Szare Szeregi

forum poświęcone historii harcerstwa
zela

Post autor: zela » 06 sty 2003, 18:01

Oczywiście że Szare Szeregi był instytucją wychowawczą tak jak ZHP, bo to było ZHP tylko pod kryptonimem! Natomaiast GS były cześcią Szarych Szeregów ale ich akcję podlegały pod Wawer! Programem Szarych Szeregów było "Dziś,Jutro,Pojutrze" Chyba wiemy co znaczy Jutro? Otóż znaczy ono jawną WALKę z okupantem!

MaciekP

Post autor: MaciekP » 06 sty 2003, 20:17

Sorki, że się włączam, ale jako drużynowy drużyny (nomenomen) GROM i funkcjonariusz SG powiem:
* specjalność policyjna w ZHP (nieformalnie), to Harcerska Służba Porządkowa, w przeciwieństwie do specjalności wojskowych polega na konkretnym i praktycznym działaniu, które pacyfiści w rodzaju g00rka dostrzegają i doceniają dopiero jak ich nie ma;
* w Centralnym Ośrodku Szkolenia SG w Koszalinie opracowałem program współdziałania SG i ZHP w wyniku czego właśnie obejmuje w GKZHP tę specjalność (w ramach Inspektoratu Drużyn Proobronnych), możliwości działania jest od jasnej i niespodziewanej;
* zgadzam się z druhną "cyfrową", że należy rozwinąć HSG i HSP w specjalnośc ogólnopolicyjną i w tę stronę zamierzam działać, myślimy podobnie.

Pozdrawiam Słubice.

Maciek

P.S.
A apropos "wchodzenia" do Europy itp dwie uwagi:
* kiedy w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej we Francji zaistniała groźba "wizyty" neofaszystów u żabojadów w ciągu jednej nocy odtworzono kontrole graniczne w państwach okalających Niemcy. Skąd wzięli się funckjonariusze na granicach, których rzekomo nie ma?
* najwięcej nielegalnych imigrantów niemiecka BGS łapie na granicy... z Francją.
To, że nie ma kontroli granicznej nie znaczy, że granica nie jest pod kontrolą.
:)

--
><> <>< ><> <>< ><> <>< ><> <>< ><>
125 WSth SDRI GROM
Maciek Pietraszczyk

Z harcerstwa sie nie wyrasta. Do niego trzeba dorosnac.

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 08 sty 2003, 21:53

Film widziałam. I ksiażek też czytałam wiele. "Kamienie na szaniec", "Byli żołnierzami Parasola", "Zoska i Parasol", "Alert trwał 5 lat"... "Pianistę" też...
I wczuwam się w tamten czas.
I nie wiem, co bym zrobiła... Jasne, łatwo jest powiedzieć teraz, że owszem, stanełabym w pierwszym szeregu, że poszłabym na czołgi z butelką benzyny, że umierałabym z usmiechem na twarzy, bo wiedziałabym, za co ginę... Tylko, że ja nie chce tak mówić. Bo wcale nie jestem tego pewna. Wojna to sytuacja kryzysowa, sytuacja, której nigdy nie przeżyłam i nie wiem, czy starczyłoby mi sił.
Piekne jest operowanie ideami, hasłami: "patriotyzm, ojczyzna, honor, Bóg". I nie chcę negować ich wartości. Tyle, ze według mnie życie ludzkie też ma wartość, ogromną wartość. I nie jestem w stanie pogodzić sie ze śmiercią młodego człowieka, ze śmiercią, której można było uniknąć.
Harcerze z Szarych Szeregów nie zginęli na darmo, to fakt. Pokazali światu, że "Jeszcze Polska nie zginęła..."
Dziś mówimy o nich z szacunkiem; jak o bohaterach. Ale już w kolejnych zdaniach naszych gawed pojawiają się liczby: setki zamordowanych harcerzy, miliony ofiar Oswiecimia i Treblinki. I w pewnym momencie ukazując tragedię problemu, jakim była wojna, zapominamy, że mówimy o ludziach a nie o danych statystycznych. Dla mnie Oswięcim to miejsce śmierci rodziny dziadka...
Jeżeli chodzi o moje pytanie zadane na początku: Czy to miało sens? Ja uważam, ze miało, ale... Ale nie potrafię pogodzić się ze śmiercią tylu ludzi. Tym bardziej, że materialnie, z historycznego punktu widzenia, nie uzyskalismy nic.
Powstanie wybuchło, by przyjąć Armie Czerwoną w wolnej stolicy. W rezultacie wojska radzieckie stały i patrzały na płonącą Warszawę. Karta przetargowa na konferencji pokojowej? Potraktowano nas tak, jak zwykle - byle z korzyscią dla mocarstw, dla Wielkiej Brytani, Francji i ZSRR. A potem jeszcze lata powojenne, skazanie dowódców AK, zamiast hitleryzmu - stalinizm...
Nie o to chodziło naszym dowódcom...
Eli

