Strategia ZHP na konferencji programowo-kształceniowej 24 w

rafal bednarczyk
Starszy użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: 23 lut 2005, 11:32
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rafal bednarczyk » 25 wrz 2011, 14:37

Witajcie,

zapraszam na strone strategii, aby poczytac o wynikach wczorajszej konferencji w Warszawie. Wiadomosc możecie przeczytac pod ponizszym linkiem:

http://strategia.zhp.pl/aktualnosci-czy ... zawie.html

Ciekaw jestem Waszych komentarzy

CZUWAJ!
R. Bednarczyk
--------------------------------------------
hm. Rafal Bednarczyk
czlonek GK ZHP, komisarz zagraniczny ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 25 wrz 2011, 19:40

konferencja pisze:W wyniku dyskusji zaproponowano:
... proponujemy system składania programu drużyny do hufca do 15 września i zatwierdzania go do 30 września. Jeśli program nie złożony lub nie zatwierdzony to drużyna/drużynowy jest zawieszana - należy znaleźć odpowiednie rozwiązanie i wprowadzić do właściwych dokumentów związkowych
No więc można spokojnie będzie zawiesić te resztki drużyn które działają, ewentualnie zatwierdzić lewe programy napisane tylko w celu zatwierdzenia. Ja np. nie jestem w stanie napisać programu pracy drużyny szybciej niż do grudnia. Od września trwają zbiórki organizacyjne, nabory i inne takie. Później następuje praca z programami prób na stopnie, później dopracowanie programu z każdym członkiem drużyny. Następna jest korelacja wspólna programów harcerzy i tworzenie na tej bazie wstępnego programu pracy drużyny. Później z programem drużyny pracuje RD.

I wszystko to w dwa tygodnie ???

Aaaa chyba, że chodzi o drużyny w których nie zdobywa się stopni ni sprawności. Ale nic. eksperci od programów i innych niech dalej dochodzą do przyczyn nie działania instrumentów metodycznych. Może faktycznie stopnie czyli osobiste programy rozwoju lepiej zastąpić ocenami a programy pracy drużyn planami pracy czy programami wzorcowymi. Każdy drużynowy dostanie dziennik i po harcklasówce będzie wystawiał oceny, tfu stopnie miało być....

I proszę jak ładnie wychodzi różnica przez którą Bi-Pi twierdził, że dla niego idealna drużyna to drużyna 16 osobowa a według naszych standardów to minimum. Bo my w ZHP samych gigantów mamy co najmniej 2 razy zdolniejszych od Bi-Pi. No chyba że nasze drużyny pracuję nie do końca metodą harcerską bo tak ich nauczono i tak stworzony jest nasz system... No ale przecież to jest niemożliwe.
Ostatnio zmieniony 25 wrz 2011, 20:13 przez sikor, łącznie zmieniany 1 raz.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

centymetr
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 21 wrz 2010, 18:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: centymetr » 29 wrz 2011, 07:14

sikor pisze:
konferencja pisze:W wyniku dyskusji zaproponowano:
... proponujemy system składania programu drużyny do hufca do 15 września i zatwierdzania go do 30 września. Jeśli program nie złożony lub nie zatwierdzony to drużyna/drużynowy jest zawieszana - należy znaleźć odpowiednie rozwiązanie i wprowadzić do właściwych dokumentów związkowych
Od września trwają zbiórki organizacyjne, nabory i inne takie. Później następuje praca z programami prób na stopnie, później dopracowanie programu z każdym członkiem drużyny. Następna jest korelacja wspólna programów harcerzy i tworzenie na tej bazie wstępnego programu pracy drużyny. Później z programem drużyny pracuje RD.

