niegrzeczny zuch

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 18 gru 2007, 16:34

jstefanska pisze:A czy ja powiedziałam, że coś z tego? ;P
Ja piszę tylko, że ostatnio jest mega wysyp dyslektyków, dysgrafików, dyskalkulików ,etc...
I że mam poczucie, że coś tu jest nie tak... Bo chyba nie powinno być to normą?
O gejach i lezbijkach też ostatnio zaczęto mówić. To co nie było wcześniej? Było. Tylko ludzie nie dorośli do rozmowy o tym.

ADHD nie jest wymysłem. Jest realne. Osoby z ADHD, lub ADD (bez hiperaktywności ruchowej) przechodzą w dzieciństwie katusze. I nie tylko w dzieciństwie. Choć są bardzo często hiperkreatywni, towarzyscy i inteligentni mają olbrzymie problemy ze skupianiem się na jednym zadaniu, mają niemalże uszkodzoną pamięć krótką i wiele innych problemów.

W szkole - masakra. I nie tylko w szkole. To nie jest wymysł. Naprawdę. Wiem coś o tym :]
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

beao
Użytkownik
Posty: 97
Rejestracja: 18 paź 2007, 09:45
Lokalizacja: ZWiW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: beao » 18 gru 2007, 16:36

Maciek P pisze:
Maruuuda pisze:metodyka, formy pracy, TRESURA :D
W SZKOLENIU zwierząt odchodzi się od tresury na rzecz właśnie szkolenia zbliżonego metodami do wychowania przedszkolnego.
Dokładnie... nagradzanie za dobre zachowanie, a nie karanie za wszystko co możliwe,motywuje bardziej .

Tresura to nie odpowiednie słowo - tyczy się w moim odczuciu raczej uzywania wszelkiego rodzaju bodźców negatywnych [szarpanie,bicie ect.] , a szkolenie opiera się głównie na wzmacnianiu.

I nie dam w sobie wmówić, że między ludźmi i zwierzętami nie ma analogi jeśli chodzi o schematy nauczania [zwierzęta nie myślą abstrakcyjnie- przynajmniej tak twierdzimy , bo nikt jeszcze nie wpadł na to jak tą dziedzinę nauki zbadać , ale myślą... kombinują] .
I dla każdego ze stworzeń , praktycznie dla każdego, cechą wpisaną jest uczenie się zachowań często przez nas nieporządanych.



To kwestia nauczyciela i jeśli jakiś zuch czegoś nie potrafi to najpierw powinniśmy spojrzeć na własną pracę, może coś nie gra, nie jest dostosowane do umiejętności dzieciaków.



Goorek motywatory wyższego stopnia? Co masz na myśli, może jakiś link - chętnie się dokształcę :)



Czuwaj!



PS. Może jednak warto poznać tajnik motywacji, wzmacniania czy jak to sobie nazwiemy, bo jest to po prostu pomocne ;)
A teraz idę do swojego działu :), bo to tylko takie wtrącenie ;), metodyką , zuchami nic wspólnego jeszcze nie mam i szczerze powiedziawszy z zuchami nie mam zamiaru współpracować.
Ostatnio zmieniony 18 gru 2007, 16:38 przez beao, łącznie zmieniany 1 raz.
dh. Beata Iwan bs. (ale już niedługo... ;))
przyboczna w 1RŚGZ "Przyjaciele Zielonego Lasu"

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 18 gru 2007, 17:14

g00rek pisze:
jstefanska pisze:A czy ja powiedziałam, że coś z tego? ;P
Ja piszę tylko, że ostatnio jest mega wysyp dyslektyków, dysgrafików, dyskalkulików ,etc...
I że mam poczucie, że coś tu jest nie tak... Bo chyba nie powinno być to normą?
O gejach i lezbijkach też ostatnio zaczęto mówić. To co nie było wcześniej? Było. Tylko ludzie nie dorośli do rozmowy o tym.

ADHD nie jest wymysłem. Jest realne. Osoby z ADHD, lub ADD (bez hiperaktywności ruchowej) przechodzą w dzieciństwie katusze. I nie tylko w dzieciństwie. Choć są bardzo często hiperkreatywni, towarzyscy i inteligentni mają olbrzymie problemy ze skupianiem się na jednym zadaniu, mają niemalże uszkodzoną pamięć krótką i wiele innych problemów.

