Cykl Sprawnościowy Pirata

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 13 maja 2008, 15:37

Staska pisze:zrobić tak, żeby na konicec słowo pirat nie kojarzyło się jedynie ze złem:) a to moim zdaniem jest do zrobienia.
Tylko po co ?
Widzę że bardzo chcesz by zuchom słowo bandyta
"...nie kojarzyło się jedynie ze złem..."
A z czym ma się im kojarzyć słowo bandyta jeśli nie ze złem ?
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Staska
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 07 maja 2008, 23:12
Lokalizacja: 107 GZ "Miodożercy"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Staska » 13 maja 2008, 17:02

Jeżeli już to nie słowo "bandyta", a słowo "pirat". A dlaczego mam uczyć moje zuchy tego, że jak ktoś jest piratem to jest zły? Nie mogę realizować sprawności i bawić się w kogoś kto jest zły bo cel gromady zuchowej jest inny... Zuchowcy powinni zrozumieć;)
Drużynowa 107 GZ "Miodożercy"
Członek pDW "CERRIS"
Współpracownik Referatu Zuchowego CHZL
"Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 13 maja 2008, 21:54

Ja nie rozumiem.
Tzn zdecydowanie rozumiem, że zuchom należy przekazywać wartości pozytywne.
Nie rozumiem zasadności zdobywania sprawności Pirata.
I już pytałam Cię o to na miniportalu, ale tam nie dostałam odpowiedzi ;)
Więc może tutaj jeszcze przekopiuję to, co tam napisałam:

"A ja mam takie pytanie - co chcecie przekazać tą sprawnością? Jakie cele sobie stawiacie?
Bo mimo wszystko ja piratów odbieram średnio pozytywnie ;)
I trochę niefajnie jak dziecko wróci do domu po zbiórce i powie "mamo, mamo - ale fajnie było! uczylismy się jak być piratem i okradaliśmy tubylców ze skarbów!"
Ale nie neguję ;) tylko pytam o cele :)"

No bo to chyba nie jest sprawność z tzw oficjalnego zestawu sprawności zuchowych ;) bo ani w sprawnościach ZHP, ani ZHR sprawności Pirata nie znalazłam....

Napisz mi, jakie wartości tym cyklem chcecie przekazać.
Nie - "tak, żeby na konicec słowo pirat nie kojarzyło się jedynie ze złem:)", tylko konkrety.
No i pytanie - czy jest sens, żeby to co złe kojarzyło się z czymś innym niż zło? I jak to odbiorą np rodzice?
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 14 maja 2008, 08:02

Staska pisze:Jeżeli już to nie słowo "bandyta", a słowo "pirat". A dlaczego mam uczyć moje zuchy tego, że jak ktoś jest piratem to jest zły? Nie mogę realizować sprawności i bawić się w kogoś kto jest zły bo cel gromady zuchowej jest inny... Zuchowcy powinni zrozumieć;)
Jestem zuchmistrzem i nie rozumiem.
A co do słów, toż "pirat" to nic innego niż "morski bandyta".
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 14 maja 2008, 08:34

Przecież mogą się bawić w żeglarzy, morskich odkrywców i podróżników... Mogą być załogą statku i ciągle robić coś pozytywnego a nie palić i rabować...
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

wroobel
Starszy użytkownik
Posty: 257
Rejestracja: 15 cze 2002, 01:34
Lokalizacja: HKW "DAL"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: wroobel » 14 maja 2008, 10:16

