"problem molestowania seksualnego dzieci przez wychowawców"

Zablokowany
orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 22 kwie 2005, 01:11

http://promocja.zhp.pl/index.php?do=faq ... id=187&s=0
Jak ZHP zamierza się zabezpieczyć przed problemem molestowania seksualnego dzieci przez wychowawców?

Instruktorzy harcerscy są wcześniej harcerzami w naszych środowiskach, przechodzą weryfikację i kilka etapów szkolenia, na których wychwytujemy tych, których cechy mogłyby zaszkodzić dzieciom. Każdy drużynowy otoczony jest także stałą opieką swojego środowiska harcerskiego (szczepu, hufca), które może w odpowiedniej chwili wychwycić podejrzane zachowania.
Tymczasem w czasopismie WPROST nr 1168 (24 kwietnia 2005) na stonie 74 arykuł "Pułapka na zboczeńców" mamy zdjecie zakapturzonego faceta i obok podpis:
WARSZAWA 10.03.2005. Zatrzymany Grzegorz K. pracownik Zespołu Żłobków Miasta Warszawy, działał też w ZHP - był opiekunem dzieci na koloniach
i dalej w tekscie:
[...] Ustaliliśmy, że mógł mieć pedofilskie kontakty wcześniej, działał bowiem w rzeszowskim ZHP - był opiekunem dzieci na koloniach.
Wobec tego mam kilka pytań - jak zareagować na taki przykład podany przez dziennikarza?
Jak powinny reagować środowiska o których pojawiają sie takie artykuły?
I wreszcie czy WPI GK ZHP bedzie reagować na podobne artykuły?

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 22 kwie 2005, 08:11

Orcus, a czy Twoje pytanie dotyczy wyłącznie reakcji na artykuł, czy dotyczy reakcji na problem?

Bo mi sie wydaje, ze jak zareagujemy na artykuły, zalezy od tego jak zareagowaliśmy na problem.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 22 kwie 2005, 18:29

Rafal napisał:
Orcus, a czy Twoje pytanie dotyczy wyłącznie reakcji na artykuł, czy dotyczy reakcji na problem?

Bo mi sie wydaje, ze jak zareagujemy na artykuły, zalezy od tego jak zareagowaliśmy na problem.
Z cala pewnoscia te dwie rzeczy sa nierozlaczne. Chodzilo mi o to zeby ludzie w komendach hufcow w zwyklej rozmowie z dizennikarzami wiedzieli jak zareagowac na przytoczenie przykladu z np. Rzeszowa, zwlaszcza po tym jak padnie wczesniej odpowiedz podobna do tej ze strony WPI

Najpierw mowimy ze mamy sprawny system, który wychwytuje ludzi "których cechy mogłyby zaszkodzić dzieciom" ze kazdy instuktor otoczony jest stala opieka... i dziennikarz wyciaga taka sprawe ze instuktor dzialal w ZHP, opiekowal sie dziecmi na koloniach i nikt z ZHP nie zauwazyl nic podejrzanego... i jak sie wtedy zachowac? przyznac racje ze system nie jest sprawny?

A moze system nie jest sprawny, ale to temat na inny watek...

Mysle ze przydaloby sie jakies oswiadczenie do WPROST nastepnego zawierajace konsekwencje jakie zostaly wyciganiete, albo zostana wyciagniete po udowodnieniu temu "druhowi" winy. A na pewno zawierajace jakie funkcje pelnil(no chyba ze byl druzynowym GZ - wtedy lepiej juz milczec...)

Moze troche sie zagalopowalem - nigdzie w artykule nie jest napisane ze to instruktor ZHP, chociaz w sumie przecietni ludzie i tak nie rozrozniaja naszych pojec; druzynowy, szczepowy, instuktor, wychowawca, opiekun to dla nich to samo bo obok stoi skrot ZHP.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

Rafal
Stały bywalec
Posty: 1026
Rejestracja: 07 sty 2003, 16:47
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Rafal » 23 kwie 2005, 12:38

Tak, masz rację.

Bo problem na pewno nie dotyczy jednego phm z miasta na R, ale być może również innych osób.

