Zależność strategii hufiec-chorągiew-związek

ODPOWIEDZ
rafal bednarczyk
Starszy użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: 23 lut 2005, 11:32
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rafal bednarczyk » 18 gru 2010, 00:14

Strategia może być ułożona w różny sposób. Dzisiaj mamy strategię przyjętą przez zjazd dla całego związku i zarówno GK ZHP, komendy chorągwi jak i hufców powinny działać w jej ramach poprzez opracowywane wg celów strategicznych plany operacyjne . Można jednak sobie też wyobrazić sytuację, kiedy hufce konstruują plany operacyjne według strategicznych celów określonych na poziomie całego związku, a komendy chorągwi po analizie planów operacyjnych swoich hufców układają własne jako kompilację strategicznych celów całego związku i problemów obecnych w planach hufców.
Które z tych dwóch rozwiązań (a przecież jest ich wiele więcej) jest Ci bliższe?

Zapraszamy też na stronę http://www.strategia.zhp.pl
--------------------------------------------
hm. Rafal Bednarczyk
czlonek GK ZHP, komisarz zagraniczny ZHP

phm.Paweł_Cebula
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 04 paź 2011, 16:27
Lokalizacja: Hufiec ZHP Katowice
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: phm.Paweł_Cebula » 04 paź 2011, 17:03

Dh. Rafale jakiś czas temu pisałem swoją prace inżynierską na temat możliwości ulepszenia struktury organizacyjnej NGO'sa na podstawie ZHP w trakcie analizy doszedłem do wniosku, że w naszej organizacji planowanie a tym bardziej planowanie strategiczne jest postawione na głowie, a szczególnie w obecnym czasie. Moim zdaniem jeśli nasza organizacji ma sprostać konkurencji innych organizacji pozarządowych planowanie strategiczne powinno być spójne na wszystkich szczeblach organizacyjnych. Obecnie jesteśmy na etapie gdzie Głowna Kwatera na zjeździe nadzwyczajnym będzie przyjmowała program rozwoju ZHP w grudniu, w zeszłym roku programy przyjęły chorągwie, a w tym roku w okresie wrześniowo-październikowym przyjmują programy rozwoju hufce. Ja osobiście nie widzę w tym sensu. Uczymy na wszystkich szkoleniach młodych instruktorów na temat planowania, mówimy o spójności i o tym że plany operacyjne powinny wynikać z planów strategicznych stawianych przez wyższe szczeble organizacyjne. Ja tera tego nie widzę i nie czuję tego o czym mówimy. Wydaje mi się, że Zjazd ZHP powinien przyjmować program rozwoju dla całego ZHP i wyznaczać obszary strategiczne dla jednostek terytorialnych na poziomie województwa, a Zjazdy Chorągwi poszerzać te plany swoje potrzeby i na podstawie tego swoje plany rozwoju powinny opracowywać hufce, bo tak naprawdę to mam wrażenie, że każdy ze szczebli naszej organizacji działa na "własną rękę" i to w moim niemniemaniu powoduję, że nasza organizacja nie jest spójna.
phm. Paweł Cebula HR
Komendant Hufca ZHP Katowice
"Kto nic nie robi nie popełnia błędów"

Mysiek
Stały bywalec
Posty: 584
Rejestracja: 28 sie 2006, 13:28
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: Mysiek » 05 paź 2011, 19:03

phm.Paweł_Cebula pisze:Uczymy na wszystkich szkoleniach młodych instruktorów na temat planowania, mówimy o spójności i o tym że plany operacyjne powinny wynikać z planów strategicznych stawianych przez wyższe szczeble organizacyjne.
Mam rozumieć że uczysz drużynowych, żeby swoje plany opierali na planie Hufca, Chorągwi i GK?


