niegrzeczny zuch

Wydział Zuchowy zuchy.zhp.pl
kutujka
Nowicjusz
Posty: 16
Rejestracja: 23 sie 2007, 21:12
Lokalizacja: 16 MGZ, 18 MDSHW
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: kutujka » 10 gru 2007, 20:44

Znacie jakiś sposób na niegrzecznego zucha? Taki maluch potrafi zdezorganizować pracę całej gromady i naprawdę nie raz nie ma już czasem cierpliwości. ;/
Drużynowa 16 MGZ Siódma woda po kisielu im. Kłapouchego, :*
Przeszkadzajka na zbiórkach 18 MDSHW Szczerbiec (;

***
"Kiedy jestem na zewnątrz- chcę być w środku. Kiedy jestem w środku- chcę być na zewnątrz. I bardzo często, chcę być w środku i na zewnątrz w tym samym czasie."

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 10 gru 2007, 21:13

A na czym polega niegrzeczność?
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 10 gru 2007, 23:10

Tutaj jest podobny temat:
http://forum.zhp.pl/viewtopic.php?id=2931

No a poza tym - napisz coś więcej...
W ogóle trudno coś przez forum poradzić, nie znając sytuacji - ale napisz coś więcej - jak sytuacja wygląda, co próbowałaś już zrobić i z jakim efektem - to spróbujemy pomóc :)
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 10 gru 2007, 23:41

Zakuć w dyby, obrzucić pomidorami, a potem 15 publicznych batów ;). A tak na serio to albo zmodyfikuj SNiK(nie twierdze że jest zły bo go nie znam, ale może za mało motywuje) a jak wyczerpały Ci się pomysły to idź do rodziców tego zucha, może on ma problem w domu i na zbiórce odreagowuje, albo urodziło mu się rodzeństwo i w domu "przegrywa" walkę o miejsce przy rodzicach. Ew. może trzeba na zbiórce zrobić więcej ruchowych zajęć. Ot tyle co ja myślę :).
Emot :]

40 pWDHy

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 11 gru 2007, 19:26

a ja mam pytanie które właśnie do tego tematu pasuje.
chodzi konkretnie o SKiN.
Wiem, że karą powinien być brak nagrody itd... Ale co zrobić gdy zuch ewidentnie pomimo "kar" dezorganizuje całą zbiórkę a z a jego przykladem ida inne dzieci widzace ze jedyna konsekwencja jest brak czegos przyjemnego co nie zawsze skutkuje.
o nagrodach uczono mnie duzo. ale jak to ejst z tymi karami? czy i jak moge ukarac "niegrzecznego" zucha? nie chodzi mi o zucha rozbrykanego-na takiego sposoby sa. mam na mysli dzieko ewidentnie ignorujace moje polecenia.
I z gory mowie-rozmowy i tlumaczenia probowałam.
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

Emot
Użytkownik
Posty: 122
Rejestracja: 10 wrz 2007, 21:21
Lokalizacja: 40 pWDHy
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Emot » 11 gru 2007, 20:11

W moim przekonaniu to powiedz mu że ma czerwoną kartkę i nie ma prawa przyjść na następną zbiórkę, a jak po tym nadal będzie zły i niedobry to podziękuj mu serdecznie. Takie jest moje zdanie, bo po co masz się na siłę męczyć dla jednego zucha... No i pogadaj z jego rodzicami ;)
Emot :]

40 pWDHy

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 11 gru 2007, 20:13

Maruuuda pisze:a ja mam pytanie które właśnie do tego tematu pasuje.
chodzi konkretnie o SKiN.
Wiem, że karą powinien być brak nagrody itd... Ale co zrobić gdy zuch ewidentnie pomimo "kar" dezorganizuje całą zbiórkę a z a jego przykladem ida inne dzieci widzace ze jedyna konsekwencja jest brak czegos przyjemnego co nie zawsze skutkuje.
o nagrodach uczono mnie duzo. ale jak to ejst z tymi karami? czy i jak moge ukarac "niegrzecznego" zucha? nie chodzi mi o zucha rozbrykanego-na takiego sposoby sa. mam na mysli dzieko ewidentnie ignorujace moje polecenia.
I z gory mowie-rozmowy i tlumaczenia probowałam.
Nagrodą, zaszczytem, wyróżnieniem jest sam fakt bycia zuchem. Nie każdy może być zuchem. tylko prawdziwy zuch.

