Kontakt z prasą

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 08 paź 2004, 07:39

Będąc w ubiegłom sobotę 09.10. na spotkaniu z kilkoma drużynami dowiedziałem się od drużynowych, że mają bardzo utrudniony kontakt z prasą, gazety niechcą pisac o harcerskich imprezach a jak już cos napiszą to pożal się Panie Boże. Ja nie mam takich problemów, może także z tego powodu, że w związku z wykonywaną pracą mam dość częsty kontakt z mediami. Jestem ciekaw jak to wygląda w innych drużynach, jak wygląda u Was promocja ZHP w mediach.

dominik jan domin
Stały bywalec
Posty: 1640
Rejestracja: 23 wrz 2004, 16:47
Lokalizacja: Klerycki Krąg Harcerski WICEK
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: dominik jan domin » 08 paź 2004, 10:18

Za moich czasów (a zajmowałem się HSI w hufcu) jedynie lokalny odłam GW drukował to, co dostali. Myślę, że całkiem sensownie im to pisałem.

Lokalne szmatławce dokonywały skrótów i przeróbek. Szczególnie w dziedzinie "numery i nazwy drużyn". Co ja miałem za każdym razem od drużynowych, którzy święcie byli przekonani, że to moja wina - i nie przekonywało ich pokazywanie treści, którą przesłałem prasie.

Jak to wygląda obecnie - nie wiem.
phm. Dominik Jan Domin HR

Klerycki Krąg Harcerski WICEK im. bł. ks. phm. Stefana Wincentego Frelichowskiego
Hufiec ZHP Toruń

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 08 paź 2004, 15:40

Szef mojego zespołu ZPI Hufca Ostrów Wielkopokski jest redaktorem w lokalnej Gazecie Ostrowskiej. Jest równierz redaktorem naczelnym Gazety Harcerskiej, która pojawia się raz w miesiącu w tej Gazecie Ostrowskiej. Niestety mamy mało miejsca na umieszczenie wielu informacji. Mieliśmy równierz pomysł stworzyć większą gazetkte chociaż z większą ilością stron ale fundusze na to nie pozwalają.

Jak narazie jesteśmy w trakcie tworzenia specjalnej płyty z materiałami dla mediów o naszym Hufcu. Maja być w niej wszystkie informacje jakie mogłyby chcieć media w każdej chwili.
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

Klusek
Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 11 cze 2002, 23:28
Lokalizacja: S 124 TDHiGZ AQUA
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Klusek » 09 paź 2004, 18:24

Z pewnością dużo zależy od osobistych kontaktów osoby odpowiedzialnej za wizerunek hufca z lokalnymi dziennikarzami, ale nie jest to warunek nieodzowny. Z doświadczenia wiem, że łatwiej jest się przebić z informacjami nietuzinkowymi, ale dużo też zależy od okoliczności, w jakich staramy się dotrzeć do mediów. Co mam na myśli?

Po pierwsze: musimy pogodzić się z tym, że dziennikarze niekoniecznie muszą być zainteresowani naszą działalnością "na co dzień". Cotygodniowe zbiórki, spotkania, czy kursy drużynowych zwykle nie są wydarzeniami spektalularnymi, a tym samym medialnymi.

Po drugie: właśnie na medialność tego co robimy należy zwracać szczególną uwagę. Jeśli będzie to niecodzienne, wyjątkowe, takie, jakiego dotąd nie było - nasze szanse na pojawienie się w mediach znacznie wzrastają.

Po trzecie: co oczywiste - łatwiej przebić się do mediów lokalnych.

Po czwarte: Jeśli są sprzyjające okoliczności (tzw. plaża lub sezon ogórkowy - czyli dzień lub okres, kiedy na lokalnym rynku nie dzieje się nic intresującego, a gazetki i newsroomy TV i radiowe muszą czymś zapełnić serwisy) - dziennikarzy może zainteresować cokolwiek, pod warunkiem, że ich o tym poinformujemy.