Aaaa chyba, że chodzi o drużyny w których nie zdobywa się stopni ni sprawności.
I proszę jak ładnie wychodzi różnica przez którą Bi-Pi twierdził, że dla niego idealna drużyna to drużyna 16 osobowa a według naszych standardów to minimum. Bo my w ZHP samych gigantów mamy co najmniej 2 razy zdolniejszych od Bi-Pi. No chyba że nasze drużyny pracuję nie do końca metodą harcerską bo tak ich nauczono i tak stworzony jest nasz system... No ale przecież to jest niemożliwe.
I tu widać różnicę w poglądach.
Bo dla niektórych indywidualna praca z harcerzem to element planu pracy zastępu, a nie drużyny.
Według szkoły, jaka mnie kształtowała, program drużyny nie składa się z sumy planów pracy zastępów. To jest plan rozwoju grupy, zespołu składającego się z małych grup.
Drużynowy według takiej idei, że posłużę się analogią, jest managerem pracującym ze swoimi kierownikami - zastępowymi. Pomaga im prawidłowo kierować małą grupą. Ale cele, jakie ma spełniać program drużyny, składającej się z zastępów, są wyższego rzędu. Dotyczą drużyny, jako całości, jako zespołu, a nie zagadnień pojedyńczych harcerzy.
Pozwala to również rozwijać się zastępowym i przybocznemu,(przybocznym), którzy mając odpowiedzialność za swoich ludzi nabywają kompetencji lidera.
A jeśli zastępowy jest zbyt niedoświadczony i zbyt młody, to ma do tego swoją prawą rękę - przybocznego.
Analizę stanu drużyny można zrobić na obozie, bo jest to dobry czas na refleksję. I w pierwszych tygodniach września powstaje plan pracy drużyny, zastępowi dostają wytyczne jak zrealizować w swoich zastępach te cele drużyny, które ich dotyczą i w takim stopniu, jakim mogą.
Chyba że drużyna nie jeździ na obozy, to już jest poważny problem.
hm Piotr Miara HO
Cm®

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 29 wrz 2011, 09:59

centymetr pisze:I tu widać różnicę w poglądach.
Bo dla niektórych indywidualna praca z harcerzem to element planu pracy zastępu, a nie drużyny.
Według szkoły, jaka mnie kształtowała, program drużyny nie składa się z sumy planów pracy zastępów. To jest plan rozwoju grupy, zespołu składającego się z małych grup.
Drużynowy według takiej idei, że posłużę się analogią, jest managerem pracującym ze swoimi kierownikami - zastępowymi. Pomaga im prawidłowo kierować małą grupą. Ale cele, jakie ma spełniać program drużyny, składającej się z zastępów, są wyższego rzędu. Dotyczą drużyny, jako całości, jako zespołu, a nie zagadnień pojedyńczych harcerzy.
Pozwala to również rozwijać się zastępowym i przybocznemu,(przybocznym), którzy mając odpowiedzialność za swoich ludzi nabywają kompetencji lidera.
A jeśli zastępowy jest zbyt niedoświadczony i zbyt młody, to ma do tego swoją prawą rękę - przybocznego.
Analizę stanu drużyny można zrobić na obozie, bo jest to dobry czas na refleksję. I w pierwszych tygodniach września powstaje plan pracy drużyny, zastępowi dostają wytyczne jak zrealizować w swoich zastępach te cele drużyny, które ich dotyczą i w takim stopniu, jakim mogą.
Chyba że drużyna nie jeździ na obozy, to już jest poważny problem.
No i to jest bardzo dobre i jak najbardziej właściwe podejście. Tylko jak sądzisz, ile jest takich drużyn w ZHP ze świadomymi drużynowymi, posiadających świadomych zastępowych i do tego przybocznych :).
Zapewniam Cię, że standardem w ZHP są raczej klasodrużyny w których zastępów w ogóle nie ma. Niestety.
Również standardem jest brak pracy ze stopniami, sprawności bywają zdobywane.
Więc co jest nie tak ? Dlaczego nasz system nie działa ?

Co do planowania na obozie to cóż w dzisiejszych czasach bardzo rzadko się zdarza by drużyna jechała w całości na obóz. Raczej jest to połowa drużyny. Takie życie, brak kasy, wyjazdy z rodzicami itd. Czasem pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć.
Poza tym drużyny niezależnie od pewnych stałych jednak miewają nabory podczas których ich stan się zmienia. To również trzeba przewidzieć w planie. Stan po naborze a to jak przewidywać wynik w ruletce. Raz jest tak a raz śmak.

Generalnie naprawdę nie potrafię zrozumieć dlaczego rok harcerski jest powiązany z rokiem szkolnym a nie z kalendarzowym.

Na razie tyle a jak znajde chwilę to chętnie podyskutuję z Twoim widzeniem drużynowego, zastępowych i przybocznych w kontekście stanu ZHP w tym zakresie. Nie wiem skąd wziąć tylko dane bo albo się analiz nie prowadzi albo się danych nie publikuje. Np. przekrój wiekowy drużynowych...

