Rozkaz Przewodniczącego ZHR

forum poświęcone historii harcerstwa
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 26 maja 2004, 08:28

Najnowszy Rozkaz Druha Przewodniczącego ZHR dotyczy korzeni tej Organizacji, powstałej 15 lat temu z rozłamu ZHP. Druh hm Kazimierz Wiatr w swym rozkazie dokonał oceny i przypomnienia historii ZHP, dlatego dotyczy to nas wszystkich. W rozkazie - słusznie moim zdaniem, choć nieco demagogicznie /przypisuje negatywne działania całemu ZHP/ - wskazał na odżegnywanie się kierowanej przez partyjnych instruktorów Gieki
od historii i tradycji. Zapomniał, oby nie celowo, o ogromnym, oddolnym ruchu powrotu do historii,
kultywowania tradycji, nawet w takich miejscach narażonych na manipulację i cenzurę jak redakcja Harcerstwa , która, przykładowo, opublikowała "Kartki z chronologii historii i tradycji ZHP"/1982/ Michała Haykowskiego bez cienia kłamstwa, cenzury, czy manipulacji.
Warto by tu było na wątku " Historia "wydobyć to , co zaprzecza tezom druha Wiatra, który też w końcu stopień Harcmistrza zdobył w Krakowskiej Chorągwi ZHP , i biorąc pod uwagę Jego działalność, jest to niewątpliwym pozytywem w dziejach harcerstwa:)

konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 26 maja 2004, 22:20

Z tego calego rozkazu najlepszy jest sformułowanie" "GLORIA VICTIS" - Chwała zwyciężonym. Ileż w nim tajemniczego niedomówienia:-) A poważnie, niezwykle emocjonalny styl Druha Wiatra jego ulubione historiozoficzne uproszczenia i skróty pokazują, że nawet historia może służyć do kopania wielkiegi dołu niezrozumienia między ZHP a ZHR. Szkoda, bo ten rozkaz mógł zostać napisany zupełnie inaczej - a tak zostaje tylko posmak goryczy, że Druh Wiatr zapomniał czym jest pozytywność w harcerskiej metodzie wychowawczej.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 01 wrz 2004, 11:21

Drogi Pawle, mamy już daleko bardziej wzbogacony zbiór tych rozkazów. Rzeczywiście, to o czym piszesz się pogłębia - chęć przejęcia wyłącznosci na naszą wspólną / w końcu 90 % ZHR to jednostki powstałe w ZHP/ tradycję, a następnie wyeliminowanie ZHP jest dość wyrazista. Jest to przykre, a w wydaniu napastliwym i demagogicznym młodych instruktorów wręcz nieharcerskie. Z drugiej strony, zbyt dużo ma miejsce przykładów jakiegoś karykaturalnego zachowania naszych drużyn i kadry. Jakieś koszmarne zachowania /demolka widowni basenu w czasie nagrywania teleharców/ umundurowanie parahitlerowskie, oszalały militaryzm, no i łamanie Prawa "na oczach" , to jakiś "znak czasu" jeśli chodzi o ZHP. A dodatkowo dochodzą gafy naszych władz różnego szczebla, że o ostatnich Rocznicach nie wspomnę. Osobiście uważam, że ZHR wygrywa tą bitwę o odczucia społeczne, bo uzewnętrznia "sny o potędze harcerstwa" , choć biorąc pod uwagę rzeczywistość ilosciową - niestety wiele nie wnosi do problemu pozostawienia młodzieży samej sobie.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 13 wrz 2004, 13:00

StaryWilk napisał:
Drogi Pawle, mamy już daleko bardziej wzbogacony zbiór tych rozkazów. Rzeczywiście, to o czym piszesz się pogłębia - chęć przejęcia wyłącznosci na naszą wspólną / w końcu 90 % ZHR to jednostki powstałe w ZHP/ tradycję, a następnie wyeliminowanie ZHP jest dość wyrazista. Jest to przykre, a w wydaniu napastliwym i demagogicznym młodych instruktorów wręcz nieharcerskie. Z drugiej strony, zbyt dużo ma miejsce przykładów jakiegoś karykaturalnego zachowania naszych drużyn i kadry. Jakieś koszmarne zachowania /demolka widowni basenu w czasie nagrywania teleharców/ umundurowanie parahitlerowskie, oszalały militaryzm, no i łamanie Prawa "na oczach" , to jakiś "znak czasu" jeśli chodzi o ZHP. A dodatkowo dochodzą gafy naszych władz różnego szczebla, że o ostatnich Rocznicach nie wspomnę. Osobiście uważam, że ZHR wygrywa tą bitwę o odczucia społeczne, bo uzewnętrznia "sny o potędze harcerstwa" , choć biorąc pod uwagę rzeczywistość ilosciową - niestety wiele nie wnosi do problemu pozostawienia młodzieży samej sobie.
Przecież ja tego wcale nie napisałem pierwszego września ! Duchy, czy co !?