Ale dalej - wydaje mi się, że takie oświadczenie mozna napisać, dopiero jak się cos juz z tym zrobiło - w tym praypadku, jreśli rzeczywiście zostały wyciagnięte jakies konsekwencje.

Problem w tym, że:
a. nie chcemy widziec takich zachowań, nie "zauważamy" jakichs patologi u naszych instruktorów, a raczej nie chcemy zauwazać,

b. jak juz widzimy, to wielu z instruktorów nie uważa, żeby było w tym coś złego,

c. Jak już trzeba coś zrobic, to boimy sie wyciagać konsekwencji (bo to w sumie kiedyś był dobry instruktor - tylko ostatnio coś mu się zmieniło...)

Przydałyby się czytelne zasady postępowania w takich sytuacjach.

Rafał
Hufiec ZHP Radom - miasto
Centrum Wychowania Morskiego ZHP w Gdyni

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 23 kwie 2005, 16:19

Rafal napisał:
Ale dalej - wydaje mi się, że takie oświadczenie mozna napisać, dopiero jak się cos juz z tym zrobiło - w tym praypadku, jreśli rzeczywiście zostały wyciagnięte jakies konsekwencje.
Moj post wynikal wlasnie z wiary w to ze odpowiednie konsekwencje zostaly wyciagniete, tylko ze nic o tym nie wiadomo... Pisalem tez o oswiadczeniu zawierajacym jakie konsekwencje zostana wyciagniete jezeli udowodnia temu "druhowi" wine.

Ale rzeczywiscie jasno okreslone reguly by sie przydaly. Bo co mozemy zrobic w tej chwili jezeli zobaczymy jakies niezdrowe przejawy u instruktora w naszym srodowisku? zwykle pewnie skonczy sie na rozmowie ktora nic nie da tak na prawde...

Z drugiej strony w dzisejszych czasach latwo o posadzenie o molestowanie czy pedofilie, dlatego moim zdaniem musimy uwazac zeby sie nie zapedzic za daleko. Wystarczy rozejrzec sie po obozach harcerskich i popatrzec na kilka zabaw harcerskich przy ognisku - od husteczi w wersji bluesowej po pomniki milosci - duzo podtekstow mozna sie doszukac - same podteksty to raczej nic zlego ale wystarzyczy ze trafi sie instruktor ktory to wykoszysta w sposob niewlasciwy...

Juz sama pozycja prawdziewego instuktora - wychowawcy stwarza pewne mozliwosci - w koncu to autorytet i wzor do nasladowania... ile harcerek wzdycha do swoich druzynowych?

Mysle ze przeciwdzialanie pedofili i molestowaniu w ZHP to temat do dyskusji dla naszych wladz.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

sasol
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 27 sie 2002, 06:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sasol » 29 kwie 2005, 14:05

Orcus. Chyba się jednak zagalopowałeś. Zamiast się pytać na forum co zrobi WPI GK ZHP lepiej napisz do Jędrzeja lub do Zubka maila. Jestem przekonany, że otrzymasz konkretną odpowiedź.

Co do szczelności systemu i jego funkcjonowania. Jestem przekonany, przynajmniej jeśli chodzi o moją chorągiew, że jest całkiem dobrze. Nasi istruktorzy przechodzą od lat cykle szkoleń na ten temat, przekazywana jest im wiedza jak się samemu zachowywać oraz na co zwracać uwagę w przypadku wątpliwych zachowań innych osób i jakie podejmować kroki. Pomagają nam w tym fachowcy, pedagodzy, psycholodzy, policjanci oraz inni specjaliści.