Kazka

Post autor: Kazka » 10 sty 2003, 23:28

Ale wstyd!
No cóż, sama należę do ZHR (nie pytajcie, co robię u was na forum), i jeżeli to rzeczywiście ZHR, to nasze władze powinny coś z tym zrobić. To moja prywatna opinia, ale mam nadzieję że nie tylko moja. Jejku, mam szczerą nadzieję że to nieprawda... -.-'

--
34KDH "Leśne Ptaki"

zela

Post autor: zela » 11 sty 2003, 01:02

Silana! Droga druhno! Zapewne czytałaś równierz Andrezja Małkowskiego! Wprawdzie On walczył w innej wojnie ale był takim smaym patriotą jak harcerze z Szarych Szeregów! I podobnie jak Tobie dh.Oleńce się serce "krajało" gdy mąż wyruszał na wojnę ale wiedziała że sprawa Polski jest najważniejsza, czy to we Lwowie,czy Zakopanym czy w Londynie czy w Stanach! Odnoszę wrażenie, że spogladasz na Akcje SZarych Szeregów z kobiecą troskliwością, nie mniej jednak zapewniam Cię że są wartości droższe niż życie. Jedną z nich jest ojczyzna! Dla mnie taką wartosćią jest równierz miłość! Za te dwie sprawy nie zawahałbym się oddać życia choćby teraz, gdyż bez nich bym nie istniał!

Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 11 sty 2003, 02:19

zela napisał:
...ale wiedziała że sprawa Polski jest najważniejsza, czy to we Lwowie,czy Zakopanym czy w Londynie czy w Stanach!
Wiedział, że sprawa Polski jest DLA NIEGO najważniejsza. Ludzie mają różne hierarchie wartości.
zela napisał:
Odnoszę wrażenie, że spogladasz na Akcje SZarych Szeregów z kobiecą troskliwością,
Ja zapewne spoglądam na to z męską troskliwością? :) Jestem z tego dumny, że walczyli o Polskę ludzie dorośli i świadomi, ale "mali powstańcy" to dla mnie już temat do dyskusji... (choć gdybym powiedział, że nie jestem dumny z młodych harcerzy i nie-harcerzy walczących za kraj, to zbezcześciłbym ich cześć, ale chodzi o to, że wolałbym, żeby żyli i byli dziećmi, nie żołnierzami)
zela napisał:
nie mniej jednak zapewniam Cię że są wartości droższe niż życie. Jedną z nich jest ojczyzna!
Dlaczego próbujesz mi wmówić, że kreski na mapie lub biało-czerwona są cenniejsze od mojego życia, od życia ludzi ginących na wojnie?

Z powyższych wypowiedzi mogłoby wynikać, że nie jestem patriotą. Ale tak nie jest. Mi też się wydaje (ale tylko wydaje - na wojnie nigdy nie byłem, nigdy też moje życie nie było zagrożone), że oddałbym życie za ojczyznę, ale też znacznie łatwiej jest rzucać na szalę swoje życie, niż życie innych ludzi. Więc tą decyzję pozostawiam im samym. Ale czy można pozwalać o tym decydować dzieciom? nie mogły pić, nie mogły palić, nie mogły oglądać filmów dla dorosłych, ale mogły oddawać życie za abstrakcyjne, a w młodym wieku trudne do ogarnięcia, pojęcia? Właśnie z miłości nie poprę niczyjej śmierci "za wolność", ale jednocześnie darzę szacunkiem tych, którzy się na to odważyli (świadomie czy nie).

Przekonujący wydaje mi się za to argument, że walka ta była po prostu konieczną obroną, ale w całej naturze jest tak, że to rodzice bronią swoje młode, a ja czepiam się głównie aspektu młodych ludzi walczących na wojnie.