Potraktuj udział w zabawie/zbiórce/gromadzie jako nagrodę.

Działa.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 11 gru 2007, 20:28

No ale szczerze mówiąc nie chciałabym stosowac jednak az tak drastycznych metod bo... no coz sama jako zuch bylam modelowym "nigrzecznym" zuchem ktory wszystkie regulaminy i to jak nalezy sie zachowywac mial... wyuczone na pamiec i tyle.
druzynowy meczyl sie ze mna dosc dlugo ale wychowal jakby na to nie patrzec druzynowa.
wiec tak delikatniej bym chciala sprobowac jednak...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

mariuszm
Stały bywalec
Posty: 912
Rejestracja: 11 maja 2005, 21:17
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: mariuszm » 11 gru 2007, 22:49

Zuchy są "niegrzeczne" jak się nudzą. Zuchy są "niegrzeczne", jak chcą zwrócić uwagę innych, bo czują się niezauważane. Zuchy są "niegrzeczne" jeszcze z wielu innych powodów.

Znajdź powód i rozwiąż jego problem, a będzie Ci wdzięczny i nie będzie robił zadymy.
phm. Mariusz Milka
Harcerski Klub Krótkofalowców Podróżników "ZORZA"
http://www.zorza.eu
od stycznia 2007 do września 2008 - Szef Inspektoratu Łączności GK ZHP
http://lacznosc.harcerz.com (dawniej http://lacznosc.zhp.pl)

jstefanska
Użytkownik
Posty: 134
Rejestracja: 30 mar 2007, 16:33
Lokalizacja: 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: jstefanska » 11 gru 2007, 23:19

Czasem delikatniej nie wystarczy....
Drużynowy musi być stanowczy. Ja też mam jednego takiego zucha... Przyszedł w tym roku i od samego początku zachowywał się masakrycznie. Po drugiej zbiórce powiedziałam mu, że jeśli chce być zuchem - musi zachowywać się lepiej (tzn rozmowa była duużo dłuższa, a to tylko wniosek z niej ;) ). To samo powtórzyłam jego rodzicom.
No i jest lepiej. Oczywiście, dziecko nie stało się nagle aniołkiem, ale przynajmniej nie rozwala totalnie zbiórek... A jak jest gorzej to przypominam mu naszą umowę.
Poza tym - czasem jest tak, że mówię zuchowi, że jeśli będzie się tak dalej zachowywał - nie będzie mógł przyjść na następną zbiórkę. Skutkuje. Ale sama nie lubię tej opcji...
W ostateczności - jeśli dziecko w żaden sposób nie będzie wyrażało chęci zmiany zachowania - to można mu podziękować za współpracę. Ale to już totalna ostateczność. Kiedy nie pomagają rozmowy z zuchem, motywowanie go w żadną stronę, rozmowy z rodzicami...
Ale niech takie dziecko spróbuje wyjaśnić - czy chce być zuchem. A jaki zuch powinien być? Jak się powinien zachowywać? A dlaczego on się zachowuje tak jak się zachowuje?
Poza tym - idąc jednak w drugą stronę - czyli nagradzania pozytywów. Na obozie kiedyś wprowadziłyśmy tytuł "Superzucha". Tytuł ten uzyskiwał zuch, który danego dnia się wyjątkowo dobrze zachowywał. I myślę, że można to też przenieść na rok - tylko wtedy albo po każdej zbiórce jest taki zuch wybierany, albo np po cyklu sprawnościowym. Oczywiście na tytule "Superzucha" się nie kończyło :) Taki wyróżniony zuch miał jakiś specjalny przywilej - spełnienie jakiegoś ukrytego marzenia, czy jakąś inną ekstra rzecz :) Jeden zuch, który strasznie nie mógł się doczekać przejścia do drużyny harcerskiej nocował w podobozie harcerskim na pryczy drużynowego :) Inny wypłynął łódką (oczywiście z ratownikiem :) ) na środek jeziora... Jeżeli każda taka nagroda będzie dobrze przemyślana - to będzie to motywowało zuchy :)
HO Joanna Stefańska
drużynowa 307 WGZ "Akademia Pana Kleksa"

