Szare Szeregi

forum poświęcone historii harcerstwa
silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 20 lis 2002, 23:58

A może by tak coś o II wojnie? Proponuję Szare Szeregi i odpowiedź na pytanie: czy to miało sens? Czy sens miało wysyłanie młodych ludzi na akcje, z których mmogli nie wrócić? Czy sens miała praca tych często nawet dzieci której owoce zmazywane były kilka godzin później? (napisy na murach). Czy warto było ryzykować bezpieczeństwo młodych ludzi, przyszłosci państwa? No i powstanie warszawskie - pewna śmierć, a jednak... Po co wybuchło i czy było warto?
Eli

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 21 lis 2002, 12:46

silana napisał:
Czy warto było ryzykować bezpieczeństwo młodych ludzi, przyszłosci państwa?

>przyszłośc jakiego państwa? co ci mlodzi ludzie mogli zrobic jak nie walczyc? nie wyobrazam co by bylo gdyby nieoni. wyobrazacie sobie ze bez czynnego oporu ze strony polskiego narodu wzieto by po uwage nasza niepodleglosc, czy poprostu przylonczono by nas do zsrr jako kolejna republike? musieli walczyc!
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 21 lis 2002, 17:32

Hmmm, zgadzam się, ale... Walczyliśmy o polskę niepodległą. #Właściwie ci młodzi ludzie walczyli i ginęli. Dla "góry", czyli dowódctwa jasne było, że np: powstanie nie ma szans na powodzenie, przynajmniej w aspekcie politycznym. Nawet mimo faktu, ze butelki z benzyną były całkiem dobrą bronią.;-) Wiedzieli, ze wielu z młodych żołnierzy, często jeszcze dzieci zginie.
A kto miał to przyszłe wolne państwo budować??? Kto miał w nim pracować, przyczyniać sie do jego rozwoju??? Każda wojna wiaże sie z upadkiem gospodarczym (mniejszym lub większym, ale straty są zawsze).
Więc kto miał pracować? Starcy??? A moze kalecy kombatanci???
Fakt, polityczny sens ta walka miała. Chociaż też nie do końca się udało...
A jednak myślę, że cała walka młodych Polaków - harcerzy miała sens...
Eli

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 21 lis 2002, 21:38

Pamiętam. Doskonale pamiętam o programie Szarych Szeregów. I wiem o tym, ze oprócz wykładów z zakresu walki, budowy broni, taktyki, harcerze uczestniczyli też w tajnych kompletach, zdobywali zawody, myśleli o przyszłości, o życiu w powojennej Polsce. W kraju, który potrzebował ich pracy, ich rąk właśnie "Dzisiaj, Jutro i Pojutrze".
I wiem też, że wielu z nich miało wyrzuty sumienia, zabijając Niemców, okupantów, wrogów. Wykoknując wyroki na ludziach, którzy katowali ich przyjaciół... Harcerzom nie chodziło o zabicie jak największej liczby ludzi.
Ale ponowię pytanie: czy ich śmierć, śmierć w kanałach i na barykadach, śmierć w więzieniach i obozach miała sens? Po co umierali, skoro ich akcje były ciągle zbyt małe, zeby wyzwolić Polskę? Czy nie lepiej byłoby przeczekać wojnę, ucząc się, z myslą o przyszłości?
Eli

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 21 lis 2002, 22:26

dlaczego wydaje ci sie ze akcje szarych szeregow byly zbyt male? jezeli chodzi o konspiracje podczas II wojny swiatowej to Polska zajmuje 2 miejsce (zaraz po Jugoslawi), a w przed dzien powstania liczba czlonkow panstwa podziemnego jest szacowana na 200- 250 tys. czlonkow.
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 22 lis 2002, 01:38

Hmmm. Owszem konspiracja była rozbudowana. Państwo podziemne było duze, zbyt duże nawet, bo niejednolite, a politycznie zróżnicowane.
A same akcje nie były małe. Samo powstanie, było przecież ogromnym przedsięwzięciem, tak samo zresztą jak np."Wachlarz". Problem polega na tym, ze skutki, mimo iż w świetle możliwości organizacji były ogromne, na forum międzynarodowym wciąż były za małe...
Eli

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 22 lis 2002, 13:24

ale zauwaz ze przed powstaniem panstwo podziemne bylo juz calkiem zjednoczone. za sprawa komitetu ministrow do spraw kraju, ktory zostal utworzony przy rzadzie w Lądynie z wielu partii i SZP powstalo zwz a pozniej AK. wszelkie akcje prowadzone na terenie GG byly koordynowane i w miare sprawne

[Edytowany przez jogurt dnia 22.11.2002 o 12:32 GMT]
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 22 lis 2002, 15:31

[silana napisała[/b]:
mimo iż w świetle możliwości organizacji były ogromne, na forum międzynarodowym wciąż były za małe...

