ZHP w PRL

forum poświęcone historii harcerstwa
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 09 paź 2004, 10:11

Nie mogę się powstrzymać:D
Epoka "późnego gierka". jest Niedziela, zgrupowanie szczepu, coś około 130 luda starszoharcerskiego /tak!/ . Od 9 rano do 12 czas wolny, czyli wszyscy wychodzą sobie z obozu zastępami, i w mundurach, bo regulamin ściśle to określa. Wszak względy bezpieczeństwa:D
W sąsiedniej wsi, niepopdal Złocieńca o 10 jest msza, gdzie dziwnym trafem wszystkie zastępy punktualnie przybywają. Dziewczęta po jednej stronie nawy, chłopcy po drugiej. Po mszy najstarsi funkcyjni / nie Komenda/ zarzadzają zbiórkę i już obozami /drużyn/ wszyscy wracają / znowu te względy ...bezpieczeństwa w ruchu drogowym/ bardzo pięknie, czwórkami. Reakcja letników...spontaniczna, heh.
O 11 zjawia sie w Kosciółku ....komenda, też w gali /trzeba dawać przykład , nie wychodzi się z obozu "na cywila"/
I tu ksiądz Proboszcz przegiął:D widząc "szarże"
" Serdecznie dziękuję młodzieży harcerskiej z Krakowa za tak liczny i wspaniały udział w Mszach . To prawdziwie godny przykład dla wszystkich !" - wygrzmiał od Ołtarza. Obecny z Komendą Hufcowy /też instruktor naszego szcepu/" mruknął, "no, to mamy przechlapane"

koniu

Post autor: koniu » 10 paź 2004, 18:43

Dzięki takim akcjom dane mi było poznać w Siwcówce drugiego syna Jędrzeja Giertycha a wujka Romana dominikanina o. Giertycha. A takich spotkań i znajomości sie nie zapomina. Jacek

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 11 paź 2004, 11:26

Maj, 1960 rok. Po uroczystym wręczeniu Sztandaru na dziedzińcu Zamku Królewskiego na Wawelu, w bocznej kaplicy Kościoła św. Anny skromna Msza tylko z udziałem Rady Szczepu i Pocztu Sztandarowego, poświęcenie naszego Sztandaru. Zdjęć niestety nikt nie /mógł/ robić.....

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 paź 2004, 07:25

Pewnego dnia Komendant Hufca łapie mnie i prosi: "Sikorski masz dobrze umundurowaną drużynę, chodzić też umieją (bywała drużyną honorową) eeeeee.... sekretarz "wicie rozumicie" prosi by się harcerze pojawili na imprezie pod pomnikiem. Ja na to: ależ druhu Komendancie plan pracy i te sprawy, On mi na to Sikorski nie chrzań, czego chcesz ?. Odpowiedź: W planie mam zbiórkę zarobkową na autobus, jak sekretarz załatwi to idę. Sekretarz odpowiedział tak nie ma problemu a na kiedy ten autobus ? komendant mu na to że wycieczka w planie 17 września, podobno oczka się zwężyły i padło pytanie gdzieś na wschód ? Komendant mu na to: nie spokojnie na północ, sekretarz odetchnął z ulgą. Dzwonie do dyspozytora PKS: Witam chciałbym się umówić w sprawie autobusu....odpowiedź: Tak wiem już na dzwoniono ale mamy same miejskie i stare, tak że na dalszy wyjazd ....... a dokąd ta wycieczka ? Ja na to ....no 17 września i chcemy do ..... Częstochowy, chwila ciszy i odpowiedź: jasne dostaniecie najnowsze co mam a jak by się wam przedłużyło i trzeba by na następny dzień to nie ma sprawy..... przed odłożeniem słuchawki słyszę jeszcze jak dyspozytor mówi do kogoś... Ty ale numer sekretarz przydzielił harcerzom autobus a ci jadą 17 do Częstochowy.....
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 paź 2004, 08:20

Na obozach Be Esu /Białego Szczepu/ na posiłkach chłopaki zawsze odpowiadają gromko "cieszmy się w Panu !!!!" . Tak było od zawsze, jest i dziś. Któregoś tam roku zwalił się na obóz jakiś krakowski sekretarzyna. Przy obiedzie, komendant, czyli ja z rozpędu mówię - Smacznego, a obóz, radośnie i gromko - " Cieszmy ....!!!!" Sekrytorz, nieco zdziwieony ...wicie komendancie a co to?! Jak to ?! Ja na to półprzytomnie - że to taki okrzyk tradycyjny, z filmu " Krzyżacy" - "aaa to dobrze, dobrze że nie jakiś kościelny, wicie ".
Ale nie zawsze bywało tak bogobojnie i "politycznie"
Któregoś roku "Osiemnastka" czyli nasza "kresowa" wtedy drużyna, bo działała w Liceum Ojców Pijarów / w tamtych latach najgorszy, tzw "element"/ zamiast stosownego okrzyku wydała nieco inny. Na posiłku była obecna pani inspektor oświaty z bardzo ładną córką. Osiemnastacy zgodnym chórem zawyli po moim "smacznego" : " Ładną córuś Matuś macie....!!" Echh...

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 12 paź 2004, 08:33

Ale nie zawsze bywało wesoło.
Po 13 Grudnia, zebraliśmy się w harcówce w Liceum Pijarów na Opłatek. Było to w kilka dni po akcji bandziorów milicyjnych w kopalni Wujek.
Pod choinkę jeden z instruktorów położył dziewięć kawałków węgla....

