niegrzeczny zuch

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 17 gru 2007, 16:59

A ja tylko poradze, żeby wgłębić się w tajniki szkolenia zwierząt.
Chodzi mi konkretnie o nagradzanie, bo schemat nauczania wszystkich stworzeń jakby to określić... wyższych opierają się na tych samych zasadach. Nagradzanie, jasne cele, stopniowanie trudności.

więcej o nagradzaniu www.kliker.dog.pl :)


A teraz mnie zabijcie ! :)



Czuwaj!
Ostatnio zmieniony 17 gru 2007, 17:00 przez beao, łącznie zmieniany 1 raz.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 17:25

beao pisze:A ja tylko poradze, żeby wgłębić się w tajniki szkolenia zwierząt.
Chodzi mi konkretnie o nagradzanie, bo schemat nauczania wszystkich stworzeń jakby to określić... wyższych opierają się na tych samych zasadach. Nagradzanie, jasne cele, stopniowanie trudności.

więcej o nagradzaniu www.kliker.dog.pl :)


A teraz mnie zabijcie ! :)



Czuwaj!
Sposoby szkolenia zwierząt w metodzie zuchowej <rotfl>. Temat na pracę magisterską. :D

Ale masz sporo racji. Tyle, że jest odwrotnie: do zwierząt stosuje się metody jak do dzieci.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 17 gru 2007, 19:31

Rozumiem Beatko o co ci chodzi, choć na pierwszy rzut oka musze przyznac ze wyglada to bardzo kontrowersyjnie.

metodyka, formy pracy, TRESURA :D
wybacz, samo mi sie nasuwa :D

ale poczytam, w koncu inspiracji mozna szukac wszedzie.

narazie odkurzylam zuchowe "wspolzawodnictwo" zobaczymy co z tego wyjdzie :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

malrza
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 05 wrz 2007, 19:54
Lokalizacja: 66GZ "Wesołe Nutki" ;))
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: malrza » 17 gru 2007, 19:42

łuu.. ciekawa jestem co by powiedzieli na takie metody wychowawcze rodzice zuchów ;)
hee ;)

pozdrawiam :D
HO Olla Maura Jeremicz
drużynowa najwspanialeszej 66 GZ "Wesołe Nutki" ;))

ZUCH jest dzielny,
ZUCH nie kłamie
ZUCH pomaga zawsze mamie! :)

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 17 gru 2007, 19:55

Byliby zachwyceni :P

takie nowatorskie metody, pachnie zachodem :)

eee ładnie to w słowa ubrac i jak znalazł nowy aneks do metodyki :D
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 17 gru 2007, 20:05

Zuch może być nie niegrzeczny, tylko po prostu nadpobudliwy. Z tego wszystko wynika. Może mieć ADHD. Nie jestem specem od metodyki zuchowej, ale wiem, że często takie osoby próbuje się własnie "usadzić" na miejscu co jest błędem. Próbowałaś dac mu jakieś zadania, coś czym by sie zajął? Takie osoby są często bardzo kreatywne.
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 20:20

Maruuuda pisze:metodyka, formy pracy, TRESURA :D
W SZKOLENIU zwierząt odchodzi się od tresury na rzecz właśnie szkolenia zbliżonego metodami do wychowania przedszkolnego.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 17 gru 2007, 20:33

beao pisze:A ja tylko poradze, żeby wgłębić się w tajniki szkolenia zwierząt.
Chodzi mi konkretnie o nagradzanie, bo schemat nauczania wszystkich stworzeń jakby to określić... wyższych opierają się na tych samych zasadach. Nagradzanie, jasne cele, stopniowanie trudności.

więcej o nagradzaniu www.kliker.dog.pl :)


A teraz mnie zabijcie ! :)



Czuwaj!
A czy to nie jest tak, że u dzieci występują tez potrzeby / motywatory wyższego stopnia, tak jak u dorosłych ludzi, co różni nas od zwierząt?

