Autorski program "Knieji"

miesięcznik czuwaj.pl
Ika
Nowicjusz
Posty: 44
Rejestracja: 06 wrz 2006, 12:23
Lokalizacja: 111PDHW
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Ika » 12 lip 2009, 19:12

Nasz szczep wprowadził już książeczki - na wzór Kniejowych, po kilku konsultacjach z dh Mariuszem :) Zmieniliśmy co prawda trochę z tych wymagań (niektóre nie miały szans realizacji w naszym środowisku z przyczyn technicznych), trochę odjęliśmy, trochę dodaliśmy... Harcerze przyjęli je bardzo entuzjastycznie. Powstał tylko jeden problem (w mojej drużynie konkretnie): co z ludźmi, którzy swą harcerską przygodę zaczynają dopiero w liceum? Dotąd radziliśmy sobie kartą na samarytankę/ćwika poszerzoną o poprzednie stopnie, ale co zrobić w sytuacji, kiedy są wydrukowane gotowe książeczki? Z tego co słyszałam, to w Kniei zaczyna się wtedy od pionierki/odkrywcy (jeśli popatrzeć na wymagania, to całkiem logiczne: młodzik/ochotniczka, tropicielka/wywiadowca są za proste, ale w pionierce/odkrywcy zawarte jest trochę wyzwań nawet dla licealisty), ja jednak wolałabym, żeby moi ludzie robili tego ćwika w pół roku czy w rok (by uzupełnić podstawową wiedzę harcerską), ale potem skupili się na stopniach stworzonych dla nich: HO i HR. Kiedy mieszka się w małym miasteczku z jednym liceum i po maturze wszyscy wyjeżdżają w siną dal na studia, półtora roku które trzeba byłoby poświęcić na pionierkę i samarytankę to szmat czasu... A próba na Barwy Drużyny? A Krzyż? Zostaje pół roku przedmaturalnego na HO. I jestem w kropce, bo harcerski rozwój członków drużyny zatrzymuje się na stopniu dla gimnazjalistów...
pwd. Dominika "Ika" Proszowska HO
drużynowa 111 Pilzneńskiej Drużyny Harcerzy Wędrowników
z-ca komendantki 1 PSH "Zielony Płomień" ds. programowych i kształcenia

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 13 lip 2009, 08:18

Gdzie znajdę opis tego co nazywasz "podstawową wiedzą harcerską" ?
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 13 lip 2009, 09:11

Przeczytałem ten artykuł i tak:
- sam pomysł mi się podoba, jak już padło, nawiązuje on do koncepcji KIHAM. W mojej drużynie ujęliśmy to trochę inaczej, bo każdy element wiedzy harcerskiej był opisany wymaganymi sprawnościami, a część obrzędowo-teoretyczną załatwiały odznaki obrzędowe. W zasadzie sprowadzało się to jednak do podobnego systemu.
- UWAGA! MINA! - w systemie kihamowskich książeczek pojawiło się w jakimś momencie zjawisko zaliczania punkt po punkcie, zamiast podejmowania i realizacji zadań te punkty obejmujących,
- UWAGA! MINA! (druga) - to, że zadania realizowane są w części na zbiórkach zastępów i drużyn, to zasadniczo dobrze. Trzeba jednak uważać, żeby nie oznaczało to zaliczania wiedzy i umiejętności za obecność na zbiórkach,
- PLUS! - książeczka daje zastępowemu gotowca na program zbiórek, lecąc po kolei zadaniami z książeczki ma on zapewniony "worek z tworzywem". Dodatkowo zbiórki realizowane przez poszczególne zastępy reprezentują względnie podobny poziom, a dodatkowo wszyscy harcerze mają przekazywane te same treści.
- PLUS! - książeczka daje równowagę między wyżej opisaną pracą zastępów a rozwojem indywidualnym. Po prostu - jak zrozumiałem - po zbiórce z terenoznawstwa zastępowy zaznacza w książeczce wykonanie zadań tym, którzy już je wykonali, a tym, którzy się nie wykazali nie zaznacza.
- UWAGA! MINA! - jak unikacie arbitralności decyzji na zasadzie: "ciebie nie lubię, to ci nie zaznaczę"?

Generalnie pomysł fajny, do skopiowania. :) Ja na pewno go wykorzystam.