Wyszło to bardzo zagmatwane, ale trudno mi wyrazić to tak, żeby pokazać, że żal mi tych młodych ludzi, ale jestem z nich dumny i darzę ich szacunkiem, że jestem patriotą, ale cenię życie, życie swoje, a jeszcze bardziej tych, za których jestem odpowiedzialny (a dorośli odpowiedzialni są za dzieci), że jestem za, a nawet przeciw...
Artur Sitek

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 11 sty 2003, 21:14

Nie wiedzieli, ze Powstanie Warszawskie upadnie??? To też jest mydlenie oczu na lekcjach historii. OK, może ci młodzi harcerze wierzyli, ze mają szansę. Ale dowództwo? Oni byli realistami i wiedzieli, ze butelką na czołgi mozna iść, ale tylko po to, by podnieść morale społeczeństwa, a nie po to, by zwyciężać.
Każdy rząd tak robił. Amerykanie mogli zapobiec atakowi na Pearl Harbor, ale wycofali tylko część okrętów. Chcieli mieć pretekst do przystąpienia do wojny. Kartę przetargową. Róznica polega na tym, ze Amerykanom sie udało i potrafili tę kartę wykorzystać. Nas - Polaków, mocarstwa europejskie kolejny raz, sorry za wyrażenie, olały.
Kobieca troskliwość? Ja bym to raczej wrażliwością nazwała. I nie koniecznie kobiecą, ale ludzką. Ojczyzna jest ważna, dla mnie bardzo ważna. Biało - czerwona, język polski, kultura należą do najważniejszych w moim życiu. I podziwiam wizje romantyków: mesjanizm, winklerydyzm, prometeizm, poświęcenie. Prawdopodobnie w "czasie wielkiej rzeźby" też bym popierała takie metody, ale nie negowałabym ideałów pozytywistycznych - walka zbrojna owszem, ale wtedy, kiedy ma szanse, kiedy inne metody zawiodą.
W 1918 roku, właśnie taka koncepcja, koncepcja, którą nazwać możemy w sumie konserwatywną wygrała. Romantyzm był piękny, ale rzeczywistość jest bardziej brutalna.
Nie znaczy to jednak, że potępiam powstanie. Ja też uważam, że Słowacki miał rację mówiąc: " lecz niechaj żywi nie tracą nadziei (...) a kiedy trezba na śmierć idą po kolei, jak kamienie przez Boga rzucane na szaniec". Tyle, ze Kamiński pisząc "Kamienie na szaniec" celowo ominął jeden wers: "i przed narodem niosą oświaty kaganek". Ominął, bo tego wymagała konwencja literacka książki. Ale on sam nie zapominał o tym kaganku. A tekst Słowackiego dopiero w całości oddaje ideały walki o wolność...
Eli

MaciekP

Post autor: MaciekP » 12 sty 2003, 05:00

Sorki, że się włączam, ale jako drużynowy drużyny (nomenomen) GROM i funkcjonariusz SG powiem:
* specjalność policyjna w ZHP (nieformalnie), to Harcerska Służba Porządkowa, w przeciwieństwie do specjalności wojskowych polega na konkretnym i praktycznym działaniu, które pacyfiści w rodzaju g00rka dostrzegają i doceniają dopiero jak ich nie ma;
* w Centralnym Ośrodku Szkolenia SG w Koszalinie opracowałem program współdziałania SG i ZHP w wyniku czego właśnie obejmuje w GKZHP tę specjalność (w ramach Inspektoratu Drużyn Proobronnych), możliwości działania jest od jasnej i niespodziewanej;
* zgadzam się z druhną "cyfrową", że należy rozwinąć HSG i HSP w specjalnośc ogólnopolicyjną i w tę stronę zamierzam działać, myślimy podobnie.

Pozdrawiam Słubice.

Maciek

P.S.
A apropos "wchodzenia" do Europy itp dwie uwagi:
* kiedy w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej we Francji zaistniała groźba "wizyty" neofaszystów u żabojadów w ciągu jednej nocy odtworzono kontrole graniczne w państwach okalających Niemcy. Skąd wzięli się funckjonariusze na granicach, których rzekomo nie ma?
* najwięcej nielegalnych imigrantów niemiecka BGS łapie na granicy... z Francją.
To, że nie ma kontroli granicznej nie znaczy, że granica nie jest pod kontrolą.
:)

--
><> <>< ><> <>< ><> <>< ><> <>< ><>
125 WSth SDRI GROM
Maciek Pietraszczyk

Z harcerstwa sie nie wyrasta. Do niego trzeba dorosnac.