Świat jest tak skonstruowany, że nie możliwe są oceny zerojedynkowe przywołujesz tu dylemat Szarych Szeregów.
słonko pisze:Za chwilę w konsekwencji dojdę do wniosku by nie działać z bohaterami Sz. Sz. tzn. tymi, którzy zabijali ludzi, bo wiadomo że nie tyczy się to wszystkich szaro-szeregowców. Działania ogólnie z polskimi bohaterami wojennymi, którzy zabijali.
Maciek P pisze:Słonko, jeśli nie widzisz różnicy między żołnierzem walczącym z obcym najazdem a rabusiem i mordercą, to masz rzeczywiście problem. W pierwszym przypadku mówimy o obronie i obrońcach, o ludziach, którzy zabijali tylko dlatego, że zostali do takiego wyboru zmuszeni.
Otóż „zabijanie w słusznej sprawie” to nasza – polska, romantyczna ocena, do której „mamy prawo” jako zwycięzcy wojny, wojny „sprawiedliwej”, bo obronnej.
Warto czasem pokusić się o intelektualną gimnastykę i spojrzeć „oczami drugiej strony”. Dla Niemców Szare Szeregi to była „organizacja terrorystyczna” odpowiedzialna, za napady z bronią, wybuchy i sabotaż. Prawdę mówiąc nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ze zdobyczy szaroszeregowych w zakresie technik konspiracyjnych i technik operacyjno-dywersyjnych korzystały później IRA, ETA czy Al.-Kaida ;-)
Ale wracając do naszych Piratów:
Maciek P pisze:Natomiast w drugim przypadku mówimy o napaści i napastnikach, o ludziach, którzy taką drogę wybrali świadomie i którzy zabijali albo w celu nieuczciwego wzbogacenia się, albo dla samej "frajdy" zabijania.
Tak to jest jedna prawda o piratach.
Druga prawda – to romantyczne wyobrażenie o ludziach wolnych, niezależnych, beztroskich wiodących „łatwe życie” a przy tym mających „swoje”, bezwzględne zasady. Jest jakaś społeczna tęsknota wśród „praworządnych” ludzi, za takim „innym” światem – innym niż „8 godzin w fabryce, 8 godzin przed telewizorem i 8 godzin w łóżku” ;-) Bo jak inaczej wytłumaczyć liczbę publikacji i produkcji o półświatku prostytutek i mafiosów? Przecież np. w filmach takich jak „Ojciec chrzestny”, „Pulp Fiction”, czy „Leon zawodowiec” podążając za fabułą „zaprzyjaźniasz się” z bohaterami, bohaterami-bandziorami. Zaczynasz im zazdrościć romantyzmu swobody i łatwości życia. Współczuć porażek. A jednocześnie podziwiać ich prostotę i konsekwencje „ich” zasad...

Druhowie jeśli mamy nauczyć młodych ludzi konfrontacji „romantycznych wyobrażeń”, z „czarną rzeczywistością” to nie możemy czekać, aż dorosną i wieku 15 lat obejrzą klasyki gangsterskiego kina. Wtedy już mogą nie być w harcerstwie i być poza naszym wpływem. Uważam, że aby 15 latek potrafił prawidłowo odfiltrować „romantyczny mit” od „ponurej rzeczywistości” oglądając gangsterskie kino powinien najpierw „przećwiczyć” takie filtrowanie w wieku 8-9 lat na np. bajkach o piratach!

Podsumowując:
Tak długo jak harcerze mają prawo bawić się w Robin Hooda...
...tak długo jak harcerze mogą bawić się w Janosika...
...tak długo jak obrzędowość obozową można oprzeć na Wikingach...
...tak długo zuchy mogą bawić się w piratów!


Druhowie. Nie popadajmy w histerię ;-)

Elizo! Niezależnie od romantycznych historii o ślepym na jedno oko, kulawym na jedną nogę, z hakiem zamiast ręki i papugą na ramieniu piracie, powinnaś wytłumaczyć zuchom
Kto to jest pirat drogowy?
Co to są pirackie płyty muzyczne?
Czym jest piractwo komputerowe?

I co oznacza słowo „pirat” w tych współczesnych wrażeniach i skąd to się wzięło?
Ostatnio zmieniony 14 maja 2008, 10:16 przez wroobel, łącznie zmieniany 1 raz.