Po piąte: co wynika z powyższego, nie informujemy o byle czym, dziennikarzom przesyłamy przede wszystkim informacje z naszego punktu widzenia istotne i medialne, ale raz na jakiś czas warto też podesłać im info o bierzących wydarzeniach w naszym hufcu.

Po szóste: Podkreślam hufcu, bo z tego poziomu łatwiej utrzymywać stały kontakt z przedstawicielami mediów.

Po siódme: PRZEDE WSZYSTKIM POMYSŁ. Dlaczego to tak istotne? Posłużę się przykładem z własnego środowiska. Kiedy w 2003 roku odbywało się referendum na temat przystąpienia Polski do UE, postanowiliśmy wykorzystać ten temat do wypromowania harcerstwa w środowisku lokalnym. Ponieważ media same określiły problem: przewidywana zbyt niska frekwencja, nam pozostało jedynie znaleźć jego rozwiązanie. Nasza propozycja: "Rikszą do Europy" polegała na tym, że proponowaliśmy osobom starszym i chorym mieszkającym na naszym osiedlu, dowiezienie z domu do lokalu wyborczego i z powrotem. Oczywiście nie miało to nic wspólnego z agitacją "za" lub "przeciw" UE. My umożliwialiśmy tylko dotarcie do urn wyborczych. Był więc ciekawy pomysł, były też sprzyjające okoliczności, bo w czasie referendum trudno o interesujące tematy związane z głosowaniem, a nie będące łamaniem ciszy wyborczej.
EFEKT: informacje na temat naszej akcji ukazały się w TVP (Teleexpress), Telewizji Polsat (Informacje), Oddziałach regionalnych TVP (Kurier), Programie I PR, Programie III PR, Polskim Radiu PiK, Radiu GRA, Radiu ESKA, Radiu Toruń, Gazecie Wyborczej, Gazecie Pomorskiej oraz Trybunie. A więc można...

Pozdrawiam i życzę powodzenia w kontaktach z dziennikarzami.

PS. Na co dzień stoję po obu stronach tej barykady w Toruniu (poza działalnością harcerską zawodowo jestem dziennikarzem radiowym), więc to co piszę, z pewnością można to odnieść do miasta średniej wielkości. W miejscowościach mniejszych i większych realia działania mogą być nieco inne.
phm Mariusz Kluszczyński HR
Z-ca Komendanta Hufca Toruń
Komendant Szczepu 124 Toruńskich Drużyn Harcerskich i
Gromad Zuchowych **AQUA** im. K. K. Baczyńskiego
www.s124aqua.prv.pl

sasol
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 27 sie 2002, 06:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sasol » 21 paź 2004, 20:52

Na początku chciałbym zaznaczyć, iż nazywanie lokalnych gazet szmatławcami to duży nietakt. Rynek regionalny gazet to największa siła medialna w tym kraju. Potężne koncerny wykupują małe gazety aby mieć przełożenie na głęboki teren. To tyle tytułem wstępu.

Odpowiadając na pytanie Pawła to stwierdzam, że nie ma problemu w tym aby dziennikarze zajmowali się tematyką harcerską. Informacja musi być tylko żurnalistom podana na tacy i w miarę efektowny sposób. Oto jeden z chwytów: Zamiast stwierdzenia, iż drużynowi będą szkoleni na kursie drużynowych przez kilka dni w jednym z ośrodków, podana została informacja: Wyselekcjonowani liderzy największej w kraju organizacji pozarządowej będą doskonalić swoje umiejętności m.in. na zajęciach z zachowań seksualnych (był to jedynie jeden z elementów kursu). Efekt porażający: radio, prasa, telewizja – wszyscy zdecydowali się na pokonanie kilkudziesięciu kilometrów do bazy, aby zobaczyć jak szkolimy harcerzy. To tak w nawiązaniu do wypowiedzi Kluska.

Po raz drugi zgodzę się z Mariuszem, z poziomu hufca powinien wychodzić podstawowy kontakt z mediami. Hufiec Toruń odwala w tym zakresie kawał dobrej roboty, tak swoją drogą to gratuluję bo śledzę Wasze poczynania na bieżąco.

