Czy Andrzej Małkowski był szaleńcem?

forum poświęcone historii harcerstwa
Zablokowany
jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 09 mar 2004, 14:25

Odkąd tylko przeczytałem książkę Aleksandra Kamińskiego "Andrzej Małkowski" zastanawia mnie czy jej bohater nie był szalony. Najbardziej zaintrygował mnie pomysł "polskiego Termopile" i wypuszczenia na karabiny młodych harcerzy z drewnianymi łukami. Albo pomysł utworzenia Rzeczpospolitej Podkarpackiej, który to przedłożył marszałkowi Piłsudskiemu. Co wy na to? Czy upór i dziwne pomysły Małkowskiego były cechą pozytywną, czy to właśnie przez nie stał się "wielkim, niespełnionym" człowiekiem?
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

stasiu
Starszy użytkownik
Posty: 275
Rejestracja: 30 gru 2003, 15:00
Lokalizacja: 6 Szczep Harcerski
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: stasiu » 10 mar 2004, 18:58

A czy pomysł Baden-Powell'a w Mafekingu ze słomianymi kukiełkami nie był szalony? Był. A nawet więcej- był genialny w swojej prostocie. Wielkich ludzi poznaje się po rzeczach małych, wielu ludzi sądzi, że szalonymi byli i Einstein, Edison i reszta genialnych wynalazców tego świata... zresztą co ukrywać- każdy z nas jest na swój sposób szalony...
hm. Stanisław Nowak HR
http://www.6szczep.pl

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 17 mar 2004, 21:43

Nie, ani AM ani BiPi nie byli... "szaleńcami". Ale byli diametralnie innymi ludźmi. Choć podzielali jedną cechę - wizjonerstwo i umiejętność zobaczenia tego, co jest "za choryzontem". Jednak Małkowski był daleko bardziej skomplikowaną osobowością, niż to wynika z "literacko idealnej" biografii. Wywołam tu pewnie burzę paroma spostrzeżeniami.
- relegowany za totalnie negatywne wyniki w nauce w krakowskim Witkowskim
/służę kartami ocen !/
- studia na politechnice lwowskiej, to studia tego co AM chce, a nie tego co trzeba by te studia skończyć
- przegrana w Monte Carlo pieniędzy z "funduszu własnego na studia " pod wpływem "przyjaciela" ...złodzieja, który w końcu AM okrada
- służba, powiedzmy "informacyjna" dla austriaków
- pozostawienie Oleńki z chorym Lutykiem, dla fantasmagorycznych akcji tworzenia Wojska na emigracji zakończonych bodaj wydaleniem z Kanady
no i ...legenda o objawionym tłumaczeniu, w rzeczywistości wymuszonym...aresztem.
Z drugiej strony:
- absolutnie genialne tłumaczenie, i druga książka, najlepsza analiza pracy Bi Pi, "Jak skauci pracują"
-porywająca epopeja zakopiańska, będąca w rzeczywistości przykładem szalonego romantyzmu
- Odkupienie "winy z Monte Carlo" blisko roczną cieżką pracą fizyczną w drodze do domu
- słynne dzienne samooceny, /zalecam dzisiejszym kandydatom do Haera/
- stworzenie Skauta Lwowskiego, najlepszego skautowego pisma wszechczasów i wszechskautingów
-miłość do Polski, która rozgrzesza AM z wielu błędów i niepowodzeń
Małkowski jest wśród Założycieli postacią najciekawszą, pełną nieodkrytych tajemnic i ogromnie niespełnioną.
Ale Jego żona to spełnienie osiągnęła kładąc Najwspanialsze Zasługi dla Ruchu Żeńskiego i dla Światowej Organizacji Skautek.
Zapomniana celowo po powrocie do kraju w okresie zakopiańskim, odwiedzana przez wielu "prywatnie" / jeździliśmy do Niej
regularnie/, mimo powrotu harcerskiej tradycji do dziś nie jest powszechnie w harcerstwie uznana za tą kim jest i kim być powinna - PIERWSZĄ DRUHNĄ !
A Andrzej mimo burzliwego życia, PIERWSZYM DRUHEM jest.







[Edytowany przez StaryWilk dnia 17.03.2004 o 21:50 ]

jogurt
Starszy użytkownik
Posty: 208
Rejestracja: 30 wrz 2002, 19:15
Lokalizacja: 101 ŁDW "Sad"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jogurt » 22 mar 2004, 17:18

Faktycznie Stary Wilku wywołałeś w mojej głowie całkiem niezłą burze... Daje do myślenia głębsza analiza tych wszystkich myśli. Na przykład przypomniałeś mi niesamowitą wędrówkę Małkowskiego z Monte Carlo i żywienie się samymi winogronami (aż dziwne, że nie dostał wrzodów). To było to co mnie osobiście w nim zafascynowało. Jednak coś mi nie daje spokoju w postaci dh Andrzeja. To fakt, że wszystkie postacie jakie wymienił Stasiu z Baden – Powell'em na czele były szalone, ale diametralnie różniły się od Małkowskiego. Wszyscy byli ogromnie znani i sławni. Andrzej Małkowski miał szansę takim być, ale... no właśnie. coś w tym jest.
pwd. Maciej "Jogurt" Trojanowski
ZHP Hufiec Łódź- Bałuty "Promienistych"
Szczep "GNIAZDO"

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Historia”