Pozdrawiam
phm. Maciej Sas
rzecznik prasowy
Kujawsko-Pomorskiej
Chorągwi ZHP
052 322 20 68
0607 770 730
0661 511 566
m.sas@zhp.bydg.org
www.zhp.bydg.org
adres korespondencyjny:
Maciej Sas
Komenda Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP
ul. Dworcowa 56
85-010 Bydgoszcz

agnieszka_ok
Użytkownik
Posty: 62
Rejestracja: 28 gru 2003, 15:51
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: agnieszka_ok » 29 kwie 2005, 22:52

sasol napisał:
Jestem przekonany, przynajmniej jeśli chodzi o moją chorągiew, że jest całkiem dobrze. Nasi istruktorzy przechodzą od lat cykle szkoleń na ten temat, przekazywana jest im wiedza jak się samemu zachowywać oraz na co zwracać uwagę w przypadku wątpliwych zachowań innych osób i jakie podejmować kroki. Pomagają nam w tym fachowcy, pedagodzy, psycholodzy, policjanci oraz inni specjaliści.
Należy pogratulować chorągwi :) i przekonania :)

Ja jednak myślę, że brakuje nam systemowych rozwiązań, procedur i czytelnych zasad, które obowiązują instruktorów w kontaktach z wychowankami. Niby to takie oczywiste, a jednak…

Obserwując rożne środowiska z pewnym zaskoczeniem, a czasami niesmakiem, patrzę na modę (?) "cmokania";, siedzenia sobie na kolanach, ciągłego przytulania (nawet pewnie w większości bez tzw. podtekstów)... Dotyczy to nie tylko 17-letnich wędrowników (chociaż ja kiedyś też miałam 17 lat i "za moich czasów tego nie było" i trawa była zieleńsza :D), ale właśnie kontaktów drużynowych i harcerzy. No i jak daleko jest za daleko? Powinniśmy się zdawać tylko na "instruktorską intuicję" (bo do prawa można odwoływać się, gdy to "za daleko" i nastapilo, kiedy juz jest za pozno)? Ona jednak zawodzi i zawodzą instruktorzy.

Nie wiem i nie chcę oceniać, czy i jak daleko posunięta bliskość powinna mieć miejsce w działaniach drużyn (choć raczej im mniej fizycznej bliskości, tym lepiej; a braterstwo i siostrzaństwo maja inną formę realizacji...), ale brak jednoznacznych zasad w tej delikatnej materii (chodzi przecież o to, żeby nikt nie został skrzywdzony) nie ułatwia pracy...

W wielu organizacjach skautowych obowiązuje tzw. kod zachowań/cod of ethics, który mówi, "jak daleko to już za daleko", co jest niestosowne, co niedopuszczalne, jak reagować w sytuacjach krytycznych, ale także takich, w których dziecko chce się przytulić do wychowawcy albo po prostu płacze.

Mistrzami w tej dziedzinie są Amerykanie, nauczeni przykrymi doświadczeniami, dobry system maja tez np. Irlandki.
pozdrawiam
Agnieszka OK


szef ZKK Hufca Ziemi Cieszyńskiej

orcus
Stały bywalec
Posty: 1240
Rejestracja: 18 cze 2004, 23:08
Lokalizacja: 1 SDH Bastion
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: orcus » 30 kwie 2005, 08:53

agnieszka_ok napisał:
Ja jednak myślę, że brakuje nam systemowych rozwiązań, procedur i czytelnych zasad, które obowiązują instruktorów w kontaktach z wychowankami. Niby to takie oczywiste, a jednak…
dh. Agnieszko mi bardziej chodzilo o to w jaki sposob reagowac na trudne pytania. System i zasady to temat na inne forum.

Napisalem tu bo ja sie promocja i informacja nie zajmuje a jadnek pojawiam sie na roznych imprezach i czasm zdaza mi sie zostac zlapanym przez lokalne radio czy telewizje. I co mam zrobic kiedy na pytanie o sposob "zabezpieczenia mlodziezy przed problemem molestowania" odpowiem podobnie jak na stronie WPI a dziennkikarz bedzie drazyl temat i poda przyklad Grzegorza K. czy tez inny? Wydawalo mi sie ze odpowiedz przyda sie nie tylko mi wiec puscilem na forum, poza tym mysle ze na to pytanie trudno byloby odpowiedziec jednej osobie...

Dyskusja na temat systemu jest bardzo off-topic'owa na tym podforum, ale przydalaby sie na innym.