Niestety, problem z jakim się często spotykam to niechęć hufców do chwalenia się swoimi poczynaniami oraz niedotrzymywanie terminów. Nie może tak się zdarzyć, że impreza zapowiedziana na daną godzinę rozpoczyna się z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem. Na drugi raz dziennikarze nie przyjdą! Trzecia sprawa to jakość wychodzących komunikatów. Często koledzy po fachu pokazują mi informacje i zaproszenia wystosowane przez środowiska harcerskie. Czasami wstydzę się niemiłosiernie, błędy ortograficzne, brak daty i miejsca przedsięwzięcia, pomylone tytuły i nazwiska redaktorów naczelnych itp. Dlatego w naszej chorągwi od dwóch lat dość intensywnie przekonujemy komendantów hufców aby stawiali w swoich środowiskach na fachowców, wyszukiwali najlepszych. Wiem, że to trudne zadanie ale w perspektywie na pewno przynoszące dużo zysku dla organizacji.

Reasumując medialność Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP muszę ocenić nieskromnie „na plus”. Wiele materiałów wychodzących od nas jest drukowanych w lokalnych periodykach bez skrótów. Część serwisów internetowych udostępniła nam tzw. kody co powoduje, że zamieszczamy taką informację na jakiej nam zależy. Jednak własnego dodatku do gazety jeszcze się nie dopracowaliśmy – muszę koniecznie to przećwiczyć – wszak z redakcją i łamaniem publikacji nie ma u nas problemów – gdzie ja miałem głowę, czemu wcześniej na to nie wpadłem?! Słonko – dzięki za inspirację.

PS. Na co dzień również "okrakiem" na barykadzie.:D
phm. Maciej Sas
rzecznik prasowy
Kujawsko-Pomorskiej
Chorągwi ZHP
052 322 20 68
0607 770 730
0661 511 566
m.sas@zhp.bydg.org
www.zhp.bydg.org
adres korespondencyjny:
Maciej Sas
Komenda Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP
ul. Dworcowa 56
85-010 Bydgoszcz

PawełM
Starszy użytkownik
Posty: 259
Rejestracja: 13 paź 2003, 18:31
Lokalizacja: 9GDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: PawełM » 22 paź 2004, 07:08

Jak przeczytałem dotychczasowe wypowiedzi to dochodze do wniosku iż łatwiej o kontakt z prasą tym ,którzy w jakis sposób są z nia związani. Natomiast problemy pojawiają się wtedy, kiedy ktoś jest w tym "temacie' zielony. No ale jak tu rozmawiac o kontakcie z prasą, kiedy są drużonowy, którzy nie wiedzą jakie gazety ukazują się na "ich" terenie, nie można wtedy mówic o normalnym kontakcie z prasą. To, jak każde inne działanie wymaga pewnego wysiłku na początku, żeby pokazać się, żeby byc tym, do którego dziennikrze będą dzwonić z pytanie "co się u was dzieje". Dla mnie na początku to pytanie było niezmiernie trudnym pytaniem, aż sie nauczyłem z niczego robić coś.

sasol
Użytkownik
Posty: 130
Rejestracja: 27 sie 2002, 06:52
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sasol » 22 paź 2004, 16:17

Masz Pawle poniekąd rację. Zresztą szukanie ludzi zawodowo zajmujących się mediami nie jest wcale takie trudne. Jeśli dobrze się rozejrzeć to w prawie każdej redakcji znajdzie się ktoś, kto miał wcześniej styczność z harcerstwem. Warto poszukać i zaproponować takim osobom współpracę.

