ZH P "ŁÓDZKI" Lata 1956 do Zjazdu w Bydgoszczy - Czy już

forum poświęcone historii harcerstwa
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 sie 2004, 13:09

Druh Radek Podgrodzki, członek naczelnych władz ZHR, instruktor wybitnie nowego pokolenia, w bardzo ciekawej dyskusji na Forum ZHR w jednej ze swych konkluzji stwierdził, ze nie widzi przeszkód we wspólnym działaniu, jednak przeszkadza mu świadomość braku jednoznacznej oceny lat ZHP po 1956 r. Brak jednoznacznego oddzielenia ziarna od plew, HSPSu od Nieprzetartego Szlaku, chlubnych kart pracy drużyn i szczepów od zakłamania partyjnego aparatu
Związku. Itp. itd. Co o tym sądzicie ? Czy nie nadszedł już czas dokonania takiej jednoznacznej oceny ?

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 20 sie 2004, 14:52

A kiedy ZHR rozliczy się z obrażających ZHP stwierdzeń i uchwał? Wydaję mi się, że mamy ważniejsze w ZHP sprawy, niż zajmowanie się problamami ważnymi dla komisji historycznej. Moim harcerzom takie rozważanie nie są do niczego potrzebne. Jesteśmy członkami ZHP i to jest nasza historia. Jest uchwała zjazdowa w sprawie historii ZHP i wystarczy. Jak na razie to ZHR korzysta pełnymi garściami i manipulacjami z historii ZHP, używa naszych sztandarów, nazw, stopni i tradycji. A ich Przewodniczący nawet nie zostawia cienia wątpliwości czym dla Niego jesteśmy, polecam lekturę paru ostatnicj rozkazów. Niech najpierw wyrzucą się z ZHR Ci co przyjęli kiedykolwiek jakikolwiek stopień w ZHP, w tym osławione stopnie Hm PL.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 21 sie 2004, 07:53

Na ocenę czas jest zawsze i nieważne czy od wydarzenia minęło lat 5, 10, czy 20. Jednak w wypowiedź do której nawiązujesz jest bardzo jednoznaczny jej ton. Nie bardzo rozumiem jak 12, 13 letnie harcerki i harcerze mogą sie odnosić do tak odległej dla nich historii, z którą tak prawdę mówiąc nie maja nic wspólnego. My w związku z rocznicą Szarych Szeregów nawiązujemy kontakty z weteranami harcerstwa, jednak ludzi Ci tak jak są chętni do opowiadania o latach 30 czy 40 to milczą o historii okresu stalinowskiego. I trudno miec im to za złe,gdyż bardzo wielu z nich wmanipulowano w pewne sprawy. Dla mnie każda historia to ludzie, którzy ją tworzą, wszak bez ich udziału historia nie istnieje. Zawsze staram sie też oceniać wydarzenia wczuwając sie chociaż trochę w tamten czas, kiedy interesujące mnie zdarzenie miało miejsce. Wydaje mi sie, że tak jednoznaczna postawa ZHR świadczy, żę to oni nie mogą sobie poradzić z "niechlubną" historią ZHP, niż my. Chętnie wziąłbym udział w otwartej, publicznej dyskusji na temat chlubnych i niechlubnych lat ZHP, jednak nie wiem czy obie strony chcą tej dyskusji, oraz czy są do niej należycie przygotowane.

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 21 sie 2004, 08:13

konikhdj napisał:
Jest uchwała zjazdowa w sprawie historii ZHP i wystarczy.
Czy ma ktoś oryginalny tekst uchwały ? Ja swój gdzieś "posiałem",
a do archiwum komisji historycznej dotrę dopiero po 10 wrzesnia.
Może ktoś zeskanuje tą uchwałę i umieści gdzieś na stronie
lub przyśle do mnie ?

hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 22 sie 2004, 16:38

W ramach rajcowania sie braterstwem polecam artykuł Honorowego Przewodniczącego ZHR Tomasza Strzembosza, w cywilu profesora, pt. "Nie tylko Szare Szeregi" (Dodatek do Rzepy z 12/13 czerwca 2004 roku). W związku, że było to jeszcze przed obchodami powstania i nie wiadomo było czy Szare Szeregi będą trendy, dh. Strzembosz delikatnie sugeruje nieważność ich zawiązania w dniu 27 września no i rzecz jasna wychwala Hufce Polskie, bo wtedy jeszcze HP w ZHR były bardziej trendy. A na zakończenie cytat o współczesnym ZHP: "W sprawie istniejącego współcześnie podziału mówię zawsze: nie żądajcie byśmy byli razem z tym ZHP, który nigdy nie potępił takich swoich członków, jak podharcmistrz Chmielewski, jeden z zabójców księdza Popiełuszki. Między komunistycznym ZHP, przedszkolem PZPR, i niepokornymi środowiskami harcerskimi były różnice podstawowe."
Ciekawe czy "Dh." Strzembosz plwa na sztandary ZHR, które zabrane z ZHP noszone są przez niektóre drużyny ZHR, choc nadal na nich widnieje napis: Związek Harcerstwa Polskiego?
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 22 sie 2004, 21:11

To nie na temat, i jak dla mnie za dużo żółci:p
Ale ciekawe, czy niejaki Chmielewski został pozbawiony phm ?!

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 23 sie 2004, 07:07

Ciekawe czy nasz Przewodniczący, który podpisał niedawno te cudowne wspólne oświadczenie, wystąpi w naszym imieniu na droge sądową przecisko "dh" Strzemboszowi i jego wypowiedziom, czy nadal na plucie ZHR będziemy mówić, ze to deszczy pada i analizować czy już na pewno wycałowialiśmy ich w miejsce, które łaskawie nam podstawiają?
Jak ZHR zostanie organizacja harcerską, w rozumieniu pozytywności wychowania, możemy w każdej chwili podjąć rozmowy o oficjalnej wspólpracy.
Żeby się federować trzeba mieć bowiem z kim, jak napisał duchowy wóz narodowej części ZHR Roman Dmowski.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 sie 2004, 08:34

Pawle, Pawle ! Ależ walczysz tą samą bronią !!!
Mnie naprawdę nie jest potrzebne uznanie 7 sprawiedliwych z "komisji wspólnej zjednoczeniowo - weryfikacyjnej :D i inne takie tam radosne pomysły i demagogiczne dyrdymały, ale to kombinator z harcturu nadal jest harcmistrzem, lub inne takie przypadki - choćby ferajna z Katowic, która niszczyła Pawła Wieczorka , to nie ZHR ale NASZE niezałatwione sprawy. Mnie naprawdę wkurza były hufcowy, który demolował nas na polecenie komitetu a na zbiórki przylepiał sobie lilijkę instruktorską na...skorolepie /łatwo zdjąć/ . A teraz facio bryluje tu i tu >:( Na marginesie prowadziliśmy w Redakcji Haera takie interwencyjne sprawy stosownie nawet do uwczesnego prawa prasowego. Uniki "wadzy" były obrzydliwe.

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 23 sie 2004, 09:03

Temat wątku to "czy juz czas na ocenę". Dochopdzę jednak do wniosku, że zaczynają sie tutaj pojawiać osobiste reminiscencje z walki z PRLowską przeszłością. Wrcam do swojej poprzedniej myśli, jedna z osób, z którą udało mi się rozmawiać była w Szarych szeregach a po wojnie prawdobodobnie (tego nie wiem na 100%, chociaż po pewnych wypowiedziach mogę powiedzieć, że tak) funkcjonowała w powiatrowych strukturach SB. Jak go ocenić, jak "zweryfikować", jeśli nie bardzo wiem dlaczego postąpił tak a nie inaczej? Łatwo mi jest teraz potępić, ale kiedy trzeba wybierać to różnie to później w życiu bywa. Łatwo mi jest teraz o tym mówić, bo nie muszę podejmować tak dramatycznych decyzji. natomiast jeśli chodzi o ZHP jako całość to ... no cóż lepiej stosować maksymę "róbmy swoje" tak by nam nikt niczego nie mógł zażucić, zwłaszcza nietrafnych wyborów politycznych.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 sie 2004, 11:06