Jeżeli tak twierdzisz to ten związek nie będzie działał nigdy - drużynowy opiera swoje plany w oparciu o potrzeby swojej drużyny, a nie o potrzeby Hufca.
"Nie kłaniać się nikomu i nigdy bez potrzeby" - J.Piłsudski


www.82odh.fora.pl

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 05 paź 2011, 19:26

Mysiek pisze:...
Jeżeli tak twierdzisz to ten związek nie będzie działał nigdy - drużynowy opiera swoje plany w oparciu o potrzeby swojej drużyny, a nie o potrzeby Hufca.
A dokładniej o potrzeby swoich harcerzy.

Jednak to nie jest tak do końca bo oczywiście hufiec działa tylko dla drużyn ale w pewnym stopniu po to mamy Organizację by wspomagała nas w pracy wychowawczej. Nie zawsze wszystkie potrzeby widać z poziomu drużyny. Czasem potrzebujemy tego co robi dla nas organizacja. Organizacja też musi mieć swoje plany dotyczące niej samej. Ona też musi stale się zmieniać i ewoluować. Ważne tylko by nie zapomniano kto tu dla kogo jest i po co ;)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

phm.Paweł_Cebula
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 04 paź 2011, 16:27
Lokalizacja: Hufiec ZHP Katowice
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: phm.Paweł_Cebula » 05 paź 2011, 20:17

sikor pisze:Czasem potrzebujemy tego co robi dla nas organizacja. Organizacja też musi mieć swoje plany dotyczące niej samej. Ona też musi stale się zmieniać i ewoluować. Ważne tylko by nie zapomniano kto tu dla kogo jest i po co ;)
Dokładnie mi o to chodzi.
Mysiek pisze:Mam rozumieć że uczysz drużynowych, żeby swoje plany opierali na planie Hufca, Chorągwi i GK?


Jeżeli tak twierdzisz to ten związek nie będzie działał nigdy - drużynowy opiera swoje plany w oparciu o potrzeby swojej drużyny, a nie o potrzeby Hufca.
Nigdzie nie podałem opinii, że drużynowy nie powinien opierać planu pracy o potrzeby swojego środowiska i potrzeby swoich harcerzy. Jednak wydawało mi się, że temat mówi o zależności pomiędzy hufcem chorągwią a całym związkiem i jeśli nie będzie wyznaczonych celów dla całej organizacji a poszczególne szczeble nie będę uzupełniać ich o swoje potrzeby, również a chyba przede wszystkim, drużynowi nie będę łączyć celów organizacji z ich potrzebami wynikającymi ze specyfiki swojej pracy my jako organizacja przestaniemy się rozwijać.

A co do uczenia moich harcerzy, a raczej kadry uczę ich jak powinno się budować plany jak powinno się uwzględniać różnego rodzaju cele w swojej pracy również te, które stawiane są przez hufiec, chorągiew czy GK bo tu istnieje zależność pomiędzy celami hufca i drużyny itd. Jednak działania poszczególnych szczebli naszej organizacji powinny być spójne i o tym pisałem w pierwszy poście.
phm. Paweł Cebula HR
Komendant Hufca ZHP Katowice
"Kto nic nie robi nie popełnia błędów"

rafal bednarczyk
Starszy użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: 23 lut 2005, 11:32
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rafal bednarczyk » 19 paź 2011, 17:00