Pozdrawiam
phm. Maciej Sas
rzecznik prasowy
Kujawsko-Pomorskiej
Chorągwi ZHP
052 322 20 68
0607 770 730
0661 511 566
m.sas@zhp.bydg.org
www.zhp.bydg.org
adres korespondencyjny:
Maciej Sas
Komenda Kujawsko-Pomorskiej Chorągwi ZHP
ul. Dworcowa 56
85-010 Bydgoszcz

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 22 paź 2004, 20:35

Klusek napisał:
Nasza propozycja: "Rikszą do Europy" polegała na tym, że
proponowaliśmy osobom starszym i chorym mieszkającym na naszym osiedlu,
dowiezienie z domu do lokalu wyborczego i z powrotem.
Oczywiście nie miało to nic wspólnego z agitacją "za" lub "przeciw" UE.
My umożliwialiśmy tylko dotarcie do urn wyborczych.
Ależ oczywisie że miało to wiele wspólnego z agitacją za UE,
jako że główna agitacja dotyczyła właśnie zapewnienia minimum frekwencji.

Stąd ważne jest zachowanie ostrożności aby nie zostać wykorzystanym
w rozgrywkach politycznych.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Klusek
Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 11 cze 2002, 23:28
Lokalizacja: S 124 TDHiGZ AQUA
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Klusek » 23 paź 2004, 06:30

19kldh napisał:

Ależ oczywisie że miało to wiele wspólnego z agitacją za UE,
jako że główna agitacja dotyczyła właśnie zapewnienia minimum frekwencji.

Stąd ważne jest zachowanie ostrożności aby nie zostać wykorzystanym
w rozgrywkach politycznych.
To w tej kwestii nie znajdziemy porozumienia. Umożliwienie osobom starszym i chorym wypełnienia ich obywatelskiego obowiązku i nakłanianie ich do wzięcia na siebie odpowiedzialności za państwo nie jest agitacją polityczną. Nazwałbym to raczej "kamyczkiem do ogródka" na rzecz budowy społeczeństwa obywatelskiego.
phm Mariusz Kluszczyński HR
Z-ca Komendanta Hufca Toruń
Komendant Szczepu 124 Toruńskich Drużyn Harcerskich i
Gromad Zuchowych **AQUA** im. K. K. Baczyńskiego
www.s124aqua.prv.pl

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 23 paź 2004, 08:27

Faktycznie ta akcja mogła być dwuznacznie zrozumiana. Ja bym się jednak przychylił to wersji kluska i zakwlifikował to jako pomoc ludziom starszym we wzięciu udzialu w życiu piblicznym:)

P.S. Udział w głosowaniu jest cnotą obywatelską, a nie obowiązkiem.

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 paź 2004, 09:41

grabek napisał:
Faktycznie ta akcja mogła być dwuznacznie zrozumiana. Ja bym się jednak przychylił to wersji kluska i zakwlifikował to jako pomoc ludziom starszym we wzięciu udzialu w życiu piblicznym:)

P.S. Udział w głosowaniu jest cnotą obywatelską, a nie obowiązkiem.
Póki co w Polsce udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem.
Gdyby był obowiazkiem, sprawa byłaby prosta.
Gdy udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem
to decyzja o nie głosowaniu jest też formą udziału w głosowaniu.
W sytuacji gdy absencja wyborcza była forma walki politycznej
działania przeciw niej były udziałem w tej walce politycznej.
I o tym trzeba pamietać, a nie powtarzać slogany o "obywatelskim obowiązku".

Oczywiście jako zwolennik danej opcji
masz prawo pomagać innym jej zwolennikom
w realizacji takiej a nie innej formie udziału w głosowaniu.
Ale to Twoja prywatna sprawa.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

grabek
Starszy użytkownik
Posty: 279
Rejestracja: 30 gru 2003, 13:40
Lokalizacja: 9 ADSH Effata
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: grabek » 23 paź 2004, 15:46

19kldh napisał:
Póki co w Polsce udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem.
Gdyby był obowiazkiem, sprawa byłaby prosta.
Gdy udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem
to decyzja o nie głosowaniu jest też formą udziału w głosowaniu.
W sytuacji gdy absencja wyborcza była forma walki politycznej
działania przeciw niej były udziałem w tej walce politycznej.
I o tym trzeba pamietać, a nie powtarzać slogany o "obywatelskim obowiązku".