Staska
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 07 maja 2008, 23:12
Lokalizacja: 107 GZ "Miodożercy"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Staska » 15 maja 2008, 14:33

mariuszm pisze:Przecież mogą się bawić w żeglarzy, morskich odkrywców i podróżników... Mogą być załogą statku i ciągle robić coś pozytywnego a nie palić i rabować...
I może właśnie sprubujemy pójść w tą strone, może wykorzystamy motyw wyspy skarbów, za nami pierwsza zbiórka i nie było tak źle...

"A ja mam takie pytanie - co chcecie przekazać tą sprawnością? Jakie cele sobie stawiacie?
Bo mimo wszystko ja piratów odbieram średnio pozytywnie
I trochę niefajnie jak dziecko wróci do domu po zbiórce i powie "mamo, mamo - ale fajnie było! uczylismy się jak być piratem i okradaliśmy tubylców ze skarbów!"
Ale nie neguję tylko pytam o cele "

hmm... tez zadałam to pytanie poprzedniej drużynowej i nie potrafiła mi odpowiedzieć. Przejęłam tą gromade 2 tygodnie temu niecałe w sumie (zbiórki prowadziłam od lutego - większosć) i zostałam postawiona przed faktem zealizowania owego cyklu... co wiecej zuchy już wiedziały o tym, jaką sprawność będą zdobywać więc nie mogłam przyjść i powiedzieć, że jednak sprawności pirata nie będziemy zdobywać, ale może pobawimy się w kasnoludków... tradycją gromady jest, że pod koniec roku zdobywają sprawnośc pirata podczas której idą raz albo 2 na basen.
Nie popieram zdobywania tej sprawności, tym bardziej, że nie ma jej w wykazie, ale musze sobie z tym poradzić, żeby nie rozczarować zuchów, dlatego między innymi zwracam się z do Was o rady...
Drużynowa 107 GZ "Miodożercy"
Członek pDW "CERRIS"
Współpracownik Referatu Zuchowego CHZL
"Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"

Staska
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 07 maja 2008, 23:12
Lokalizacja: 107 GZ "Miodożercy"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Staska » 15 maja 2008, 14:36

"Elizo! Niezależnie od romantycznych historii o ślepym na jedno oko, kulawym na jedną nogę, z hakiem zamiast ręki i papugą na ramieniu piracie, powinnaś wytłumaczyć zuchom
Kto to jest pirat drogowy?
Co to są pirackie płyty muzyczne?
Czym jest piractwo komputerowe?

I co oznacza słowo „pirat” w tych współczesnych wrażeniach i skąd to się wzięło?

Już jakiś zarys kolejnej zbiórki dzieki temu mam:)

dzieki wielkie:)
pozdrawiam
Drużynowa 107 GZ "Miodożercy"
Członek pDW "CERRIS"
Współpracownik Referatu Zuchowego CHZL
"Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 15 maja 2008, 18:48

Może możesz z nimi pogadać i ich przekonać, że podróżnicy i odkrywcy byli kimś lepszym od piratów? Może możesz w ten sposób zmienić sprawność, którą zdobywają?
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 15 maja 2008, 22:38

Staska pisze:hmm... tez zadałam to pytanie poprzedniej drużynowej i nie potrafiła mi odpowiedzieć. Przejęłam tą gromade 2 tygodnie temu niecałe w sumie (zbiórki prowadziłam od lutego - większosć) i zostałam postawiona przed faktem zealizowania owego cyklu... co wiecej zuchy już wiedziały o tym, jaką sprawność będą zdobywać więc nie mogłam przyjść i powiedzieć, że jednak sprawności pirata nie będziemy zdobywać, ale może pobawimy się w kasnoludków... tradycją gromady jest, że pod koniec roku zdobywają sprawnośc pirata podczas której idą raz albo 2 na basen.
Nie popieram zdobywania tej sprawności, tym bardziej, że nie ma jej w wykazie, ale musze sobie z tym poradzić, żeby nie rozczarować zuchów, dlatego między innymi zwracam się z do Was o rady...
A to ciekawe.... :)
Ale Wy macie jakąś obrzędowość związaną z piratami? Albo coś takiego? ;)
Tzn ja szczerze mówiąc średnio widzę sens zdobywania tej samej sprawności co roku - i wszystko jedno czy byłaby to sprawność pirata czy jakakolwiek inna :D no bo po co jeden zuch ma zdobywać sprawność 3 razy?
A jeśli zuchy tak bardzo lubią ten basen... to na basen można iść również przy okazji zdobywania wielu innych sprawności :)
No teraz jak już cykl zaczęliście... To wydaje mi się, że powinniście go skończyć jako cykl pirata. Trudno ;) Byle wyciągnąć z tego jak najwięcej dobrego.
Ale zaczęliście to w jakiejś fabule? Zrobiliście coś, co będziecie kontynuować? Jakiś motyw przewodni sprawności?