phm.Paweł_Cebula pisze:Dh. Rafale jakiś czas temu pisałem swoją prace inżynierską na temat możliwości ulepszenia struktury organizacyjnej NGO'sa na podstawie ZHP w trakcie analizy doszedłem do wniosku, że w naszej organizacji planowanie a tym bardziej planowanie strategiczne jest postawione na głowie, a szczególnie w obecnym czasie. Moim zdaniem jeśli nasza organizacji ma sprostać konkurencji innych organizacji pozarządowych planowanie strategiczne powinno być spójne na wszystkich szczeblach organizacyjnych. Obecnie jesteśmy na etapie gdzie Głowna Kwatera na zjeździe nadzwyczajnym będzie przyjmowała program rozwoju ZHP w grudniu, w zeszłym roku programy przyjęły chorągwie, a w tym roku w okresie wrześniowo-październikowym przyjmują programy rozwoju hufce. Ja osobiście nie widzę w tym sensu. Uczymy na wszystkich szkoleniach młodych instruktorów na temat planowania, mówimy o spójności i o tym że plany operacyjne powinny wynikać z planów strategicznych stawianych przez wyższe szczeble organizacyjne. Ja tera tego nie widzę i nie czuję tego o czym mówimy. Wydaje mi się, że Zjazd ZHP powinien przyjmować program rozwoju dla całego ZHP i wyznaczać obszary strategiczne dla jednostek terytorialnych na poziomie województwa, a Zjazdy Chorągwi poszerzać te plany swoje potrzeby i na podstawie tego swoje plany rozwoju powinny opracowywać hufce, bo tak naprawdę to mam wrażenie, że każdy ze szczebli naszej organizacji działa na "własną rękę" i to w moim niemniemaniu powoduję, że nasza organizacja nie jest spójna.
zgadzam sie szczegolnie z tym ostatnim stwierdzeniem, ze kazdy szczebel organizacji dziala niezaleznie od siebie. Badanie wdrozenia strategii ZHP w choragwiach pokazalo, ze dotychczas kazda choragiew robila to inaczej, niektore nawet w innym okresie niz zakladala to ustalona na zjezdzie ZHP strategia. Stad podstawowa zmiana jaka zaproponowalismy w materiale przeslanym na zjazdy hufcow, aby hufce i choragwie pisaly plany operacyjne do jednej strategii uchwalanej dla calego ZHP.
W tym materiale opisalismy tez pomysl na ciag przyczynowo-skutkowy miedzy planami operacyjnymi hufcow i choragwi i wynikania planow choragwianych z hufcowych, bo jest to konieczne. Do tego domknieciem jest przygotowanie programow druzyn przed planem hufcowym tak, aby tez hufcowy plan byl wynikiem potrzeb druzyn w hufcu.

CZUWAJ!
R. Bednarczyk
--------------------------------------------
hm. Rafal Bednarczyk
czlonek GK ZHP, komisarz zagraniczny ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 19 paź 2011, 17:53

rafal bednarczyk pisze:... Do tego domknieciem jest przygotowanie programow druzyn przed planem hufcowym tak, aby tez hufcowy plan byl wynikiem potrzeb druzyn w hufcu.
A więc plan hufcowy powinien powstawać w okolicach stycznia-lutego.
Czyli na początku roku harcerskiego który powinien być zgodny z rokiem obrachunkowym, kalendarzowym itd a nie ze szkolnym.
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

kubi
Użytkownik
Posty: 55
Rejestracja: 08 gru 2003, 11:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: kubi » 19 paź 2011, 19:58

sikor pisze:A więc plan hufcowy powinien powstawać w okolicach stycznia-lutego.
Czyli na początku roku harcerskiego który powinien być zgodny z rokiem obrachunkowym, kalendarzowym itd a nie ze szkolnym.
No to wedle Twojej teorii, gdyby rok harcerski rozpoczynał się w styczniu i wtedy powstałyby plany drużyn, to plany hufców powstawałyby w marcu, kwietniu - a to początek jakiego roku według Ciebie?

Przyznam, że piszesz w wielu wątkach o tym, że początek roku harcerskiego powinien przypadać na styczeń a nie na wrzesień i cąły czas nie potrafię tego zrozumieć.

Drużyny działają najczęściej przy szkołach a naturalnym jest rozpoczęcie roku szkolnego we wrześniu, a tym samym roku harcerskiego w tym czasie. Wszak właśnie wtedy rodzice planują i zapisują dzieci na zajęcia pozalekcyjne - które także pracują w rytmie roku szkolnego - to naturalne. Dzięki temu też, obóz może być naturalnym zakończeniem i podsumowaniem rocznej pracy drużyny...
hm. Jakub Cichocki

rafal bednarczyk
Starszy użytkownik
Posty: 166
Rejestracja: 23 lut 2005, 11:32
Lokalizacja: GK ZHP
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: rafal bednarczyk » 19 paź 2011, 23:31

