Dlaczego ZHP nie obchodzi z nalezytą rangą 60 rocznicy Pow

forum poświęcone historii harcerstwa
koniu

Post autor: koniu » 01 sie 2004, 00:33

Pisałem swojego posta długo i poprzednik mnie wyprzedził. Początek deklaracji jest bardzo czytelny o czym napisałem nieśmiało. Wydaje mi się kto pisał prsonalnie ten tekst. Pamiętać trzeba że zostaliśmy do podpisania jej zaprodszeni (ciekawe czy ktos z ZHP brał udział w redagowaniu bo jeżeli tak to zmienia postać rzeczy). Od kilku lat istnieje teza wyrażana przez niektóre org. harcerskie że w Polsce mamy organizacje harcerskie i skautową. Jeżeli Przewodniczący podpisał tę deklarację to mnie to cieszy że przy najmniej wolitywnie chce zeby ZHP było organizacją harcerską. I w tym momencie nie przeszkadza mi kto to napisał a gorzką prawdę trzeba przełknać.
W deklaracjach takich jak ta jak i apelech poległych nie jest łatwo wymienić wszystkich. Należy je traktować w sposób ogólny.
Jeżełi WOSM miałby nas wyrzucić z własnych szeregów za podpisanie tej deklaracji to ja bardzo proszę i niech ich.
Pozdrawiam Jacek

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 01 sie 2004, 08:01

Nie bardzo rozumiem jaką gorzką prawdę mamy przełykać? Przełykać to musimy język tej deklaracji i jej ewidentne dziwne zapisy, podpisane przez Przewodniczacego ZHP w imię nie wiem czego, chyba tego, żeby sie podpisac obok paru osób, które ewidentnie zostały przez ten podpis wyniesione do godności równego z Przewodniczacym ZHP. Teraz jeden z Druhów wypowiadający się o nas delikatnie mówiąć nieefektowanie o ZHP, dowodzący kilkonastu drużynami, jest równy Przewodniczącemu ZHP. Szkoda, że nasz Przewodniczący nie zaprosił naszych HKS, które tak jak niektóre te podpisane organizacje liczą po kilkaset osób, było nas 100 tych sygnatariuszy. A wszyystko to z kolejnych dziwnych koncepcji uskautowiania ZHP i wstydzenia sie naszych tradycji przez nasze władze Naczelne-). Pozostaje nam wziąć nasze hełmy, panterki i broń i stanąc dziś dumnie w godzinę W, aby przypomnieć jak ZHP stanął do walki w godzinę W.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

koniu

Post autor: koniu » 01 sie 2004, 20:39

Do tej pory myślałem, że o godności stanowi coś więcej niż sam podpis czy towarzystwo z którym się coś podpisuje. Na przykład odpowiedzialność i jakość wypełniania zobowiązań. Również odpowiedzialność za tych w imieniu których coś się podpisuje.
Można tu jeszcze napisać o jakośći a nie ilości. o braterstwie, o tradycji tolerancji własnego bohatera, o tym że historii nie należy traktować wybiórczo itd. Tylko po co.
Gorąco pozdrawiam.
Jacek

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 02 sie 2004, 07:42

Nie ejstem pzreciwnikiem deklaracji, jestem natomiast przeciwnikiem podpisywania deklaracji upraszczających i stawiających nas w dziwnym świetle. I tyle.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

naczelny
Stały bywalec
Posty: 346
Rejestracja: 16 sie 2002, 20:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: naczelny » 02 sie 2004, 10:41

Czytam z uwagą interesujące głosy w tym wątku. W związku z nimi, a przede wszystkim mając w pamięci to wszystko, co widziałem przez ostatnie trzy dni, chciałbym Wam zadać pytanie: jak myślicie, ile w działaniach podejmowanych przy okazji takiej wielkiej rocznicy powinno być myśli programowej - programu harcerskiego, a ile myśli PR-owskiej, promocji?