a, no i gratuluję przejęcia gromady :) i powodzenia i mnóstwa satysfakcji na nowej funkcji życzę :)
Ostatnio zmieniony 15 maja 2008, 22:39 przez jstefanska, łącznie zmieniany 1 raz.
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

Staska
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 07 maja 2008, 23:12
Lokalizacja: 107 GZ "Miodożercy"
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Staska » 16 maja 2008, 10:47

Dziękuję:)

To znaczy ta sprawność jest co trzy lata zdobywana, noi w tym roku przyszła kolej na pirata. Przynajmniej tak mi się wydaje, wcześniej nie znałam tej gromady wogóle, zmieniłam hufiec noi ją poznałam i szybko chyba za szybko przejęłam... Gromada nazywa się "Miodożercy" i obrzędowość mamy związaną z Kubusiem Puchatkiem i jego przyjaciółmi:). Nie wiem skąd wypłynął pomysł realizowania cyklu pirata, to dość trudne bo gromada ma dłuuugą historię (11 lat) a ja jestem 5 drużynową, więc ciężko takie szczegóły typu co kto wymyślił poznać. Każdy prowadził gromadę inaczej, zachowując najważniejsze elementy obrzędowości, a jest ich sporo.

Głównym tematem przewodnim jest zdobycie skarbu i odkrycie wyspy. Każda kolejna zbiórka to nowe zadanie (ostatnio szóstki grały między sobą w statki). Wpleciemy w to także dzien dobrych uczynków (19 maj przypominam:)) oraz dzien mamy.
Drużynowa 107 GZ "Miodożercy"
Członek pDW "CERRIS"
Współpracownik Referatu Zuchowego CHZL
"Spieszmy się kochać ludzi, bo tak szybko odchodzą"

słonko
Stały bywalec
Posty: 1106
Rejestracja: 23 kwie 2004, 15:16
Lokalizacja: 14 DHS "NEMESIS"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: słonko » 16 maja 2008, 16:08

A ja muszę stwierdzić, że najbardziej zaciekawiła mnie wypowiedź druha Wiktora, którą zignorowano. Może nawet warta wydzielenia na jakiś osobny temat? Mnie samego zastanawia ta myśl...
wroobel pisze:Świat jest tak skonstruowany, że nie możliwe są oceny zerojedynkowe przywołujesz tu dylemat Szarych Szeregów.
słonko pisze:Za chwilę w konsekwencji dojdę do wniosku by nie działać z bohaterami Sz. Sz. tzn. tymi, którzy zabijali ludzi, bo wiadomo że nie tyczy się to wszystkich szaro-szeregowców. Działania ogólnie z polskimi bohaterami wojennymi, którzy zabijali.
Maciek P pisze:Słonko, jeśli nie widzisz różnicy między żołnierzem walczącym z obcym najazdem a rabusiem i mordercą, to masz rzeczywiście problem. W pierwszym przypadku mówimy o obronie i obrońcach, o ludziach, którzy zabijali tylko dlatego, że zostali do takiego wyboru zmuszeni.
Otóż „zabijanie w słusznej sprawie” to nasza – polska, romantyczna ocena, do której „mamy prawo” jako zwycięzcy wojny, wojny „sprawiedliwej”, bo obronnej.
Warto czasem pokusić się o intelektualną gimnastykę i spojrzeć „oczami drugiej strony”. Dla Niemców Szare Szeregi to była „organizacja terrorystyczna” odpowiedzialna, za napady z bronią, wybuchy i sabotaż. Prawdę mówiąc nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że ze zdobyczy szaroszeregowych w zakresie technik konspiracyjnych i technik operacyjno-dywersyjnych korzystały później IRA, ETA czy Al.-Kaida ;-)
Zimowa Akcja Szkoleniowa KOSMOS 2013 - www.kursykosmos.pl