W firmach dawno odchodzi się od metody kija i marchewki i wykorzystuje choćby potrzebę samorealizacji i godności. Nie wiem jak u dzieci :] Ale chyba trochę też...
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 17 gru 2007, 20:36

g00rek pisze:Zuch może być nie niegrzeczny, tylko po prostu nadpobudliwy. Z tego wszystko wynika. Może mieć ADHD. Nie jestem specem od metodyki zuchowej, ale wiem, że często takie osoby próbuje się własnie "usadzić" na miejscu co jest błędem. Próbowałaś dac mu jakieś zadania, coś czym by sie zajął? Takie osoby są często bardzo kreatywne.
Jakoś nie przepadam za hasłem ADHD... Mam wrażenie, że ostatnio robi się to strasznie popularne - tak samo jak wszelkie "dys-" - dysleksja, dysgrafia, etc...
Co dziecko bardziej ruchliwe - stwierdza mu się ADHD...

Aczkolwiek rzeczywiście dzieci z ADHD (tak samo jak z wszelkimi "dys-" ;) ) się zdarzają.
Miałam kiedyś takiego zucha w gromadzie... Koszmar... :/ Tzn pół biedy, gdyby to było tylko ADHD :D głównym jego problemem było to, że on był po prostu niegrzeczny (co innego nadpobudliwość, a co innego takie zachowanie jakie Karolek sobą reprezentował...) oraz jego mama :D
Tak naprawdę - ADHD zostało stwierdzone dzięki mojej byłej drużynowej. To ona przekonała matkę, żeby pójść z dzieckiem do psychologa, przebadać... W końcu poszli, stwierdzono mu ADHD... Dostał leki, które nawet trochę mu pomagały... Ale cóż... Mama wpadła na genialny pomysł, że w wakacje, podczas obozu, Karol sobie powinien odpocząć od lekarstw :D (i w dodatku nikogo o tym nie poinformowała ;P). To dopiero była masakra :D

Bo tak jak mówię - tutaj się łączyło rzeczywiście jego ADHD z totalnym brakiem chęci bycia grzecznym i poczuciem, że mamusia zawsze będzie go chronić, bronić i że jest wspaniałym dzieckiem... ech...
Ostatnio zmieniony 17 gru 2007, 20:38 przez jstefanska, łącznie zmieniany 1 raz.
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 20:47

Ja mam ADHD, dysleksję i dysgrafię.

I co z tego?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 17 gru 2007, 20:48

Nadpobudliwy zuch to jedno
mi jednak chodzi o bardziej zlozony troszke problem-dziecka, ktore chcąc zaistniec wsrod rowiesnikow wysmiewa zbiorke, druzynowa (jest na zbiorce, bawi sie i jest super tak dlugo, jak dlugo on jest w centrum zainteresowania, gdy to sie konczy nawet nie to ze rozrabia-zniecheca wrecz inne dzieci "a to glupie, nudne, po co to bedizemy robic...")

przyznam, ze to moja porazka ale wtedy jestem bezradna.

A i jeszcze-Maćku, użyłam słowa tresura, bo sie nie znam.
To taki ciag skojarzen byl ;)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 17 gru 2007, 21:39

Maciek P pisze:Ja mam ADHD, dysleksję i dysgrafię.

I co z tego?
A czy ja powiedziałam, że coś z tego? ;P
Ja piszę tylko, że ostatnio jest mega wysyp dyslektyków, dysgrafików, dyskalkulików ,etc...
I że mam poczucie, że coś tu jest nie tak... Bo chyba nie powinno być to normą?
Moja znajoma polonistka mówiła, że nie było przypadku dziecka, które wysłała na badania w kierunku dysleksji, a u którego dysleksji by nie stwierdzono...
Co innego jest też rzeczywista dysfunkcja, stwierdzona, i nad którą się pracuje - bierze udział w jakichś zajęciach "wyrównawczych" (nie wiem czy to dobre słowo, ale inne do głowy mi nie przychodzi :D w każdym razie takich specjalnie przeznaczonych dla dzieci z dysfunkcjami, pozwalające te dysfunkcje zminimalizować lub zlikwidować). A niestety spora część to po prostu ludzie z zaświadczeniami, które wydłużają czas i dają specjalne przywileje na sprawdzianie szóstoklasity/egzaminie gimazjalnym/maturze.... no i oczywiście na lekcjach polskiego.
Ale chyba nie jest to temat do dyskusji o dysfunkcjach, tylko o niegrzecznych zuchach ;)
Ostatnio zmieniony 17 gru 2007, 21:41 przez jstefanska, łącznie zmieniany 1 raz.
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 17 gru 2007, 21:45

Maruuuda pisze:Nadpobudliwy zuch to jedno
mi jednak chodzi o bardziej zlozony troszke problem-dziecka, ktore chcąc zaistniec wsrod rowiesnikow wysmiewa zbiorke, druzynowa (jest na zbiorce, bawi sie i jest super tak dlugo, jak dlugo on jest w centrum zainteresowania, gdy to sie konczy nawet nie to ze rozrabia-zniecheca wrecz inne dzieci "a to glupie, nudne, po co to bedizemy robic...")

przyznam, ze to moja porazka ale wtedy jestem bezradna.