Ciekaw jestem Waszego zdania...
Pozdrawiam!
Czuwaj!
hm. Grzegorz Całek
komendant Hufca Warszawa-Żoliborz (grzes@zhp.waw.pl)
redaktor naczelny "Czuwaj" (naczelny@czuwaj.pl)

koniu

Post autor: koniu » 02 sie 2004, 14:42

Każdy powinien zrobić swoje. Odpowiednio stworzony program powinien być odpowiednio "spzredany". Mam na myśli działania wewnetrzne i zewnetrzne. Chodzi mi przede wszystkim o to by działać świadomie w sposób zaplanowany z rozpisanymi rolami. Rada Naczelna wyznacza czy proponuje wskazuje cel. GK za pośrednictwem swoich agend opracowuje program by ten cel zrealizować. Program realizują odpowiednie jednostki przy wsparciu odpowiednich komend. Wszystkie działania są wspomagane i prezentowana jednocześnie prze PR wewnetrzny i zewnetrzny. Cały proces musi być oparty na świadomym wychowaniu. Moim zdaniem w przypadku ZHP działania promocyjne są szczególnie zaniedbane. Zwłaszcza wewnętrzne. Machina ZHP w kontekscie Rocznicy Powstania w sposób wyrazny obnażyła swoje niedoskonałości i brak odpowiedniego podejścia do tematu.
Wszystko jednym słowem powinno być zrównoważone. Robienie czegoś dla poklasku lub tylko dlatego by się pokazac nie ma sensu i jest moim zdaniem działaniem nieharcerskim. Tym co można pokazać należy sie chwalić. Ale pamiętać trzeba o tym że pokazujemy też organizację nawet jak tego nie chcemy kub nie mamy co pokazać. Pełne i przemyślane zaangazowanie w coś jest potrzebne przede wszystkim dla samych siebie i środowiska w którym istniejemy.
Reasumując jestem za pełną metodyką na każdym szczeblu działania.
Jacek

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 02 sie 2004, 19:29

Wg mnie PR wynika z planowanego działania i metodycznej realizacji założeń wychowawczych. Inaczej mamy do czynienia z chaotycznym intuicjonizmem:-)
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

koniu

Post autor: koniu » 02 sie 2004, 19:58

Własnie o tym napisałem. Użyłem tylko dla pewnosci odpowiedniego czasu. Pozdrawiam
Jacek

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 02 sie 2004, 22:56

naczelny napisał:
Czytam z uwagą interesujące głosy w tym wątku. W związku z nimi, a przede wszystkim mając w pamięci to wszystko, co widziałem przez ostatnie trzy dni, chciałbym Wam zadać pytanie: jak myślicie, ile w działaniach podejmowanych przy okazji takiej wielkiej rocznicy powinno być myśli programowej - programu harcerskiego, a ile myśli PR-owskiej, promocji?

100% programu 0% promocji. Jeżeli harcerze mają iść pod pomnik tylko w celach reklamowo - promocyjnych - to pomyłka. Mają tam iść z wewnętrznym przekonaniem i pełną świadomością tego w czym biorą udział i po co.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

koniu

Post autor: koniu » 03 sie 2004, 00:20

Tu nie o pomniki chodzi (przynajmniej nie tylko). Pójście pod pomnik przez jednych jest takze przesłaniem dla innych. Pod warunkiem że o tym będą wiedzieć. Taki akt jest promocją samą w sobie.
Jacek

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 03 sie 2004, 08:03

Mój największy zarzut jest taki do PR ZHP 0- nikt nic nie wiedział, gdzie co i jak robimy. Wyglada to więc z zewnątrz jak chaotyczna improwizacja istatniej chwili.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

koniu

Post autor: koniu » 04 sie 2004, 15:10

Bo to raczej była chaotyczna improwizacja.
Jacek

skaut5
Starszy użytkownik
Posty: 265
Rejestracja: 15 sty 2003, 10:12
Lokalizacja: 12 DW Barykada
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: skaut5 » 05 sie 2004, 22:20