19kldh
Stały bywalec
Posty: 3888
Rejestracja: 27 maja 2002, 09:19
imię i nazwisko: Czesław Przybytek
stopień instruktorski: hm
stopień harcerski: HR
Hufiec: Kraków-Krowodrza
Chorągiew: Krakowska
organizacja: ZHP
Kontakt:

Post autor: 19kldh » 19 maja 2008, 09:45

słonko pisze:A ja muszę stwierdzić, że najbardziej zaciekawiła mnie wypowiedź druha Wiktora, którą zignorowano. Może nawet warta wydzielenia na jakiś osobny temat? Mnie samego zastanawia ta myśl...
wroobel pisze:Otóż „zabijanie w słusznej sprawie” to nasza – polska, romantyczna ocena, do której „mamy prawo” jako zwycięzcy wojny, wojny „sprawiedliwej”, bo obronnej.
Pojęcie wojny "sprawiedliwej" jest ok. 400 lat starsze niż romantyzm.
hm. Czesław Przybytek HR
http://19kldh.pl
tel. 519-160-185

Anulla
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 11 lis 2007, 22:22
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Anulla » 03 lip 2008, 02:35

wiecie co...tak sobie czytałam Wasze wypowiedzi, bo sama jade teraz z zuchami nad jezioro i przygotowując plan obozu rozważałam jako jedną ze sprawności właśnie owego pirata... musze przyznać, że macie racie. Powiedzmy sobie szczerze...co można przekazac dzieciom i czego ich nauczyć mówiąc im, że robią sprawność pirata...oglądają bajki, czytają komisky, słyszą i widzą...wiedzą kim są piraci. Spojrzałam zatem w swoje zadania jakie dla nich przygotowałam i zadałam sobie pytanie czego chce ich nauczyć? co jest dla mnie ważne? oraz co najwazniejsze jak sie mają propozycje moich zajęć do tego czym w rzeczywistości zajmowali się piraci?! ... i wiecie co wymyśliłam...nie mam zbytnio powiązania, dlatego też wymyśliłam sobie, iż będzie to strawność ŻEGLARZA - PODRÓŻNIKA. Świetnie pokrywa się z różnorodnością zadań i mieszaniną from. Można fajnie rpzedstawić dzieciakom, że byli żeglarze i dobrzy i źli-zwani piratami. Wtedy uczy się lepiej. Ma się wieksze pole manewru i nie ma obawy o to,że odbiorą coś na opak =)
Co o tym myslicie???

__A$__
Nowicjusz
Posty: 12
Rejestracja: 28 cze 2008, 16:28
Lokalizacja: 28 ŁDH
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: __A$__ » 04 lip 2008, 13:36

Żeglarz-Podrużnik jest owiele lepszym cyklem sprawnosciowym niz pirat. Anulla masz racje wieksze pole manewru. U nas w gromadzie jeszcze takiego cyklu niemielismy ale jak czytałam wasze posty, to rzeczywiscie Pirat nie jest dobrym cyklem. Pozdrawiam ;*
Przyboczna GZ "Kraina Sindbada Żeglarza"
Szczep im. BATALIONU AL "Czwartacy"
Hufiec ZHP "Łodź Górna"
Chorągiew Łódzka

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”