sikor pisze:
rafal bednarczyk pisze:... Do tego domknieciem jest przygotowanie programow druzyn przed planem hufcowym tak, aby tez hufcowy plan byl wynikiem potrzeb druzyn w hufcu.
A więc plan hufcowy powinien powstawać w okolicach stycznia-lutego.
Czyli na początku roku harcerskiego który powinien być zgodny z rokiem obrachunkowym, kalendarzowym itd a nie ze szkolnym.
Sikor - ciesze sie, ze aktywnie komentujesz, ale wolalbym zebys tez sprobowal konsultowac. A w tym co napisales wyraznie widac, ze nie czytales tego projektu, ktory wyslalismy do konsultacji na zjazdy hufcow. Bo gdybys czytal to zauwazylbys propozycje nastepstwa czasowego: program druzyny - plan operacyjny hufca - plan operacyjny choragwi.
Oczywiscie pewnie wyrazilbys tu krytyke, ale przynajmniej bylo by widac, ze czytales.
Przeczytaj prosze.
Latwiej Ci bedzie krytykowac:-)

CZUWAJ!
R. Bednarczyk
--------------------------------------------
hm. Rafal Bednarczyk
czlonek GK ZHP, komisarz zagraniczny ZHP

sikor
Stały bywalec
Posty: 3461
Rejestracja: 13 sty 2004, 17:56
imię i nazwisko: Janusz Sikorski
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Lokalizacja: Polska
Hufiec: Ziemi Tyskiej
Chorągiew: Śląska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: sikor » 20 paź 2011, 14:50

kubi pisze:No to wedle Twojej teorii, gdyby rok harcerski rozpoczynał się w styczniu i wtedy powstałyby plany drużyn, to plany hufców powstawałyby w marcu, kwietniu - a to początek jakiego roku według Ciebie?
A to już mnie najmniej interesuje. Bo powinno nas interesować to jak to zrobić by drużyny pracowały w jak najnaturalniejszy sposób. Tak by cała organizacja kręciła się wokół nich. ZHP W OGÓLE TYLKO PO TO ISTNIEJE BY WSPIERAć PRACę DRUŻYN. Więc musi być tak urządzony by drużynowym było jak najłatwiej. Hufce i Chorągwie się dostosują.
kubi pisze:Drużyny działają najczęściej przy szkołach a naturalnym jest rozpoczęcie roku szkolnego we wrześniu, a tym samym roku harcerskiego w tym czasie.
Może i najczęściej ale dzięki ważności pań sprzątaczek coraz rzadziej. I dobrze. Harcerstwo ze szkołą ma niewiele wspólnego (właściwie tylko dzieci)
Nasza metoda ma niewiele wspólnego z metodą szkolną więc nie wiem skąd wniosek że naturalne jest rozpoczęcie roku harcerskiego we wrześniu. Jak dla mnie bardziej pasuje korelacja z rokiem chińskim (przynajmniej łatwiej byłoby wybierać zwierzę totemowe)
kubi pisze:Wszak właśnie wtedy rodzice planują i zapisują dzieci na zajęcia pozalekcyjne - które także pracują w rytmie roku szkolnego - to naturalne.
To, że rodzice planują i zapisują dzieci nie znaczy, że drużyna też ma w tym czasie planować. A właściwie to tak... Ma planować, pracując na końcówce zeszłorocznego planu
Różnica pewnie wynika z podejścia do procesu planowania. Wg mnie dobry plan pracy drużyny wędrowniczej powstaje 2 do 3 miesięcy. I według jakiego planu ma ona wtedy pracować ?
kubi pisze:Dzięki temu też, obóz może być naturalnym zakończeniem i podsumowaniem rocznej pracy drużyny...
Taaaak nie ma to jak zgrabne hasła.
Obóz harcerski jest niezwykle ważnym elementem pracy wychowawczej. W znacznym stopniu jest podsumowaniem pracy drużyny ale to nie jest jej koniec.