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 12 paź 2004, 21:05

Fajnie się wspomina przyjemne, ale właściwie to nie możemy zapominać i o tych nieprzyjemnych, bo "niech będą przeklęci Ci którzy pamięć Ojców zatracą".
Utrudniali pracę jak mogli i to jest faktem. W 1978 roku nasza "Brązowa 18" przygotowywała kampanię bohater, i jakoś tak "wyszło" że padło na K.K. Baczyńskiego Ile było wajania u sekretarza w typie, noooo. wicie towarzyszu drużynowy fakt że ten Baczyński to po waszej lini (drużyna miała zacięcie artystyczne, więc poezja była codziennością) ale jest tylu innych młodszych, przecież wy jesteście młodzi więc wicie młodsi będą lepsi, no wicie powstanie było w porządku ale wicie musicie zrozumieć że inni młodsi byli nie gorsi a nawet lepsi. Heh tak. "Brązowa" miała bohatera a szczep kłopoty bo dziwnym trafem się klimat zmienił.
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 paź 2004, 13:21

Trudno wspominać o tamtych czasach bez swoistej ironii i kpiny. Zbyt wiele kosztowały liniowych instruktorów ciągłe podchody z komuną, jak też i z nomenklaturową władzą harcerską. Naciski i represje były różnie stosowane, zależnie od miasta i środowiska . To co było możliwe w Krakowie, nie przechodziło np w Warszawie, choć i w Stolicy udawało się wiele wywalczyć, jak np. rajd Arsenał - ciche zloty "skautowych" środowisk.
Wiele zależało od determinacji i siły Drużyn i Szczepów. Nie udało się np. przezbroić w "kanciate"
lilijki bez liter ONC /zamawialiśmy tradycyjne ...prywatnie/, lub ubrać krakowskie szczepy starsze w czerwone krajki i bluzy HSPS.
3 Pióra, symbol....oporu zdobywaliśmy jako wewnętrzne oznaki...obrzędowe:D
a w dobie Haespeesu udało się wprowadzić ...."eksperyment metodyczny":D czyli własny system stopni, sprawności i strukturę Szczepów w części krakowskich hufców, łącznie z własną Szkołą Instruktorską / ! /.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 lis 2004, 13:57

Taaa....
Jakby ktoś się pytał, albo czytał na różnych harcerskich stronkach, to po 1956 r. królował w ZHP czerwony beton, a wogóle w korpusie instruktorskim królowały czerwone pająki. ZHP, to była szkoła janczarów dla reżimu, i tyle.Tak napisał dopiero co, przed zamknięciem Forum zhr, pewien odchowany Druh 17-latek z mniejszego Skauta. Jak mu wielce szacowny weteran nieco potłumaczył, ów Druh przemianował Go na "pana".
I nie dało rady przebić betonu Jego przekonań, dobrze wyszkolony przez Druhów -starszych braci młodszy brat, Druh Zethaerowiec.
Gdybyż tak, na stronach naszych pojawiła się dokładna historia powołania do życia ZHP w 1956 r. z całym formalno -prawnym tłem wydarzeń. I z dokładnym zapisem kompromisu zawartego przez druhów Ryblewskiego,Molendy, Rybskiego, Porębskiego /Kraków/ Grzesiaka, Broniewskiego, Kamińskiego, Marszałka /Warszawa i Szare Szeregi/ z pogrobowcami OH ZMP, kompromisu zwanego nieszczęśliwie Zjazdem łódzkim /formalny zjazd odbył się dopiero w 1959 r. - w zgodzie z przedwojenną , obowiazującą, ustawą o stowarzyszeniach wyższej użyteczności jako NASTęPCZY po przedwojennych, bo do 1949 r ZHP działał na podstawie dekretów rządu lubelskiego i dalej, nie mających mocy ustaw/.
I dalej, historia oporu i działania stosownie do słów Druha Kamińskiego, który w 1959 r. odchodząc z funkcji Przewodniczącego powiedział "idźcie pracować do Drużyn !" Kto opisze te lata dwóch Związków, tego kreowanego w myśl słów "Socjalistycznej, białoczerwonej' / Jerzy Majka/ i tego prawdziwego, w drużynach , szczepach, wielu hufcach, a nawet Chorągwiach. I w enklawach Gieki, Redakcji Harcerstwa, Harcerskiej Oficynie Wydawniczej, Harcerzu Rzeczypospolitej, w drużynach żeglarskich, lotniczych i innych specjalnościach /Łączność !/
Przez dziesięciolecia powstawał klimat dla Prawdy, dla pięknego patriotycznego harcerstwa z konspiracyjnie odbieranym Przyrzeczeniem, z potajemnie święconymi sztandarami.....
I powstały KIHAMy, wspaniały, oficjalny Ruch Odnowy Harcerstwa, Krakowski Zlot 70 -Lecia.
I nastąpił oczywisty opór harcerskiego betonu, bojącego się utraty wpływu na harcerski Ruch.
I tu nastąpiło załamanie, gdy rodziły się szanse na zjednoczenie i kompromis
nastąpił rozłam. Dziś wpaja się młodym pokoleniom, ze tylko ta jedna opcja, która odeszła ma Prawo i Rację...... a to po prostu jest nieprawda. I tyle.

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”