No ale w TV ladnie wygladalo :D:D:D:D
"jeśli zobaczysz iskrę w oczach zucha, dokonaj wszelkich starań by nie zagasła lecz stała się wędrownicza watrą" /Michał Gławdel/

kl. phm skaut5

www.puszcza.net
www.drezdenko.zhp.pl

Szumyk
Nowicjusz
Posty: 39
Rejestracja: 01 paź 2002, 12:17
Lokalizacja: 14 ŁDH im. Janka Bytnara
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Szumyk » 06 sie 2004, 13:21

Rafal napisał:
naczelny napisał:
Czytam z uwagą interesujące głosy w tym wątku. W związku z nimi, a przede wszystkim mając w pamięci to wszystko, co widziałem przez ostatnie trzy dni, chciałbym Wam zadać pytanie: jak myślicie, ile w działaniach podejmowanych przy okazji takiej wielkiej rocznicy powinno być myśli programowej - programu harcerskiego, a ile myśli PR-owskiej, promocji?

100% programu 0% promocji. Jeżeli harcerze mają iść pod pomnik tylko w celach reklamowo - promocyjnych - to pomyłka. Mają tam iść z wewnętrznym przekonaniem i pełną świadomością tego w czym biorą udział i po co.

Rafał
Moim zdaniem nie popadajmy w przesadę 10% promocji nie zaszkodzi nigdy (zdrowej dobrej promocji) :)
Smutne jest faktycznie to że nasza organizacja nijak się nie odnalazła w obchodach tej ważnej rocznicy.

Bartek

koniu

Post autor: koniu » 06 sie 2004, 17:52

Kiedy czytam poraz kolejny niektóre posty utwierdzam sie że przypadek Rocznicy Powstania Warszawskiego jest jednym z tych kiedy mamy możliwość udowodnić iż dobrze rozumiemy hasło "Tradycyjne wartości nowoczesny program" a także na czym może polegać nowoczesne harcerstwo. Dzisiejsze czasy dają nam właśnie nowe możliwości. Ograniczone tylko w zasadzie naszymi polami myślowymi. Mamy możliwości na prezentowanie tradycji poprzez program za pomocą współczesnych środków wyrazu. Jeżeli ktoś myśli że w zwiazku z powstaniem (obchodami jego rocznicy) wymyślono już wszystko to się bardzo myli. Jestem pewien że w następnych latach będziemy mieli do czynienia z nowymi kanałami, tramwajami, zlotami itd.
W wielu wypowiedziach wyczuwam traktowanie promocji czy PR w sposób pejoratywny tak jak byśmy rozmawiali na poziomie kolejnej reklamy rewelacyjnego proszku o nowoczesnym zastosowaniu cząsteczek granulek rozmiękczacza poślizgu aktywnych minerałów ługujacych powierzchni piarących tkaniny w temperaturze 0 stopni. Jak się nie ma argumentów zawsze dyskusje można zakończyc słowami " A Ty jesteś garbaty" Tak właśnie odbieram reakcje na zaangażowanie innych organizacji harcerskich. Jestem zażenowany jak słyszę stwierdzenie że oni to tylko dla poklasku bo chcieli się pokazać. To tylko świadczy o ogólnej bezradności i braku pomysłu jak wyjść z tej zapaści. Myślę że z większym pożytkiem byłoby spojrzenie na samych siebie i krytykowanie w sposób konstruktywny naszej postawy.
Odpowiednia promocja jest niezbędnym elementem harcerskiej metody. Przecierz kreowanie pozytywnej postawy czy patriotycznych zachowań jest promocja samą w sobie. Zasada działa również w drugą stronę. Mówie o takim kiczu jak okrzyk zasłyszany właśnie w owe rocznicowe dni cytuję "Literka p, Literka p, jak ZHP" krzyczany w kontekscie nazwy mniejszego Wielkiego Brata. Może był to okrzyk rozpaczy.
Czy tego chcemy czy nie oddziałujemy na otoczenie. Od zależy czy jest to pozytywne oddziaływanie czy nie. Moim zdaniem na razie jedziemy na grubej kresce.
Pozdrawiam Jacek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”