sonette
Nowicjusz
Posty: 20
Rejestracja: 13 cze 2007, 15:33
Lokalizacja: 3 POGZ
Hufiec:
Chorągiew:
Kontakt:

Post autor: sonette » 12 gru 2007, 13:45

hmy :) My wprowadziliśmy system żarówkowy. Po każdej zbiórce zuchy same się oceniają przyznając sobie nawzajem żarówki żółta- za dobre zachowanie, czerwona jako ostrzeżenie i fioletowa za złe zachowanie. Potem pod koniec cyklu sumujemy żarówki i szóstka która zachowywała się najlepiej dostaje tytuł szóstki miesiąca i specjalny prezent, a najgrzeczniejszy zuch również dostaje specjalna nagrodę. I wiecie że skutkuje? Nie na wszystkich oczywiście ale większość dzieci naprawde się stara :)
Drużynowa 3 Olsztyńskiej Gromady Zuchowej "Tropiciele Entliczka Pentliczka"

"Entliczek Pentliczek czerwony stoliczek, na kogo wypadnie na tego BęC! :) "

Maciek P
Stały bywalec
Posty: 3472
Rejestracja: 03 mar 2007, 15:55
Lokalizacja: Inspektorat HSG/HSRD
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maciek P » 12 gru 2007, 14:03

jstefanska pisze:Taki wyróżniony zuch miał jakiś specjalny przywilej - spełnienie jakiegoś ukrytego marzenia, czy jakąś inną ekstra rzecz :) Jeden zuch, który strasznie nie mógł się doczekać przejścia do drużyny harcerskiej nocował w podobozie harcerskim na pryczy drużynowego :) Inny wypłynął łódką (oczywiście z ratownikiem :) ) na środek jeziora... Jeżeli każda taka nagroda będzie dobrze przemyślana - to będzie to motywowało zuchy :)
Też to stosowaliśmy. Poza tym, ponieważ gromada (wtedy drużyna) miała obrzędowość rycerską, to wyróżniony był zaliczany do Gwardii Królewskiej (prawo siadania obok druhów) lub zostawał Chorążym albo Przedchorągiewnym. Cały system był taki, że można było jakoś wyróżnić wszystkie zuchy. I teraz pominięcie jakiegoś było straszną karą. Szczególnie jak pominiętych było kilku na 20.

Efekty wychowawcze? Z tych zuchów połowa została instruktorami, a większość była zaczynem dwóch kolejnych drużyn (harcerskiej i wędrowniczej).
Ostatnio zmieniony 12 gru 2007, 14:05 przez Maciek P, łącznie zmieniany 1 raz.
Maciej Pietraszczyk 503-664-824
hsg@zhp.pl; maciej.pietraszczyk@strazgraniczna.pl

Nad sruby korouhev zavlála, to v¹ak neznaèí, ¾e je tam sláva,
v¹em vìrným poka¾dé nesmírnou sílu a jednotu dává,
ve znaku kalich, v kalichu víra, jen pravda vítìzí, v pravdì je síla.

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 13 gru 2007, 19:39

Podoba mmi się pomysł z żarówkami ;]

aaaa...podrążę jeszcze troszkę temat bo doświadczenia innych to jednak kopalnia pomysłów przeciez.