>fakt, ale kazde dzialania podziemne maja nikly efekt na forum miedzynarodowym. takie organizacje nie prowadza polityki zagranicznej.
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

sylwia

Post autor: sylwia » 22 lis 2002, 21:10

Mam małe pytanko. W poprzednim spisie było pytanie, jaie materiały chcielibyśmy dostawać drogą elektroniczną(na jakie tematy). Czy to pytanie było tylko po to aby wydziął mógł wiedzieć, czego drużynowi i kadra oczekuje - czy miało to się łączyć z rzeczywistym przekazem danych? Czy podobne pytanie powtórzy się w tym roku?

--
phm. Sylwia Lenkiewicz
Namiestni Zuchowy Hufca
komendantka 7 SzDHiZ "Aurelius"
drużynowa 79 BDH "ODWET" www.79.glt.pl
Hufiec Białystok

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 25 lis 2002, 20:56

djdomin napisał[/b]:
W Polsce działało kilka organizacji podziemnych: AK, AL, BCh, NSZ - i niezbyt ze sobą współpracowali - a nawet niekiedy stawali po przeciwnych stronach barykad.

tak. przyznaje, masz racje,lecz zapomniales o pewnych faktach. Al powstalo nieco pozniej nizli AK, a biorąc pod uwage ze AK byla kontynulacja zwz to o wiele pozniej. poza tym AL nie byl jednorodna caloscia. czesc z jej oddzialow dzialala pod dowodztwem Bch. wniosek z tego ze ich dzialania nie byly dosc sprawne i znaczace. a co do Bch i Nsz to byly to ramiona zbrojne odpowiednio: Sl i Sn czyli partii wspolrzadzacych w Ladynie. Wiec ich dzialania byly jakby nie patrzec kontrolowane przez komitet ministrow do spraw kraju. i to mialem na mysli mowiac calkiem zjednoczona. :)
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

śmiały
Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 10 cze 2002, 07:02
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: śmiały » 27 lis 2002, 17:40

silana napisał:
Czy nie lepiej byłoby przeczekać wojnę, ucząc się, z myslą o przyszłości?
co rozumiesz przez "przeczekanie" wojny?!?
złożenie broni i czekanie, aż najeźdźca się oddali?!?! aż mu się znudzi??? czekać, aż ustali co nam wolno a co nie?!?

i co później zrobisz?
jaka to przyszłość z zaborcą na karku?!?!

Pozdrawiam

silana
Użytkownik
Posty: 81
Rejestracja: 18 wrz 2002, 20:45
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: silana » 30 lis 2002, 04:13

Hmmm. Masz rację, niewątpliwie masz... Czekanie na to, co powie zaborca nie było możliwe. Po doświadczeniach z czasów rozbiorów i w wieku tych młodych ludzi... Ale faktem jest też, ze walcząc w powstaniu zginęło wielu przyszłych inżynierów, polityków, robotników, handlowców, wojskowych...
To była przyszłość kraju, siła, która miała podnieść nasz kraj politycznie i gospodarczo po wojnie... Oddali życie w ofierze ojczyźnie. I wcale nie twierdzę, że to źle...
Myślę, ze ich walka była potrzebna, tylko, czy odniosła zamierzony skutek? Czy dziś, z perspektywy czasu, możemy powiedzieć o decyzjach zapadających gdzieś na górze, że były słuszne?

