Październikowe "Czuwaj"

miesięcznik czuwaj.pl
ODPOWIEDZ
StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 paź 2009, 11:20

Z zainteresowaniem przeczytałem w pazdziernikowym "Czuwaju" materiały dotyczące Zlotu 100-lecia w Krakowie. Co jak co, ale spodziewałem się jakiegoś odredakcyjnego komentarza, bo Czuwaj to w końcu nie biuletyn organizacyjny, ale nasza związkowa gazeta. Druh Naczelny zaś potrafi swym ciętym piórem "przyłozyć" jak trzeba.
"10 kroków" , to materiał co najmniej "dziwny", podział na okresy zły, opisy niezgodne ze stanem wiedzy historycznej, a "wpadka" z Krzyzem Harcerskim" jako symbolem przysłanym na konkurs Skauta żenująca. Powtórzę za Grzegorzem Skrukwą:


"Co do samej koncepcji 10 kroków - przeczytałem to 2 razy i mam sporo wątpliwości. Idea podzielenia 100 lat harcerstwa na 10 dekad i przypisania każdej dekadzie jakiegoś hasła/idei/motywu: OK, tylko że nie zawsze szczęśliwie to wypadło. Za dużo hurraoptymizmu i takiej poczciwo-cukierkowej wizji dziejów harcerstwa. Nie zawsze hasła są trafnie dobrane do dekad, np.:

Lata 10-20: Wilk pisał wyżej o błedach merytorycznych, dodam tylko że niepasujące zupełnie jest motto "Tylko krzyż pozostanie ten sam" - to przecież fragment z piosenki powstałej gdzieś po 1945 która wyrażnie mówi o kilkudziesięcioletnim już dorobku, a nie jest to hasło z lat startu harcerstwa! Hasło "Krzyż pozostanie ten sam" pasowałoby bardziej do epoki w której walczono o zachowanie tożsamości, a nie do epoki w której ją dopiero budowano! A tyle jest pięknych piosenek o krzyżu i lilijce, było z czego brać...

Lata 20 "gotowi do czynu" - przecież to był okres regresu albo w najlepszym razie wychodzenia z regresu. Spadek liczebny, powielanie starych skostniałych form pracy... Pisanie o wysportowanych młodziencach o otwartych umysłach - to jakaś propagandowa rzeczywistość

Lata 30-te: szukajcie przyjaciół. Piękne hasło, tyle że w latach 30-tych raczej tych przyjaciół traciliśmy. Owszem były wielkie kontyngenty na Jamboree na Węgrzech i w Holandii, ale sytuacja międzynarodowa się pogarszała. U zachodniego sąsiada zlikwidowano skauting i utworzono Hitlerjugend. U wschodniego sąsiada działał Pionier. Czyli w dwóch największych sąsiednich krajach zamiast przyjaciól mieliśmy organizacje totalitarne szkolące w nienawiści. W przyjaznej nam Rumunii też w latach 30-tych zlikwidowano skauting, zamiast niego powstała powiązana z autorytarnym reżimem organizacja Straja Tarii. Jedyny demokratyczny sąsiad, z swobodnie działającym skautingiem - Czechosłowacja, a stosunki z nią były kiepskie... No może ZHP tu spisało się lepiej niż władze państwowe RP, bo Czesi dobrze się bawili w Spale. Bratankowie Węgrzy - ich wspaniała organizacja skautowa niestety została wykorzystana jako narzędzie polityki rewanżyzmu i remilitaryzacji przez reżim Horthy'ego (sam szef węgierskiego skautingu Pal Teleki był premierem i uczestniczył w rozbiciu Czechosłowacji). No a wewnątrz kraju? Zakaz działania ukraińskiego Płasta, ignorowanie organizacji żydowskich... Nie, naprawdę niespecjalnie jest do czego nawiązywać pod kątem szukania przyjaciól. Owszem, lata 30-te to wspaniała epoka w dziejach ZHP, ale dzięki innym rzeczom: puszczaństwo, wigierczycy, zuchy, szybownictwo, żeglarstwo, przodowanie w tych dziedzinach, a przede wszystkim rozwój liczebny i docieranie do coraz większego kręgu młodzieży!

Dalej: dekada 1940-1950 - co to za sztuczny okres? Dlaczego zagubiono lata 1945-1950 z ich piękną kartą harcerstwa w odbudowie kraju?

O latach 1960-70 i 70-80 rozumiem że trudno coś napisać jednoznacznie pozytywnego, ale wyszło takie coś w duchu: Bogu świeczkę, diabłu ogarek.

Lata 80-te - pokazane jako zwrot w przeszłość, a przecież była to walka o prawdę i uczciwe wychowanie w pierwszej kolejności, a czerpanie wzorów z przeszłości było śroidkiem do celu a nie celem samym w sobie

ech...."

Zdumiewający jest brak reakcji na wątpliwości i uwagi. Wydawało by się ze P.T. Redakcja zauważy to i coś napisze...................

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 gru 2009, 09:37

Wielce szanowna Redakcjo !
Czy to w efekcie Zjazdowych refleksji na temat finansowych kłopotów Związku zmieniliście tak znacznie cenę egzemplarza Czuwaj w prenumeracie ?
Czytam w 12 numerze na str. 4 okładki i oczy przecieram:
1-4 egz. 79 zł za egzemplarz
5-9 egz. - 74 zł za egzemplarz
10-14 egz - 69 zł za egzemplarz
0d 15 egz - cena do negojacji.
To ja proszę o negocjacje !
Wszystkiego dobrego w nowym roku !

filpaj
Nowicjusz
Posty: 8
Rejestracja: 16 lut 2009, 13:35
imię i nazwisko: Filip Pajestka
stopień instruktorski: phm
Hufiec: ---
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP

Post autor: filpaj » 28 gru 2009, 17:35

Ale ceny pozostały bez zmian. Rok temu, zamawiając jeden egzemplarz też płaciłem 79 złotych.

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 28 gru 2009, 20:03

Filipie, ja sobie żarty robię z błędu w tak zredagowanej reklamie ;)
"Egzemplarz" nie oznacza kompletu 12 numerów, a wskazuje cenę JEDNEGO z nich.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Czuwaj”