Jeszcze raz - pytanie brzmialo: Jak reagowac? dh. Rafal napisal wyraznie ze zawsze zgodnie z prawda... i to podstawowa zasada ktorej w zadnej sprawie nie mozna lamac... A co jesli konsekwencji nie bylo? Jezeli nie spotkalem sie z podobnymi szkoleniami w mojej choragwi(co nie oznacza ze ich nie bylo)?

Chodzi o to jak ratowac lokalny wizerunek ZHP w przypdaku gdy problem nie jest zauazany przez wiekszosc instruktorow - bo kazda wypowiedz w radiu czy TV moze przekreslic lata pracy.

W sumie dochodze do wniosku ze bez jasnych zasad i porzadnego systemu szkolen etc nie mozemy wlasciwie zareagowac na taki pytanie... Proponuje wiec EOT albo lepiej przeniesienie watku na inne podforum.

Pozdr.
orcus
Pozdrawiam
orcus

.: Linux is like a wigwam - no gates, no windows and Apache inside :.

rumianek
Stały bywalec
Posty: 332
Rejestracja: 23 cze 2003, 19:36
Lokalizacja: Bractwo Tajemnic OIKONIP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rumianek » 23 maja 2005, 12:05

Słuchajcie...

Każdy pedofil wie, że to co robi jest przestępstwem i nie będzie się tym chwalił w hufcu ani przed nikim. Takie sprawy wychodzą PRZYPADKIEM i zazwyczaj po latach. Tak naprawdę to dowiedzieć się że ktoś jest pedofilem możemy praktycznie tylko i wyłącznie od ofiary - dziecka. Jedynym chyba sposobem byłoby powoływanie specjalnej komisji która by jeździła po drużynach i robiła dzieciom testy ale to chyba byłaby paranoja, bo pedofile to wbrew nagonce w mediach są rzadkością.

Prawda jest taka - nie jesteśmy w stanie zweryfikować czy kandydat na drużynowego jest pedofilem czy nie. Chyba nawet nie ma testów które by mogły wykryć takie skłonności...
Hej, ha! Szumi stary bór, a my za nim wtór chylimy kornie głowy
Niech do tańca huczą nam sowy i cały leśny dwór!

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 18 lip 2005, 10:09

sasol napisał:
Co do szczelności systemu i jego funkcjonowania. Jestem przekonany, przynajmniej jeśli chodzi o moją chorągiew, że jest całkiem dobrze. Nasi istruktorzy przechodzą od lat cykle szkoleń na ten temat, przekazywana jest im wiedza jak się samemu zachowywać oraz na co zwracać uwagę w przypadku wątpliwych zachowań innych osób i jakie podejmować kroki. Pomagają nam w tym fachowcy, pedagodzy, psycholodzy, policjanci oraz inni specjaliści.

Pozdrawiam
Tak?? Szkolenia ze specjalistami w naszej chorągwii? Jestem z kujawsko-pomorskiej, jeżdżę na kursy, szkolenia, imprezy chorągwiane (dużo ich nie ma), ale o niczym takim niesłyszałem. Jeszcze ze specjalistami? Kiedy było ostatnie, albo kiedy będzie kolejne? Chętnie wezmę w tym udział i przekaze informację dalej. Może dyby strona chorągwii była częściej niż raz na 2 lata aktualizowana, nie pytałbym o takie rzeczy na forum.
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 18 lip 2005, 11:18

