności cywilnej.
Czuwajcie!
hm. Jarosław Urbański
Hufiec ZHP Łowicz

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 gru 2006, 18:38

Rafal pisze:Może warto skontaktować się z prowadzącymi tę sprawę w IPN i przedstawić im tych świadków, o których wiesz? Myślę, że to może mogłoby być najlpeszym świadectwem Prawdy - skoro IPN nie potrafi do nich dotrzeć? Ja nie znam takich osób, więc im nie pomogę... ale Ty jeśli znasz - to powinieneś to zrobić.
Rafał
IPN dotarł do świadków i dokumentów których szukał. Więc nie ma potrzeby przedstawiania im następnych. Dochodzenie umorzono... W uzasadnieniu jest wszystko co powinno sie tam znaleźc. Wszystko co potwierdza znany nam przebieg zdarzeń z początków września 1939 roku w Katowicach. Z jednym tylko zastrzeżeniem. Dochodzenie dotyczyło zbrodni dokonanych przez wermaht więc z natury rzeczy obrona wieży spadochronowej (a właściwie obu wież , bo były dwie) nie bardzo sie pokrywa z przedmiotem dochodzenia, poza raportem wyższych oficerów którzy zostali ostrzelani z wieży stalowej (a więc z odległości około 1 km) na który to ostrzał zareagowano oddaniem 5 strzałów z armatki ppanc oraz zastanawiający czas przejścia wermahtu trasy 20 minutowej w 3 godziny (po drodze mieli Park Kościuszki który bronił sie przed freikorpsem przez 3 dni, wermahtowi jednak uległ, co nie jest dziwne, w końcu obrona parku składała sie w większości z harcerzy i członków organizacji Młodzież Powstańcza).

Raport IPN-u nie wyklucza w żadnym fragmencie zdarzeń opisanych w książce Wieża Spadochronowa.
Co do dywagacji na temat czy to powieść (opowieść) czy też relacja historyczna... Trzeba brać pod uwagę wiele spraw. Trzeba mieć świadomośc jak potraktowano Ślązaków po 45 roku, gdy obóz w Oświęcimiu wraz z podobozami pracował dalej (nie nie palono już tam ludzi, szkoda było darmowej siły roboczej). Jak zaszczepiano ludziom strach przed przed przyznawaniem sie do czegokolwiek, nawet do obrony polskości. Jak potraktowano polskie oddziały partyzanckie w Bielsku-Białej i później ogół społeczeństwa śląskiego.
W tych latach nikt nic nie wiedział i nikt nic nie widział a strach PANUJE DO DZISIAJ. I chociaż to niewiarygodne to najstarsze pokolenie wie swoje i nie ufa więc nie mówi nic wprost. Wieża Spadochronowa jest relacją historyczną, nie zgadza sie jedynie kilka szczegułów które zostały opisane tak a nie inaczej dla zamaskowania ich uczestników na ich własne życzenie i dla ich dobra. Bohaterowie musieli sie ukrywać... smutna polska rzeczywistośc :/

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 gru 2006, 21:19

ju87 pisze:
StaryWilk pisze:Rafale, z tą wiarygodnoscią dokumentacji niemieckiej byłbym nieco ostrożniejszy. Zagadnienie prawdziwości oporu w Katowicach w chwili wkraczania oddziałów niemieckich
moim zdaniem zachacza o bardzo "delikatny" po stronie niemieckiej problem - otóż w świetle Prawa Międzynarodowego opór stawiła ludność cywilna - powstańcy śląscy, harcerze, ochotnicy. Użycie środków bojowych jest nadal nieprzedawnioną zbrodnią, no i sprzeczną
z ulubioną tezą niemiecką "ideą rycerskich żołnierzy" w przeciwieństwie do zbrodniczego ss.
Czytam post Druha i zastanawiam się jaki "delikatny" problem w związku z obroną Wieży Spadochronowej ma strona niemiecka? Na czym ten problem polega? Na tym, że jak pisze Druh, opór stawiła ludność cywilna? A dlaczego to ma być problem strony niemieckiej? Z tej przyczyny, że to właśnie cywile stawili opór i żołnierze niemieccy z nimi walczyli? Z punktu widzenia Prawa Międzynarodowego, na które się Druh powołuje, to raczej harcerze, powstańcy śląscy i inni cywile śląscy mieli problem, że walczyli z regularną armią bo prawo międzynarodowe ich nie chroniło i niejako wydali na siebie wyrok śmierci biorąc do ręki karabiny.

Chyba, że Druh zakłada że jednak śląscy cywile (w tym: harcerze, powstańcy, ochotnicy bez wyraźnich oznak przynależności do WP) absolutnie nie walczyli w Katowicach i innych śląskich miastach z Wehrmachtem. A obrona Wieży Spadochronowej to niemiecki humbug mający usprawiedliwić represję wobec ludności cywilnej.
Czytam post Druha i nijak nie rozumiem o co Druhowi chodzi.
Wyraźnie napisałem, nie bez pewnej dozy sarkazmu, że strona niemiecka "ma problem", bo stosowanie przez regularne wojsko środków militarnych wobec stawiajacych opór cywili
to nieprzedawniona zbrodnia. Stąd całkiem możliwe działania dezinformujące, nawet w dokumentacji wojskowej. Czego się Druh w podtekście doczytał ?! Zupełnie odwrotnych intencji. Jeśli chodzi o śledztwo IPN, nadal nie mogę się nadziwić umorzeniu. To oburzające. Tak jak publikacja GW.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2006, 21:21 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”