Pozdrawiam
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 wrz 2011, 14:35

centymetr pisze:
sikor pisze:
konferencja pisze:W wyniku dyskusji zaproponowano:
... proponujemy system składania programu drużyny do hufca do 15 września i zatwierdzania go do 30 września. Jeśli program nie złożony lub nie zatwierdzony to drużyna/drużynowy jest zawieszana - należy znaleźć odpowiednie rozwiązanie i wprowadzić do właściwych dokumentów związkowych
Od września trwają zbiórki organizacyjne, nabory i inne takie. Później następuje praca z programami prób na stopnie, później dopracowanie programu z każdym członkiem drużyny. Następna jest korelacja wspólna programów harcerzy i tworzenie na tej bazie wstępnego programu pracy drużyny. Później z programem drużyny pracuje RD.

Aaaa chyba, że chodzi o drużyny w których nie zdobywa się stopni ni sprawności.
I proszę jak ładnie wychodzi różnica przez którą Bi-Pi twierdził, że dla niego idealna drużyna to drużyna 16 osobowa a według naszych standardów to minimum. Bo my w ZHP samych gigantów mamy co najmniej 2 razy zdolniejszych od Bi-Pi. No chyba że nasze drużyny pracuję nie do końca metodą harcerską bo tak ich nauczono i tak stworzony jest nasz system... No ale przecież to jest niemożliwe.
I tu widać różnicę w poglądach.
Bo dla niektórych indywidualna praca z harcerzem to element planu pracy zastępu, a nie drużyny.
Według szkoły, jaka mnie kształtowała, program drużyny nie składa się z sumy planów pracy zastępów. To jest plan rozwoju grupy, zespołu składającego się z małych grup.
Drużynowy według takiej idei, że posłużę się analogią, jest managerem pracującym ze swoimi kierownikami - zastępowymi. Pomaga im prawidłowo kierować małą grupą. Ale cele, jakie ma spełniać program drużyny, składającej się z zastępów, są wyższego rzędu. Dotyczą drużyny, jako całości, jako zespołu, a nie zagadnień pojedyńczych harcerzy.
Pozwala to również rozwijać się zastępowym i przybocznemu,(przybocznym), którzy mając odpowiedzialność za swoich ludzi nabywają kompetencji lidera.
A jeśli zastępowy jest zbyt niedoświadczony i zbyt młody, to ma do tego swoją prawą rękę - przybocznego.
Analizę stanu drużyny można zrobić na obozie, bo jest to dobry czas na refleksję. I w pierwszych tygodniach września powstaje plan pracy drużyny, zastępowi dostają wytyczne jak zrealizować w swoich zastępach te cele drużyny, które ich dotyczą i w takim stopniu, jakim mogą.
Chyba że drużyna nie jeździ na obozy, to już jest poważny problem.
No to jesteś z dobrej szkoły Piotrek :)

centymetr
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 21 wrz 2010, 18:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: centymetr » 29 wrz 2011, 17:31

StaryWilk pisze:
centymetr pisze:
sikor pisze:Od września trwają zbiórki organizacyjne, nabory i inne takie. Później następuje praca z programami prób na stopnie, później dopracowanie programu z każdym członkiem drużyny. Następna jest korelacja wspólna programów harcerzy i tworzenie na tej bazie wstępnego programu pracy drużyny. Później z programem drużyny pracuje RD.

Aaaa chyba, że chodzi o drużyny w których nie zdobywa się stopni ni sprawności.
I proszę jak ładnie wychodzi różnica przez którą Bi-Pi twierdził, że dla niego idealna drużyna to drużyna 16 osobowa a według naszych standardów to minimum. Bo my w ZHP samych gigantów mamy co najmniej 2 razy zdolniejszych od Bi-Pi. No chyba że nasze drużyny pracuję nie do końca metodą harcerską bo tak ich nauczono i tak stworzony jest nasz system... No ale przecież to jest niemożliwe.
I tu widać różnicę w poglądach.
Bo dla niektórych indywidualna praca z harcerzem to element planu pracy zastępu, a nie drużyny.
Według szkoły, jaka mnie kształtowała, program drużyny nie składa się z sumy planów pracy zastępów. To jest plan rozwoju grupy, zespołu składającego się z małych grup.
Drużynowy według takiej idei, że posłużę się analogią, jest managerem pracującym ze swoimi kierownikami - zastępowymi. Pomaga im prawidłowo kierować małą grupą. Ale cele, jakie ma spełniać program drużyny, składającej się z zastępów, są wyższego rzędu. Dotyczą drużyny, jako całości, jako zespołu, a nie zagadnień pojedyńczych harcerzy.
Pozwala to również rozwijać się zastępowym i przybocznemu,(przybocznym), którzy mając odpowiedzialność za swoich ludzi nabywają kompetencji lidera.
A jeśli zastępowy jest zbyt niedoświadczony i zbyt młody, to ma do tego swoją prawą rękę - przybocznego.
Analizę stanu drużyny można zrobić na obozie, bo jest to dobry czas na refleksję. I w pierwszych tygodniach września powstaje plan pracy drużyny, zastępowi dostają wytyczne jak zrealizować w swoich zastępach te cele drużyny, które ich dotyczą i w takim stopniu, jakim mogą.
Chyba że drużyna nie jeździ na obozy, to już jest poważny problem.
No to jesteś z dobrej szkoły Piotrek :)
Nie idealizuję tak bardzo harcerstwa przedwojennego, w czym się utwierdziłem czytając magisterkę Bartka Zawiszy o Wolnym Harcerstwie i trudnościach ZHP z tego okresu.