MaciekP

Post autor: MaciekP » 12 sty 2003, 05:15

Sorki, że się włączam, ale jako drużynowy drużyny (nomenomen) GROM i funkcjonariusz SG powiem:
* specjalność policyjna w ZHP (nieformalnie), to Harcerska Służba Porządkowa, w przeciwieństwie do specjalności wojskowych polega na konkretnym i praktycznym działaniu, które pacyfiści w rodzaju g00rka dostrzegają i doceniają dopiero jak ich nie ma;
* w Centralnym Ośrodku Szkolenia SG w Koszalinie opracowałem program współdziałania SG i ZHP w wyniku czego właśnie obejmuje w GKZHP tę specjalność (w ramach Inspektoratu Drużyn Proobronnych), możliwości działania jest od jasnej i niespodziewanej;
* zgadzam się z druhną "cyfrową", że należy rozwinąć HSG i HSP w specjalnośc ogólnopolicyjną i w tę stronę zamierzam działać, myślimy podobnie.

Pozdrawiam Słubice.

Maciek

P.S.
A apropos "wchodzenia" do Europy itp dwie uwagi:
* kiedy w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej we Francji zaistniała groźba "wizyty" neofaszystów u żabojadów w ciągu jednej nocy odtworzono kontrole graniczne w państwach okalających Niemcy. Skąd wzięli się funckjonariusze na granicach, których rzekomo nie ma?
* najwięcej nielegalnych imigrantów niemiecka BGS łapie na granicy... z Francją.
To, że nie ma kontroli granicznej nie znaczy, że granica nie jest pod kontrolą.
:)

--
><> <>< ><> <>< ><> <>< ><> <>< ><>
125 WSth SDRI GROM
Maciek Pietraszczyk

Z harcerstwa sie nie wyrasta. Do niego trzeba dorosnac.

MaciekP

Post autor: MaciekP » 12 sty 2003, 05:19

Sorki, że się włączam, ale jako drużynowy drużyny (nomenomen) GROM i funkcjonariusz SG powiem:
* specjalność policyjna w ZHP (nieformalnie), to Harcerska Służba Porządkowa, w przeciwieństwie do specjalności wojskowych polega na konkretnym i praktycznym działaniu, które pacyfiści w rodzaju g00rka dostrzegają i doceniają dopiero jak ich nie ma;
* w Centralnym Ośrodku Szkolenia SG w Koszalinie opracowałem program współdziałania SG i ZHP w wyniku czego właśnie obejmuje w GKZHP tę specjalność (w ramach Inspektoratu Drużyn Proobronnych), możliwości działania jest od jasnej i niespodziewanej;
* zgadzam się z druhną "cyfrową", że należy rozwinąć HSG i HSP w specjalnośc ogólnopolicyjną i w tę stronę zamierzam działać, myślimy podobnie.

Pozdrawiam Słubice.

Maciek

P.S.
A apropos "wchodzenia" do Europy itp dwie uwagi:
* kiedy w czasie mistrzostw świata w piłce nożnej we Francji zaistniała groźba "wizyty" neofaszystów u żabojadów w ciągu jednej nocy odtworzono kontrole graniczne w państwach okalających Niemcy. Skąd wzięli się funckjonariusze na granicach, których rzekomo nie ma?
* najwięcej nielegalnych imigrantów niemiecka BGS łapie na granicy... z Francją.
To, że nie ma kontroli granicznej nie znaczy, że granica nie jest pod kontrolą.
:)

--
><> <>< ><> <>< ><> <>< ><> <>< ><>
125 WSth SDRI GROM
Maciek Pietraszczyk

Z harcerstwa sie nie wyrasta. Do niego trzeba dorosnac.

zela

Post autor: zela » 12 sty 2003, 14:18

W walce brali udział zołnierze z Grup Szturmowych Szarych Szeregów a jak wiesz do tego należeli harcerze od 17 lat! Prawda że można by ich nazwać dziećmi ale kto miał walczyć dziadkowie po 60? a dzieci którzy gineli przenosili pocztę,meldunki! Gestapowcy nie patrzeli ile kto ma lat! Tylko łapali i zabijali! Przenoszenie poczty choć ważne nie było walką zbrojną!

zela

Post autor: zela » 12 sty 2003, 14:18

W walce brali udział zołnierze z Grup Szturmowych Szarych Szeregów a jak wiesz do tego należeli harcerze od 17 lat! Prawda że można by ich nazwać dziećmi ale kto miał walczyć dziadkowie po 60? a dzieci którzy gineli przenosili pocztę,meldunki! Gestapowcy nie patrzeli ile kto ma lat! Tylko łapali i zabijali! Przenoszenie poczty choć ważne nie było walką zbrojną!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”