Oczywiście jako zwolennik danej opcji
masz prawo pomagać innym jej zwolennikom
w realizacji takiej a nie innej formie udziału w głosowaniu.
Ale to Twoja prywatna sprawa.

Druhu, przecież napisałem wyraźnie, że udział w głosowniu NIE jest obowiązkiem, więc nie powtarzm żadnych sloganów. Poza tym nie miałem nic wspólnego z tą akcją i nikomu nie zalecałem absencji wyborczej lub też udziału w głosowaniu. Zatem czemu Druh dał taką odpowiedź na mój post???

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 paź 2004, 16:47

grabek napisał:
19kldh napisał:
Póki co w Polsce udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem.
Gdyby był obowiazkiem, sprawa byłaby prosta.
Gdy udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem
to decyzja o nie głosowaniu jest też formą udziału w głosowaniu.
W sytuacji gdy absencja wyborcza była forma walki politycznej
działania przeciw niej były udziałem w tej walce politycznej.
I o tym trzeba pamietać, a nie powtarzać slogany o "obywatelskim obowiązku".

Oczywiście jako zwolennik danej opcji
masz prawo pomagać innym jej zwolennikom
w realizacji takiej a nie innej formie udziału w głosowaniu.
Ale to Twoja prywatna sprawa.

Druhu, przecież napisałem wyraźnie, że udział w głosowniu NIE jest obowiązkiem, więc nie powtarzm żadnych sloganów. Poza tym nie miałem nic wspólnego z tą akcją i nikomu nie zalecałem absencji wyborczej lub też udziału w głosowaniu. Zatem czemu Druh dał taką odpowiedź na mój post???
Faktycznie nie była to precyzyjna odpowiedź. Miała być odpowiedzią dla Was obu.

A napisałeś że "rikszowanie" byś zakwalifikował
jako pomoc ludziom starszym we wzięciu udzialu w życiu piblicznym
tyle że to "Ty" (wiem że nie Ty) im to oferujesz.

Stwierdziłeś też że
Udział w głosowaniu jest cnotą obywatelską
co można odebrać iż sugerujesz że "nie-udział" jest "nie-cnotą".
A to jest już bardzo bliskie powielaniu sloganów.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Klusek
Użytkownik
Posty: 52
Rejestracja: 11 cze 2002, 23:28
Lokalizacja: S 124 TDHiGZ AQUA
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Klusek » 23 paź 2004, 18:26

19kldh napisał:
Póki co w Polsce udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem.
Gdyby był obowiazkiem, sprawa byłaby prosta.
Gdy udział w głosowaniu jest prawem a nie obowiązkiem
to decyzja o nie głosowaniu jest też formą udziału w głosowaniu.
W sytuacji gdy absencja wyborcza była forma walki politycznej
działania przeciw niej były udziałem w tej walce politycznej.
I o tym trzeba pamietać, a nie powtarzać slogany o "obywatelskim obowiązku".

Oczywiście jako zwolennik danej opcji
masz prawo pomagać innym jej zwolennikom
w realizacji takiej a nie innej formie udziału w głosowaniu.
Ale to Twoja prywatna sprawa.
Rzeczywiście traktowanie aktu wyborczego w kategoriach obowiązku jest moją prywatną sprawą. Dlaczego obowiązku? Uważam, że jestem to winny ludziom, którzy walczyli o wolną Polskę. Wielu przelewało krew, aby dać mi możliwość decydowania o losach kraju. Moim zdaniem nie pójście do urny wyborczej byłoby zaprzeczeniem patriotyzmu. Tak zostałem wychowany. Slogany? To ja chcę żyć w zgodzie z takimi sloganami. Tyle prywatnie.
Służbowo: nie zrobiliśmy nic innego, jak tylko podporządkowanie się rozkazom przełożonych. Polecam lekturę rokazu specjalnego L3/2003 Naczelnika ZHP z dnia 21 maja 2003 r. :