Bardzo słaba jest znajomość współczesnej historii wśród instruktorów zarówno ZHP jak i ZHR. Stąd porażające i obraźliwe uogólnienia, lub demagogia i zwykła niewiedza. Jednocześnie zaniechanie jednoznacznej historycznej oceny szkodzi ZHP, jak też i paradoksalnie ZHR, bo powoduje "wychowanie w niechęci" sprzeczne z braterstwem harcerskim i podstawowymi zasadami harcerskiego wychowania.
Zdumiewające, jak dziś czołowi instruktorzy obu Związków, z przewagą liderów ZHR nie rozumieją / nie chcą zrozumieć realiów Polskiego Października 1956 r.
Wtedy jeszcze pod presją "stalinowskiej nocy" dźwigało się okaleczałe społeczeństwo, okrwawione Poznaniem i rozpaczliwie chwytające się cienia nadziei, jakim była wiara w "ludzki socjalizm" Gomułki. I w takich warunkach Aleksander Kamiński przeciwstawił koncepcję "narodowego frontu w wychowaniu harcerskim" wychowaniu w duchu socjalizmu.
Tak powstał ten odsądzany od czci i wiary przez swych wychowanków ZHP obraźliwie nazywany 56, a będacy "łódzkim", od nazwy zjazdu, na którym prawdziwi instruktorzy harcerscy z Kamińskim na czele przeciwstawili działaczom OH ZMP wizję kompromisu dla dobra harcerskiego wychowania, którego Naród potrzebował jak tarczy.
To właśnie ten ZHP utorował drogę ruchom niepodległościowym lat późniejszych, To On był Związkiem w Związku, ZHP Szczepów i Drużyn, którym Kamiński w 1959 r. powiedział "idźcie pracować do drużyn !! I był też i drugi ZHP, instancji i nomenklatury partyjnej, który miał socjalizm przemycać do wychowania harcerskiego kuchennymi drzwiami. I tu właśnie trzeba zacząć
opisywać, gdzie przebiegałalinia walki, jak całe hufce obroniły się przed harcerską pedagogiką
socjalizmu, przed "nowym systemem" , przed Haespeesem i przed "socjalistyczną, białoczerwoną.." Jerzego Majki.
To nie KIHAM i rozłam tworzył Harcerstwo, to tysiące Drużynowych od 1956, dla których ZHP był od początku konspiracją, którzy nosili harcerskie mundury a nie czerwone krajki, uczyli o Katyniu i Szarych Szeregach zdobywali 3 pióra i śpiewali
"Komendanta " i "Po całej Polsce o Tej Godzinie...." .
TO TA WIęKSZOŚć mimo prześladowań partyjnych często komend pracowała z młodzieżą , pisała książki, wydawała czasopisma i była harcerska tak, że dziś ze świecą takich drużyn szukać. I to Oni zasługują na opisanie i ocenę, drogi Jazłowiaku, bo dzieje się niesprawiedliwość - ktoś sobie rości prawa do osądu, bez obiektywnej i sprawiedliwej oceny pomijając prawdę historyczną bo tak się legitymizuje, tak jest wygodniej. W obu Związkach.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 23 sie 2004, 11:15

Po raz kolejny pomyliłem nicki Jazłowiaka z Konikiemhdj. Przepraszam, to z fascynacji drużynami jeździeckimi. Oczywiście odnosiłem się do wypowiedzi Pawła pod nickiem konikhdj.

Szumyk
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 01 paź 2002, 12:17
Lokalizacja: 14 ŁDH im. Janka Bytnara
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szumyk » 23 sie 2004, 14:01

StaryWilk napisał:
Druh Radek Podgrodzki, członek naczelnych władz ZHR, instruktor wybitnie nowego pokolenia, w bardzo ciekawej dyskusji na Forum ZHR w jednej ze swych konkluzji stwierdził, ze nie widzi przeszkód we wspólnym działaniu, jednak przeszkadza mu świadomość braku jednoznacznej oceny lat ZHP po 1956 r.
Stary Wilku i pozostali forumowicze ...

Tak się składa że znam trochę wspomnianego dh Radka Podogrodzkiego. Wszak druh Podogrodzki pochodzi z 28 ŁDH która w 1989 roku wystąpiła z naszego hufca. Miałem też przyjemność być na wspólnym kursie drużynowych z dh Radkiem częściej zwanym "Dziurą" :)

Nie traktowałbym go jednak jako instruktora "nowego pokolenia".
I powiem szczerze nie bardzo wiem kto z instruktorów ZHP (obecnych!) miałby go i za co przepraszać ? Lub z czego tłumaczyć ?? I co niby mamy oceniać ?