Ale jak wczytałem się w opis przedwojennego kursu dla podharcmistrzów, gdzie metodę harcerską (skautową) porównano do ręki, to mnie oświeciło przed dwudziestu paru laty. Czyli ramię to życie polowe, dłoń to dobrowolność, palce po kolei to system zastępowy, stopnie i sprawności, nauka poprzez działanie, pośredniość działania (wędka dla rybaka i robak dla ryby w/g Bi-Pi), i wzajemność oddziaływania, to dużo więcej mi nie było potrzeba.
Tak, tak. Takie rzeczy przemycali za komuny w oficjalnie wydawanych książkach. To był bodajże Broniewski w swojej relacji o Szarych Szeregach.
Wówczas to był chichot historii, książka teoretycznie martyrologiczna, a do wykorzystania we fragmentach metodycznie.
Wystarczyło dalej poczytać mądre książki i wpasować ówczesne rady w nowoczesne ramy.
hm Piotr Miara HO
Cm®

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 wrz 2011, 18:36

Wystarczyło dalej poczytać mądre książki i wpasować ówczesne rady w nowoczesne ramy.
....jeszcze bardziej mnie ucieszyłeś, jako wydawcę, tłumacza i.... autora harcerskich książek ;)

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 29 wrz 2011, 18:38

centymetr pisze:Nie idealizuję tak bardzo harcerstwa przedwojennego, w czym się utwierdziłem czytając magisterkę Bartka Zawiszy o Wolnym Harcerstwie i trudnościach ZHP z tego okresu.
Bo akurat wspomniany okres jest złym przykładem.
Ewentualne "idealizowanie" dotyczy następnego okresu.
A na marginesie, mam nadzieję że Bartek, który przygotowuje wydawnictwa dot. WH w formie książkowej (w ramach Biblioteczki Kręgu Płaskiego Węzła) nie powtórzy pewnych "niefortunności" zawartych w pracy magisterskiej. Ale to już inna "bajka".
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 29 wrz 2011, 19:07

Wolne Harcerstwo w warstwie programowo - metodycznej było świetnym zaczynem zupełnie nowego, znakomitego harcerstwa, które "odkryło" puszczaństwo, uspołecznienie i wiele innych elementów metodyki i programu, o których mocno pisał Andrzej Małkowski w "Jak skauci pracują", lecz w tym okresie nie znalazł zrozumienia. Można zaryzykować tezę, że bez WH i instruktorów, którzy pozostali w ZHP nie byłoby rozkwitu końca lat dwudziestych....
Dziś autorom strategii i Misji ZHP mocno przydałaby się ta wiedza.
Ostatnio zmieniony 29 wrz 2011, 19:23 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

centymetr
Nowicjusz
Posty: 42
Rejestracja: 21 wrz 2010, 18:18
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: centymetr » 29 wrz 2011, 20:47

dokumenty pisze:
centymetr pisze:Nie idealizuję tak bardzo harcerstwa przedwojennego, w czym się utwierdziłem czytając magisterkę Bartka Zawiszy o Wolnym Harcerstwie i trudnościach ZHP z tego okresu.
Bo akurat wspomniany okres jest złym przykładem.
Ewentualne "idealizowanie" dotyczy następnego okresu.
A na marginesie, mam nadzieję że Bartek, który przygotowuje wydawnictwa dot. WH w formie książkowej (w ramach Biblioteczki Kręgu Płaskiego Węzła) nie powtórzy pewnych "niefortunności" zawartych w pracy magisterskiej. Ale to już inna "bajka".
Gdyby następny był taki dobry, to by nie doszło do wyłomu Wigierczyków, ale 1.IX.1939 "przykrył" ten rozłam. A potem w grę wchodziło dużo wyższe dobro i chwała im za jedność w godzinie próby z jednym i chyba drugim totalitaryzmem.
hm Piotr Miara HO
Cm®