Zauważyłam jeszcze jedno "zjawisko" wsrod zuchow, z ktorym akurat, wstyd przyznac, kiepsko sobie radze. Są to "etatowe rozrabiaki"-specyficzny twor przyrodniczy wystepujacy w parach, ktory juz na ktorejs z pierwszych zbiorek nie omieszka poinformowac nas ze "my to jestesmy najgorsi w klasie i pani sama mowi ze z nami sobie nie daje rady". tacy etatowi rozrabiacy to dzieciaki z ktorymi czesto nawet nauczyciele ( a dzieci to przeciech ich praca!) nie daja sobie rady. Tacy rozrabiacy w pojedynke sa swietni-wulkany energii ktora nalezy tylko dobrze ukierunkowac, pelni zapalu i z glowa pelna swietnych pomysłow, jednak gdy jeden widzi drugiego MUSZA na sile udowadniac sobie nawzajem, ze druhna jest glupia, a mnie to nie interesuje, a to glupie jest, a po co, a ja nie zrobie, a ja chce tak a nie tak , a ja i tak wejde na drzewoitd...

ja wiem, ze tacy "rozrabiacy" popisuja sie przed soba ale jak zaregowac-nie wiem. probowalam wydaje mi sie wszystkiego ale skutki sa marne-tzn sa ale na krotko...
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

malrza
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 05 wrz 2007, 19:54
Lokalizacja: 66GZ "Wesołe Nutki" ;))
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: malrza » 16 gru 2007, 15:55

To chyba taki "niegrzeczny zuch" trafia się przynajmniej jeden w każdej gromadzie ;)
Ja również mam takiego u siebie.. i jak zdarzy się, że czasem nie ma go na zbiórkach, to jest miło sympatycznie i wszyscy dobrze się bawią. Nawet chłopcy, którzy przy tym "niegrzecznym" starają się być równie nieznośni, to bez niego idealne dzieci.
Też zastanawiałam się nad rozwiązaniem tego problemu i znalazłam dwa rozwiązania.
Pierwszy, to "lista sporów", którą postanowiłam wprowadzić w harmonogram każdej zbiórki po przeczytaniu któregoś z postów na tym forum. Zuchy wpisują powstałe podczas zbiórki spory, a pod koniec zbiórki, jeżeli sami ich nie rozwiążą, to w kręgu rady staramy się to wszystko dobrze załatwić. Najwięcej sporów jest właśnie z tym urwisem i jak po raz któryś obiecuje, że będzie grzeczny, bo widzi że kolegom przeszkadza jego zachowanie, to czasem mu sie nudzi rozrabianie.. no sprawdza się w 70%, bo czasem tworzy kolejne konflikty..:P
A drugi, to umowa między mną i zuchami. "jeden mówi reszta słucha" i kiedy "niegrzeczny zuch" za wszelką cenę stara się wejść mi w słowo, to przestaję mówić i wtedy cała gromada skupia sie na tym, żeby przemówić mu do rozumu "weź bądź grzeczny, bo druhna nie powie o co chodzi w tej zabawie i nie poznamy nowej.." itp.
Póki co radzę sobie bez interwencji rodziców, hee ;)
Pozdrawiam ;)
HO Olla Maura Jeremicz
drużynowa najwspanialeszej 66 GZ "Wesołe Nutki" ;))

ZUCH jest dzielny,
ZUCH nie kłamie
ZUCH pomaga zawsze mamie! :)

Maruuuda
Użytkownik
Posty: 146
Rejestracja: 21 mar 2007, 20:06
Lokalizacja: 1RŚGZ
Hufiec:
Chorągiew:

Post autor: Maruuuda » 17 gru 2007, 16:57

Te dwie metody też znam i stosuje.
szkoda tylko, że zawsze jest jakies "ale"

moze trafilam po porstu na pare "wybitnych" na ktorych takie sposoby akurat nei dzialają :)

tez sobie narazie radze, ale czasami po prostu mnie psychicznie meczy nieustanne upominanie moich "wyjątkowych" :)
Tylko dzieci wiedzą, czego szukają...
(Antoine de Saint-Exupery)

ODPOWIEDZ
nowoczesne kuchnie warszawa

Wróć do „Zuchy”