A i jeszcze-Maćku, użyłam słowa tresura, bo sie nie znam.
To taki ciag skojarzen byl ;)
Ja nie wiem... może dać takiemu dziecku jakieś odpowiedzialne zadanie, żeby czuł się właśnie ważny... Może być odpowiedzialny np za kronikę, albo być fotografem gromady... Albo mieć jakąś inną stałą funkcję - która będzie dla niego ważna. I to też może być dodatkowym narzędziem motywującym (będziesz np. kronikarzem, ale pamiętaj, że jest to wyróżnienie i musisz na to zasłużyć). Wręcz można mu wprowadzić jakiś okres próbny, w trakcie którego pokaże, że jest godzien być tym przykładowym kronikarzem.
Tylko zawsze mam trochę wątpliwości czy takie coś nie pokaże innym zuchom, że najlepszą metodą do osiągnięcia czegoś jest złe zachowanie... :/
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 17 gru 2007, 21:47

jstefanska pisze:
Maciek P pisze:Ja mam ADHD, dysleksję i dysgrafię.

I co z tego?
A czy ja powiedziałam, że coś z tego? ;P
Ja piszę tylko, że ostatnio jest mega wysyp dyslektyków, dysgrafików, dyskalkulików ,etc...
I że mam poczucie, że coś tu jest nie tak... Bo chyba nie powinno być to normą?
Moja znajoma polonistka mówiła, że nie było przypadku dziecka, które wysłała na badania w kierunku dysleksji, a u którego dysleksji by nie stwierdzono...
Co innego jest też rzeczywista dysfunkcja, stwierdzona, i nad którą się pracuje - bierze udział w jakichś zajęciach "wyrównawczych" (nie wiem czy to dobre słowo, ale inne do głowy mi nie przychodzi :D w każdym razie takich specjalnie przeznaczonych dla dzieci z dysfunkcjami, pozwalające te dysfunkcje zminimalizować lub zlikwidować). A niestety spora część to po prostu ludzie z zaświadczeniami, które wydłużają czas i dają specjalne przywileje na sprawdzianie szóstoklasity/egzaminie gimazjalnym/maturze.... no i oczywiście na lekcjach polskiego.
Ale chyba nie jest to temat do dyskusji o dysfunkcjach, tylko o niegrzecznych zuchach ;)
No to było poparcie twojego stanowiska. :)

Mam dysleksję i piszę bez błędów.
Mam dysgrafię i jestem autorem kilku plakietek oraz tysięcy zdjęć (komp dużo ułatwia).
Mam ADHD i zajmuję się rzeczami wymagającymi solidności i cierpliwości (a że zarzucam rozpoczęte projekty, to inna rzecz).
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

malrza
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 05 wrz 2007, 19:54
Lokalizacja: 66GZ "Wesołe Nutki" ;))
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: malrza » 18 gru 2007, 14:44

No, takie właśnie poczucie, że rodzice i tak go wybronią ze wszystkiego jest chyba jeszcze gorsze od samej niechęci współpracowania z kimkolwiek . Na Grunwaldzie w tym roku, jak jeszcze byłam funkcyjna w druzynie harcerskiej, jedna druhenka bardzo bardzo odmawiała jedzenia, na co ja rezolutnie "Natalko, bo zadzwonię do twojej mamy i będzie musiała po Ciebie przyjechać", na co ona "O, to dobrze, przywiezie mi to i to i to [tu wymieniane nazwy słodyczy:P] bo mi sie skończyło". No genialnie :P
Jednak nie ma co grozic telefonem do rodziców...
HO Olla Maura Jeremicz
drużynowa najwspanialeszej 66 GZ "Wesołe Nutki" ;))

ZUCH jest dzielny,
ZUCH nie kłamie
ZUCH pomaga zawsze mamie! :)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”