By wytłumaczyć o co mi chodzi posłużę się przykładem.
Startujemy do etapu rajdu samochodowego. Jak to zaplanować ? Czym się będzie kończył rajd ? Metą ? Czy może jednak po przekroczeniu mety trzeba ponaprawiać to co się uszkodziło, zatankować auto, wyczyścić szyby.

Nie, wg metody ZHP to zrobimy rano, jak inni będą startować, my będziemy naprawiać, tankować, myć...

Nabór i zaplanowanie planów rozwoju harcerzy nie jest początkiem roku a końcem. Startujemy jak wiemy dokąd jechać, a będziemy wiedzieli dokąd i którędy mamy jechać jak poznamy potrzeby harcerzy (a więc po rozpisaniu prób na stopnie i utworzeniu z nich planów pracy zastępów)
hm. Janusz Sikorski HR
Redaktor Naczelny czasopisma "Harcerz Rzeczypospolitej"
lesni.pl hr.bci.pl
Przewodniczący ŚKPW

StaryWilk
Stały bywalec
Posty: 2830
Rejestracja: 28 lut 2003, 13:47
Lokalizacja: Biały Szczep
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: StaryWilk » 21 paź 2011, 08:23

"Rok szkolny" = "rok harcerski". Dziwne, ale to jest efekt silnego związania harcerstwa ze szkołami w latach 30-stych, ugruntowany w dobie klasodrużyn, hsps i "wielkiego ZHP" - epoki "drugiej Japonii". Ma to jakieś swoje logiczne i praktyczne uzasadnienie - w szkole staramy się zaistnieć we Wrześniu, łatwiej o przeprowadzenie naboru bo szkoła jeszcze się organizuje, kadra studencka jeszcze ma wolne (nie licżąc planowych "poprawek"), odpoczywamy po lecie, lub liżemy rany po obozie (jesli kadra "poległa" w bojach z przepisami, lub..... własnymi przełożonymi).
Ciekawe, jeśli się przegląda dawne książki pracy drużyn, i kroniki, nijak się one mają do naszego podziału harcerskiej "czasoprzestrzeni". Bardziej przypominają dobre plany strategiczne i ich operacyjne rozwinięcia. Cele nie są osadzone ani "roczno-harcersko", ani "szkolno-rocznie". Są po prostu realnie zaplanowane, analiza poziomu harcerskiego kształcenia, realizacja kilku "programów" - biwakowego, wycieczkowego, SPOŁECZNEGO.... osadzone w realnie potrzebnym czasie, czasem jest to rok kalendarzowy, czasem kwartał, albo dwa sezony wakacyjne, bo drużyna tyle przygotowywała się do Godollo (gdzie wybrała się wędrownym obozem). Rytmy pracy wyznaczają stopnie, plany zastępów, cele bliskie i strategicznie dalsze. Plan jest ciągle oceniany i uzupełniany. Co ciekawe, jedyny ślad Komendy Hufca, to parafki "widziałem, przeczytałem". Za to są notatki z Kręgu drużynowych w hufcu, o konieczności poprawienia zakresu zdobywanych sprawności, który jest "zbyt zawężony do rzemiosł" i braku podnoszenia wiedzy samarytańskiej - co uzupełniono w kolejnym kwartale.
Bardzo przełomowy jest obóz - wnosi najwięcej zmian i korekt, oraz cały plan "rekrutacji".
Ale najciekawsze jest odbicie takiego planu w kronikach, od sprawozdań ze zbiórek, do raportów ze zdobywania sprawności przez pojedyńczych harcerzy. Jeden z raportów, o zdobyciu "Leśnego Człowieka" czyta się jak dobrą nowelkę. W tamtych latach wyraźnie harcerstwo może nie miało "strategii" ale miało CELE, budowane od pojedyńczych harcerzy i harceki po Naczelnictwo. Czego sobie i nam wszystkim życzę :)
Ostatnio zmieniony 21 paź 2011, 08:33 przez StaryWilk, łącznie zmieniany 1 raz.

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Strategia ZHP”