Rzeczywiście, to temat do innego wątku, np do "Harcerskich Ideałów"
Prócz tego, to aktualny problem, bo wakacje i obozowy czas.
-zachowania homoseksualne
-pedofilia
-zachowania uwodzicielskie /nie znoszę nowomowy i określenia "molestowanie"/
Wszelkie środowiska wychowawcze, nie tylko harcerstwo stanowią strefę podwyższonego ryzyka - bo to "okazja czyni złodzieja ".
Ciężki przypadek homoseksualizmu swego przybocznego opisał Kazimierz Koźniewski w "Ogniach i Ogniskach" - polecam, to jedyny literacki opis takiego właśnie zdarzenia w harcerstwie.
Jednak z moich blisko /.../letnich doświadczeń mogę stwierdzić , że jednak to w harcerstwie margines, i to mniejszy niż np. w domach dziecka, internatach, czy...koloniach.
Po prostu układ wychowywania kadry, piramida funkcji i układ mistrz- czeladnik daje możliwość
eliminacji "złego dotyku", czy innych niewychowawczych skłonności. Tu ewidentnie widać , że
inne drogi do statusu harcerskiego wychowawcy tworzą większe ryzyko, bo niestety osoby o niewłaściwych skłonnościach w i e d z ą że właśnie w harcerstwie będą miały "łatwiej".
Jestem za wprowadzeniem do programów kształcenia jednoznacznych tematów z psychologii - pozwalajacych rozpoznać i przeciwdziałać tym TRZEM zachowaniom które wymieniłem.
Umiejętność przyznania się do zaniedbań, zaniechań, lub co gorsza do tolerancji to inne zagadnienie - dotyczy jakości kierowania Związkiem i postaw harcerskich Komend. To ocenić każdy musi sam, w kontekście zbliżającego się Zjazdu.
Faktycznie na obozach pojawia się dużo różnych zabaw żywcem przeniesionych z nieszczęsnego repertuaru kolonii letnich - zgadzam się z przedmówcą. "Chusteczki haftowane" , obozowe "śluby", pomniki "miłości" to doprawdy żałosny obraz niemocy programowej kadry i braku zwykłej harcerskiej inwencji. Po co to komu ?
I jeszcze jedno. Zachowania uwodzicielskie. Moi drodzy, to poważny problem "od zawsze".
O tolerowanie takich zachowań obozowych niestety można postawić zarzut daleko większemu gronu kadry. Baden Powell w "Wędrówce ku Szczęściu" poświęcił część tej książki odpowiedzialności męzczyzny wobec kobiety, problemom stosunków przedrodzinnych i przedmałżeńskich i budowaniu życia we dwoje. Wobec dzisiejszych permisywnych postaw wychowawczych po raz kolejny okazuje się że brak w naszej tradycji harcerskiej tej książki niezmiennie odbija się nam ...czkawką Po prostu fundament polskiego skautingu nie jest kompletny.
"Harcerz jest c z y s t y w mowie, myśli i uczynkach...." to takie staroświeckie...>:(

sasol
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 27 sie 2002, 06:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sasol » 26 lip 2005, 14:31

W najbliższym czasie przedstawię jakie działania podejmuje we wspomnianym temacie Komenda Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP.
phm. Maciej Sas
rzecznik prasowy
Kujawsko-Pomorskiej
Chorągwi ZHP
052 322 20 68
0607 770 730
0661 511 566
m.sas@zhp.bydg.org
www.zhp.bydg.org
adres korespondencyjny:
Maciej Sas
Komenda Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP
ul. Dworcowa 56
85-010 Bydgoszcz

saper
Stały bywalec
Posty: 345
Rejestracja: 31 maja 2003, 21:55
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: saper » 01 wrz 2005, 22:47

Przepraszam za moją wczesniejszą wypowiedź w tym wątku. Nie miałem racji. Strona jest aktualizowana, a ostatnio odbyły się kursy z profilaktyki uzależnień i kto chciał mógł wziąć w nich udział. Może to i kropla w możu potrzeb, ale od czegoś trzeba zacząć, a kto chce szuka sposobów. Jeszcze raz przepraszam Sasola, zwracam honor :D
pwd. Jakub Miechowiecki HO
2 Grudziądzka Drużyna Harcerska TWIERDZA im. Tadeusza Maślonkowskiego ps."Sosna"

Dorota z 48
Nowicjusz
Posty: 25
Rejestracja: 24 mar 2003, 21:45
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Dorota z 48 » 13 paź 2005, 11:52

;)
Kubo, poza tym co wymieniłeś - nie wiem, czy pamiętasz: byłeś na LAS'ie 2004. W "naszym gnieździe" były warsztaty związne z wychowaniem seksulanym i prowadzili to fachowcy. Z formy tej mogli korzystać kursanci z Kursów dla liderów org. pozarząd., komendy hufców i być może jeszcze inne osoby.


Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Promocja i informacja”