W szkole - masakra. I nie tylko w szkole. To nie jest wymysł. Naprawdę. Wiem coś o tym :]
Ale ja nie powiedziałam,że to wymysł. Zastanawiam się tylko jaka część dzieci ze stwierdzonym ADHD rzeczywiście to ADHD ma. A w ilu przypadkach ADHD jest używane po prostu jako przykrywka dla złego zachowania. Bo myślę że w wielu.
Co nie zmienia faktu,że oczywiście są dzieci, które rzeczywiście mają ADHD i warto o tym pamiętać, poczytać coś o tym, dokształcić się... szczególnie jak ma się w gromadzie dziecko z ADHD lub takie, które o to posądzamy ;)
Czasem są też na ten temat warszaty organizowane...
A przykład z gejami i lesbijkami jest podobny - myślę, że spora część to ludzie chcący spróbować czegoś innego... A może tak naprawdę nie ma czegoś takiego jak orientacja? :D może to tylko kwestia wychowania w odpowiedniej kulturze i gdybyśmy od małego byli tak wychowywani to związki kobiety z kobietą i mężczyzny z mężczyzną byłyby na porządku dziennym? ;P

A wracając do tematu jeszcze - myślę,że analogia ze szkoleniem zwierząt jest jak najbardziej na miejscu :D Brzmi to może dziwnie, ale rzeczywiście jest całkiem sensowne - nagradzamy za to, co jest pozytywne. Trzeba pamiętać o tym,żeby reagować ZA KAżDYM RAZEM. Bo wydaje mi się, że to może być częstym błędem - że czasem nie zareaguje się w momencie, kiedy zuch coś robi nie tak, innym razem pominie się zucha, który powinien zostać nagrodzony.... Trudno jest pilnować tego i zawsze pamiętać - ale chyba tylko takie zachowanie jest w stanie zapewnić sukces SNiKu. (BTW - zawsze zastanawiam się dlaczego SNiK jest SNiKiem - skoro kar być nie powinno :D no, ale... ;P)
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

g00rek
Stały bywalec
Posty: 1112
Rejestracja: 10 cze 2002, 11:40
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: g00rek » 19 gru 2007, 10:09

beao pisze:Goorek motywatory wyższego stopnia? Co masz na myśli, może jakiś link - chętnie się dokształcę :)
Nie znam się na wychowaniu ponad to czego nauczyłęm się w harcerstwie , znam się na zarządzaniu, a to coś innego. Jednak dzieci to przecież mali dorośli, więc powoli wykształca się to co u dorosłych :)

Jest wiele materiałów które można o tym czytać, teorie motywacji, teorie potrzeb.

To o czym napisałem to prosty Maslow którego znają chyba wszyscy - chociaż można negować to czy zaspokojenie niższych potrzeb warunkuje powstanie wyższych, to sam ich podział jest w miarę ok. Warto zapoznać się z potrzebami wyższymi. Im dziecko starsze tym pewnie więcej wyższych potrzeb pojawia się.

Jest też teoria trzech potrzeb, teoria X, Y McGregora i wiele innych.

Polecam "ZAchowania w organizacji" Robbinsa. Bardzo fajna książka. Jak czyta się ją myśląc o instruktorach :)

http://www.gandalf.com.pl/b/zachowania-w-organizacji/
hm. Michał "g00rek" Górecki
I love BP

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 gru 2007, 10:15

beao pisze:[zwierzęta nie myślą abstrakcyjnie- przynajmniej tak twierdzimy , bo nikt jeszcze nie wpadł na to jak tą dziedzinę nauki zbadać , ale myślą... kombinują] .
Niedawno ogłoszono wyniki badań w Austrii i Japonii, dowodzących, że psy myślą abstrakcyjnie.
To kwestia nauczyciela i jeśli jakiś zuch czegoś nie potrafi to najpierw powinniśmy spojrzeć na własną pracę, może coś nie gra, nie jest dostosowane do umiejętności dzieciaków.
Dokładnie. Jak powiedział komendant mojego pierwszego kursu drużynowych:
jeśli musisz zucha usunąć z drużyny, to poniosłeś porażkę
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 19 gru 2007, 21:24

hmmm... nie chcialabym gasić tak pieknej dyskusji ale pozwolicie ze powroce do mojego pytania.


interesuje mnie co z zuchem ktory przychodzi, bierze udzial w zbiorce ale wydaje sie byc wrogo nastawiony do samego faktu ze zbiorki sie odbywaja, do druhny, do KAZDEJ formu pracy itd.


i powiem z gory-wykluczmy chce zwrocenia na siebie uwagi, bo na to etz wpadlam ale sie pomylilam :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 19 gru 2007, 23:27

Musisz dojść do przyczyny. Bo tak na odległość, to możemy tylko zgadywać. Przyczyn może być mnóstwo. Mnie wydaje się prawdopodobne, że dzieciak ma problemy w domu, a zbiórki przypominają mu, że istnieje inna rzeczywistość, lepsza. Z jednej strony przyciąga go (dlatego przychodzi), a z drugiej uświadamia jego rzeczywistą sytuację, więc wywołuje agresję. Na zasadzie lustra, które uświadamia nam nasze braki. Niektórzy obrażają się za to na lustro.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 20 gru 2007, 01:16

Pogadaj z nim i spróbuj wybadać o co chodzi. Może sam Ci powie dlaczego tak się zachowuje, może powie coś, co Cię jakoś naprowadzi... Bo te dzieciaki, mimo że małe to inteligentne są ;) I czasem potrafią tak na serio pogadać :D
A może w wyniku rozmowy uda Ci się dojść do jakiejś umowy między Tobą a zuchem? ;) Np że dobre zachowanie jest warunkiem pojechania na biwak.
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”