Eli

Artur
Starszy użytkownik
Posty: 250
Rejestracja: 24 lip 2002, 19:14
Lokalizacja: NW "Polana"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Artur » 06 gru 2002, 19:48

Jestem pełen podziwu dla ludzi, którzy ryzykowali własnym życiem za wolną ojczyznę. Dzięki nim żyjemy teraz w niepodległym kraju. Ale gdybym to ja miał wtedy podejmować decyzję, nie posłałbym na śmierć żadnego z tych dzieciaków, nawet gdyby to miałoby oznaczać, że Polski nie będzie już na mapie. Ale może to ja jestem tchórzem.
Moim zdaniem Szare Szeregi powinny pozostać w czasie wojny organizacją, której jedynym zadaniem byłoby przygotować młodych ludzi do życia - być może w niepodległej ojczyźnie.
Artur Sitek

Chaber
Nowicjusz
Posty: 18
Rejestracja: 02 cze 2002, 13:57
Lokalizacja: Świnoujście
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Chaber » 01 sty 2003, 16:34

Zastanawianie się nad tym jakie decyzje były podejmowane były w tamtym czy owym czasie. Troche mnie śmieszą, popierwsze temat który jest tu poruszony praktycznie w całości zachacza o politologie, a ona uczy że decyje polityczne podejmowane są w danych sytuacjach czaso-przestrzenych przy określonych posiadanych wiadomościach. Co znowu wpływa na podjęcie decyzji. Historia zaś sama weryfikuje efekty a je mogli nasi rządzący tylko przewidywać. My dziś wiemy praktycznie wszystko od atmosfery tamtych lat, po wyniki polityczne. Więc ławiej jest nam wybrać.
Decyzja o Powstaniu Warszawskim była jak bardziej słuszna, tak samo jak cała Akcja "Burza". Politcznie walczono o to by miec karte przetargową do kolejnych konferencji wielkiej trójki. Chodziło o posiadanie stolicy. W polityce, dyplomacji liczą się argumenty, a arugment że my (tj. AK = Rząd w Londynie) posiadmy większe miasta Polskie, w tym stolice, walczymy z wami (Aliantami) był by trundny do odrzucenia. Tak więc wielka trójka musiałby się liczyć z tym Rządem i stawić czoła, zachłaność Stalina. Dla tego też Stalin zatrzymał się przed Warszawą, nie pozwalał lądować samolotom które musiały latać aż z Włoch, czekał on aż Warszawa się wykrwawi. A tym samym, starci na sile (politycznej) Rząd na uchodźctwie. Mówiąc krótko - przegraliśmy politycznie, a nie podejmowanie walki w Warszawie, Zamojszczynie, Wlieńszczyźnie. Były by czystym podaniem się. A zabiegi Mikołajczyka, Andersa, Skiorskiego i innych polityków byłby bez celowe.

Tak więc polityczna walka z wrogriem jakim był ZSRR od 1939. Była by bez celowa.

Tu podważamy działanie - czy było słuszne? Odbył się proces 16. Z tego już płynie wniosek że Stalin doskonale se zdawał sprawe z wagi politycznej powstania i akcji "Burza". Chcą procesem wykończyć opozycje polityczną, polskie podziemie ...

Myśle że sam aspekt politologiczny czy trzeba było.. zostawmy politologom. Bo oni lepiej oceniają fakty polityczne niż my.
A jeżeli chodzi o stratę polskiej inteligencji i przysłości narodu (dzieci). To obozy, Katyń, działalność okupantów nie mogła się spotkać z innymi decyzjami niż opór. My Polacy nigdy nie staliśmy i pewnie nie będziemy stać z założonymi rękami gdy ktoś nas eskerminuje. Gdyż bierność powodowała "większe straty", niż ofiary w zbrojnym oporze.
phm. Przemysław Chabros HO
Drużynowy - V Drużyna Harcerska "Patria" im. Powstańczej Poczty Polowej
Naczelnik - Poczta Harcerska 150 Świnoujście
KPW

zela

Post autor: zela » 05 sty 2003, 19:12

Wszystkich wątpiących w działanie Szarych Szeregów odwołuję do książek np."Kamienie na Szaniec" i do wierszy np. "Elegia o chłopcu polskim". GS-y wysyłały na akcje wyszkolonych harcerzy którzy swoje doświadczenie zdobywali w Bojowych Szkołach! Chciałbym równierz przypomnieć np. Silnie że wiele akcji takich jak pod Celestynowem, Arsenałem i Sieczychami które zostały wygrane przez naszych było "kopem" motywacyjnym do odzyskania niepodległości przez Naszą Kochaną Polskę!

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”