(...)Na początku czerwca br. będziemy podejmować historyczną decyzję w sprawie przystąpienia Polski do Unii Europejskiej. Przy tej ważnej okazji musimy pamiętać, że społeczność niepełnosprawnych w Polsce to ponad 4 miliony osób oraz ich rodziny i opiekunowie. Dlatego bardzo ważne jest, aby osoby niepełnosprawne też wzięły udział w referendum, skorzystały z przysługującego prawa do decydowania o przyszłości Polski.
Aby tak się stało – potrzebna jest pomoc. Pomóżmy osobom niepełnosprawnym w dotarciu do punktów referendalnych na terenie całego kraju. Z tą prośbą zwracam się, do Was – Druhny i Druhowie. Apeluję o podjęcie służby na rzecz osób niepełnosprawnych w tym szczególnym czasie. (...)


Dzień po wydaniu rozkazu specjalnego informacje na ten temat pojawiły się również w komunikacie GK ZHP:

(...)W nawiązaniu do Rozkazu Specjalnego Naczelnika ZHP L. 3/2003 (treść rozkazu w załączeniu), a dotyczącego pomocy osobom starszym i niepełnosprawnym w dotarciu do punktów referendalnych, zwracam się z prośbą o:
a) nawiązanie współpracy – zgłoszenie gotowości podjęcia służby na rzecz udziału osób niepełnosprawnych i starszych w referendum we właściwych urzędach samorządu lokalnego – wójta, burmistrza, prezydenta najpóźniej do dnia 30 maja (...) hm. Wiesław Maślanka, Naczelnik ZHP


Pozdrawiam





phm Mariusz Kluszczyński HR
Z-ca Komendanta Hufca Toruń
Komendant Szczepu 124 Toruńskich Drużyn Harcerskich i
Gromad Zuchowych **AQUA** im. K. K. Baczyńskiego
www.s124aqua.prv.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 23 paź 2004, 23:53

Klusek napisał: Rzeczywiście traktowanie aktu wyborczego w kategoriach obowiązku jest moją prywatną sprawą. Dlaczego obowiązku? Uważam, że jestem to winny ludziom, którzy walczyli o wolną Polskę. Wielu przelewało krew, aby dać mi możliwość decydowania o losach kraju. Moim zdaniem nie pójście do urny wyborczej byłoby zaprzeczeniem patriotyzmu. Tak zostałem wychowany. Slogany? To ja chcę żyć w zgodzie z takimi sloganami. Tyle prywatnie.
I masz do tego prawo. Prywatnie. Ze względu na wiek wiem co walka o "wolną Polskę" znaczyło dla mojej rodziny i znajomych oraz dla mnie. M.in. właśnie walkę o prawo do wolnego wyboru. Białoruś też jest teraz "wolna".
Klusek napisał: Służbowo: nie zrobiliśmy nic innego, jak tylko podporządkowanie się rozkazom przełożonych. Polecam lekturę rokazu specjalnego L3/2003 Naczelnika ZHP z dnia 21 maja 2003 r. (.....) Dzień po wydaniu rozkazu specjalnego informacje na ten temat pojawiły się również w komunikacie GK ZHP
A to już inna "bajka". Dostałem wówczas kilka zapytań czy można postawić Naczelnika przed NSH za naruszenie statutowej neutralności politycznej ZHP. Można, ale obecny skład NSH nie wysokich notowań co swego poziomu. Sprawa "drucha-chucha", czy też podejscie do wniosków o wykładnię Statutu, jest tu zniechęcajace.
Tak więc tłumaczenie się rozkazami przełożonych jest jakby "nie z tej epoki". Polecam niedawny wyrok sądowy dot. katastrofy Iskry (sprzed 5 lat).
I jeszcze jedno. Jak sądzisz co mógł myśleć rodzic Twojego 15 letniego przybocznego którego Ty namawiasz od działań zwiększajacych frekwencję wyborczą, co w ówczesnej sytuacji w praktyce oznaczało głosowanie ZA, podczas gdy on świadomienie nie idzie do punktu wyborczego, gdyż w praktyce oznaczało to głosowanie PRZECIW .
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Zablokowany
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Promocja i informacja”