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 14 wrz 2004, 08:12

Duchy :lol oj duszki a tak na poważnie. Otóż to czym się Zajeliście w tym wątku jest napewno bardzo ważne dla całośći ZHP, ale jak widzę niewiele osób się tym interesuje, co zaczyna bardziej przypominać walkę pojedyńczych harcowników niż bitwę na argumenty. Dla mnie tego typu działania ZHR-u to pewnego rodzaju prowokacja, prowokacja aby wywołać dyskusję. Chyba ktoś, nie wiem kto nie może sobie poradzić z własną przeszłością i w każdej z możliwych form próbuje nam dokopać.

caesar
Stały bywalec
Posty: 562
Rejestracja: 01 cze 2004, 20:08
Lokalizacja: SH
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: caesar » 14 wrz 2004, 08:27

a mnie w tym wszystkim najbardziej smuci cos co akurat mogloby byc pewnie podstawa harcerskiego ekumenizmu bo i u nas tego sporo - totalne odejscie od istoty harcerstwa, calkowite zapomnienie tego ze harcerz za brata itd...

duzo tego i coraz wiecej i ja juz chyba za stary jestem i takiego harcerstwa nie rozumiem, krzyza na takich piersiach jakos nie widze choc niby tam jest

no, ale odbieglem od tematu - przepraszam, tak sie chcialem tylko pozalic ...
hm Marcin Wysmułek HR
www.wysmulek.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 14 wrz 2004, 09:07

Nie sądzę że chodzi o przeszłość, myślę że chodzi o teraźniejszość i przyszłość, frustracja jest coraz większa, niektórzy naprawdę zapominają o prawie harcerskim, to przykre ale cóż każdy z nas musi pracować nad sobą i o ile mamy określony wpływ na naszych wychowanków o tyle nie mamy żadnego na dorosłych, Ci ludzie muszą się zmagać sami z sobą. My po prostu musimy robić najlepiej jak potrafimy to po co jesteśmy instruktorami (nie zapominając o pracy nad sobą).
Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 20 paź 2004, 13:09

Z okazji wielkiej i smutnej straty, jaką poniosło Polskie Harcerstwo, Druh Przewodniczący ZHR
wydał rozkaz l.11/2004, w którym czytamy:
"1.Wyróżnienia i stopnie instruktorskie
1.1. W nawiązaniu do dawnej tradycji Harcerstwa przyznaję Druhowi Harcmistrzowi Tomaszowi
Strzemboszowi honorowy stopień instruktorski Harcmistrza Rzeczypospolitej
Ten fakt stwarza zupełnie nowe możliwości. Po pierwsze, można pomyśleć nad nadaniem tego stopnia wielu nieżyjącym i żyjącym Instruktorkom i Instruktorom. Można tez pomyśleć, że w ten prosty sposób formalny można wrócić to wielu tradycji i REGULAMINÓW harcerskich będących
swoistym "tabu", lub od dawna nie obowiązujących. Można też przetransferować formalnie 100 lat harcerskiej tradycji wyłącznie do......właśnie! "
A swoją drogą Druh Strzembosz był instruktorem ZHP, i bardzo zasłużoną osobą w ruchu odnowy harcerstwa. Warto by o tym wspomnieć na stronie ZHP.




konikhdj
Użytkownik
Posty: 117
Rejestracja: 10 cze 2002, 01:11
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: konikhdj » 21 paź 2004, 09:03

Stopień HM RP nadawany był przez Walny Zjazd ZHP a nie przez Przewodniczącego, po wtóre przykre, że po raz kolejny ZHR zabiera sobie bez pytania stopień należacy do historii ZHP. 15 lat nie starczyło, żeby wymyślec coś własnego?
A dh. Strzembosz raczej nie należał do instruktorów, którzy wnieśli wkład w rozwój i ocalenie ZHP. Był instruktorem ZHR i oddajmy mu pamięć jako instruktorowi ZHR, bo z jego wypowiedzi nigdy nie wynikało, ze utożsamia się z ZHP.
hm Paweł Rozdżestwieński HR
były instruktor ZHP

koniu

Post autor: koniu » 26 paź 2004, 15:45

Dh Tomasz Strzembosz był wybitnym instruktorem harcerskim. I sam ten fakt jest wystraczający by odnotować informacje o stracie jaką poniosło harcerstwo na każdej stronie pod jakim by nie było hasłem czy szyldem. W soim życiu służył dla wszystkich ZH... ZH P również. A kwestia stopnia nie jest taka prosta. Mam mieszane uczucia.
Pozdrawiam Jacek