Minus artykułu - brak wzorca książeczki i zbyt naukowy, hermetyczny język. Ja musiałem się skupić, żeby zrozumieć, co autor myślał, kiedy pisał, a prace naukowe czytam dość często. 18 letni drużynowy może mieć problem z przebrnięciem przez wartościowy tekst z powodu języka.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Mariusz.TBG
Nowicjusz
Posty: 27
Rejestracja: 29 gru 2006, 18:15
Lokalizacja: Szczep 6TDH "KNIEJA"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mariusz.TBG » 18 sie 2009, 12:06

Znamy się odrobinę Maćku.
Jestem już po akcji letniej i odpowiem na Twoje wątpliwości. Bogatszy jestem już o wyniki biegów na stopnie - podsumowania całorocznej pracy z programem drużyn zawartym w książeczkach.
Ale zanim to zadam pytanie: czy przeczytałeś cały artykuł, który jest umieszczony na stronie Czuwaj czy tylko to co zostało wydrukowane w miesięczniku? Bo to duża różnica.

piszesz...
- UWAGA! MINA! - w systemie kihamowskich książeczek pojawiło się w jakimś momencie zjawisko zaliczania punkt po punkcie, zamiast podejmowania i realizacji zadań te punkty obejmujących,

odpowiadam zatem: a w którym systemie nie pojawiło się takie zjawisko, sytuacje o których piszesz są zapewne pokłosiem zmęczenia, pobieżnego traktowania stopni lub niezrozumienia przez drużynowego sensu zdobywania stopni

piszesz dalej...
- UWAGA! MINA! (druga) - to, że zadania realizowane są w części na zbiórkach zastępów i drużyn, to zasadniczo dobrze. Trzeba jednak uważać, żeby nie oznaczało to zaliczania wiedzy i umiejętności za obecność na zbiórkach,

odpowiadam: w przypadku dwóch pierwszych stopni tak to właśnie wygląda dlatego, że to nie pieczątka w książeczce oznacza, że harcerz umie coś zrobić, oznacza ona, że był na zbiórce i to przeżył... jak ma przynajmniej połowę pieczątek oznacza, że jest systematyczny na zbiórkach i jest dopuszczany do biegu - dopiero bieg decyduje o zdobyciu stopnia
Maćku, popatrz na dzieciaki w podstawówce, oni grają teraz w gry komputerowe i korzystają z wielu innych możliwości spędzania czasu, których my nie mieliśmy... ja osobiście nie lubię gier, w których nie udaje mi się przechodzić kolejnych etapów, bo są za trudne... myślę, że z dzieciakami tak teraz jest, że jak będziemy ich dociskać za mocno przy zdobywaniu już tych pierwszych stopni to nie zaangażują się i odpuszczą sobie harcerstwo zanim poznają jego prawdziwy smak... i co nam będzie po harcerstwie bez harcerzy...
nie uważam, żeby ułatwianie harcerzom życia było najlepszym sposobem na działanie drużyny... uważam natomiast, że jeśli zastęp zrobi coś na zbiórce to sprytnemu chłopakowi i dziewczynie zostanie coś w głowie... a zobacz sobie jakie treści są w książeczkach przy stopniach harcerskich... no proszę... jak zastępowy i drużynowy się przyłożą to nie ma siły żeby normalne dziecko nie spamiętało pewnych działań... z wiedzą i historią trochę gorzej bo to trzeba zakuć, no ale to tak jest...
harcerze starsi nie dostaną pieczątki w książeczkę jak sami nie przeprowadzą nazwijmy to "zajęć" dla innych z danego tematu... mechanizm z biegiem jest ten sam, tylko bieg inny, ale to opisze może wkrótce... biegi na obozie zrobiliśmy pierwsza klasa...

żeby jeszcze to jaśniej nakreślić: harcerze kolekcjonują pieczątki, zbierają obecności na zbiórkach - to taki wiek... a harcerze starsi podejmują się wyzwań poprowadzenia zajęć, sami już coś robią i decydują razem z drużynowym i zastępowym...

piszesz...
- UWAGA! MINA! - jak unikacie arbitralności decyzji na zasadzie: "ciebie nie lubię, to ci nie zaznaczę"?
odpowiadam: odpowiedź wynika z tego co pisałem powyżej... nie ma tu miejsca na arbitralność... był to ma pieczątkę, zrobił to ma pieczątkę i cały zastęp to widzi... to jest mocna strona tego systemu... no chyba że drużynowy nie dorósł do roli...


w odpowiedzi druh Grzegorz napisał mi, że system zawiera wiele pułapek metodycznych... wiele to znaczy ile i jak poważnych... podzielcie się swoimi spostrzeżeniami... ja myślę że nasz system jest genialny... czerpie z poprzednich systemów i posuwa nas naprzód... co się wam w nim podoba?
hm. Mariusz Bezdzietny HR
Środowiskowy Szczep 6TDH "KNIEJA" im. Szarych Szeregów
Hufiec Tarnobrzeg
www.knieja.org

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Czuwaj”