Tak się jakoś stało że w naszym hufcu dh Radek nie miał szans z powodu zbyt młodego wieku zetknąć z żadnymi przejawami "czerwonego" harcerstwa ...
Środowisko Myśli Braterskiej a właściwie Adama Komorowskiego przyszłego naczelnika ZHR dość skutecznie izolowało się od innych środowisk hufca i samego hufca zresztą jak większość szczepów tworzących niemal w całości w latach osiemdziesiątych nasz hufiec.
Dlatego osobiście spytałbym się Radka o co konkretnie mu chodzi :).???: Bo nie bardzo rozumiem :D

Czuwaj

Bartek
Hufiec Łódź-Polesie

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 24 sie 2004, 09:10

Bartku, przeczytaj wypowiedzi Radka na forum ZHR. To dość "symptomatyczne" ale jest w tym co pisze dużo gorzkiej prawdy.

koniu

Post autor: koniu » 26 sie 2004, 16:00

Witam. Moim zdaniem jest już bardzo za późno. Podczas wszystkich okazji sprawę odkładano ato ze wzgłedu na mało czasu na analizy. a to ze wzgłedów procedury a to z troski o dbałósć i poziom, a to z wielu innych względów. Za każdym razem niestety górze zależało by sprawę odwlec a nieśmiałe doły nawet te rewolucyjne po uzyskiwaniu jakiegoś ekwiwalentu ochłapu ogłaszały sukces i liczyły (dla uspokojenia sumiemia)ze z czasem cos się zmieni. Z roku na rok RN nie dźwiga ciężaru. ze zjazdu na zjazd spada zapał na zmiany a jeżeli są to dotyczą rzeczy kosmetycznych lub mało istotnych. Najpierw nie byliśmy gotowi do rozliczeń a teraz one generalnie nie sa potrzebne. Bo dla jednych nie ma problemu są młodzi i w zasadzie nie rozumieją dlaczego mają brac odpowiedzialność za czerwonych, inni wola tematu nie ruszac bo a nuż coś ich obryzga, a jeszcze inni nauczyli się żyć z frustracją i robią swoje. A jedynym czynnikiem który przypomina że może należy coś z tym zrobić są różne szczekaczki np fora dyskusyjne. Ale z tym też można dać sobie radę.
Nieszczęsny przykład obchodów rocznicowych jest dowodem z jednej strony jak szkodzi brak świadomego podsumowania rozliczenia w świeżym patrzeniu na sprawy wychowawcze, a z drugiej jakie są ogolne i zasadnicze problemy ze świadomą tozsamośćia dzisiejszych czasów i wyjścia z atrakcyjnym programem na bazie tradycji i wartości.
To dotyczy wszystkich. Przygłaskanie obecnego stanu rzeczy chyba pasuje większości. I większośc spycha się na własne życzenie na z góry upatrzone pole. Nie ma żetelnych i atrakcyjnych w porządny sposób opracowany materiałów programowych. Na żadnym zjeździe nie przygotowano materiału o którym można powiedzieć że jest rzetelny. Nieliczne inicjatywy czy to programowe czy metodyczne pochodzą z dołu a i te umierają lub zanikają niebawem. W kwestiach strategicznych kolejny zjazd już niebawem. I co sie dzieje?
Moim zdaniem sytuacja jest tragiczna a wyjście jedno trudne do przełkniecia a inne trudne do zrealizowania.
Rozmowy na temat federacji to kolejny temat zastępczy. ZHP ze swoimi problemami musi się uporać sam najlepiej jak najszybciej. O ZHR nie chce mi się gadać ponieważ w obecnym stanie ducha nie można rozmawiać bez emocji argumenty zastępują stwierdzenia " a ty i tak jesteś garbaty" Wielość zawsze towarzyszyła harcerstwu, swary,kłótnie i jazdy na innych także. Dzisiaj mówienie o jedności to utopia. A ZHP najpierw musi doprowadzić do sytuacji by go szanowali i szanował sam siebie. To przede wszystkim.
Pozdrawiam. Jacek

koniu

Post autor: koniu » 26 sie 2004, 16:06

Tak jeszcze jednym zdaniem. Tytułową ocenę stanowi obecny obraz w moim mniemaniu obraz smutny i ponury z wtraceniami kolorowych mażnięć wykonanych nową techniką. Moim zdań miniony czas został zmarnotrawiony. W skali globalnej oczywiście. Ale jak by było inaczej to na forum byłaby jedna dziesiąta tematów a tego to może i szkoda bo niektóre są prześmieszne.
Jacek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”