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 27 paź 2004, 09:55

Druh Tomasz Strzembosz był bardzo zasłużonym historykiem i bardzo zasłużonym instruktorem harcerskim. I za to nalezy Mu się wdzięczna nasza pamięć. W obu tych swoich dziedzinach był
jednak też osobowością tyle wybitną , co kontrowersyjną. I w sprawie Jedwabnego ewoluował od prawie całkowitej negacji faktów po prawie ich uznanie. I w sprawie rozłamu, był jednym z najbardziej nieprzejednanych przeciwników porozumienia. I nic w tym chyba złego, tyle że wielu, bardzo wielu druhów i druhen z ZHP spotkało się nie raz z odrzuceniem w harcerskim kręgu. I przykro Im do dziś, choć w obliczu odejścia na Wieczną Wartę wrzucili już gałązkę do harcerskiego Ogniska, na znak wybaczenia i zapomnienia.
A co do stopnia. Cóż, gest piękny, tyle że całkowicie nie uprawniony.
I co np mamy powiedzieć o druhu Aleksandrze Kamińskim, o naczelnikach Szarych Szeregów,
O Druhu Grzesiaku, czy o twórczyni Nieprzetartego Szlaku Marysi Łyczko. A to tylko "krótka lista".
Zjazd ZHP w latach dwudziestych postanowił NIGDY więcej tego stopnia nie przyznawać.
Zresztą w 1927 r. geneza stopnia była inna. Nie miał być to stopień honorowy, tylko miał zastąpić posiadanego już harcmistrza - bowiem wprowadzono trzy stopnie phm, hm i hm RP. Określając formalne wymagania.
Tylko hm RP nie kończył sie próbą /Rocznik Harcerski 1928 St. Sedlaczek/
Następnym krokiem było jednak uznanie tego stopnia za jednorazowe wyróżnienie tych harcmistrzyń i harcmistrzy, krórzy najbardziej zasłużyli się przy tworzeniu ZHP. Nadano ten stopień 11/ 12 ?/ osobom, w tym Druhnie Oleńce. Nie nadano stopnia pośmiertnie np. Andrzejowi Małkowskiemu i Jerzemu Grodyńskiemu - "ojcom założycielom". I jest ten stopień w sposób szczególny częścią dziedzictwa ZHP - wieńczył zjednoczenie ZHP z POH, jednoczył po zaborach.
Mam wielki szacunek dla żalu, miłości i emocji. Ale Robert Baden Powell mówił "zanim coś zrobisz - dwa razy pomyśl".

koniu

Post autor: koniu » 27 paź 2004, 12:41

Wypowiedź Starego Wilka to są te moje trzy kropki. Ta historia pokazuje dokładnie ogromny podział jaki jest w polskim harcerstwie. ZHR bierze wszelkie pozytywne tyradycje ruchu jak swoje (dotyczy to historii, metodyki, umundurowania) a ZHP siedzącemu cicho wobec historii, chowającemu głowę w piasek wobec trudnych spraw i pytań pozostawia same złe rzeczy.
A Grzesiak to oczywiście miód na moje serce.
Pozdrawiam Jacek

kowlak
Stały bywalec
Posty: 703
Rejestracja: 10 cze 2002, 08:50
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kowlak » 27 paź 2004, 15:50

To chyba drogi koniu najdziwniejszy wniosek jaki można wyciągnąć z powyższej wypowiedzi...
Kowlak
------------------------
http://www.zhp24.net - ciekawe teksty, ciekawi ludzie, czytaj, komentuj, pisz
http://www.kowlak.blox.pl

panwac
Stały bywalec
Posty: 653
Rejestracja: 13 lip 2002, 20:11
Lokalizacja: HKW "Dal"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: panwac » 27 paź 2004, 22:44

koniu napisał:
...ZHR bierze wszelkie pozytywne tyradycje ruchu jak swoje (dotyczy to historii, metodyki, umundurowania) a ZHP siedzącemu cicho wobec historii, chowającemu głowę w piasek wobec trudnych spraw i pytań pozostawia same złe rzeczy...
Rozdźwięk między ZHP, a ZHR, skrajności w podejściu do wiary w samym ZHP... coraz częściej, czytając, bądź słuchając różnych wypowiedzi nasuwają mi się parafrazy cytatów "klasyków": "Ten dzwon najgłośniejszy, co...", "Róbmy swoje...". <br>Wiele lat temu uznałem, że warto przekazać coś młodym ludziom i nie miało znaczenia, jaka jest rota mojego zobowiązania, jakie jest wyznanie podopiecznych, co piszą w prasie. Potem zmieniły się czasy, a z nimi i skrajności. Za jakiś czas znów ktoś kogoś będzie widział pod ścianą. Dla mnie jest ważne, że po tych iluś latach często nie rozpoznawane już przeze mnie osoby witają moje pokolenie instruktorów na ulicy i że (mam nadzieję, że się nie mylę) patrzą szerzej na świat. Nikt nie ma monopolu na jakąkolwiek prawdę - pozostaje starać się wykonywać swoją pracę jak najlepiej i... robić swoje.
hm. Piotr Nowacki kpt.j.
instruktor Zespołu Pilota Chorągwi Łódzkiej ZHP
instruktor Retmanatu Hufca Łódź-Polesie - HKW "Dal"
WODNIACY | SZANTOWIĄZAŁKA | WENECJA

koniu

Post autor: koniu » 27 paź 2004, 22:46

Chyba tak bo nie bardzo Ciebie rozumiem (jak zwykle bez urazy)
Jacek

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”