dokumenty
Stały bywalec
Posty: 1551
Rejestracja: 27 maja 2002, 10:23
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Krakowska 19 Lotnicza
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: dokumenty » 29 wrz 2011, 21:25

centymetr pisze:
dokumenty pisze:
centymetr pisze:Nie idealizuję tak bardzo harcerstwa przedwojennego, w czym się utwierdziłem czytając magisterkę Bartka Zawiszy o Wolnym Harcerstwie i trudnościach ZHP z tego okresu.
Bo akurat wspomniany okres jest złym przykładem.
Ewentualne "idealizowanie" dotyczy następnego okresu.
A na marginesie, mam nadzieję że Bartek, który przygotowuje wydawnictwa dot. WH w formie książkowej (w ramach Biblioteczki Kręgu Płaskiego Węzła) nie powtórzy pewnych "niefortunności" zawartych w pracy magisterskiej. Ale to już inna "bajka".
Gdyby następny był taki dobry, to by nie doszło do wyłomu Wigierczyków, ale 1.IX.1939 "przykrył" ten rozłam.
Bo był taki dobry. To że "wyłom Wigierczyków" był tak dramatyczny miało wiele przyczyn. Także uwarunkowanych lokalnie.
Z resztą "wyłomy" z powodów ideowych były dość częste przez całe 100-lecie harcerstwa.
"Prywatnie" to nawet powinienem uznawać je za wskazane bo to dzięki takiemu "prawicowemu wyłomowi" z ówcześnie lewicującej CTK powstała moja XIX.
hm. Czesław Przybytek HR
tel.kom. 519-160-185

VonSNAKE
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 06 paź 2011, 14:51
Lokalizacja: 14 DH im.T.Zawadzkiego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: VonSNAKE » 06 paź 2011, 19:06

Po 10 latach wiszenia munduru na wieszaku w szafie, postanowiłem wrócić do związku. Może z sentymentu, może dla tego że chcę żeby mój 4 miesięczny syn kiedyś też założył mundur. I trafiam na dyskusje merytoryczne, podoba mi się żę w dzisiejszym świecie w końcu pomimo pracy po 10h na dobę mogę poczytać i porozmawiać o metodzie Harcerskiej.

Jeśli pozwolicie chciałbym coś zaproponować dzieląc się przemyśleniami które chce za parę dni przedstawić na zjeździe wyborczym Hufca Ziemi Wolińskiej w Świnoujściu.

Otóż w 2009 roku zmieniono coś co dla MNIE osobiście otwiera mi drogę powrotu do związku w formie na tyle czynnej na ile pozwala Mi czas. Jest to zmiana dotycząca Kręgów Straszyzny Harcerskiej, a dla czego? A no jakoś nie udało Mi się dojrzeć na tyle szybko żeby w dawnych czasach zostać instruktorem. Wiem, że istnieje spora liczba takich "dinozaurów".
Mój pomysł to w oparciu o KSH praca pod hasłem "Rodzina wychowująca w metodzie Harcerskiej" Może czas na wyedukowanie rodziców którzy już kiedyś byli w drużynie, przypomnieć im co to metoda Harcerska, żeby mogli ją stosować w stosunku do swoich dzieci, żeby dziecko nie jechało na wczasy z rodzicami tylko rodzice jechali na obóz z dzieckiem wspierając kadry. Jest to na razie hasło-idea nad którą pracuje. Może młodzież widząc, że harcerstw to nie tylko "zabawa dla dzieci" dzięki gronu "30 latków" w mundurach którzy nie są tylko instruktorami ale przede wszystkim Harcerzami, bardziej zasili nasze szeregi. A młodzi rodzice znajdą więcej czasu dla swoich pociech? Spędzając z nimi aktywnie czas na zbiórkach, rajdach itp.

Wiem Szalone, ale uważam że obecnie potrzebna jest "rewolucja" jeśli chcemy obchodzić 200 lecie Harcerstwa.

Z Harcerskim Pozdrowieniem
CZUWAJ
ćwik Igor Ojrzyński

VonSNAKE
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 06 paź 2011, 14:51
Lokalizacja: 14 DH im.T.Zawadzkiego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: VonSNAKE » 06 paź 2011, 19:23

sikor pisze:No więc można spokojnie będzie zawiesić te resztki drużyn które działają, ewentualnie zatwierdzić lewe programy napisane tylko w celu zatwierdzenia. Ja np. nie jestem w stanie napisać programu pracy drużyny szybciej niż do grudnia. Od września trwają zbiórki organizacyjne, nabory i inne takie. Później następuje praca z programami prób na stopnie, później dopracowanie programu z każdym członkiem drużyny. Następna jest korelacja wspólna programów harcerzy i tworzenie na tej bazie wstępnego programu pracy drużyny. Później z programem drużyny pracuje RD.

I wszystko to w dwa tygodnie ???

...
Druhu A czy ktoś tu napisał że do planu pracy drużyny siadamy 1 września? Jeśli można zrobię coś czego dawno nie robiłem.

Wrzesień Akcja Nabór
Październik Wprowadzenie Nowych członków
Listopad Praca w oparciu o plany zastępów opracowane i zatwierdzone przez RD
Grudzień Okres Świąteczny opracowanie planów prób i plany na najbliższy rok kalendarzowy
Styczeń-Kwiecień praca w oparciu o plan roczny drużyny z uwzględnieniem planów zastępów, i otwartych prób na stopnie i sprawności
Maj podsumowanie roku Harcerskiego oraz pracy w połowie rocznego plany pracy drużyny, korekta planów na okres Wrzesień-Grudzień do opracowania przez RD planu rocznego pracy zastępów i prób.Przygotowanie planu pracy dla Hufca
Czerwiec -Sierpień HAL

Tak po krótce, zawsze byłem za praca zastępów. Drużynowy i przyboczny mają wspierać prace zastępami a plan pracy Drużyny ma służyć im w wyznaczaniu kierunku drużyny, jeśli w planie pracy umieścimy zdobycie specjalności, lub sprawności przez całą drużynę to dajmy reszcie pokazać jak chce to zrobić a sami skupmy się na kontroli etapów a nie prowadzeniu za rączkę.

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 06 paź 2011, 20:47

No cóż... Pracę drużyny wędrowniczej planuje się trochę inaczej niż harcerskiej.
Sprawności w planie pracy umieszczają harcerze a nie ja. Plan pracy drużyny składa się z indywidualnych planów pracy zastępów które powstają na bazie indywidualnych planów pracy harcerzy. Ja im niczego w planie nie umieszczam. To oni budują sobie próby na stopień. To jest Ich harcerstwo. Ja im tylko pomagam w ukierunkowaniu się a mi ma pomagać hufiec i cała reszta organizacji. POMAGAć A NIE NADZOROWAć, ZATWIERDZAć, NAKAZYWAć...
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

VonSNAKE
Nowicjusz
Posty: 35
Rejestracja: 06 paź 2011, 14:51
Lokalizacja: 14 DH im.T.Zawadzkiego
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: VonSNAKE » 06 paź 2011, 22:48

To może po prostu zacznijmy wymagać od ludzi którzy nie przyszli w tym roku żeby w czerwcu powiedzieli nam co chcą robić od września?
Jak by nie patrzeć w dzisiejszym świecie coraz bardziej przydatne jest doświadczenie w planowaniu zadań i swojego własnego czasu?

Dziś jest to nawet "łatwiejsze" bo wystarczy spojrzeć że co druga drużyna ma stronę www, albo Hufiec forum. Jedyne co wystarczy to zmienić przyzwyczajenia i zacząć planować.

Abstrahując. Przypomina Mi się historia znajomej która pokazuje sposób planowania czegoś w polskim urzędzie a niemieckim. Otóż była bardzo zdziwiona kiedy z 10 lat temu starała się o dofinansowanie w celu umieszczenia dziecka w niemieckim przedszkolu (mieszkając w Polsce).
Otóż zaskoczyło ją to, że trakcie rozmowy nt. ile potrzeba przeznaczyć z budżetu miasta, niemiecki burmistrz od razu kazał "zamrozić" w celu przeznaczenia dla tego dziecka odpowiednich kwot w przypadku gdyby w przyszłości chciało ono uczęszczać do niemieckiej szkoły luba na niemieckie studia. U nas rozmowa na taki temat sprowadza się do bardzo wąskich przedziałów

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia ZHP”